Strona główna · Forum · Wskazówki dla jąkających · Autoterapia jąkania · Jak pomóc osobie jąkającej? · FAQ
Logowanie
> Nazwa Użytkownika

> Hasło

Zapamiętaj mnie
Zaloguj jako ukryty



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Kluby J
Czat
Materiały archiwalne
Wiadomość
Aby móc czytać całe forum i brać czynny udział w dyskusji należy się zarejestrować, a następnie zalogować w serwisie.
Zobacz Temat
Demostenes.eu to największy w Polsce wortal poświęcony jąkaniu | Nasza społeczność | Zjazdy
Autor Terapia FRASER Karpacz luty 2018
bert
Użytkownik

brak
Dodane dnia 04-03-2018 10:38 #1
Hi,
niech to będzie miejsce do wymiany myśli, po ostatnich warsztatach z Frasera, prowadzonych przeze mnie w Karpaczu. Miejsce dla uczestników, jak i również innych zainteresowanych osób. Kolejną sesję planuję pod koniec maja, rzecz jasna jak się zbierze grupa. Tak więc zapraszam do wymiany myśli.
arek c
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Terapia FRASER Karpacz luty 2018
Tomcat
Użytkownik

brak
Dodane dnia 16-03-2018 14:35 #2
Witajcie,

Dla mnie warsztaty były dobrym i potrzebnym doświadczeniem.
Zajęcia dały mi możliwość całościowego spojrzenia na moje mówienie, bo tak jak teraz patrzę na to, jak dotąd mówiłem, to tak naprawdę nie wiem, ile w mojej mowie jest "czystego" jąkania (w sensie: bloków), a ile zbędnych dodatków, zakłóceń i utrudnień, które pogarszają ogólny efekt wypowiedzi, a także powodują duże zmęczenie mówieniem. To co dotąd nazywałem jąkaniem, to w rzeczywistości zbiór wielu problemów z mową, które narosły przez lata, a w sumie to nawet już dziesięciolecia... :zawstydzony:
Właściwie to zauważyłem już kiedyś, że mam ewidentne zaburzenia całego mówienia, nie tylko jąkanie, więc dobrze, że warsztaty (nb. moim zdaniem bardzo dobrze poprowadzone przez Arka :) ) stały się silnym bodźcem do tego, żeby coś z tym w końcu zrobić.

Podział na etapy (kroki) w terapii Frasera pozwolił mi zauważyć, że jąkanie to tylko jeden z problemów mówienia, a poprawiając inne elementy (prawidłowy oddech, mówienie na wydechu, powolna mowa, pauzy, eliminacja symptomów wtórnych, miękki start wyrazów itd.) to już można osiągnąć dużą poprawę, w sensie komunikatywności, ale też mówienia bez wysiłku, w naturalny, swobodny sposób. Natomiast płynność mówienia (w sensie braku bloków) to oddzielny temat, w tej chwili dla mnie tak naprawdę mało istotny.

Nagrałem swoje rozmowy w różnych sytuacjach i przeraziłem się, jak mało komunikatywna jest moja mowa, bo nawet nie licząc "jąkania właściwego", to najwyżej połowa słów była treścią, a pozostałe to różne zbędne dodatki i opóźnienia, zaciemniające treść zdania. Poza tym: mówienie przy braku powietrza, wypychanie słów na siłę, brak pauz, nie otwieranie ust, sztywność warg, no i ten nawyk jak najszybszego wyrzucania, pozbywania się słów, zamiast normalnego wypowiedzenia ich. Ciekawe, jak w ogóle potrafiłem sensownie porozumiewać się z ludźmi... :huh:
Ale też rozumiem teraz, dlaczego czasem traktowali mnie inaczej.

Z tych moich błędów w mówieniu zupełnie nie zdawałem sobie sprawy, dopóki nie zacząłem nagrywać swoich rozmów.
Polecam wszystkim nagrywanie swojej mowy, żeby potem odsłuchać to na spokojnie.
Wtedy dopiero można zaobserwować, jak mówimy i co naprawdę dzieje się w czasie mówienia.
Ja podczas rozmowy mam duże trudności w obserwowaniu i kontrolowaniu siebie, bo zbyt emocjonalnie podchodzę do rozmów, ale też i w ogóle do kontaktów z ludźmi (niedawno sprawdziłem, że jestem typowym neurotykiem, niestety... :( )

Po analizie nagrań wypisałem sobie sporą listę rzeczy, które robię nieprawidłowo.
Więc teraz dobrze, że chociaż wiem, CO trzeba zmienić,
bo tak jak mówił Arek, już samo uświadomienie sobie problemu to dużo,
bo przynajmniej wiadomo, co robi się źle i nad czym trzeba pracować.
Dzięki tym warsztatom postanowiłem wziąć się za problem mówienia, ale nie od strony samego tylko jąkania, raczej całościowo, bo przy tym wszystkim co zaobserwowałem, to samo jąkanie (w sensie: bloki) nie są u mnie tak uciążliwe, jak cała reszta.

A więc na najbliższy czas wyznaczyłem sobie pracę nad:
1) swobodny oddech
2) spowolnienie mówienia
3) eliminacja wstawek i opóźnień
4) pauzy między wyrazami i zdaniami
5) wyraźne ruchy warg
6) miękki start trudniejszych wyrazów

Są jeszcze inne istotne sprawy, ale te uznałem na razie za najważniejsze.

Bardzo ważne jest nagrywanie siebie w różnych sytuacjach, bo potem jest materiał do analizy i widać jak na dłoni, czy są jakieś postępy.
U mnie obserwacja siebie w trakcie mówienia raczej średnio wychodzi, bo czasem wydaje mi się, że już coś robię lepiej, ale nagranie natychmiast to weryfikuje... :zawstydzony:

Przyznam, że jak trochę się postarałem, to już są pewne efekty :)
jeszcze dalekie od oczekiwanych, tak jak to zobaczyłem po odsłuchiwanych nagraniach,
to naprawdę ciężka praca... :huh:

Próbuję kontrolować wszystkie 6 punktów, ale chyba będę musiał wyznaczyć sobie dni na
szczególną pracę nad każdym z nich.
Akurat 6 punktów na 6 dni roboczych... ;)
a w niedzielę - zasłużony odpoczynek, he,he ;)

Może ktoś jeszcze podzieli się swoimi doświadczeniami,
jakimś pozytywnym efektem warsztatów ?
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Terapia FRASER Karpacz luty 2018
bert
Użytkownik

brak
Dodane dnia 17-03-2018 18:31 #3
Witaj,
bardzo trafnie to opisałeś. Zaczynasz coraz lepiej rozumieć swoje jąkanie. Jest to bardzo ważne, aby być ekspertem i znawcą swojego jąkania - każdy ma inny wzorzec i nikt nie jest w stanie poznać tak naszego jąkania, jak my sami.
Jąkanie to bardzo często chwilowa utrata świadomości tego, co się wkoło nas dzieje. Trochę o tym dyskutowaliśmy na warsztatach i dobrze to było przez nas zrozumiane.
Poznajmy swoje jąkanie, swój wzorzec, zobaczmy co możemy od razu wyeliminować, to, co nie jest związane z mową - a potem już krok po kroku do przodu.
Bycie dla siebie łagodnym obserwatorem.
Grupa z Karpacza: a jak Wasze przemyślenia, pojawiają się zmiany?

Mam zamiar kolejną sesję Frasera uruchomić we Wrocławiu (noclegi zapewne w jakimś akademiku) - myślę, że w połowie maja. (sobota / niedziela) - jeśli ktoś z użytkowników forum jest wstępnie zainteresowany, zapraszam do kontaktu.
biuro@klubj.wroclaw.pl
pozdrawiam
arek
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Terapia FRASER Karpacz luty 2018
Rafi24
Użytkownik

brak
Dodane dnia 19-03-2018 08:22 #4
Witam ja od koło 10 lat starałem się wdrażać właśnie te zasady. Na terapii arutunian na której kiedyś byłem też sporo było właśnie takich zasad. Ćwiczyłem po 2 godziny dziennie przynajmniej rok. Później trochę mniej.Piszę to z własnego doświadzcenia gdzie wprowadzam te zasady w życie od 10 lat i zauważyłem sporo minusów.Praca nad oddechem, spowolnienie mowy, szerokie otwieranie buzi na samogłoskach itp.
Po 10 latach stwierdzam, że te zabiegi zbyt dużo nie wnosza i zaznaczam, że na prawdę bardzo dużo ćwiczyłem.

Co do oddychania to mam wrażenie,że przynajmniej u mnie najlepiej się mówi przy swobodnym oddychaniu a nie robienie tego na siłę, żę głęboki wolny wdech i długi wydech itp. Moim zdaniem to tak nie działa. W zależności co robimy to robienie tego na siłe u mnie tylko pogarsza. np będąc w ruchu takie sztuczne oddychanie mi utrudnia.
Zdecydowanie wolę szybki oddech swobodny bo w ruchu już inaczej to funkcjonuje takie zwolnienie oddychania
nie jest to naturalne i męczy przynajmniej ja mam takie wrażenie.

Moim zdaniem proces mowy to właśnie szybkie oddychanie, szybkie ruchy, to taki proces szybki czynny a nie bierność jak sobie siedzimy i tylko oddychamy. Niech ktoś spróbuje np szybko iść gdzie oddech przyspiesza i nagle oddychać inaczej i mówić jest tylko katastrofa.Wszystko się nie naturalnie napina. W stresie to działa podobnie.Przynajmniej u mnie.Co do szerokiego otwierania ust też czuję, że to męczy mięśnie twarzy przy mówieniu i przynajmniej u mnie powoduje zwiększenie napięcia i większe skurcze przy mowie. Jak mam kryzys i próbuję mowić na szerokich długich samogłoskach to zbyt dużo to nie pomaga.Uwierzcie, że sporo czasu przepracowałem z lusterkiem i czuciu tych wszystkich mięśni. Odkryłem ostatnio, że bardziej pomaga mi właśnie zminimalizowanie ruchów warg.(Dodam,że prezenterzy jak mówią sami obserwujcie... w tv mówia szybko i zobaczcie,że większośc ledwo co porusza wargami a mówią wyraźnie i dobrze. Więc nie wiem skąd się wzieło te szerokie otwieranie ust. Moim zdaniem tylko do poćwiczenia od czasu do czasu jak ktoś nie potrafi wyraźnie mówić, sepleni i nikt go nie rozumie.)
Dodam, że najgorzej jak jest zimno na dworze... zmarźnięta twarz praktycznie uniemożliwia i tylko pogłębia bloki i zacięcia przy próbie pracowania wargami co dodatkowo flustruje.

Moim zdaniem przyczyn jąkania trzeba szukać gdzie indziej a nie w tępie mowy i oddechu. Coś powoduje zaburzenie oddechy i napięcie mięśni w trakcie wypowiedzi. Mówiąc sam do siebie tego nie ma. Idę do kogoś zaburzenie się ujawnia.... Jest coś w relacjach i psychice.

W dodatku tempo mowy... spójrzcie, że nasz język polski jest już szczególnie bardzo wolny. Porównajcie ludzi, którzy mówią w innych szybkich językach. Czasami równiez jak przysłuchuję się anglikom to po prostu nie ,że nie rozumiem słowa tylko mówią to tak szybko,że nie zdążę załapać po prostu co mówią. Posłuchajcie hiszpańskiego albo japońskiego..

W dodatku odkryłem, zakładając niedawno kanał na yotube gdzie mówiąc jak nikogo nie ma mówię płynnie...do kamery itp..,że wydawało mi się, że w normalnych warunkach nawet nie jąkając się i wydawało mi się, że mówię normalnym tempem niestety zauważyłem, że terapia tak mnie zmieniła, że gdy na to patrzę to mówię strasznie flegmatycznie a ciąglę byłem ganiany, że mówię za szybko już po terapii przez terapeutę.. W dodaku ludzie i tak postrzegają mnie, że jestem flegmatyczny i za spokojony a terapeuta i tak wmówi po terapii, że mówię za szybko
Edytowane przez Rafi24 dnia 19-03-2018 08:36
8127626 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Terapia FRASER Karpacz luty 2018
Sonic
Użytkownik

brak
Dodane dnia 28-03-2018 12:46 #5
fenomanalnie napisałeś ... dokładnie jestem w 100 % tego samego zdania !!!! to juz w psychice i relacjach jest nie w technice tkwi problem ! trzeba głębiej poszukać ! mówienie powolne itp to moze zakamuflować problem ale nie w każdej relacji możemy byc ciagle tacy sami bo emocje są różne ... są rózne typy ludzi przy których sie jąkam bardziej a przy niektórych mniej ... oczywiście zależne od sytuacji tez w jakiej sie znajdowaliśmy lub do której mamy złe wspomnienia (gdzie polegliśmy ) ale np przy osobach zaufanych moge byc mówczynią .... jak nic to winna uprzedzeń !!!! 90 % złych rzeczy sie nie wydarzy ! Pamietajcie i jestem z wami !!!!! a na spotkanie kolejne pisze sie ale mialo byc blizej Warszawy !!!!!!!!! znajomy tez przyjedzie ze mną jest po Mikołowie :) pozdrawiam was i ściskam
Wyślij Prywatną Wiadomość
Skocz do Forum: