Strona główna · Wskazówki dla jąkających · Autoterapia jąkania · Forum · Jak pomóc osobie jąkającej? · FAQ · Kontakt
Logowanie
> Nazwa Użytkownika

> Hasło

Zapamiętaj mnie
Zaloguj jako ukryty



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Kluby J
Czat
Materiały archiwalne
Wiadomość
Aby móc czytać całe forum i brać czynny udział w dyskusji należy się zarejestrować, a następnie zalogować w serwisie.
Zobacz Temat
Demostenes.eu to największy w Polsce wortal poświęcony jąkaniu | Ważne treści | Jąkanie ogólnie
Strona 1 z 7 1 2 3 4 > >>
Autor Dziwne traktowanie jąkających się w szkole, na uczelni, w pracy....? podziel się doświadczeniami
kasia87
Użytkownik

brak
Dodane dnia 29-12-2009 14:28 #1
Hej

czasami zdarza się, ze ludzie dziwnie reagują w rozmowie z osobą jąkającą się. Peszą się, nie wiedzą jak się zachować, jak traktować rozmówcę. Nie wiedzą, jak zareagować, jesli np. nie zrozumieją tego, co jąkający chce powiedzieć.
Bywa, ze postawa, nazwijmy to jako "własciwie nie wiem, jak Cię traktowac", przenosi się na inne obszary relacji. mam tu na mysli ocenianie (w przypadku nauczyciela), egzekwowanie wiedzy i umiejetnosci, współpraca na uczelni albo w pracy.
Jesli zdarzyły się wam jakies komiczne, tragiczne, intrygujące sytuacje.. opiszcie je tutaj ;)



Opowiem o swojej..

(może małe intro ;))

marzyłam o studiach filologicznych albo o dziennikarstwie. Zdawałam sobie sprawę jednak, ze jako jąkałam nie dam sobie rady. Obawiałam się deszczu krytycznych komentarzy, ze nie powinnam znalezc się na takim kierunku, że po prostu się nie nadaję a pcham się na siłę (a na moim miejscu mógłby być inny student "niejąkała)).

zdałam na studia artystyczne. Myslałam, ze będe bezpieczna, ze studia plastyczne to będzie taki swoisty bufor bezpieczenstwa, ze będzie mało zajęc teoretycznych, ze nikt nie będzie mi kazał stawac na bacznosc i wygłupiac się z publicznym mówieniem.
(co dziwnego, bez problemu zaliczyłam praktyki pedagogiczne)

Pamiętam "zabawną" sytuację z III roku. Ostatnie ćwiczenia z estetyki, ważą się losy studentów (kto zostanie zwolniony z egzaminu a kto nie).
wykładowca prosi mnie na chwilę do pokoju nauczycielskiego..i zaczyna się głupio tlumaczyć..."wie Pani, czytałem Pani referat, bardzo dobry, nooo... no... ale rozumie Pani..... ja nie mam pojęcia jak pania traktowac... jak oceniać..... na zajeciach Pani mało co się zgłaszała... ja wiem, ze problemy.. z tym... (własciwie to był monolog, bo jak sroka w gnat patrzyłam sie na niego, nie wiedząc o co chodzi).... no ale wie pani.... nie mogę zwolnic pani z egzaminu.... bo komus bedzie przykro, ze wiecej slow powiedział od Pani na zajeciach.. zglaszal sie czesciej.... no.. a ja musze byc sprawiedliwy... tak.. wiem.. pani zglaszała sie na kazdym zajeciach...chcialbym jedynie, zeby pani nie bylo przykro, bo oczywiscie zasluguje Pani na piatke i zwolnienie z egzaminu, ale inni... no tego... mowili dłuzsze zdania i wiecej".

Miałam ochotę rozesmiac sie :p. Powiedziałam mu tylko tyle, ze to jedynie od niego zalezy, jak ocenia przygotowanie się i aktywnosc studentów na zajęciach, I czy wyżej ceni słowną watolinę, czy konkretne i wartosciowe wnioski oparte o wiedzę. Podziękowałam i wyszłam.
jak dziecko poryczalam się za drzwiami...
kolezanki pdesżły i spytały się o co chodzi...
chciałam powiedzieć, ze.."prof x nie zwolni mnie z egzaminu dlatego, ze się jakam". nie nie mogłam tego z siebie wydusic, kilka marnych słów a zalegały jak kamienie.
przesiedziałam cale cwiczenia na koncu sali.
na koncu prof podał listę ludzi zwolnionych z egzaminu, aby podeszli z indeksami.
ja tez na tej liscie byłam.

zero radości.
w tej chwili juz wiedziałam, ze nie na IV roku nie pójdę do pana x na seminarium magisterskie.




