Strona główna · Wskazówki dla jąkających · Autoterapia jąkania · Forum · Jak pomóc osobie jąkającej? · FAQ · Kontakt
Kluby J
Czat
Czatuje: 0 użytkowników
Materiały archiwalne
Jąkanie jak alkoholizm - Przegląd 10/2011
Obrazek

Jąkanie jak alkoholizm - Przegląd 10/2011

Autor: Agata Grabau
Źródło: przeglad-tygodnik.pl

Powtarzanie głosek i słów to wierzchołek góry lodowej. Tym, czego nie widać, są nieśmiałość, poczucie winy, izolacja



Zarówno osoby jąkające się, jak i terapeuci porównują leczenie jąkania do leczenia alkoholizmu. Tak jak alkoholik może przez lata nie pić, tak jąkający się może mówić płynnie.
- Terapia prowadzi do upłynnienia mowy, nie do wyleczenia jąkania - zastrzega dr Szamburski. - Wyleczenie, jeśli w ogóle jest możliwe, wymaga równoległego działania psychoterapeutycznego.



Olbrzymi stadion. Tysiące oczu. Jeden człowiek, na którego skierowane są wszystkie spojrzenia. Otwiera usta, próbuje zacząć starannie przygotowaną przemowę. Pierwsza sylaba nie chce przejść, więźnie w krtani, w ustach. "I have received... t-t-t...". Oczekiwanie tłumu narasta, a książę Albert coraz intensywniej próbuje wydobyć z siebie słowo. Poci się, wykrzywia usta, męczy się, a wraz z nim męczy się jego otoczenie.
Nagrodzony Oscarami film "Jak zostać królem" mówi o problemie zwykle przemilczanym. Colin Firth w roli jąkającego się księcia Alberta, a później króla Jerzego VI, doskonale przedstawił trudności codziennego życia człowieka, który musi się zmierzyć ze swoimi ograniczeniami. I choć nie każdy będzie wygłaszał przemowy do narodu, wszyscy muszą choćby wyjść do sklepu, urzędu, porozmawiać z nauczycielem, wykładowcą, sąsiadem. Nawet prosta sytuacja komunikacyjna może stanowić barierę nie do przebycia. W skrajnych przypadkach jąkanie prowadzi do depresji, znane są nawet przypadki samobójstw z tego powodu.

Wstydliwa przypadłość

- Jąkanie stanowi swego rodzaju tabu. Rodzice nie wiedzą, jak zareagować, uznają to za wstydliwy problem - zauważa Róża Sobocińska, logopedka, która od ponad 20 lat zajmuje się terapią jąkania. - Często udają, że nic się nie dzieje, i ignorują coraz wyraźniejszą przypadłość dziecka. Wydawałoby się, że dla cztero- czy pięciolatka jąkanie nie powinno stanowić problemu, ale jest wręcz przeciwnie, dziecko bardzo szybko zauważa, że nie może porozumieć się z otoczeniem. Jeśli nie dostanie pomocy, może nawet na dobre przestać mówić.
Film "Jak zostać królem", oparta na faktach historia o zmaganiu się ze słabościami, zwrócił powszechną uwagę na problem jąkania się. Dotychczas kultura rzadko go zauważała, choć dotyczy nawet 4-5% dzieci i co setnego dorosłego.
Definicja nie sprawia większych trudności. Najkrócej: jąkanie to zaburzenie płynności, tempa i rytmu mówienia, spowodowane nadmiernym napięciem mięśni oddechowych, fonacyjnych i artykulacyjnych. Jednak już etiologia tego zaburzenia budzi wiele wątpliwości. Dlaczego bowiem istnieją rodziny, w których jąkali się dziadek i wnuk? Dlaczego czasami pojawia się znienacka, choć nikt ze znanych krewnych nie miał takich problemów? Dlaczego wreszcie u chłopców zdarza się cztero-, pięciokrotnie częściej niż u dziewcząt? Czemu często jąkają się osoby, które na siłę przestawiano z pisania lewą ręką na prawą?
Choć wiele innych wad wymowy jest związanych z językiem, w jakim mówi dana osoba, przypadki jąkania są znane na całym świecie i w każdej kulturze. Zdarza się, że ktoś, kto nauczył się radzić sobie we własnym języku, ponownie zaczyna się zacinać przy nauce obcego. Niektóre języki sprawiają więcej trudności niż inne, np. niemiecki jest problematyczny zarówno dla rodzimych użytkowników, jak i dla osób dopiero go poznających. Charakterystyczne zbitki spółgłoskowe nie sprzyjają osobom z trudnościami w wymowie.
W wielu kulturach funkcjonują mity dotyczące powodów jąkania - w południowej Afryce wiele osób wierzy, że przyczyną jest... łaskotanie dziecka albo jego zbyt krótki język. Można tu także usłyszeć, że jąkanie pojawia się po tym, jak noworodkowi pozwoli się spojrzeć w lustro albo obetnie mu się włosy, zanim zacznie mówić. Złym znakiem jest także zobaczenie węża przez ciężarną. Wśród amerykańskich Indian pokutowała wiara, że pomóc może plucie przez dziurę wyciętą w desce, aby wypędzić z gardła złe duchy.

