Strona główna · Wskazówki dla jąkających · Autoterapia jąkania · Forum · Jak pomóc osobie jąkającej? · FAQ · Kontakt
Kluby J
Czat
Czatuje: 0 użytkowników
Materiały archiwalne
Studnia i lustro - Kwartalnik Akcent (cz.1/3)
Obrazek

Studnia i lustro - Kwartalnik Akcent (cz. 1/3)

Połowa lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Koncert. Trzydzieści tysięcy dzieciaków nie daje dojść wokaliście do głosu. Niewielu z nich wie, że jeszcze trudniej dojść mu do głosu na co dzień. Tak jakby występował przed trzema milionami dzieciaków.




Yo, I’m Scatman!

Scatman John, właściwie John Larkin. A dlaczego nie John Scatman? Pozornie nieistotny szyk przestawny w pseudonimie artystycznym Larkina mówi o nim wiele. Osoba prowadząca audycję radiową dla anonimowych alkoholików przedstawia się: Mam na imię Krzysztof i jestem alkoholikiem. To pierwsze jest nieistotne, to drugie – bardzo ważne. Bardzo ważne, bo choroba sprowadza zainfekowanych do wspólnego mianownika. Imię staje się uroczym ozdobnikiem. Scatman, czyli ten, który śpiewa techniką scatu. Ski-Ba-Bop-Ba-Dop-Bop. W wywiadzie przeprowadzonym przez Macieja Orłosia Larkin stwierdził: Scatman jest Scatmanem, ponieważ się jąka . W piosence Scatman słyszymy: Jąkanie się i scat są tym samym.

Wybrane osoby dramatu

John Larkin, Bogdan Adamczyk i John Paskievich. Muzyk, fizyk i reżyser. Tylko trzeci z wymienionych wciąż się jąka (Jąkam się i będę się zawsze jąkał, ale chyba powstrzymałem potwora, którego nieświadomie powołałem do życia ) – Larkin zmarł w 1999 roku, a Adamczyk zaczął mówić płynnie dzięki wynalezionemu przez siebie echokorektorowi (zawsze jednak, nomen omen, powtarza, że tej przypadłości nie da się wyleczyć – podobnie jak alkoholizmu). Samo zestawienie osób jąkających się – zainteresowani nie przepadają za słowem „jąkała”, tak jak kobiety za „suczką”, czarnoskórzy za „czarnuchem” a homoseksualiści za „pedałem” – jest całkowicie uprawnione. Błażej Derewecki, psycholog, stwierdza: uświadomienie ilości i siły podobieństw jąkających się było dla mnie mocno traumatycznym przeżyciem; to nieco przerażające spotkać swojego mentalnego sobowtóra – a co dopiero kilkudziesięciu .

Dlaczego akurat Larkin, Adamczyk i Paskievich? Jąkający się to wdzięczny temat i można wybrać przypadki bardziej spektakularne (co nie oznacza, bynajmniej, mniej skomplikowane). Winston Churchill pomagał sobie poprzez nieustanne trzymanie w ustach cygara (czyżby kamyki Demostenesa stanowiły dobry wzór?). Marylin Monroe, jeżeli już cokolwiek musiała mówić, wybierała charakterystyczny zmysłowy szept, co było jej znakiem rozpoznawczym, ale i odpowiednikiem Churchillowego cygara (Teraz znalazłam sposób na to by się nie zacinać. Szepczę. Strach stał się moją bronią, pułapką na mężczyzn ). Bruce Willis młodość z powodu jąkania (jego osobistej „szklanej pułapki” ) wspomina jako horror. Żeby go przezwyciężyć, postanowił zostać aktorem. Tylko udając kogoś innego przestawał się zacinać (Adam Michnik grający policjanta w telewizyjnej adaptacji Czytadła Tadeusza Konwickiego mówi całkowicie płynnie, a James Earl Jones, słynny głos Darth Vadera z Gwiezdnych Wojen, zachęca widzów przekonująco: „This is CNN” ). Jedna z terapeutek tak komentuje zachowanie pacjenta: (...) Damian nie jąka się, kiedy udaje Kaczora Donalda, bo jest w tym momencie kimś innym. Nie myśli o sobie jako o jąkającym się. W kontaktach z innymi odgrywa jednak tylko jedną rolę – jąkającego się. Jąkanie mieści się w sferze psychiki, a nie w obszarze artykulatorów . Co ciekawe, w filmach Barwy nocy oraz Szklana pułapka 3 Willis rozmawia z jąkającymi się postaciami (w Szklanej pułapce przedrzeźnia nawet zacinającego się przeciwnika, który – aby „upłynnić” swą mowę – „wchodzi w rolę”, czyli mówi o sobie w trzeciej osobie, używając charakterystycznego wprowadzenia: „Simon says” ). Larkina, Adamczyka i Paskievicha łączy to, że są niezwykle kreatywni, a największe sukcesy odnieśli właśnie dzięki… jąkaniu.

Zmarnowane dzieciństwo?

To było druzgocące – mówi Larkin – Dopiero, kiedy chodziłem na spotkania grupy wsparcia dla trzeźwiejących, byłem w stanie opowiadać o tym, co głęboko ukryłem. Pamiętam, że gdy byłem dzieckiem, moi koledzy zebrali się i zaczęli naśladować moje jąkanie. To mnie dobiło. Następnego dnia zacząłem z nimi walczyć. Zabiłbym ich, gdyby nie powstrzymał mnie mój ojciec. Myślę, iż cały ten ból sprawił, że teraz staram się być dobrym człowiekiem . Larkin podkreśla poczucie wyobcowania: Nie mogłem stać się pełnoprawnym członkiem społeczeństwa. Nie mogłem nawet mówić . Paskievich mówi: Mówienie odróżnia nas od zwierząt. Czułem, że moje jąkanie sprowadza mnie do poziomu szympansów . W filmie Stanley i Iris grający analfabetę Robert De Niro pyta Jane Fondę: Skoro nie mogę przeczytać swojego imienia i nazwiska, to może w ogóle nie istnieję? (jeden z uczestników terapii dla osób jąkających się, opowiadał, że zdarzało mu się po skończonych zajęciach na uczelni podchodzić do prowadzącego i potwierdzać swoją obecność, ponieważ wcześniej nie był w stanie wydusić z siebie „jestem” ). Paskievich opisuje, jak wyglądał jego przeciętny dzień w szkole: Zwykle siadałem w ostatnim rzędzie. Nigdy nie zadawałem pytań. Wzywany przez nauczyciela, udawałem, że jestem nieprzygotowany, albo udzielałem błędnej odpowiedzi – jeżeli akurat łatwiej było mi jej udzielić . Adamczyk ma podobne wspomnienia: Kiedy nauczyciel próbował zmusić mnie do ustnej odpowiedzi, koledzy rozsiadali się wygodnie w ławkach: wiadomo, będzie widowisko. Wolałbym mieć opinię nieuka .

Jąkam się, więc nie ma mnie

You kent always say what you want brzmi tytuł jednego z odcinków serialu Simpsonowie. Choć nie zawsze język giętki mówi wszystko, co pomyśli głowa, jakoś żyć przecież trzeba. John Larkin zostaje muzykiem jazzowym. Schowałem się za pianinem, bo bałem się mówić – powtarzał. Bogdan Adamczyk obejmuje asystenturę na wydziale fizyki UMCS, ale nie jest dopuszczany do prowadzenia wykładów. John Paskievich po skończeniu studiów wątpi, że mógłby pracować tam, gdzie będzie musiał komunikować się z innymi ludźmi (z tego względu porzuca marzenia o studiowaniu antropologii). Wykonuje proste prace fizyczne i martwi się o przyszłość. Fotografuje. Jego filmowy debiut z 1982 roku, prezentowany na Festiwalu Filmowym w Cannes Ted Baryluk's Grocery, to dziesięciominutowy kolaż czarno-białych zdjęć. W tym samym czasie John Larkin oraz jego żona Judy pogrążają się w autodestrukcji („alkohol i narkotyki doprowadziły mnie niemal na skraj śmierci” ). Opamiętanie przychodzi po rozmowie z kolegą, wybitnym muzykiem – Johnem Farrellem. Larkin trzeźwieje w 1987 roku, czego nie dożył już jego przyjaciel. Prawdopodobnie ani Larkin, ani Paskievich nie wiedzą wówczas o swoim istnieniu. Nie wiedzą też chyba o istnieniu Adamczyka, który nie jąka się już wtedy od kilkudziesięciu lat.

Studnia bez dna

Rok 1957. Bogdan Adamczyk ma 27 lat i został starszym asystentem na UMCS. Ojciec rocznej Moniki jest pełen obaw, że jego córeczka też będzie się jąkać. Lato, gorące popołudnie. Adamczyk w sadzie swoich rodziców zaczyna mówić do studni. Stwierdziłem, że podczas chóralnego, synchronicznego mówienia z własnym echem, przestaję się jąkać. Studnia miała 50 metrów głębokości, a zatem opóźnienie echa wynosiło aż 0,3 sekundy. Najbardziej fascynowało mnie to, że po kilkunastu minutach takiego chóralnego mówienia z echem, po odejściu od studni, jeszcze przez pewien czas niejako słyszałem własne echo, a moja mowa była płynna . Adamczyk zatrudnia się w Wojewódzkiej Poradni Foniatrycznej w Lublinie na stanowisku terapeuty jąkania, aby pracować – jako naukowiec i pacjent – nad metodą, która zostanie nazwana później „echo”. Podstawowym jej elementem, choć, paradoksalnie, nie najważniejszym, jest opracowany przez grupę fizyków „echokorektor” – urządzenie z mikrofonem, generujące w czasie rzeczywistym echo wypowiedzi pacjenta. Do ćwiczeń wystarczy porządne, blaszane wiadro. Powstaje w nim pogłos, czyli zjawisko echopodobne. Przedłużona wymowa dźwięków działa pobudzająco jak logostymulator. Są i inne sposoby: święty Karol Boromeusz zwalczył podobno swoje jąkanie dzięki echu w kościele – tłumaczy profesor. Obecnie elektroniczna wersja „echokorektora” jest programem komputerowym zajmującym niewiele ponad 400 kB.

Autor: Roman Książek
Artykuł pochodzi z kwartalnika "Akcent": www.akcent.glt.pl
Druga część już niebawem!
-----

Znalazłeś w internecie ciekawy artykuł o jąkaniu?
Wyślij tekst poprzez formularz, lub anonimowo na naszą pocztę: demostenes.ubf.pl@o2.pl


Komentarze do artykułu: "Studnia i lustro - Kwartalnik Akcent (cz.1/3)"
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
> Nazwa Użytkownika

> Hasło

Zapamiętaj mnie
Zaloguj jako ukryty



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Ostatnie Komentarze
slawek_w
dnia 24-10-2017 20:15
Po dłuższej przerwie zapraszam na kolejną wideokonferencję. Temat: co robimy aby ukrywać jąkanie. Pi...
Przejdź do komentarza
virino
dnia 02-10-2017 11:29
Przyznam, że z zaskoczeniem, skonstatowałam, że Demostenes był dla mnie bardzo inspirującym miejscem...
Przejdź do komentarza
Ralph
dnia 02-10-2017 08:18
Tylko nie wybieraj opcji "nigdy" ... czekamy na pozytywne wieści ;)
Przejdź do komentarza
slawek_w
dnia 24-07-2017 06:59
Unikanie wypowiadania się tematem najbliższego spotkania. Data: środa (26. lipca), godzina 20:00. ...
Przejdź do komentarza

> Więcej komentarzy <
Popularne artykuły w ostatnich 6 miesiącach
Katowice - otwarte forum dyskusyjne oraz wykład...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...
W oczekiwaniu na nową odsłonę strony...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...

Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 2,585
Najnowszy Użytkownik: Mateusz31
Ostatnio na stronie
Mateusz3102:33:13
BlueDay02:44:57
lyric103:32:47
tirirum04:36:45
podomka05:04:25
jimmy 2 dni
HubertMU 2 dni
duszek97 4 dni
bonio12345 4 dni
rampage 5 dni
bigosik 5 dni
Open 5 dni
zumbi 6 dni
juliarozicka 6 dni
SCOOTER 6 dni
Oraz 0 ukrytych