"Ty i ja to trójkąty o czterech bokach"

PP
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dziwne traktowanie jąkających się w szkole, na uczelni, w pracy....? podziel się doświadczeniami
marcelo69
Użytkownik

brak
Dodane dnia 29-12-2009 15:13 #2
ja to ogolnie mam tak jak tyy w sieci pisze na gg duzo poniewaz mam temat mam gadane ale w realu boje sie ludzi..ich reakcjii..
zatne sie w co 8 slowie i wtedy taki dreszcz po mnie przechodzi ze mowie sobie ,,nie koniec nie rób sobie zlej opinii,, - wole byc gdzies z boku niz zeby mieli sie ze mnie smiac mimo ze nie jąkam sie az tak bardzo no ale zawsze jednak ;/
9995541 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dziwne traktowanie jąkających się w szkole, na uczelni, w pracy....? podziel się doświadczeniami
Parsi
Administrator

avatar
Dodane dnia 29-12-2009 15:42 #3
Wzruszające Kasiu.. przykre, że pedagodzy potrafią się w ten sposób zachować. Jeśli nie od nich wymagać akceptacji, to od kogo???
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dziwne traktowanie jąkających się w szkole, na uczelni, w pracy....? podziel się doświadczeniami
Ewelina
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 29-12-2009 17:37 #4
kasia87 - wiem jak to jest i wiem co wtedy czułaś, miałam wiele przykrych sytuacji w szkole, po których właśnie tak jak Ty wyłam do księżyca, płakałam po nocach. byłam zła czemu tak jest, czemu ja mam tą głupią wadę, a inni nie, nie mogłam odpowiadać na lekcjach, zgłaszać się do odpowiedzi, a nie raz znałam odpowiedź i bardzo bym chciała odpowiedzieć, a siedziałam sama spośród 30 osób w klasie jak ta ofiara co nigdy nic nie wie. to było przykre i wplątało mnie w depresję. musiałam się z tym wszystkim pogodzić i chyba tak najlepiej, bo więcej złości wprowadziłoby mnie w jakąś chorobę.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dziwne traktowanie jąkających się w szkole, na uczelni, w pracy....? podziel się doświadczeniami
kasia87
Użytkownik

brak
Dodane dnia 30-12-2009 20:08 #5
Ewelina ;)
dzieki za wpis...
to, ze dzielimy podobne problemy daje niesamowite wsparcie :)
taka mikrowspólnota na cieniutkich niteczkach



"Ty i ja to trójkąty o czterech bokach"

PP
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dziwne traktowanie jąkających się w szkole, na uczelni, w pracy....? podziel się doświadczeniami
Masti
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 30-12-2009 21:19 #6
Hmm...jednak innym ludziom też należy się trochę zrozumienia i już nie bądźmy, aż tak krytyczni :) Ci ludzie, którzy tak się zachowują nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji i nie zostali nigdy nauczeni jak powinni się zachować. Przypomina mi się sytuacja z ludźmi niepełnosprawnymi a bardziej z niewidomymi. Kiedy ich widzę to poprostu kraja mi się serce ale jak widziałem, że sobie nie radzą to nie wiedziałem jak się zachować, stałem zagubiony...dopiero reakcja innego człowieka pokazała mi co należy robić. To pokazuje mi, iż takie osoby, które dziwnie reagują to nie jest ich wina, poprostu nigdy nie widzieli jak trzeba się w danej sytuacji zachowac.