Genetyka i emocje

Co na to nauka? Do niedawna szukano przede wszystkim zewnętrznych źródeł jąkania i jego przyczyn upatrywano np. w traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa. Kilka lat temu dr Barry Kosofsky, ordynator oddziału neurologii dziecięcej w Nowojorskim Szpitalu Prezbiteriańskim, ujawnił, że coraz więcej badań wskazuje na rolę genetyki i budowy mózgu. Cornelius Weiller, dyrektor instytutu neurologii Uniwersytetu w Hamburgu, podejrzewał, że zmiany w strukturze mózgu, wpływające na złe wydzielanie dopaminy, zachodzą we wczesnym dzieciństwie, w tym samym okresie, kiedy kształtuje się mowa dziecka. Przyznawał jednak, że nie tłumaczy to, dlaczego część dzieci dość szybko wyrasta z jąkania i kilka lat później mówi już płynnie, podczas gdy inne cierpią przez całe życie.
Dr Krzysztof Szamburski, psycholog i logopeda ze Specjalistycznej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej TOP, jest zwolennikiem teorii, że jąkanie to przede wszystkim zaburzenie emocjonalne, które ujawnia się u osób mających określone predyspozycje. - Film "Jak zostać królem" bardzo dobrze to pokazał - zauważa.
- Proszę zwrócić uwagę na sytuację księcia Alberta: kazano mu pisać prawą ręką, zamiast dominującą lewą, wciąż go strofowano i poprawiano, miał apodyktycznego ojca i zdolnego, dominującego brata.
Dr Szamburski stara się rozpocząć leczenie od znalezienia źródeł problemu: - Często jąkanie zaczyna się, kiedy w rodzinie coś się dzieje: na świat przychodzi rodzeństwo, dziecko idzie do przedszkola, jedno z rodziców wyjeżdża. Ważne jest, aby odnaleźć tę przyczynę - tłumaczy. - Nie chodzi o szukanie winnego, ale o wyjaśnienie, dlaczego dziecko się jąka.
Jeśli nie uda się pomóc w dzieciństwie, z czasem będzie coraz trudniej. Małe dziecko wymaga nieraz tylko kilku spotkań z logopedą i prędko zapomni o tym, że w ogóle miało problemy z mową. Dorosły odczuwa jąkanie jako część swojej osobowości. Leczenie może trwać kilka lat, a jego efekty bywają różne. Na dodatek jest niezwykle kosztowne. O ile w Polsce dzieci mają zapewnione bezpłatne spotkania w poradniach logopedycznych, o tyle dorośli muszą radzić sobie sami - tylko bardzo silne jąkanie czasami może być podstawą do przyznania grupy inwalidzkiej. Przeglądając ogłoszenia w internecie, można znaleźć informacje o metodach, które rzekomo leczą każdego. Terapia jąkania to dla wielu osób intratny biznes - dwutygodniowy turnus terapeutyczny potrafi kosztować nawet 5 tys. zł. - Żaden odpowiedzialny logopeda czy terapeuta nie da stuprocentowej gwarancji wyleczenia - zastrzega dr Szamburski. - Takie obietnice są absolutnie poza kodeksem etycznym.

Od chirurgii do oddechu

Metoda, która ma rzekomo gwarantować wyleczenie, wymaga baaaardzoooo wooooolneeegooooo móóóóówieeeeeniaaaa, przynajmniej przez kilka pierwszych miesięcy. - Próbowałem, faktycznie udało mi się na pewien czas opanować jąkanie. Jednak co z tego, skoro rozmówcy uważali mnie za upośledzonego? - wspomina Bartek, student III roku elektroniki. Tym bardziej że terapeuci wymagają np. zaczepiania obcych ludzi na ulicy, aby tym sposobem przełamywać lęki.
- Proszę wyobrazić sobie młodego człowieka z niewielkiej miejscowości, który nagle zaczyna podchodzić do ludzi na ulicy i zadawać im pytania w niezwykle wolnym tempie. Otoczenie uznaje, że nie dość, że się jąka, to jeszcze jest nienormalny - zauważa dr Szamburski. - W rezultacie staje się coraz bardziej wyobcowany i zdany na łaskę pseudoterapeuty.
Historia przypomina, że dawniej w walce z jąkaniem stosowano metody chirurgiczne. Przecinano wędzidełko języka, a nawet nacinano sam język - zwykle bez większych rezultatów. Zakładano klin na tył języka lub umieszczano pod nim tabliczkę. Oprócz tego polecano pacjentom niezliczone zioła, płukanki, wreszcie tabletki.
Jeśli za skłonność do jąkania faktycznie odpowiedzialne są problemy neurologiczne, być może faktycznie pomogą środki farmaceutyczne, które jednak wciąż są w fazie testów. Dziś doświadczeni terapeuci starają się zwykle dopasować metodę leczenia do potrzeb danej osoby. Pomaga praca nad oddechem, który przy większych emocjach bywa mocno zaburzony, zwolnienie tempa mowy (w takim stopniu, aby wciąż brzmiała dość naturalnie) czy wystukiwanie sylab, mówienie "z ręką", czyli pomoc ręki dominującej, która może krążyć i kreślić ósemki w powietrzu lub na udzie. Na niektórych działa metoda van Ripera, polegająca na jąkaniu kontrolowanym - osoba jąkająca się ma na początku terapii... jąkać się bardziej, tak aby nie ukrywać problemu i zwalczyć lęk. W leczeniu pomagają też specjalne urządzenia, np. echokorektor, który pozwala osobie jąkającej się słyszeć własny głos z lekkim opóźnieniem.

W internecie nie słychać jąkania

Bartek świetnie pamięta czas, kiedy problemem nie do przeskoczenia stawały się zakupy w osiedlowym sklepiku. - Wolałem nadłożyć drogi i iść do samoobsługowego, gdzie nie musiałem do nikogo się odzywać - wspomina. Zaczął się jąkać, gdy poszedł do zerówki. Wcześniej był ukochanym jedynakiem, bardzo przywiązanym do mamy, która zajmowała się domem. Kiedy sześciolatek zaczął zajęcia w szkole, rodzice uznali, że mama może wrócić do pracy.
- Nie wiem, czy to miało jakieś znaczenie. Może zmian było za dużo - zastanawia się.
- W każdym razie okazało się, że coraz trudniej jest mi porozumieć się z otoczeniem. Zacinałem się na jednej sylabie i nie mogłem iść dalej. Kiedy inne dzieci zgłaszały się do odpowiedzi, ja starałem się, żeby jak najmniej było mnie widać, żeby tylko nie wylądować pod tablicą, gdzie wszyscy na mnie patrzyli. Pod koniec pierwszej klasy w szkole odzywałem się już tylko półsłówkami. W domu radziłem sobie znacznie lepiej, dlatego rodzice początkowo bagatelizowali sprawę.
Wreszcie jednak za namową wychowawczyni Bartek poszedł do szkolnej logopedki. Pomogła niewiele - starała się robić z nim proste ćwiczenia, ale bez większych rezultatów. Wreszcie przyznała, że nie jest specjalistką w tej dziedzinie, i poleciła rodzicom zabranie chłopca do poradni logopedycznej. Przez kolejne lata Bartek to uczęszczał na terapię, to z niej rezygnował i uznawał, że widocznie tak być musi. Wtedy zwykle odsuwał się od otoczenia. Siedział przed komputerem i tam szukał przyjaciół. W mejlach i na czacie nie słychać jąkania.
- Najtrudniejsze jest to, że jąkanie cię określa, klasyfikuje. Na pytanie, kim jesteś, odpowiadasz w duchu najpierw: osobą jąkającą się. To wpływa na zachowanie, mimikę, sposób poruszania się, gestykulację - tłumaczy. Na kolejną terapię zdecydował się w liceum. Dziś mówi dość płynnie. Kiedy zatrzymuje się na jakimś słowie, spuszcza na chwilę wzrok, bierze oddech i spokojnie kontynuuje. - Teraz jest nieźle - przyznaje. - Ale to może wrócić, jak nieraz wracało.
Bartek przyznaje, że wybór studiów był częściowo podyktowany faktem, że kierunek techniczny nie wymaga zdawania egzaminów ustnych. Wystarczającym problemem była dla niego matura z języka polskiego, kiedy na prezentację miał, jak wszyscy, 15 minut. Przebrnął, ale ustne egzaminy nadal budzą u niego strach.
Róża Sobocińska nieraz spotykała osoby, u których jąkanie miało ogromny wpływ na wybór drogi życiowej. Nie tylko kierunku studiów. - Spotkałam mężczyznę, który bał się zdecydować na dzieci - bo co będzie, jeśli przyjdzie mu zadzwonić po karetkę do rodzącej żony? - wspomina. - Inny, choć myślał o ślubie, wciąż uchylał się od oświadczyn, bo perspektywa wypowiedzenia przysięgi w kościele pełnym ludzi była dla niego paraliżująca.

Jak alkoholik

Jąkanie potrafi objawiać się z różną siłą i częstotliwością. Nieraz nasila się w okresie osłabienia organizmu, np. w czasie przesilenia jesienno-zimowego lub na wiosnę. Czasem wraca w chwilach dużego stresu, a nieraz zupełnie bez powodu. - Osoba jąkająca się jest niewiarygodna dla siebie i innych - tłumaczy Róża Sobocińska. - No bo jak to: raz się jąka, raz mówi płynnie, raz świetnie radzi sobie ze stresem, a raz zupełnie nie może się wysłowić.
Zarówno osoby jąkające się, jak i terapeuci porównują leczenie jąkania do leczenia alkoholizmu. Tak jak alkoholik może przez lata nie pić, tak jąkający się może mówić płynnie.
- Terapia prowadzi do upłynnienia mowy, nie do wyleczenia jąkania - zastrzega dr Szamburski. - Wyleczenie, jeśli w ogóle jest możliwe, wymaga równoległego działania psychoterapeutycznego.
Prof. Bogdan Adamczyk, twórca echokorektora, polski fizyk, który sam miał ogromne problemy z płynnością mowy, porównał jąkanie do góry lodowej. To, co widać i słychać - powtarzanie głosek i słów, ruchy rąk i ciała, czerwienienie - to zaledwie jej wierzchołek. Pod powierzchnią jest wszystko inne: strach, nieśmiałość, poczucie winy, izolacja.
Czy jąkanie jest możliwe do opanowania? W pewnym stopniu tak. Wielu osobom nie przeszkadza też w robieniu kariery ani w codziennych kontaktach z otoczeniem. W badaniach określających iloraz inteligencji jąkający się zdobywają średnio od 10 do 14 punktów więcej od rówieśników niemających takich kłopotów. Osoby z tym problemem, choć zwykle zamknięte w sobie i nieśmiałe, bywają jednocześnie bardzo wrażliwe i empatyczne. A zatem dopóki nie ma cudownej pigułki leczącej jąkanie, warto może przyjąć je z dobrodziejstwem inwentarza i nie przestając walczyć o upłynnianie mowy, pamiętać, że jąkanie jest tylko jednym, nie najważniejszym, elementem osobowości...

-----

Podziel się swoją historią jąkania
Wyślij tekst poprzez formularz lub anonimowo na naszą pocztę: demostenes.ubf.pl@o2.pl




Komentarze do artykułu: "Jąkanie jak alkoholizm - Przegląd 10/2011"
Luki
avatar
Dodane dnia 27-08-2011 23:51 #1
Cytuje "Terapia jąkania to dla wielu osób intratny biznes - dwutygodniowy turnus terapeutyczny potrafi kosztować nawet 5 tys. zł. - Żaden odpowiedzialny logopeda czy terapeuta nie da stuprocentowej gwarancji wyleczenia - zastrzega dr Szamburski. - Takie obietnice są absolutnie poza kodeksem etycznym." Niech ja Pana oswiece p.Szamburski, terapeuta nie jest cudotwórcą - tylko terapeutą ... może pomóc dać narzedzia tz. różnego rodzaju cwiczenia które pomagają w zdobyciu płynnej mowy ale nie odwali za kogoś całej roboty!!! mniej wiecej to wygląda tak 95% roli odgrywa pacjent a tylko 5 % terapeuta!!! Pacjent sam musi chciec, słuchać sie terapeuty i wtedy to ma ręce i nogi , terapueta przecież nie bedzie wykonywał za kogoś cwiczeń!!! Na jednej stronie terapeutycznej pisze "Z całą pewnością mogę stwierdzić, że każdy typ jąkania, niezależnie od wieku można zastąpić płynną mową! " i z tym sie w 100% zgodze ponieważ tak jak pisałem to pacjent odgrywa 95 % roli wiec co może zrobić wiecej terapeuta ?

"Proszę wyobrazić sobie młodego człowieka z niewielkiej miejscowości, który nagle zaczyna podchodzić do ludzi na ulicy i zadawać im pytania w niezwykle wolnym tempie. Otoczenie uznaje, że nie dość, że się jąka, to jeszcze jest nienormalny - zauważa dr Szamburski. " Panie Doktorze na wolnym tepmie chodzi sie na pytania z kimś z tak zwanym opiekunem , który przedstawia sprawe napotkaniej osobie i nikt nie myśli że ktoś jest nienormalny!!! Niestety cos za coś , coś trzeba odwalić ale potem jaka rekompensata - przynajmniej mam teraz prawdziwy usmiech :)

Podsumowując pisze tak zeby ludziom wmówić że jąkania nie da sie wyleczyc a wcale tak nie jest! Czemu zrobiliście wywiad nad podstawie kogoś komu nie poszło w terapii? a nie z kimś komu sie udało ? Może Pan ze mną zrobi wywiad ? ja chetnie odwiedze klub J i zaznaczam ze wcale nie jestem perełką w terapii , perełke wezme ze sobą :)
neokid
avatar
Dodane dnia 28-08-2011 00:15 #2
>> Czemu zrobiliście wywiad nad podstawie kogoś komu nie poszło w
>> terapii? a nie z kimś komu sie udało ? Może Pan ze mną zrobi wywiad ?
Powiedz, do kogo kierujesz te pytania? Zachłysnąłeś się płynnością i teraz nie potrafisz nawet chłodnym okiem spojrzeć na pewne kwestie. Jesteś fanboyem, a z takimi osobami się nie dyskutuje. Ale zadawanie takich pytań jak zacytowałem, kiedy zaraz po tytule jest jasno napisane, że tylko linkujemy do innego serwisu i zwracanie się do autorki per Pan, jest po prostu żałosne... Może i faktycznie mówisz teraz płynnie, ale zostałeś chyba mocno skrzywdzony intelektualnie. IMO to za wysoka cena.
Luki
avatar
Dodane dnia 28-08-2011 18:09 #3
Jak to do kogo kieruje te pytania? do Pana Doktora (a jednocześnie do autora) , napisałeś "jesteś fanboyem, a z takimi osobami sie nie dyskutuje" heh to po co to robisz kolejny raz ? Ja juz Ci napisałem chcesz się spotkac ? wtedy mnie poznasz zobaczysz jak sobie radze w róznych sytuacjach,ocenisz moją mowe i ciekawy jestem czy bedziesz mial odwage powiedziec mi to co tu napisałes ? skad mozesz wiedziec że zostałem skrzywdzony intelektualnie , skoro nie wiesz jaki byłem wcześniej ? Dla mnie jestes tchórzem nie masz odwagi sie spotkać (na normalna rozmowe) a ŻAŁOSNE jest to że poprostu pogodziłeś sie z jakaniem bez walki i teraz na siłe próbujesz dowieść swojej racji, pozdo
sinsx27
avatar
Dodane dnia 28-08-2011 20:05 #4
Ludzie z tego forum robi się smietnik. Dlaczego admini nie reagują na takie odzywki i posty. jak chcecie sobie pogadać prywatnie to macie od tego opcję PM.
neokid
avatar
Dodane dnia 28-08-2011 23:41 #5
>> napisałeś "jesteś fanboyem, a z takimi osobami sie nie dyskutuje" heh to po co to robisz kolejny raz ?
Bo ja wrzuciłem ten artykuł i poczułem się odpowiedzialny, żeby Cię poinformować, że swoje żale powinieneś kierować bezpośrednio do autora, czyli na stronę http://www.przeglad-tygodni...alkoholizm gdzie też jest opcja zostawienia komentarza (nawet się okazało, że jeden z naszych był tam przede mną :) ).
Poza tym nie wiem skąd założenie, że jestem z Warszawy, kiedy szansa na to jest mniejsza niż 5%... Mogłeś kliknąć w mój profil, a nie zgadywać.

@sinsx27 w pewnym sensie masz rację, ale dwa komentarze i od razu śmietnik? :) Jak niby admini mają reagować na takie komentarze, usuwając? To nie jest rozwiązanie, tylko zagłuszanie. Wyjaśnimy sobie pewne sprawy i rozejdzie się po kościach.
ewerthon
avatar
Dodane dnia 29-08-2011 08:40 #6
Luki napisał/a:
Niech ja Pana oswiece p.Szamburski, terapeuta nie jest cudotwórcą - tylko terapeutą ... może pomóc dać narzedzia tz. różnego rodzaju cwiczenia które pomagają w zdobyciu płynnej mowy ale nie odwali za kogoś całej roboty!!! mniej wiecej to wygląda tak 95% roli odgrywa pacjent a tylko 5 % terapeuta!!! Pacjent sam musi chciec, słuchać sie terapeuty i wtedy to ma ręce i nogi , terapueta przecież nie bedzie wykonywał za kogoś cwiczeń!!!

Masz rację, ale przesadziłeś z tymi pięcioma procentami. W terapii cholernie ważne jest motywowanie pacjenta do działania, wspieranie w momentach krytycznych, korygowanie błędów. Bardzo niewiele ludzi jest w stanie kontrolować się sama, a większość z nich z natury jest dosyć słaba psychicznie, więc nie potrafi sobie z wszystkim poradzić. Dlatego pomoc terapeuty/psychologa w terapii jest wręcz nieoceniona. Poza tym, źle powiedział Szamburski? ŻADEN Ośrodek nie może dać 100% gwarancji wyleczenia, bo to naprawdę nie fair wobec pacjentów, mydlić im oczy sloganami "Przyjdz do nas, a jąkanie zniknie!", ale to przecież zwykły chwyt marketingowy. Każdy potencjalny pacjent powinien dostać próbkę tego co będzie robił na terapii (mówię tutaj o wolnej mowie), bo potem ludzie doznają szoku, a pieniądze są juz niestety wydane.
Luki napisał/a:
Panie Doktorze na wolnym tempie chodzi sie na pytania z kimś z tak zwanym opiekunem , który przedstawia sprawe napotkaniej osobie i nikt nie myśli że ktoś jest nienormalny!!!

Owszem, ale tylko w mieście w którym jest Ośrodek. A potem pacjent wraca do swojego miasta i nie jest już taki pewny siebie. Zwłaszcza jak wszędzie chodzi sam i ludzie szydzą z niego. Jak się człowiek zaprze to można wytrzymać (wiem po sobie), ale dla każdego są pewne granice. Niektórzy wytrzymają kilka, bądź kilkanaście sytuacji w których trzeba robić z siebie upośledzonego (bo tak to wygląda), a niektórych w ogóle nie obchodzi czy się z nich śmieją czy nie. Dlatego wytężona praca nad sobą to nie wszystko, można robić codziennie ćwiczenia, ale być za słabym psychicznie na ciągłe upokarzanie. Jąkanie oczywiście można wyleczyć, jak też tak uważam, ale terapię kończą jedynie osoby o mocnej psychice, inni nie powinni się tam w ogóle wybierać, bo taka przygoda w większości kończy się klęską.
ewerthon
avatar
Dodane dnia 29-08-2011 08:44 #7
Na szczęście w Polsce są jeszcze miejsca w których ludzie prowadzą terapię innymi metodami niż wolna mowa :)
Luki
avatar
Dodane dnia 29-08-2011 21:52 #8
ewerthon podoba mi sie Twoja wypowiedz - napisałes wprost to co myslisz bez obrażania, z tym 95 % na 5 % to moze przesadziłem ale z własnego doswiadczzenia wiem jak to wyglada może przedstawie w skrócie , nasza terapia trwa 3 lata po każdym roku jest tz. egzamin , ja ostatnio miałem i wyszło kto cwiczy a kto tylko udaje że cwiczy , Ci co naprawde chcą i staraja sie maja efekty kolosalne , Ci co nie cwicza przeciwnie , spotkania z terapeutą sa raz w miesiącu i widze ze terapeuta robi wszystko co w jego mocy - dużo osób ma predyspozycje ale wola isc na skruty a w terapi nic nie ma na skruty trzeba wszystko odbębnic - terapia nie jest łatwa , jest bardzo trudna ale jakie są później efekty , Ci sa są z miejszej miejscowosci maja trudniej - zgodze sie ale też sa sposoby , na turnuse jest zawsze opiekun bliska osoba która póżniej pomaga w normalnym zyciu ( w pracy , w szkole itp.) organizoane sa przemowienia i kazdy wie do czego sluży ta wolna mowa , sam przez to przeszedłem 1 dzien po powrocie z turnusu do pracy a na pytania po turnusie tez mozna chodzic z opiekunem. Napisałeś :

" Każdy potencjalny pacjent powinien dostać próbkę tego co będzie robił na terapii (mówię tutaj o wolnej mowie), bo potem ludzie doznają szoku, a pieniądze są juz niestety wydane " No wiesz jakby każdy wiedział ze tak bedzie po turnusie to nikt by pewnie nie poszedł - ja jakbym wiedzial to tez pewnie bym nie poszedł ale teraz jak juz jestem na szybszej mowie to juz nie załuje wrecz przeciwnie :) wiec sie zgodze z tym co napisales w 50 %

Widze ze znasz temat z takimi ludzmi moga pogadac godzinami , pozdro :)
ewerthon
avatar
Dodane dnia 29-08-2011 22:08 #9
Luki napisał/a:No wiesz jakby każdy wiedział ze tak bedzie po turnusie to nikt by pewnie nie poszedł - ja jakbym wiedzial to tez pewnie bym nie poszedł ale teraz jak juz jestem na szybszej mowie to juz nie załuje wrecz przeciwnie usmiech wiec sie zgodze z tym co napisales w 50

Chodziło mi tutaj raczej o to, żeby od razu nie płacić za całą terapię. Nie wiem jak jest w innych ośrodkach, ale w tym co ja byłem, po wpłaceniu pieniędzy nie można było już ich zwrócić. Powinno się płacić odpowiednio za każdą wizytę w ośrodku, wtedy, gdyby komuś coś nie pasowało to po prostu by zrezygnował, a tak widziałem jak ludzie się męczyli, bo "szkoda tych pieniędzy".

To ja widzę, że nasze terapie to zupełnie inne bajki, ja byłem w Mikołowie, gdzie terapia trwała 5 miesięcy, a kosztowała ogromne pieniądze. Potem mają Cię gdzieś, no chyba, że będziesz płacić dalej, ale chyba sam słyszałeś o tym ośrodku, także niewiele muszę dodawać.
Ola84
avatar
Dodane dnia 02-09-2011 18:24 #10
Mam pytanie do kogoś z tego forum, tylko nie oburzajcie się, że zadaje pytania tutaj, bo robie to dlatego, że to aktualny wątek i pewnie dużo osób tu zagląda, więc mam nadz, że ktoś mi odpowie. Też chce podjąć chyba już tak ostatecznie i wreszcie z trwałymi rezultatami walkę ze swoją przypadłością, czy ktoś mógłby mi polecić dobrego logopede w Warszawie? Tylko osobę mądrą i znającą się na swoim fachu, która przeprowadzi skuteczną terapie zacinania się, również terapie "głowy" (mam na myśli zaplecze psychologiczne terapii), ew. poleci kogoś kto będzie prowadził równolegle terapie psychologiczną. Mam 27 lat, z wykształcenia jestem prawnikiem, chce wreszcie bez ograniczeń wykonywać swój zawód, a lat mam już tyle, że nie chce mi sie poszukiwać kolejnych nieudaczników. Tak jak Luki jestem zdania, że jeśli sie naprawde czegoś chce i dostanie się odpowiednią fachową pomoc, z naciskiem na fachową pomoc, to wszystko można. A może dr Szamburski jest takim specjalistą, co sądzicie?
temp
avatar
Dodane dnia 02-09-2011 20:29 #11
@Ola84 takie pytania tylko na forum http://demostenes.eu/forum
To że ten temat jest chwilowo aktywny nie oznacza, że forum nie jest aktywne. Poza tym jeśli zadasz pytanie na forum w odpowiednim dziale to masz większe szanse, że ktoś odpowie.
Ola84
avatar
Dodane dnia 02-09-2011 21:09 #12
Zadałam swoje pytanie dotyczące dobrego logopedy na forum w wątku "wzajemna pomoc - jak znaleźć logopede", gdyby ktoś zechciał mi odpowiedzieć to byłabym wdzięczna.
ewerthon
avatar
Dodane dnia 02-09-2011 21:55 #13
Olu, takie pytania jak to ostatnie należy pisać "shoutboxie" (ramka w lewym rogu strony).
Luki
avatar
Dodane dnia 05-09-2011 19:25 #14
Olu , ja tez jestem z Wawy proponuje spotknie - sama oecnisz terapie i wszystko Ci powiem co i jak , gdybym był z np. Krakowa to bym napisał ale że mieszkamy w tym samym miescie wiec proponuje spotkanie , takie tematy wole w realu , zobaczysz i sama ocenisz a przy okazji Ci wszystko opowiem i ocenisz czy mam dobrego logopede :) napewno bedziesz zadwolona!


Siemasz ewerthon :) sorry ze dopiero teraz odpisuje ale pracuje na 2 zmiany! Tak słyszałem o tej terapii nawet dzowniłem tam , rozmawiałem z panią i jak powiedizała mi cene to podziękowałem a przy okazji jak usłyszałem mowe tej pani to miałem duze wątpliowsci "no comment" . Zdaniem naszej Pani terapeutki 5 miesiecy to za krótko poniewaz jąkanie moze minąć ale psychika nie jest jeszcze wyleczona , sam to widze po sobie - ide na przystanek i pytam "czy był juz autobus..." psychika mi mowi ze nie wejde na ten wyraz a ja go mowie bez problemu, a jestem juz 14 miesiac w terapi!
Tak wiec jakanie to truny przeciwnik ale do pokonania , dużymi kroczkami dochodze do celu... pozdrawiam :)
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
> Nazwa Użytkownika

> Hasło

Zapamiętaj mnie
Zaloguj jako ukryty



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Ostatnie Komentarze
slawek_w
dnia 24-10-2017 20:15
Po dłuższej przerwie zapraszam na kolejną wideokonferencję. Temat: co robimy aby ukrywać jąkanie. Pi...
Przejdź do komentarza
virino
dnia 02-10-2017 11:29
Przyznam, że z zaskoczeniem, skonstatowałam, że Demostenes był dla mnie bardzo inspirującym miejscem...
Przejdź do komentarza
Ralph
dnia 02-10-2017 08:18
Tylko nie wybieraj opcji "nigdy" ... czekamy na pozytywne wieści ;)
Przejdź do komentarza
slawek_w
dnia 24-07-2017 06:59
Unikanie wypowiadania się tematem najbliższego spotkania. Data: środa (26. lipca), godzina 20:00. ...
Przejdź do komentarza

> Więcej komentarzy <
Popularne artykuły w ostatnich 6 miesiącach
Katowice - otwarte forum dyskusyjne oraz wykład...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...
W oczekiwaniu na nową odsłonę strony...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...

Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 2,585
Najnowszy Użytkownik: Mateusz31
Ostatnio na stronie
Mateusz3102:33:39
BlueDay02:45:23
lyric103:33:13
tirirum04:37:11
podomka05:04:51
jimmy 2 dni
HubertMU 2 dni
duszek97 4 dni
bonio12345 4 dni
rampage 5 dni
bigosik 5 dni
Open 5 dni
zumbi 6 dni
juliarozicka 6 dni
SCOOTER 6 dni
Oraz 0 ukrytych