Strona główna · Wskazówki dla jąkających · Autoterapia jąkania · Forum · Jak pomóc osobie jąkającej? · FAQ · Kontakt
Kluby J
Czat
Czatuje: 0 użytkowników
Materiały archiwalne
Żyć marzeniami... - historia Sylwii
Obrazek

Żyć marzeniami... - historia Sylwii


Witam!
Mam na imię Sylwia i mam 26 lat.

Nie pamiętam kiedy zaczęły się moje problemy z mową, ale pewnie we wczesnych latach szkolnych. W podstawówce rówieśnicy z mojej klasy dokuczali mi. Oczywiście śmiali się z mojej mowy. Dodatkowo, może nie byłam gruba, ale szczupła też nie, co oczywiście niektórym osobom z klasy przeszkadzało we mnie. Później raz było lepiej, raz gorzej. Moja mowa nie była bardzo zła wśród znajomych, ale wystąpienia przed całą klasą były już nie do przejścia. Do gimnazjum poszłam z całą klasą, więc na plus, bo z przyjaciółmi, ale na minus - bo z "wrogami", którzy dalej mnie prześladowali w szkole. Jak nie trudno się domyśleć głównie słyszałam za sobą słowa: jąkała, niemowa itd.

Później było liceum. W pierwszej klasie było 32 uczniów. Masakra. Pamiętam do dziś jak zaraz na początku szkoły na pierwszej lekcji fizyki weszłam do sali i zobaczyłam wolne miejsce z przodu po lewej stronie. W ławce siedziała ładna blond włosa dziewczyna. Zapytałam: mogę się dosiąść? Oczywiście zająknęłam się jakoś w środku, a ona patrząc mi w oczy roześmiała się na cały głos. Czułam jak z sekundy na sekundę robię się coraz bardziej czerwona i mam ochotę zapaść się pod ziemie. Pomimo tego miałam w klasie koleżanki i kolegów. Nie licząc tamtego incydentu było lepiej niż we wcześniejszych szkołach.

Matura nie była ani łatwa, ani przyjemna. Wyniki egzaminów ustnych były jednak rewelacyjne :)

Później jeszcze trochę się działo, ale nie będę przynudzać...

Teraz pracuje od trzech lat w jednej firmie. Początki pracy nie były najlepsze, ale rozmowa z ludźmi wyjaśnienie im o co chodzi i w czym tkwi problem wyjaśniło wszystko. Od mniej więcej 1,5 roku moja mowa się pogorszyła :( Jakoś tak wyszło, że nie mam już kontaktu ze swoimi przyjaciółmi i większością znajomych.
W pracy mam dwie bliższe koleżanki, ale raczej nie spotykamy się na neutralnym gruncie, poza pracą. Ostatnio jedna z nich chciała poznać mnie ze swoim znajomym. Ja jestem singlem, on także, więc wiadomo o co chodzi :) Oczywiście nie zgodziłam się. W głowie miałam tylko jedną myśl - przecież jak pójdę na spotkanie to nie odezwę się do niego ani słowem, bo tak bardzo będę się denerwować!
W domu jednak wyobrażałam sobie spotkanie z nim, o czym rozmawiamy itd. W moich wyobrażeniach wszystko było idealne, a przede wszystkim moja mowa.
Tak jest zawsze. Pójdę gdzieś do znajomych, gdzie jest dużo obcych mi ludzi to milczę całe spotkanie i modle się, żeby nikt mnie o nic nie zapytał. A po przyjściu do domu wyobrażam sobie to samo spotkanie tych samych ludzi ale siebie jako duszę towarzystwa - rozgadaną i pewną siebie.
Pominę fakt, że rzadko kiedy wychodzę z domu. Jak ktoś chce mnie gdzieś wyciągnąć to oczywiście odmawiam, bo wiem, że gdzie nie pójdę to będę musiała mówić, czego się boje.

Podsumowaniem nawiązującym do tytułu jest to, iż żyję jakby w dwóch światach. Jeden to ten realny - ten którego nie lubię, jestem w nim skryta i zamknięta w sobie oraz przede wszystkim zakompleksiona i nieśmiała. Drugi mój świat to świat marzeń, w którym spędzam po kilka godzin dziennie wyobrażając sobie sytuacji w których mam kontakt z innymi ludźmi. To nie jest nic nadzwyczajnego. Zwykłe spotkania z kimś, rozmowa itd., czyli w moim przypadku wszystko to co nie jest możliwe dla mnie do zrealizowania w prawdziwym świecie...

-----

Podziel się swoją historią jąkania
Wyślij tekst poprzez formularz lub anonimowo na naszą pocztę: demostenes.ubf.pl@o2.pl


Komentarze do artykułu: "Żyć marzeniami... - historia Sylwii"
davidstw
avatar
Dodane dnia 23-12-2011 18:44 #1
Cześć ;)
Trochę smutno się czyta Twoja historie a jednak uśmiechnąłem się na końcu ponieważ czuje że jesteś bardzo sympatyczną i wartościowa dziewczyną. Nie koncertuj się tylko na mowie ale zauważ też swoje zalety. Ja je znalazłem w tych kilku zdaniach napisanych przez Ciebie i na pewno jak spotkasz wartościowego chłopaka to stworzycie fajna parę. Nie zakładaj odrazu że sie nie uda spróbuj. Blondyneczka która się z Ciebie śmiała była niestety biedna intelektualnie i nic z tym nie zrobimy he ;).
Trzymaj się i jak coś to zawsze możesz cos napisac a narazie obiecaj że jak przeczytasz moja wiadomość to chcoiasz się uśmiechniesz ;););) he Ciao
scms99
avatar
Dodane dnia 24-12-2011 03:49 #2
"Tak jest zawsze. Pójdę gdzieś do znajomych, gdzie jest dużo obcych mi ludzi to milczę całe spotkanie i modle się, żeby nikt mnie o nic nie zapytał. A po przyjściu do domu wyobrażam sobie to samo spotkanie tych samych ludzi ale siebie jako duszę towarzystwa - rozgadaną i pewną siebie."

No i to jest wlasnie glowny blad :) Nie powinnas "wychodzic do ludzi" bez wiedzy jak to sie robi. Tak samo jak z plywaniem, jak cie za dzieciaka ojciec wyrzuci cie z lodki do morza bez zabezpieczen to za wesolo nie bedzie. Ja to pojalem dobre pare miesiecy temu.

Co do marzen - mnie one tylko wpedzaly w depresje i dlatego zrezygnowalem w ogole z takiej czynnosci.

Co pomoglo? Usuniecie z mojego zycia czynnikow ktore wywolywaly nadmierne myslenie nad "lepszym stanem" AKA marzenie - nie slucham muzyki, nie gram w gry komputerowe, nie ogladam filmow, jedyna moja "rozrywka" to spacer, jazda na rowerze i medytacja (jesli to mozna nazwac rozrywka). Komputer ograniczony do minimum, max 1-2h dziennie.

Poprawa mojego stanu psychicznego nastapila w 500%, i teraz nawet nie wiem czy chce zyc w "normalny" sposob, marnowac czas i energie na wielogodzinna, wieloletnia prace, rachunki, kombinowanie z podatkami, ja sie pytam na co komu to? To nie sprawi ze bede szczesliwy.

Nowy samochod, telewizor, komputer, telefon, tez nie sprawi ze bede szczesliwy. To nie ma zadnej wartosci, wartosc jest w nas.

To, ze telewizja przedstawia tylko taki typ zycia (szkola, dom, praca, dom, pojscie na piwko z kumplami) nie oznacza ze jest on jedyny, a juz na pewno nie oznacza ze jest on jedynym prawidlowym sposobem na zycie, wzgledne prawo by tak mowic ma tylko ktos kto sprobowal czegos innego i nie wyszlo.

Powaznie zastanawiam sie nad przystapieniem do klasztoru Buddyjskiego, jest tam okres probny bodajze 30 dni i jesli go przejdziesz, wchodzisz.

Kazdy musi znalezc wlasna droge, nie namawiam do niczego, to po prostu moj punkt widzenia, ale jesli to co pisze cie zainteresowalo (albo kogokolwiek innego) to zachecam do sprobowania, Buddyzm ma wiele odlamow, nie bede kierowac na zaden bo to nie moja rola. Pozdrawiam.
czarnulka21
avatar
Dodane dnia 24-12-2011 13:47 #3
Głowa do góry. Wyobrażam sobie jak trudno jest żyć z taką wadą. Mój były chłopak się jąkał, a ja czułam się bezradna bo nie wiedziałam jak mu pomóc. Ale potem zrozumiałam, że przecież ludzie przechodzą w życiu większe tragedie. Nie możesz przejmować się ograniczonymi ludźmi, którzy nie akceptują Cię taką, jaka jesteś...
artur88
avatar
Dodane dnia 07-01-2012 21:51 #4
Nie poddawaj się i myśl pozytywnie. Moze ten filmik troche Cię zainspiruje i da do myslenia, pokaze ze nie jestes w cale w takiej zlej sytuacji jak sobie myslisz ;) Pozdrawiam
http://www.youtube.com/watc...dQ69yrwVKQ

http://www.youtube.com/watc...re=related
agusia19
avatar
Dodane dnia 31-07-2014 18:55 #5
Mam bardzo podobny problem. Po prostu nie akceptuje siebie z tym problemem. Z tym, że nie mam żadnych znajomych i tak na prawdę to kiedy jestem w szkole to mogę liczyć jedynie na kąśliwe uwagi i znaczące spojrzenia moich rówieśników. W obawie przed przykrymi incydentami nie odzywam się wcale. Jestem bardzo ambitna i przeszkadza mi to w życiu codziennym.
Premi
avatar
Dodane dnia 16-11-2015 00:51 #6
Czytając to czułem jakby to było o mnie. Boje się wyjść gdzieś w obce środowisko. Z tym, że już nie marzę, raczej jestem zrezygnowany
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
> Nazwa Użytkownika

> Hasło

Zapamiętaj mnie
Zaloguj jako ukryty



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Ostatnie Komentarze
slawek_w
dnia 24-10-2017 20:15
Po dłuższej przerwie zapraszam na kolejną wideokonferencję. Temat: co robimy aby ukrywać jąkanie. Pi...
Przejdź do komentarza
virino
dnia 02-10-2017 11:29
Przyznam, że z zaskoczeniem, skonstatowałam, że Demostenes był dla mnie bardzo inspirującym miejscem...
Przejdź do komentarza
Ralph
dnia 02-10-2017 08:18
Tylko nie wybieraj opcji "nigdy" ... czekamy na pozytywne wieści ;)
Przejdź do komentarza
slawek_w
dnia 24-07-2017 06:59
Unikanie wypowiadania się tematem najbliższego spotkania. Data: środa (26. lipca), godzina 20:00. ...
Przejdź do komentarza

> Więcej komentarzy <
Popularne artykuły w ostatnich 6 miesiącach
Katowice - otwarte forum dyskusyjne oraz wykład...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...
W oczekiwaniu na nową odsłonę strony...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...

Użytkowników Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 2,585
Najnowszy Użytkownik: Mateusz31
Ostatnio na stronie
podomka03:05:24
Mateusz3105:22:58
jimmy 1 dzień
HubertMU 2 dni
duszek97 3 dni
bonio12345 3 dni
rampage 4 dni
bigosik 4 dni
Open 5 dni
zumbi 5 dni
juliarozicka 5 dni
tirirum 5 dni
SCOOTER 5 dni
Oraz 2 ukrytych