Akurat tu bronie tych ludzi, aczkolwiek jeśli ktoś się naśmiewa itp. to to już jest zwyczajne chamstwo :)

Na dzień dzisiejszy ciężko jest mi sobie przypomnieć jakąś wybitnie złą sytuację...wiele ich było a każda była równie ohydna :)


"Jeśli coś kochasz to ta miłość Ci się odwdzięczy"
Edytowane przez Masti dnia 30-12-2009 21:20
4344430 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dziwne traktowanie jąkających się w szkole, na uczelni, w pracy....? podziel się doświadczeniami
Ewelina
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 31-12-2009 09:23 #7
mnie też nigdy nie uczono jak się zachować, ale jakoś sama wiedziałam że z takich osób nie należy się naśmiewać, trzeba być cierpliwym i wyrozumiałym. Mnie tego rodzice nie uczyli, swój rozum mam i dobre serce.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dziwne traktowanie jąkających się w szkole, na uczelni, w pracy....? podziel się doświadczeniami
kasia87
Użytkownik

brak
Dodane dnia 31-12-2009 12:19 #8
Przez 6 lat chodziłam do szkoły integracyjnej. Byłam w klasie z dzieciakami z róznymi dysfunkcjami. nauczyło mnie to szacunku do drugiego człowieka, cierpliwości, pokory. I umiejętności cieszenia się z drobiazgów.


"Ty i ja to trójkąty o czterech bokach"

PP
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dziwne traktowanie jąkających się w szkole, na uczelni, w pracy....? podziel się doświadczeniami
neokid

brak
Dodane dnia 31-12-2009 12:45 #9
Ja raczej nie spotykam się z dziwnym traktowaniem lub przynajmniej nie na tyle dziwnym, żeby jakoś mi utkwiło w pamięci. Najczęstsze sytuacje to kiedy mam "głośny blok", zaczynam powtarzać jakąś sylabę i znajomi nie wiedzą czy mają pomóc mi dopowiedzieć to słowo czy czekać, aż sam sobie poradzę. Widzę tę niepewność na ich twarzach :) W sumie nie ma w tym nic złego. Inna tym razem denerwująca już sytuacja to kiedy jadę autobusem, tramwajem czy jestem w jakiejś knajpie lub innym zatłoczonym miejscu z kimś gadam i w pewnym momencie po raz kolejny łapię "głośny blok" i wtedy ludzie zaczynają na mnie spoglądać (czasami nawet odwracają głowę). Domyślam się, że to chyba z ciekawości, bo chcą zobaczyć jak wygląda jąkała :) Oczywiście ja nie pozostaję dłużny i też wbijam w nich swój wzrok, wtedy momentalnie każdy "ciekawski" się peszy.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dziwne traktowanie jąkających się w szkole, na uczelni, w pracy....? podziel się doświadczeniami
Masti
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 31-12-2009 13:04 #10
Ewelina napisał/a:
mnie też nigdy nie uczono jak się zachować, ale jakoś sama wiedziałam że z takich osób nie należy się naśmiewać, trzeba być cierpliwym i wyrozumiałym. Mnie tego rodzice nie uczyli, swój rozum mam i dobre serce.


Pisząc tego posta miałem trochę inny zamysł...chodziło mi o raczej inną kwestię nauki zachowania się. Dam przykład:
-Jeśli widzisz osobę niewidomą i będzie w lekkim zakłopotaniu to raczej nie podejdziesz i nie pomożesz bo nie widziałeś żeby ktoś tak robił i nikt Cie nie nauczył, żeby pomóc. Ja raz widziałem jak pewna starsza pani pomagała niewidomym i już, że jak np. idą na czerwonym świetle, wchodzą prosta na słup, trzeba podbiec i powiedzieć by uważali bo to i to. Takiego zachowania trzeba się poprostu nauczyć.
- Teraz odnośnie jąkających się. Taki człowiek, który wie, że istnieje jąkanie, ale nie wie jak się zachować to będzie stać i słuchać, ale nie ma kompletnego pojęcia jak powinien się zachować(nie wie, że powinien być uprzejmy, dać dokańczać słowa itp.) bo nikt mu nie pokazał, więc temu takich ludzi usprawiedliwiam, bo często robią przykrość nieświadomie...

Z jąkaniem miałem sporo nieprzyjemności, ale raczej nikt na siłe nie chciał by było mi z tego powodu smutno, więc temu na nikogo się nie gniewam :)

O pokorze nawet nie wspominałem bo wydaje mi się, że każdy z nas ma ją już zaczepioną poprzez swoją sytuację.

neokid napisał/a:
Ja raczej nie spotykam się z dziwnym traktowaniem lub przynajmniej nie na tyle dziwnym, żeby jakoś mi utkwiło w pamięci. Najczęstsze sytuacje to kiedy mam "głośny blok", zaczynam powtarzać jakąś sylabę i znajomi nie wiedzą czy mają pomóc mi dopowiedzieć to słowo czy czekać, aż sam sobie poradzę. Widzę tę niepewność na ich twarzach :) W sumie nie ma w tym nic złego. Inna tym razem denerwująca już sytuacja to kiedy jadę autobusem, tramwajem czy jestem w jakiejś knajpie lub innym zatłoczonym miejscu z kimś gadam i w pewnym momencie po raz kolejny łapię "głośny blok" i wtedy ludzie zaczynają na mnie spoglądać (czasami nawet odwracają głowę). Domyślam się, że to chyba z ciekawości, bo chcą zobaczyć jak wygląda jąkała :) Oczywiście ja nie pozostaję dłużny i też wbijam w nich swój wzrok, wtedy momentalnie każdy "ciekawski" się peszy.


Jednak też tak mam:) Temu bardzo nie lubie rozmawiać jak jest dużo osób :)


[EDIT]
O przypomniała mi się pewna śmieszna sytuacja:siedziałem z kolegami w furze i odwalaliśmy fazy na CB przy granicy polsko-białoruskiej...i ja gadałem spokojnie, bez jąknięcia jakieś rzeczy, wszyscy śmiech, ja się śmieje i pewnego razu się zająkałem i odzew na CB: "nie dość, że głupi to jeszcze się jąka" :D Wszyscy zamilkli a ja totalnie zagłuszony :p


"Jeśli coś kochasz to ta miłość Ci się odwdzięczy"
Edytowane przez Masti dnia 31-12-2009 13:09
4344430 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dziwne traktowanie jąkających się w szkole, na uczelni, w pracy....? podziel się doświadczeniami
zeblaj
Użytkownik

brak
Dodane dnia 01-01-2010 21:26 #11
Mój pierwszy post na tym forum. :)

Jestem na ostatnim roku studiów technicznych i nie dawno zacząłem pracę jako inżynier w dużej międzynarodowej firmie. Idąc na studia techniczne, miałem nadzieję, że inżynier nie musi tyle nawijać co filolog itp. a jednak wcale tak nie jest, inżynier też pracuje z ludźmi.

Teraz każdy dzień jest wyzwaniem, walką z samym sobą, ze stresem.

Jak zachowują się ludzie, z którymi rozmawiam?

1. Ci położeni niżej w hierarchii w momencie gdy następuje blok zaczynają mi się podejrzliwie przyglądać, tak jakby wątpili w moje umiejętności i zajmowane stanowisko. Z początku upokarzające - przychodzi mi myśl: skoro Ty się nie jąkasz to jesteś w jakiś sposób lepszy ode mnie, może lepiej sprawdził byś się na moim stanowisku... na szczęście ta myśl umiera w momencie gdy okazuje się że jestem jednak bardziej kumaty.

2. Osoby w moim dziale, ten sam poziom w hierarchii - najgorszy jest początek, gdy musisz wejść w grupę - nie zrobisz tego jeżeli nie będziesz się odzywał, będąc jąkałą podświadomie tego unikasz. A tu trzeba się silić na jakieś żarty. Na początku podlegasz ocenie środowiska. Załóżmy, że opowiadasz kawał i masz bloka na "płęcie" - deko żałosne - lepiej siedzieć cicho bo ludzie nie wiedzą czy mają się śmiać :) Patrzą się na mnie podejrzliwie... nie wiem co myślą, ale traktują mnie z dystansem. Zazdroszczę osobom, które zaczęły ze mną, a są bardziej zintegrowane z resztą załogi. Jak wiadomo to pomaga przetrwać dzień w pracy. Daje lepsze samopoczucie psychiczne i odprężenie.

3. Szefostwo. Tu niewątpliwie jest najtrudniej. Tu Cię oceniają. Czy rzeczywiście jestem tak dobry, że są w stanie znieść moje bloki i nerwową komunikację...

Najważniejsze to nie dać po sobie poznać, że Twoje bloki działają negatywnie na twoją psyche, olać to, bardzo prosta recepta, tylko jak ją zrealizować...

W moim przypadku bardzo przydaje się umiejętność 'lawirowania' słownego - omijam słowa-bloki, ale stres rośnie...

Sorki, że trochę zboczyłem z tematu, ale musiałem trochę z siebie wyrzucić.

Pozdro dla wszystkich walczących ze swoim 'złym duchem' :)
4743124 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dziwne traktowanie jąkających się w szkole, na uczelni, w pracy....? podziel się doświadczeniami
neokid

brak
Dodane dnia 02-01-2010 12:56 #12
zeblaj napisał/a:
W moim przypadku bardzo przydaje się umiejętność 'lawirowania' słownego - omijam słowa-bloki, ale stres rośnie...
Musisz na to też trochę uważać, bo takie bardzo częste zastępowanie słów (w jakimś sensie pójście na łatwiznę) może odbić się niekorzystnie na samych blokach, tzn. z czasem liczba bloków może wzrastać. IMO lepiej ograniczyć tego rodzaju "zabiegi" do minimum co nie znaczy, że należy zupełnie z nich zrezygnować.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dziwne traktowanie jąkających się w szkole, na uczelni, w pracy....? podziel się doświadczeniami
Parsi
Administrator

avatar
Dodane dnia 02-01-2010 18:21 #13
No no Zeblaj jesteś żywym przykładem że pomimo jąkania można zajść wysoko w życiu zawodowym! Jak sobie radzisz/łeś na studiach? Czy jąkanie przeszkadza bardziej w nauce czy w pracy?
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dziwne traktowanie jąkających się w szkole, na uczelni, w pracy....? podziel się doświadczeniami
kasia87
Użytkownik

brak
Dodane dnia 03-01-2010 20:58 #14
matura ustna z polskiego byla straszna,
ciarki mam do dzis


"Ty i ja to trójkąty o czterech bokach"

PP
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dziwne traktowanie jąkających się w szkole, na uczelni, w pracy....? podziel się doświadczeniami
Masti
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 03-01-2010 22:10 #15
Ja tam jakoś jeszcze tym się nie przejmuje...jak będę miał wielkiego stresa to walne sobie dwa kielony przed i marsz na gadkę !:D


"Jeśli coś kochasz to ta miłość Ci się odwdzięczy"
4344430 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dziwne traktowanie jąkających się w szkole, na uczelni, w pracy....? podziel się doświadczeniami
Ewelina
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 04-01-2010 12:59 #16
wiecie, ja miałam okazje iść do szkoły średniej - zaocznej ale tego nie zrobiłam właśnie ze względu na tą wadę mowy. nawet byłam zapisana ale nie poszłam. strach przed odpowiedziami ustnymi, strach przed ustną maturą od razu mnie z tego wycofał. ch... że na starość nie będę dostawać pieniędzy - emerytury, renty, może znajdę się na ulicy przez swoja wadę, nie wiem co będzie, ale wiem że dobrze nie będzie przez to że nie mam szkoły. nikt by mnie do pracy nie przyjął bez średniej i matury, nawet na sprzątaczkę heh. dobrze że jeszcze robię to co robię póki mogę, a jak nie będę mogła to źle się to skończy. a wszystko przez to że mam wadę jaką mam. ludzie myślą że ja jestem wstydliwa po prostu. g... prawda, jestem odważniejsza od nich wszystkich, ale nie wiedzą co to jest za wada.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dziwne traktowanie jąkających się w szkole, na uczelni, w pracy....? podziel się doświadczeniami
PIOTREK
Użytkownik

brak
Dodane dnia 04-01-2010 15:49 #17
zgadzam sie z toba wszyscy tez myslą ze jestem wstydliwy ale tak nie jest ja poprostu nie chcem zeby sie na mnie głupio patrzyli jak sie zatne a póznie nie bede mogł slowa powiedziec
5104775 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dziwne traktowanie jąkających się w szkole, na uczelni, w pracy....? podziel się doświadczeniami
Ewelina
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 04-01-2010 17:32 #18
easy-rider - Ty albo się nie jąkasz albo prawie wcale, bo widzę że nie wiesz jaki to jest zajebisty stres iść z wadą mowy do szkoły! Nie zrozumiałeś, piszę że gdyby nie wada mowy to bym wszystko zrobiła i wreszcie by ludzie zobaczyli że jestem odważna. teraz nie ma mowy bym poszła do szkoły, po co sobie szkodzić? tak samo jakbym wbiła sobie nóż w serce. Zawsze wszystko było formalnością, ale to nie zmienia faktu że tak i tak trzeba stanąć przed ludźmi i mówić i ja wiem co robię, nie poszłam bo wiem że bym tylko zmarnowała te kilka lat na naukę a i tak bym nie zdała tej matury, jestem tego pewna. A na dodatek to by było aż kilka lat zaj.... stresu! jeszcze bardziej by mi się pogorszyło. Byłam wystarczająco długo w szkole i co dzień płakałam, nie chcę znowu przez to przechodzić.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dziwne traktowanie jąkających się w szkole, na uczelni, w pracy....? podziel się doświadczeniami
pawel23
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 04-01-2010 18:02 #19
Do Ewelina ja też się jąkam. Chodziłem do szkoły średniej. Gdy nauczyciele mnie pytali mówiłem nie umiem. Ale na szczęście były też kartkówki,prace klasowe. Super ocen nie miałem ale przeszedłem. Co do ustnej matury wypiłem dwa kieliszki i krople uspokajające nervosol (prezentacji nauczyłem się na pamięć słowo w słowo) na niemcu tak samo. Teraz chodzę na studia I rok. Jakbyś chciała to byś mogła. Z czego co czytałem Twoje poprzednie posty to masz chłopaka. Czyli aż tak bardzo Ci to nie przeszkadza.



Za to przeszkadza mi to w kontaktach towarzyskich szczególnie z dziewczynami. Ponieważ rozmowa taka nie jest ułożona jak ustna matura. Ale mam dobrego kolegę który umówił mnie na takie spotkanie z jego siostrą cioteczną bardziej randkę
17018996 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dziwne traktowanie jąkających się w szkole, na uczelni, w pracy....? podziel się doświadczeniami
Fenixs88
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 04-01-2010 18:02 #20
easy_rider napisał/a:
Ewelina napisał/a:
wiecie, ja miałam okazje iść do szkoły średniej - zaocznej ale tego nie zrobiłam właśnie ze względu na tą wadę mowy. nawet byłam zapisana ale nie poszłam. strach przed odpowiedziami ustnymi, strach przed ustną maturą od razu mnie z tego wycofał. ch... że na starość nie będę dostawać pieniędzy - emerytury, renty, może znajdę się na ulicy przez swoja wadę, nie wiem co będzie, ale wiem że dobrze nie będzie przez to że nie mam szkoły. nikt by mnie do pracy nie przyjął bez średniej i matury, nawet na sprzątaczkę heh. dobrze że jeszcze robię to co robię póki mogę, a jak nie będę mogła to źle się to skończy. a wszystko przez to że mam wadę jaką mam. ludzie myślą że ja jestem wstydliwa po prostu. g... prawda, jestem odważniejsza od nich wszystkich, ale nie wiedzą co to jest za wada.


Nie obraz sie ale w tym co piszesz jest 0 logiki. Piszesz ze jestes zajebiscie odwazna ale boisz sie zaczac szkole? Sorry ale cos jest nie halo. Wez sie w garsc i zacznij ta szkole czy o czym tam myslisz. A matura to teraz tylko formalnosc.


Tylko pamiętaj easy_rider , że nie wszyscy są "twardzielami". Ja też jak się jąkałem nie poszedłem na studia które chciałem. Poszedłem do szkoły jako masażysta mało gadania dużo pracy rękoma stwierdziłem , że tak mi będzie lepiej. Bo nie będę musiał się wstydzić , męczyć i co najważniejsze prowadzić jak skomplikowanych rozmów. Dopiero na terapii pozbyłem się tego wstydu , to terapia otworzyła we mnie takie coś , że wchodziłem na najwolniejszym etapie do sklepu i miałem w dupie czy w środku jest 324324532 osób , robiłem to co miałem robić i szedłem dalej. Ale przed terapią nie było do dla mnie najprostszą sprawą , choć jak ludzie twierdzili jąkałem się tylko sporadycznie , ale to na twarzy , ale w środku w sobie czułem cały czas jąkanie i niepewność. Być może formalność to matura są różne typy ludzi i nauczycieli , niektórzy podchodzą do Twojej wady ze spokojem , spokojnie wysłuchają Twojej wypowiedzi , inni Cię zleją i jeszcze wyśmieją. A co najważniejsze , piszesz , że Ewelina w tym co piszę ma 0 logiki.. Nieprawda , ja też byłem odważny , radziłem sobie w życiu jakoś , ale nie chciałem iść na studia przez jąkanie i przez stres i wszystko co towarzyszy jąkaniu. Teraz po terapii mogłem sobie pozwolić na studia i nie ukrywam jestem mega zadowolony. Pozdrawiam








Ile krwi jesteś w stanie przelać, by ratować swoje życie?
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 1 z 7 1 2 3 4 > >>
Skocz do Forum: