Strona główna · Wskazówki dla jąkających · Autoterapia jąkania · Forum · Jak pomóc osobie jąkającej? · FAQ · Kontakt
Kluby J
Czat
Czatuje: 0 użytkowników
Materiały archiwalne
Walka z samym sobą - historia Michała
Walka z samym sobą - historia Michała

Walka z samym sobą - historia Michała

Moja historia jąkania zaczyna odkąd pamiętam, a nawet dalej bo od mojego urodzenia.






Jak sięgnę pamięcią borykam się z tym problemem od dawien dawna. Jako mały dzieciak nie przeszkadzało mi jak inni koledzy z piaskownicy mówili, że dziwnie mówię. Dla mnie to było normalne i wtedy nie stanowiło większego problemu, do czasu...

Kiedy zaczęła się szkoła to zaczęły się schody, ponieważ jak wielu ludzi dotkniętym tym problemem, niemożliwością było właściwe udzielanie odpowiedzi na zadawane pytania z obawy na zacinanie czy wykucie się na blachę jakiegoś wiersza, zawsze to była porażka i koszmar.

Moja wada oczywiście nie umknęła uwadze moich rodziców, którzy jeździli ze mną po wielu specjalistach, by choć w pewnym stopniu skorygować moją wadę wymowy (co częściowo się udało), tak bym mógł lepiej/gorzej funkcjonować. Chcąc nie chcąc moja nauka nie szła dobrze, a raczej przedmioty, na których trzeba było odpowiadać czy chociażby coś przeczytać. Przedmioty jak matematyka szły całkiem nieźle, podobne jak fizyka czy chemia, które wymagały zmysłu matematycznego. Lecz było to zbyt mało by skończyć na zadowalającym poziomie szkołę podstawową, co zaowocowało trafieniem do szkoły zawodowej.

Tak na prawdę tu zaczął się dylemat jaki kierunek wybrać? Co można robić w życiu kiedy komunikacja z ludźmi szwankuje? I kiedy dzieciaki przez ostatnie 8 lat dały ci do wiwatu tekstami: nie jąkaj się bo niema wiatru, naucz się mówić, albo wołają na ciebie rozrusznik, czy szyderczo zaczynają cię naśladować. Taką decyzje musiałem podjąć sam, a przynajmniej sam chciałem ją podjąć, i padło na szkołę handlową! Czemu? Bo chciałem sobie i innym coś udowodnić, choć w szkole każda nauczycielka odradzała mi tego kierunku, namawiając na mechanikę, elektrykę itp.

Początki nie były łatwe. Praktyki w sklepie były sporym wyzwaniem, bo sama nauka szła ok. Wtedy żałowałem, że nie zdecydowałem się na Liceum lub Technikum. Lecz ku mojemu zaskoczeniu praca z ludźmi szła nazbyt dobrze co dodało mi wiary w siebie, nawet do tego stopnia że kupiliśmy z bratem amatorski nadajnik radiowy i zaczęliśmy puszczać muzykę jakiej próżno było szukać w stacjach komercyjnych. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę, wielu ludzi zaczęło podchodzić i zagadywać co i jak. że fajny pomysł itd. A nowe kontakty i nowi znajomi dodały mi wiary w siebie, choć nie ukrywam, że były też słowa krytyki co do mojego jąkania. A że każdy kij ma dwa końce zacząłem kombinować co i jak mam mówić, tzn. jakich słów mogę użyć, a które powodują że się zatnę na amen.

I tak mi minęła szkoła zawodowa, ale co dalej? Praca czy dalsza nauka? Koledzy za rok dwa zdają maturę, a ja mam być gorszy? No nie! Poszukałem sobie szkoły wieczorowej i znalazłem prace, oczywiście w handlu, bo w życiu trzeba być konsekwentnym :-) Miałem na opłaty, szkolne bilety i sporo na imprezy, choć to nie było najważniejsze co mi w tamtym okresie się przytrafiło. Poznałem towarzyszkę życia doczesnego, zdałem maturę, oczywiście ustna i pisemna matma obowiązkowo :-) Dostałem awans w PRACY!!! Praca z ludźmi układa mi się nazbyt dobrze, a praca w hurtowni jako handlowiec spowodowała, że mogłem się usamodzielnić.

Oczywiście nie wyzbyłem się mojego jąkania, ale nawet nie zamierzam się zbytnio trudzić w różne wizyty, kuracje itp. Ponieważ daję sobie radę, choć zakupy do domu czy nawet spotkania z klientami bywają bardzo trudne. Mimo wszystko nie czuje się gorszy lub lepszy, bo jestem takim, a nie innym człowiekiem. Zresztą jak każdy z nas.

Jest tylko jedna jedyna rzecz która spędza mi sen z powiek... mój ślub. Cały kościół, a ja na pewno się zająknę. Chciałbym akurat w ten jeden dzień przeżyć bez zająknięcia przed rodziną mojej przyszłej żony...

Michał


-----

Podziel się swoją historią jąkania
Wyślij tekst poprzez formularz , lub anonimowo na naszą pocztę: demostenes.ubf.pl@o2.pl

Komentarze do artykułu: "Walka z samym sobą - historia Michała"
ania0416
avatar
Dodane dnia 29-11-2010 12:16 #1
Tak trzymaj jak widać da się żyć z jąkaniem pracować i mieć rodzinę a ślubem się nie martw ja przeszłam ja burza i było oki ty też sobie poradzisz życzę powodzenia i trzymaj tak dalej*clap*
Marek Dubois
avatar
Dodane dnia 29-11-2010 14:50 #2
Dasz radę ! Może za jedną rękę trzymaj swoją ukochaną, a drugą -pomagaj wymahując sobie przy mówieniu przysięgi. Powodzenia
Ola84
avatar
Dodane dnia 29-11-2010 16:23 #3
Cześć, mam pytanie, moja historia nie jest podobna do opisanej powyżej, ale to jest najnowszy wątek, więc mam nadz, że ktoś mi udzieli odpowiedzi. Chciałam zapytać o hipnozę, ponieważ moim głównym problemem jest lęk przed tym, że mogę się zaciąć i że ktoś to zauważy, chociaż tak naprawdę to nie wiem nawet czy ludzie w ogóle zdają sobie sprawę z mojej przypadłości. Niestety mimo całej świadomości, że najważniejsza jest psychika, że to ja kieruje sobą, a nie strach, że tak naprawdę mówię przecież dobrze, lęki co jakiś czas powracają. Nie chcę trafić na jakiegoś szarlatana, który tylko wyłudzi ode mnie pieniądze, dlatego wolę zapytać Was. Może ktoś poddawał się hipnozie, czy ona może pomóc i w jaki sposób czy może pomóc zapomnieć o czymś co nosi się w głowie? I czy możecie w zw. z tym polecić kogoś fachowego? Pozdrawiam serdecznie
Truskawkowy
avatar
Dodane dnia 29-11-2010 19:39 #4
To głupie, ale też wybiegam myślami w przyszłość i nie raz się zastanawiałem nad przysięgą małżeńską.
Tak daleko w życiu zaszedłeś więc pewnie sobie poradzisz, nie taki diabeł straszny jak go malują ! Dasz rade, powodzenia.
Parsi
avatar
Dodane dnia 29-11-2010 23:41 #5
Olu nie spamuj, poszukaj na forum tematu "Hipnoza" i tam zapytaj. Co do artykułu, bardzo ciekawy i co najwazniejsze pokazuje że MOŻNA! Michał napisz czym się zajmujesz jako handlowiec i jak dostałeś się do takiej pracy?
Ola84
avatar
Dodane dnia 30-11-2010 00:04 #6
Ale jak to spamuj? Zadałam konkretne pytanie z prośbą o wskazówkę. To nie jest spam. Faktycznie nie zrobiłam tego w należytym wątku, ale to tylko dlatego, że jestem nowym użytkownikiem portalu i szczerze mówiąc nie bardzo wiem jak mam się nim skutecznie obsłużyć, a wątku hipnoza na forum w ogóle nie widzę...może zwyczajnie nie potrafię go znaleźć. Pozwolę sobie w takim razie stwierdzić, że strasznie nieprzyjazny i zasadniczy ten portal, skoro wszyscy ignorują pytanie, tylko dlatego, że nie zostało zadane we właściwym wątku...pierwszy raz się z czymś takim spotykam, ale cóż każde środowisko ma swoją specyfikę.
Marek Dubois
avatar
Dodane dnia 30-11-2010 08:40 #7
Ola, nie ma co sie obrażać. Link do hipnozy (w niestardardowych metodach leczenia): http://demostenes.eu/forum/...ead_id=238
neokid
avatar
Dodane dnia 03-12-2010 00:27 #8
Heh "rozrusznik", dobre, podoba mi się :) Historia też fajna, taka z serii tych "i żyli długo i szczęśliwie".
antoni_s
avatar
Dodane dnia 07-12-2010 11:26 #9
Fajny text Michał! Tylko co do ślubu - po kiego grzyba ci ślub tzw. kościelny? Jeśli chcesz zalegalizować związek idź po prostu do odpowiedniego urzędu (USC), wypełnij jakie tam trzeba dokumenty - i kwita. Co do tego ma taka czy inna organizacja wyznaniowa?
Parsi
avatar
Dodane dnia 08-12-2010 13:30 #10
Jak się jest wierzącym, to można wziąć ślub kościelny Antoni :)
Marek Dubois
avatar
Dodane dnia 09-12-2010 14:23 #11
Popieram Parsiego.
Antoni_s Tyo chyba bedziesz unikał wszystkich stresujacych sytuacji, a ewetualnie w USC będziesz kiwał głową, żeby się nie zająknąć?
antoni_s
avatar
Dodane dnia 11-12-2010 15:52 #12
@ Marek Dubois
Mnie "te sprawy" zasadniczo w ogóle nie interesują. Nie mam też pojęcia jak wygląda to w USC, ale wydaje mi się, że wystarczy wypełnić odpowiednie papiery (podobnie jak dla przykładu przy rejestracji samochodu). Tak przynajmniej winno być na tzw. zdrowy rozum.

Czy w USC też odbywają się takie ceregiele jak w budynku związku wyznaniowego i czy są one w jakikolwiek sposób obligatoryjne?
Masti
avatar
Dodane dnia 16-12-2010 00:49 #13
@antoni_s

Pamiętaj, że niektórzy podchodzą do kwestii ślubu trochę w poważniejszy sposób. Chodzi głównie o sam fakt składania przysięgi, a reszta w postaci legalizacji związku i innych bzdetów jest tylko dodatkiem. Wszystko zależy od tego z jakiego założenia wychodzimy ;)
bonio12345
avatar
Dodane dnia 06-01-2011 12:55 #14
Michale, nawet jeśli się zająkniesz to co się stanie? unieważnią ślub? - nie. Rozumiem, że chcesz dobrze wypaść przed rodziną itp ale chyba nie będziesz przed nią całe życie ukrywał jąkania, każdy jest człowiekiem, każdy ma problemy, a jąkanie to ludzka sprawa. Powodzenia :)
rafcioking
avatar
Dodane dnia 08-01-2011 22:19 #15
@bonio12345
Spójrz na to z jego strony. Jeżeli przysięgasz komuś, że będziesz z nim do końca życia bez względu na wszystko, to gdy się zająkniesz, to ktoś może odebrać, że się waha. Źle się czuje pan młody i panna młoda. Michał rozszerza tutaj swój pkt widzenia. Nie skupia się na tym, co powiedzą inni, tylko jak odbierze go ukochana. Bynajmniej tak to zrozumiałem:)
Co do artykułu... Cieszę się, że się z tym pogodziłeś, ale nie rozumiem jednego. Jeśli masz szansę zniwelować swój problem i wyrzucić ze swojej głowy tę cholerną blokadę, to dlaczego nie zadasz sobie trudu i nie pójdziesz na jakąś terapię, albo spotkania? Ja za każdym razem jak się zająkne wkurzam się na siebie i nie odpuszczam. Nigdy nie zdarzyło mi się, żebym urwał w połowie zdania, bo się jąkam. Po prostu nie akceptuje tego, co nie oznacza, że nie akceptuje siebie. Lepiej stawiać sobie jasno wroga, niż szukać fałszywych przyjaciół.
Jerzy
avatar
Dodane dnia 09-01-2011 17:57 #16
Michał, z tekstu widać, że potrafisz sobie całkiem dobrze w życiu radzić. Nie rozumiem tylko dlaczego odpuszczasz, "nie zamierzasz się zbytnio trudzić" w pozbyciu się problemu jąkania? Poddałeś się już? Nie możesz tak! Jestem pewny, że to jest niezgodne z Twoją naturą i charakterem! Spróbuj wszystkiego co tylko możliwe, daj sobie szansę!
bonio12345
avatar
Dodane dnia 07-02-2011 17:45 #17
@rafcioking
jak odbierze go ukochana? chyba nie żeni się z kobietą z którą jest kilka dni, która go w ogóle nie zna. Jestem pewny, ze na pewno rozumie jego problem i jestem przekonany, ze nie odbierze tego jako wahanie.
michalk56
avatar
Dodane dnia 10-03-2011 15:01 #18
Bardzo dziękuje za wypowiedzi wszystkie są dla mnie ważne i na pewno wyciągnę daleko idące wnioski. Jeszcze raz dziękuje za poświęconą uwagę. Pozdrawiam Michał. (michalk56)
Bartosz922
avatar
Dodane dnia 12-05-2011 23:55 #19
Bardzo Ciekawy Artykuł:) Widać, że można żyć całkowicie normalnie pomimo jąkania i w ogóle się temu nie poddać! i tak właśnie powinno być:) Nie dawać temu panować nad sobą:)
agnieszkaaa_25
avatar
Dodane dnia 02-08-2011 12:31 #20
kochanie Ty moje kocham Cię najbardziej na świecie i tylko to się liczy !!! co powiedzą inni nie interesuje mnie to wogóle !!!nasz ślub jest tylko dla nas jestem Ciebie pewna i chce z Tobą spędzić całe życie!! kocham Cie!! :):)Twoja aga
agnieszkaaa_25
avatar
Dodane dnia 02-08-2011 12:51 #21
i w końcu kupmy te obrączki kościelny poczeka:serce::serce::serce::serce::serce::serce:
pablo32
avatar
Dodane dnia 11-10-2011 07:20 #22
witam,
ja jestem już po ślubie konkordatowym - oczywiście zacinałem się podczas przysięgi ale nie ma to tak naprawdę znaczenia, warto też porozmawiać wcześniej z przyszłą żoną, ewentualnie z rodzicami - wtedy stres jest dużo mniejszy.Jak jest fajne wesele, tańce, zabawa i wódeczka to nikt się tym nie przejmuje. Prawdziwe życie zaczyna się potem :))
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Świetne! Świetne! 100% [1 Głos]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [Żadnych głosów]
Dobre Dobre 0% [Żadnych głosów]
Przeciętne Przeciętne 0% [Żadnych głosów]
Słabe Słabe 0% [Żadnych głosów]
Logowanie
> Nazwa Użytkownika

> Hasło

Zapamiętaj mnie
Zaloguj jako ukryty



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Ostatnie Komentarze
slawek_w
dnia 24-10-2017 20:15
Po dłuższej przerwie zapraszam na kolejną wideokonferencję. Temat: co robimy aby ukrywać jąkanie. Pi...
Przejdź do komentarza
virino
dnia 02-10-2017 11:29
Przyznam, że z zaskoczeniem, skonstatowałam, że Demostenes był dla mnie bardzo inspirującym miejscem...
Przejdź do komentarza
Ralph
dnia 02-10-2017 08:18
Tylko nie wybieraj opcji "nigdy" ... czekamy na pozytywne wieści ;)
Przejdź do komentarza
slawek_w
dnia 24-07-2017 06:59
Unikanie wypowiadania się tematem najbliższego spotkania. Data: środa (26. lipca), godzina 20:00. ...
Przejdź do komentarza

> Więcej komentarzy <
Popularne artykuły w ostatnich 6 miesiącach
Katowice - otwarte forum dyskusyjne oraz wykład...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...
W oczekiwaniu na nową odsłonę strony...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...

Użytkowników Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 2,585
Najnowszy Użytkownik: Mateusz31
Ostatnio na stronie
podomka03:03:51
Mateusz3105:21:25
jimmy 1 dzień
HubertMU 2 dni
duszek97 3 dni
bonio12345 3 dni
rampage 4 dni
bigosik 4 dni
Open 5 dni
zumbi 5 dni
juliarozicka 5 dni
tirirum 5 dni
SCOOTER 5 dni
Oraz 2 ukrytych