Strona główna · Wskazówki dla jąkających · Autoterapia jąkania · Forum · Jak pomóc osobie jąkającej? · FAQ · Kontakt
Logowanie
> Nazwa Użytkownika

> Hasło

Zapamiętaj mnie
Zaloguj jako ukryty



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Kluby J
Czat
Materiały archiwalne
Wiadomość
Aby móc czytać całe forum i brać czynny udział w dyskusji należy się zarejestrować, a następnie zalogować w serwisie.
Zobacz Temat
Demostenes.eu to największy w Polsce wortal poświęcony jąkaniu | Ważne treści | Jąkanie ogólnie
Autor Książka Doreen Lenz Holte „Voice unearthed”
virino
Użytkownik

brak
Dodane dnia 11-11-2015 13:18 #1
Książka napisana przez matkę jąkającego chłopca. Wydana w 2011, w Stanach. Zaczęłam czytać i już wiem, że chciałabym, żeby przeczytało ją, jak najwięcej rodziców. Polecam!
Poniższy fragment dotyczy terapeutek jąkania i późniejszej terapii chłopca. Jak dla mnie strzał w punkt. Rozmawia z mamą.

"One chciały, żebym mówił ich głosem. Mówiły 'Powiedz to dokładnie jak ja - dokładnie.' Pamiętam, że mówiłem kobiecym głosem za każdym razem, gdy tam byłem. A najgorsze było nagrywanie moich rozmów, ponieważ słuchanie tego jak źle mówi, powodowało u mnie depresję. Nie tak powinieneś mówić! Więc znowu wracałem do mowy kobiecym głosem. Były bardzo miłe, a ich gabinety były wypełnione tak wieloma zabawkami, lecz nigdy nie mogłem się niczym pobawić! Nie, musieliśmy iść do tego wielkiego, białego, ciemnego, bezokiennego pokoju. Lecz wyglądało na to, że gdy przestawałem się jąkać pozwalały mi bawić się tymi wszystkimi zabawkami. Czułem się przez to trochę głupio - dostawałem to całe specjalne leczenie, którego naprawdę nie chciałem, ponieważ nie wiedziały czego naprawdę potrzebowałem - czyli niczego! Powinnaś była mnie zawrócić i powiedzieć mi 'Nie potrzebujesz tego synku' i odwieźć mnie bezpiecznie do domu. Jeśli potrzebowałem czegokolwiek to tego, by o tym zapomnieć - nie myśleć o tym - i w tym problem, ponieważ one zawsze mówiły mi, że moja mowa jest problemem, a ona nim nie jest, to po prostu sposób mówienia. Przestałem tak dużo mówić, ponieważ powiedziały, że mówię źle - zawsze kazały mi mówić nowo poznanym osobom o moich problemach z mową. Było to trochę krępujące. Nie było to w porządku. Myślę, że nie miało to znaczenia. Nie rozumiałem dlaczego wszystko musiało skupiać się na mojej mowie. Wtedy byłem młody i myślałem, że wszyscy dorośli mają rację. Oczywiście w końcu odkryłem prawdę.

Dzisiaj Eli ma piętnaście lat. Od trzech lat, zamiast odwiedzać ranczo, bierze udział w comiesięcznych spotkaniach dr Halvorsona dla jąkających się osób w Uniwersytecie Wisconsin, River Falls. Inni rodzice, logopedzi, nastolatki i jąkający się dorośli oraz studenci zbierają się, by uczyć się od siebie nawzajem. Zapytałam Eliego, czego się z tego nauczył. Ponownie, to są jego słowa:

Odkąd zacząłem tam chodzić mam lepsze odczucia względem mowy. Wcześniej mówiono mi, że nie ma nic złego w jąkaniu się, gdy mówisz, lecz z jakiegoś powodu czuję, że jest znaczna różnica między tym, a wiedzą, że nie ma nic złego w mowie, gdy się jąkasz. Nauczyłem się, że jąkanie jest ważne, ponieważ takim je czynimy, a nie oznacza to, że nie powinniśmy o tym mówić.
Chodzenie na terapię zrodziło w mojej głowie pogląd, że jąkanie jest złe. Mówiono mi, że nie ma w tym nic złego, a potem mówiono mi bym tego nie robił. To jest naprawdę demoralizujące dla ludzi leczonych w ten sposób; czasami mówią oni o tym właśnie w ten sposób. Zakorzeniło się to na lata i ciężko jest to wymazać. Wciąż jest we mnie część, która nie jest w stanie pogodzić się z tym, że się jąkam. Nie jestem jeszcze w stanie normalnie powiedzieć komuś 'Jąkam się.' Lecz dzięki spotkaniom w River Falls mam uczucie, że wkrótce będę w stanie to zrobić oraz, że wszystko się poprawia."
Edytowane przez virino dnia 11-11-2015 13:21
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Książka Doreen Lenz Holte „Voice unearthed”
virino
Użytkownik

brak
Dodane dnia 29-01-2016 17:57 #2
Książkę tę autorka pisała głównie dla rodziców, by mogli stać się lepszym wparciem dla swoich jąkających dzieci. Jednak również dla logopedów, nauczycieli, studentów, ludzi zajmujących się zaburzeniami mowy, ale też wszystkich mających kontakt z jąkającymi dziećmi i chcących im lepiej pomóc i lepiej je rozumieć. Moim zdaniem również dorosłe osoby jąkające mogą sporo z niej wynieść.
Autorka opisuje drogę "przez terapie", swoje próby dowiedzenia się czegoś więcej o jąkaniu, poszukiwaniu skutecznych terapii, uczestnictwo w konferencjach. Wnioski do jakich dochodzi są uniwersalne, niezależne od miejsca zamieszkania...
Książka już jest przetłumaczona (w trakcie korekty, więc wybaczcie pewną 'surowość';) i zainteresowało się nią pewne wydawnictwo!!!!!! Proszę trzymajcie kciuki!

Kolejne fragmenty:

"Był jednak jeden wykład, który zaprzeczał innym. Russ Hicks, który służył w NSA National Board, który pracuje jako ich webmaster oraz który się jąka, zrobił prezentację na temat 'teorii góry lodowej' Josepha Sheehana. Hicks zrobił następny krok w tej teorii, w swojej 'Analogii Góry Lodowej w Jąkaniu'.
Teoria Sheehana porównuje jąkanie do góry lodowej i sugeruje, że tylko mała część jest widoczna (błędy w mowie); znacznie więcej (strach, wstyd, wina, lęk, rozpacz, izolacja, zaprzeczenie) jest ukryte przed nami pod powierzchnią wody. Hicks zrobił kolejny krok w tej analogii, gdy powiedział nam, że kiedy zniszczysz czubek góry lodowej- powtórzenia, przedłużenia, bloki- dół staje się jeszcze większy. W latach pięćdziesiątych, gdy Hicks był jeszcze dzieckiem, kazano mu 'kontrolować swoje jąkanie, a będzie mógł mówić płynnie'.

Każdy wierzył, że po prostu niewystarczająco ciężko pracowałem, że mało mnie to obchodziło... może byłem po prostu niezbyt mądry... nawet ja w to wierzyłem. Skoro możesz to kontrolować przez miesiąc, to czemu nie możesz robić tego do końca życia? Musisz po prostu ciężej pracować - i bardziej o to dbać - lub stać się mądrzejszy. Gdy niszczysz czubek góry lodowej w jąkaniu, to zwykle tylko powiększasz jej dół. Zdejmij 10% z góry, dodaj przynajmniej 15% na dole. Tym sposobem powstaje jąkająca się osoba, która poniosła porażkę. On (lub ona) nie pracował wystarczająco ciężko. Nie obchodziło go to. Po prostu nie jest zbyt mądry. Leniwy, nic go nie obchodzi, głupi... wina, gniew, wstyd... dół góry lodowej właśnie się powiększył. Nie tylko jąka się teraz- ZNOWU- ale ma teraz jeszcze WIĘKSZY bagaż emocjonalny. Zrób to wystarczająco wiele razy, a stworzysz potworny problem życiowy. (Hicks, 2003)

To jest dokładnie to, czego doświadczyliśmy z Elim w ciągu tych lat.
Dlaczego reszta konferencji skupiała się na niszczeniu czubka góry lodowej, skoro powiększało to tylko problem?"


"Umiejętność bezproblemowego komunikowania się jest wielkim priorytetem dla jąkających się dzieci. Większość z nich instynktownie czuje, że wygodne używanie wszystkich tych technik mowy każdego dnia jest niemożliwe i absurdalne oraz w żaden sposób nie jest powiązane z bezproblemową mową.
Skazuje to dzieci i rodziców na ciągłe niepowodzenie. Czy kogokolwiek dziwi to, że dzieci przestają brać udział, przestają wyrażać swoje opinie, przestają zadawać pytania, przestają mówić?"

"Większość dzieci woli nie używać swojego bogatego zestawu technik. Dlaczego? Ponieważ muszą one skupiać całą swoją siłę i energię na każdym słowie zamiast po prostu żyć i być dziećmi. Im większe są oczekiwania na bezbłędną mowę, tym mniej chętniej dziecko będzie mówić - cisza jest łatwiejsza od używania tych technik."


"Film 'Jak zostać królem' jest prawdziwą historią o królu Jerzym VI, który się jąkał. Z pomocą nietypowego terapeuty, Lionela Logue, król był w stanie występować publiczne z niewieloma blokadami i błędami mowy. Film pięknie pokazuje, jak herkulesowy wysiłek król Jerzy VI wkładał w swoje przemówienia używając technik i sztuczek, których nauczył go Logue. Celem było dokończenie całej przemowy przez króla i cel ten został osiągnięty. Jednak jąkał się on dalej przez całe swoje życie.
W reakcji na ten film National Stuttering Association stwierdziło, że wiele zmieniło się od lat trzydziestych zeszłego wieku. Nie jestem pewna, czy to prawda. W dzisiejszych czasach logopedzi są ćwiczeni w nauczaniu technik i sztuczek, które nie zawsze przydają się ich pacjentom poza sesjami terapii, tak jak sztuczki Logue nie pomagały królowi w normalnym życiu."
Edytowane przez virino dnia 29-01-2016 18:14
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Książka Doreen Lenz Holte „Voice unearthed”
virino
Użytkownik

brak
Dodane dnia 09-02-2016 14:37 #3
Podaję linki do strony książki i bloga autorki (wyjątkowo aktualny ostatni wpis). Jest też obecna na FB.

http://www.voiceunearthed.com/
http://voiceunearthed.blogs...gspot.com/
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Książka Doreen Lenz Holte „Voice unearthed”
virino
Użytkownik

brak
Dodane dnia 21-10-2016 11:56 #4
Marzenia się nie spełniają. MARZENIA SIĘ SPEŁNIA! Hura!!!:D
Już jest!!!! http://www.we.pl/terapia-lo...l?sef=hcfp

Jak wiecie, byłam bardzo zainteresowana wydaniem tej książki w j. polskim, ponieważ jestem mamą jąkającego dziecka i sprawę traktuję bardzo osobiście. Jednak rozpoczynając tłumaczenie nie sądziłam, że to się uda (autorka prezentuje odmienne od "klasycznego" stanowisko) i to tak szybko! Serdeczne podziękowania dla dr Kasi Węsierskiej i dr. Adama Ruty. Nie mogłabym sobie wymarzyć życzliwszego podejścia i współpracy.

To unikatowa (pierwsza i póki co jedyna) pod względem treści publikacja w języku polskim prezentująca niespotykane w Polsce stanowisko wobec terapii jąkania dzieci, kierowana do rodziców jąkających dzieci. Co ważne, napisana przez matkę jąkającego dziecka. To "nadzieja, pomoc i POBUDKA", jak pisze Doreen Lenz Holte. Gorąco polecam rodzicom i terapeutom jąkania. Zachęcam do przeczytania również dorosłe osoby jąkające i wszystkich, którzy zainteresowani są zrozumieniem jąkania. Uważam, że ta książka może pomóc w prawdziwym "zobaczeniu" jąkania i wnieść zmianę w tradycyjne podejście.
Edytowane przez virino dnia 21-10-2016 11:56
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Książka Doreen Lenz Holte „Voice unearthed”
Billy
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 30-10-2016 22:33 #5
Virino przekonałaś mnie - kilka dni temu złożyłem zamówienie i teraz niecierpliwie czekam na przesyłkę :)
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Książka Doreen Lenz Holte „Voice unearthed”
virino
Użytkownik

brak
Dodane dnia 01-11-2016 21:40 #6
Billy, może po przeczytaniu podzielisz się swoją opinią o niej? Pozdrawiam:)

Wszystkie osoby czytające tę książkę proszę, żeby przy czytaniu ignorowały przypisy. Niestety nie miałam wpływu na redakcję merytoryczną - trochę z powodu naiwności, a trochę z braku doświadczenia. Ubolewam nad faktem pojawienia się w ogóle niepotrzebnych przypisów i niezbyt udanej przedmowy. Wyrzucam sobie, że nie wskazałam swoich kandydatur w doborze osoby redaktora i nie byłam bardziej stanowcza w wyborze osoby piszącej przedmowę. Naiwnie myśląc, że sama zgoda na wydanie książki świadczy o zrozumieniu jej przesłania.
Zaznaczam jednak, że treść tłumaczenia pozostała niezmieniona.

Przypisy są kompletną porażką i przeczą idei książki, a nawet godzą w dobre imię autorki (sic!). Tak, jak pisałam w postach wcześniej ta książka jest wskazaniem drogi, która jest nieznana w Polsce i nierozumiana przez tzw. środowisko logopedyczne (są logopedzi, którzy są nia zachwyceni:). Stąd mój szok, że została wydana!! To nie jest zwykły "poradnik dla rodziców". To jest apel o tolerancję dla jąkania, o akceptację jąkania, mówi o tym dlaczego są tak ważne. A co więcej wskazuje jak to osiągnąć.

Myślę jednak, że takie zderzenie dwóch światów - jednego prezentowanego przez autorkę i drugiego - tego z przypisów, może dać czytelnikowi wiele do myślenia i uświadomić różnicę między tymi podejściami.
Książka jest wspaniała, na pewno warta przeczytania i po tym co się wokół niej dzieje widać, jak bardzo w Polsce potrzebna.

Bardzo też proszę o niełączenie mojej osoby z treścią przypisów, które są w sprzeczności z treścią książki i z moimi poglądami.



Poniżej zamieszczam rozmowę z Doreen Lenz Holte, autorką książki.
Postaram się w najbliższym czasie dodać tłumaczenie rozmowy.
http://stuttertalk.com/you-...nt-ep-602/
Edytowane przez virino dnia 01-11-2016 21:41
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Książka Doreen Lenz Holte „Voice unearthed”
Roza Sobocinska
Użytkownik

brak
Dodane dnia 04-11-2016 19:13 #7
Przeczytałam z wielkim zainteresowaniem książkę "Głos odzyskany" Doreen Lenz Holte i uważam, że jest to cenna pozycja dla rodziców dzieci z jąkaniem oraz nie tylko. Gratuluję przedsięwzięcia Tłumaczom - Tatianie Sokali i Joachimowi Ferlin, którzy zrobili to solidnie i tym samym dali szansę, aby ta pozycja dotarła do polskiego czytelnika.
Opisana przez matkę dziecka jąkającego jej determinacja w poszukiwaniu skutecznej pomocy swojemu synowi oraz jej podejmowane wysiłki w kierunku poznania problemu jąkania dają obraz wielkich trudności w dotarciu do mądrej pomocy osobom z jąkaniem i ich bliskim. Znajduję też w tych opisach kolejne rozczarowania po terapiach, podejmowanych z wielkim zawierzeniem w skuteczność owej pomocy.
Zgadzam się z dokonanymi wnioskami Autorki tej książki, że w terapii osób z jąkaniem jest ważna - przede wszystkim-sama osoba, jej pewność siebie, poczucie i odczucie swojej wartości, ważne są jej zainteresowania, pasje, kształtowanie charakteru i radzenie sobie z trudnościami. Do tych ważnych rzeczy dodałabym od siebie, że techniki pomocy w radzeniu sobie w mówieniu- też wspierają i pomagają, ale absolutnie nie są najważniejsze i jedyną pomocą.
Trochę inne mam spojrzenie na szczerość w pomocy dzieciom. Uważam, że wobec dziecka należy być szczerym i przez to traktować je z pełnym szacunkiem. Mówię to w kontekście tego, jak matka ukrywała przed synem- Eli- prawdę na temat wyjazdów na ranczo do terapeuty, zajmującego się pomocom osobom z jąkaniem. Jednakże robiła to w dobrej wierze i skutek był pozytywny a to też się liczy. Zgadzam się z wypowiedzią virino, że przypisy, dokonane przez R. Panaś i Redakcję WE (s.11) są merytorycznie niezgodne z przedstawionym podejściem do terapii dzieci w tej książce. W pewnym sensie -nie zgadzam się też z przypisem (s. 67), że "w Polsce dzieciom do wieku szkolnego nie uświadamia się ich niepłynności, starając się oddziaływania skierować na techniki relaksacyjne i instruktaż rodziców." Moim zdaniem bywa, że same dzieci w wieku 2,5 - 3 lat mówią "słowa nie chcą mi wyjść z buzi" i one same mówią, dają znać, że coś się dzieje nie tak w mówieniu i wówczas przydatne są podpowiedzi sposobów radzenia sobie. Zgadzam się, że naszym- terapeutów i innych osób- celem nie jest robienie problemu z jąkania, ale nie można robić z tego "tabu", bo dziecko i tak na podwórku, czy w przedszkolu usłyszy, że jąka się, czy zacina, czy mówi inaczej...
W tej książce Autorka podkreśla, że najważniejsze jest to, aby osoba z jąkaniem czuła się dobrze z innymi, dużo mówiła, uczyła się radzenia sobie w różnych życiowych sytuacjach, aby czuła się wolna, pełnosprawna (aby odczuwała odbiór swojej osoby jako pełnosprawnej). Jeszcze raz dziękuję za ten głos Rodzica - dla mnie bardzo cenny.


Roza Sobocinska
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Książka Doreen Lenz Holte „Voice unearthed”
virino
Użytkownik

brak
Dodane dnia 06-11-2016 12:52 #8
Różo, dziękuję za zaangażowaną wypowiedź:serce:
Ja nie zgadzam się z większością tj. 99,9% przypisów są po prostu SKANDALEM i lepiej ich nie czytać. Wierzę, że w porozumieniu z wydawnictwem znajdziemy sposób, żeby je zneutralizować.

Roza Sobocinska napisał/a:
Trochę inne mam spojrzenie na szczerość w pomocy dzieciom. Uważam, że wobec dziecka należy być szczerym i przez to traktować je z pełnym szacunkiem. Mówię to w kontekście tego, jak matka ukrywała przed synem- Eli- prawdę na temat wyjazdów na ranczo do terapeuty, zajmującego się pomocom osobom z jąkaniem. Jednakże robiła to w dobrej wierze i skutek był pozytywny a to też się liczy.


Dziecko (i każdego) należy traktować z szacunkiem. Jednak nadmiar szczerości czasem nie jest wskazany. Jest nawet takie powiedzenie, że "jeśli prawda ma kogoś zabić-skłam".
Moim zdaniem w tym przypadku powiedzenie Eliemu, że to kolejne spotkanie terapeutyczne mogłoby zaszkodzić tej terapii. (Przypomnę, że to terapeuta zabronił mówić rodzicom, że to spotkania terapeutyczne). Gdyby Eli jadąc na pierwsze spotkanie wiedział, że to kolejna terapia pewnie nie zgodziłby na wyjazd albo nabył uprzedzeń pamiętając o odczuciach z poprzednich terapii. I mogłaby ona nie przynieść takich rezultatów jakie przyniosła.
Dlatego myślę, że mimo dyskomfortu i wahania rodzice zrobili dobrze nie mówiąc mu o tym. Powiedzieli po dłuższym czasie. Chłopiec nie chciał uwierzyć :) I śmiał się (z opisu nie wynika, żeby poczuł się oszukany), a terapia odniosła skutek - Eli poczuł się pewnie, odzyskał poczucie wartości. I zaczął mówić!

Masz rację pisząc, że z jąkania nie można robić tabu i trzeba rozmawiać z dzieckiem, (ale uwaga!) jeśli ONO tego potrzebuje. Wszystkie te sytuacje są bardzo indywidualne i nie ma sensu wydawania odgórnych dyrektyw, czy wskazówek. To co się sprawdzi w jednej sytuacji, zupełnie może nie przystawać w innej dotyczącej kogoś innego. Jest to bardzo trudne zadanie dla rodzica, które w moim odczuciu ja zawaliłam. Na szczęście byłaś Ty :) Również dlatego, że Doreen Holte o tym pisze jest to tak ważna lektura dla rodziców i terapeutów. Mnie w tej książce urzeka to, że ona niczego nie narzuca, czytelnik sam wyciąga wnioski. A wiadomo to działa najlepiej.
Edytowane przez virino dnia 06-11-2016 15:44
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Książka Doreen Lenz Holte „Voice unearthed”
Billy
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 06-11-2016 22:37 #9
Przeczytałem tą książkę dwa razy. Dla mnie to rewelacja! Jestem po wrażeniem determinacji Autorki, aby pomóc swemu jąkającemu się synowi oraz jej dociekliwości w zrozumieniu problemu syna. Przy okazji Autorka przedstawia także sposoby leczenia jąkających się dzieci w USA, przedstawia je bardzo krytycznie, bo ma ku temu istotne powody. Dzięki ogromnej determinacji i intuicji, po wielu nieudanych próbach, znalazła właściwego, bardzo nieszablonowego Terapeutę i zrozumiała jak może pomóc swojemu dziecku.
Zgadzam się z przesłaniem tej książki oraz z zawartymi w niej tezami. Zgadzam się np. że w przypadku małych dzieci próba "leczenia" ich w gabinetach to zupełna porażka. Uważam, że książka ta powinna być obowiązkową lekturą rodziców dzieci jąkających się oraz, a może zwłaszcza dla logopedów próbujących leczyć jąkanie małych dzieci standardowymi metodami :(

PS.Dzięki Virino, że mogłem przeczytać tą książkę po polsku :)
Edytowane przez Billy dnia 06-11-2016 22:39
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Książka Doreen Lenz Holte „Voice unearthed”
virino
Użytkownik

brak
Dodane dnia 07-11-2016 19:00 #10
Billy, bardzo się cieszę że "Głos odzyskany" znalazł uznanie w Twoich oczach. Dziękuję za wpis:serce: Uważam, że ta książka może być pomocna nie tylko rodzicom, terapeutom jąkania i wszystkim osobom zainteresowanym zrozumieniem jąkania, ale włączyłabym w to również dorosłe osoby jąkające.

Czyta się ją lekko, łatwo i przyjemnie. Jest napisana prostym dostępnym językiem. W bardzo przystępny sposób mówi o sprawach, o których do tej pory nikt nie mówił. Na polskim rynku jest to jedyna pozycja poruszająca kwestie zagrożeń w terapii jąkania i o złym kierunku stosowanych terapii. Jednak równocześnie pokazuje którędy z tego można wyjść i jak znaleźć rozwiązanie. Jest książką mówiącą o tolerancji dla jąkania, wskazuje dlaczego akceptacja jąkania jest dla osoby jąkającej najważniejsza. Myślę, że osoba, która zrozumie przesłanie tej książki nie da się nabrać na "cudowne uleczające terapie".
Najpierw napisałam, że "Nie jest to książka-lekarstwo na jąkanie". Ale ona właśnie tym jest. Jest LEKARSTWEM NA JĄKANIE, bo pokazuje jak można dobrze żyć z jąkaniem i jak do tego dojść.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Książka Doreen Lenz Holte „Voice unearthed”
Billy
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 07-11-2016 21:03 #11
Faktycznie dobrze się czyta tą książkę. Dla mnie rodzynkami są wypowiedzi dzieci na temat terapii. :D
Niektóre są wręcz genialne!

Pozdrawiam,
Billy
Edytowane przez Billy dnia 07-11-2016 22:56
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Książka Doreen Lenz Holte „Voice unearthed”
virino
Użytkownik

brak
Dodane dnia 13-11-2016 20:41 #12
Danka napisała o książce na blogu: (wpisy z 12 i 13 listopada)
https://jakalatezczlowiek.w...press.com/
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Książka Doreen Lenz Holte „Voice unearthed”
Justyna Glodek
Użytkownik

brak
Dodane dnia 23-01-2017 16:20 #13
Książka bardzo potrzebna na polskim rynku pokazująca i głęboko uświadamiająca, że naciskanie na dziecko przez rodziców i terapeutów, by mówiło płynnie, może przynieść daleko idące konsekwencje psychologiczne.
Z wielką radością ją przeczytałam i będę polecać zarówno terapeutom jak i rodzicom dzieci z jąkaniem. Sama od razu dokonałam przeglądu dzieci i dorosłych zadając sobie wiele ważnych pytań dotyczących mojego postępowania i postępowania rodziców.
Cieszę się z tłumaczenia, które jest bardzo przejrzyste i dziękuję tłumaczce. Przypisy od razu wzbudziły moją ostrożność więc je zignorowałam.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Książka Doreen Lenz Holte „Voice unearthed”
virino
Użytkownik

brak
Dodane dnia 26-01-2017 10:49 #14
Dziękuję za zrozumienie i głęboką osobistą refleksję. Cieszę się, że książka "pracuje" (mimo wpadki wydawnictwa).
Justyna Glodek napisał/a:
Książka bardzo potrzebna na polskim rynku pokazująca i głęboko uświadamiająca, że naciskanie na dziecko przez rodziców i terapeutów, by mówiło płynnie, może przynieść daleko idące konsekwencje psychologiczne.

Autorka w książce opisuje, między innymi, swoje wątpliwości co do zalecanego jej przez logopedów postępowania względem dziecka oraz działań samych terapeutów. Ma wątpliwości, potem opory, w końcu przerywa terapię.
Jeden z wniosków nasuwających się po lekturze dotyczy konieczności zdawania sobie sprawy przez terapeutów z wielkiej odpowiedzialności, którą ponoszą również względem rodzica, który oddziałuje na dziecko zgodnie z zaleceniami specjalisty. Rodzic jest przecież laikiem, nie wie nic o jąkaniu, nie zna się na terapii. Ufa kompetencjom logopedy.
Wniosek dla rodziców: trzeba postępować w zgodzie z własnymi uczuciami i ufać swojej intuicji oraz bardzo uważnie wsłuchiwać się w opinie i odczucia dziecka


Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Książka Doreen Lenz Holte „Voice unearthed”
virino
Użytkownik

brak
Dodane dnia 02-02-2017 10:20 #15
"Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie."
Carlos Ruiz Zafón, Cień wiatru
Edytowane przez virino dnia 02-02-2017 10:20
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Książka Doreen Lenz Holte „Voice unearthed”
Gabriel26
Użytkownik

brak
Dodane dnia 01-03-2017 18:54 #16
Orientuje się ktoś gdzie mogę nabyć tę książkę?
3212622 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Książka Doreen Lenz Holte „Voice unearthed”
virino
Użytkownik

brak
Dodane dnia 19-08-2017 12:43 #17
Książka jest dostępna w wielu księgarniach internetowych. Wystarczy wpisać tytuł w wyszukiwarkę :)
Wyślij Prywatną Wiadomość
Skocz do Forum: