Strona główna · Wskazówki dla jąkających · Autoterapia jąkania · Forum · Jak pomóc osobie jąkającej? · FAQ · Kontakt
Kluby J
Czat
Czatuje: 0 użytkowników
Materiały archiwalne
Inspirująca historia Alana Rabinowitza
Obrazek

Inspirująca historia Alana Rabinowitza


Wszyscy dobrze wiemy jak ważna jest determinacja, wytrwałość i konsekwencja w pracy nad poradzeniem sobie z problemem jąkania. Często jeden z tych elementów zawodzi i utykamy w martwym punkcie. Po dłuższym czasie terapia pozostaje tylko wspomnieniem, podobnie jak progres, jaki w czasie jej trwania zrobiliśmy. W rezultacie wraca jąkanie o nasileniu podobnym, bądź jeszcze większym jak przed jej rozpoczęciem. Można powiedzieć, że zawodzi czynnik ludzki. Najczęściej obwiniamy siebie za to niepowodzenie.

Tak w rzeczywistości jest, to my ponosimy winę w przypadku, kiedy widzimy, że dana metoda przynosi rezultaty, a mimo to zadowalamy się częściowymi postępami i przestajemy realizować plan. Wielu ludzi niestety kończy w ten sposób swoją pracę nad jąkaniem, a kiedy po jakimś czasie zdają sobie sprawę, że należy ponownie zrobić coś z własną mową to schemat się powtarza. Podejmują inną terapię i kolejny raz kończy się ona porażką.

Dlaczego tak się dzieje, jak można temu zapobiec? Powodów może być wiele. Większość problemów pojawia się już w czasie trwania terapii i nie sposób je wymienić. Jednak kluczowy może być błąd popełniany już na etapie planowania, tj. w momencie podejmowania decyzji, że coś trzeba zrobić z jąkaniem, bo ile można uciekać od problemu i udawać, że wszystko jest w porządku. Mianowicie chodzi o jasne określenie celu. Jeszcze przed rozpoczęciem pracy należy zadać sobie pytania: co chcę zrobić z lepszą mową? Dlaczego jest to dla mnie tak ważne? Jak duża poprawa będzie mnie satysfakcjonowała? Oraz wiele innych pytań o powód, dla którego zamierzamy włożyć tyle wysiłku w walkę z problemem. Odpowiedzi muszą szczere i trafiać w to co naprawdę chcemy osiągnąć. Cel natomiast powinien unikalny i na tyle dla nas ważny, aby żadne początkowe niepowadzenia nie zmniejszyły naszej motywacji. Chęć bycia płynnym, czy bycia jak "wszyscy normalni" nie jest wystarczająco dobrym powodem. Dążenie do płynności jest stratą czasu, a znowu stanie się jak wszyscy jest jednoznaczne z wpadnięciem w przeciętność.

Idealnym potwierdzeniem tego jak ważny jest powód, dla którego chcemy poradzić sobie z problemem i "odzyskać głos" jest historia Alana Rabinowitza.
Alan Rabinowitz jest zoologiem, konserwatorem przyrody. W 2006 stał się jednym z założycieli organizacji nonprofit Panthera. Zajmuje się ona ochroną 37 gatunków dzikich kotów. Obecnie Rabinowitz pełni funkcję CEO w tej organizacji. Również służy jako rzecznik w The Stuttering Foundation. W 1981 zdobył stopień naukowy (Ph.D.) na Uniwersytecie w Tennessee z ekologii.
Brał udział także w tworzeniu dokumentu "Lost Land of the Tiger" przez telewizję BBC. Ostatnia z jego książek ukazała się w 2008 r. i nosi tytuł "Life in the Valley of Death: The Fight to Save Tigers in a Land of Guns, Gold, and Greed".

W 2008 r. wziął udział w programie "The Colbert Report", gdzie przedstawił historię swojego życia, odpowiadając na pytanie prowadzącego, dlaczego zdecydował się podjąć walkę o uratowanie wielkich kotów.

"To jest dziwna historia. Kiedy byłem bardzo, bardzo małym dzieckiem jąkałem się naprawdę mocno. Jąkanie było tak nasilone, że nie mogłem mówić. Miałem wiele tików, spazmów. W tamtych czasach, tak naprawdę ludzie nie wiedzieli co robić z jąkałami. Wrzucono mnie do klasy specjalnej, którą dzieci nazywały klasą dla upośledzonych... Są dwie rzeczy, które jąkający się mogą robić bez jąkania. Pierwsza to śpiewanie, ale ja nigdy nie potrafiłem śpiewać. Drugą jest mówienie do zwierząt. Tak dorastałem. Będąc dzieckiem, wracałem do domu ze szkoły, gdzie nigdy nie odzywałem się, bo ludzie myśleli, że jestem... głupi, szedłem do mojej szafki i mówiłem do małych zwierząt, takich jak kameleon, żółw i podobnych. Zdałem sobie sprawę, że zwierzęta nie mają głosu. Nie mają głosu i są dokładnie takie same jak ja, mogą myśleć, mają uczucia, ale nie mają głosu. Szczególnym momentem w moim dzieciństwie było to, kiedy pozwoliły mi zwierzyć się ze wszystkich moich sekretów i zmartwień. Obiecałem coś zwierzętom. Przyrzekłem im, że jeśli kiedykolwiek "odnajdę" swój głos i jeśli przestanę się jąkać, bądź przejmę kontrolę nad jąkaniem, to stanę się ich głosem. Będę próbował mówić za nie i uratuję je. To właśnie zrobiłem."

Udało się, "odnalazł" swój głos i przejął kontrolę nad własną mową. Dr. Rabinowitzowi nie zabrakło motywacji, ponieważ od początku miał postawiony nadrzędny cel, do którego dążył. Była to ochrona zwierząt.
Komentarze do artykułu: "Inspirująca historia Alana Rabinowitza"
Bartosz922
avatar
Dodane dnia 06-02-2012 08:32 #1
Super historia:) W 100% tutaj się zgadzam, należy mieć wielką motywacje i naprawde wyznaczone cele aby ciężko pracować nad sobą i osiągnąć sukces. :)
roch021
avatar
Dodane dnia 09-02-2012 18:07 #2
Mnie sie rowniez podobala ale chyba nie bardzo trafi ona do naszej wiekszosci. Jak pisze pan dr. byl bardzo malym chlopcem jakajacym sie...Dzisiaj juz wiemy, jak rodzice nie zaniedbaja dziecka szukajac od razu fachowej pomocy to 99% dzieci wychodzi z jakania calkowicie. Jesli samo dziecko poprzez niesamowita Milosc do zwierzat i wiare ze osiagnie swoj cel...W tym wieku tak stac sie musi. Ale i w przypadku np. 50+ jakby nasze jakanie mialo zadecydowac o czyms strasznym jak utracenmie np. kochajacych blkiskich, to prawie kazdy z nas w przeciagu 5 minut pokonalby ten problem od razu. Tak mocna jest nasza psichika i jej motywacja. Wiekszosc z nas niestety z tym sie godzi, choc tak pragnelo by mowic normalnie...Oj leniuchy z nas, tak brak nam tych MOTYWACJI !!
Moze na koniec ,zona mnie komplementuje, ze jakby jeszcze kilka razy miala wybor na meza, to innego by sobie nie wymarzyla i ciagle powtarza od 36 lat...ja Ciebie nie rozumiem,taki jaki ty jestes kochany i szczesliwy...Skad te kompleksy?? Chyba mamy jednak za dobrze, jak paczki w masle...LENIUCHY ! (delikatnie sie usmiecham :))
neokid
avatar
Dodane dnia 09-02-2012 22:05 #3
> Dzisiaj juz wiemy, jak rodzice nie zaniedbaja dziecka szukajac
> od razu fachowej pomocy to 99% dzieci wychodzi z jakania calkowicie.

@roch021 niby skąd to wiemy, tzn. wiesz? Jakie jest źródło takich rewelacji? Głupoty straszne piszesz. Denerwuje mnie podawanie takich wymyślonych informacji... Potem ludzie zaczynają powtarzać takie głupoty, bo są im na rękę i dochodzimy hasła "każde jąkanie można wyleczyć".
roch021
avatar
Dodane dnia 11-02-2012 09:37 #4
"Kolego neokid" nie chce mi sie wierzyc,aby w Pl nie mowili podobnie jak tutaj na zachodzie. Popytaj najlepiej logopedow, to potwierzda co napisalem. Ale to tez zdaje sie byc logiczne, ze , ponizej 10-go roku zycia przy duzo mniejszej pracy dziecka ,jakanie ustepuje calkowicie ,prawie w 100 % ! Na ten temat jestem szczegolnie uczulony ,czytam ,slucham itd...Nie bardzo tylko rozumiem Twoje postepowanie i byt tutaj ,aby tylko wszystkich i wszystko kratykowac..? Dobrze widze odebrales moja wczesniejsza wiadomosc, ze chodzilo mi o Ciebie. Ale teraz moj drogi juz przesadziles i okazales totalny brak inteligencji. Uderzyles w slol wiec nozyce sie otworzyly i przykro mi ,ze sie nieco moze powstydzisz przed wieloma...Choc tez nie bylbym taki pewien? Nie wiem co w Tobie siedzi? Dopusciles sie nawet aby zarzucac Pani Logopedzie na tych stronach, JEJ rzekomy brak fachowej wiedzy ,wymyslajac inne oszczerstwa...czy tak sie robi do osoby ,ktora stara nam sie pomoc jak tylko moze !
Nie wiem czym to mogloby grozic w Polsce, ale w USA wyrabiajac komus tak szkodliwa opinie, bylbys szybko oskarzony o milionowe odszkodowanie. Ale Ciebie nikt nie rozszyfruje,brak danych? Mimo to mniej odwage sie ujawnic, jesli juz podpisujesz sie pod tymi oszczerstwami...Pani Ewa ta "Kozka" obrocila to wszystko w zart nie majac do Ciebie pewnie wiekszego zalu, choc niejeden utopil by Cie w przyslowiowej lyzce wody...Ale przepraszm za tyle gorzkich slow, moze sie myle i male sprostowanie z Twojej strony doczeka ten profil . Pewnie znane sa Tobie takie slowa jak : prosze ,dziekuje czy PRZEPRASZAM ?
neokid
avatar
Dodane dnia 11-02-2012 12:15 #5
> "Kolego neokid" nie chce mi sie wierzyc,aby w Pl nie mowili podobnie
> jak tutaj na zachodzie. Popytaj najlepiej logopedow, to potwierzda co napisalem.

No właśnie tak się składa, że "na zachodzie" nie mówią. Nikt nie mówi o 99%, czy nawet 100%, tylko o tym, że konieczna jest interwencja - kiedy dziecko zaczyna zauważać swoją inność - która może pomóc. Jedynym programem dla dzieci, który postarał się o przebadanie efektywności własnej metody jest Lidcombe. Jednak wielu ekspertów zarzuca im, że badanie zostało przeprowadzone nieprawidłowo (niekompletne) i wyniki o niczym nie świadczą.
Kogo mam zapytać? Logopedów w Polsce?! Miałem z kilkoma do czynienia w swoim życiu, a także doskonale znam strony internetowy rodzimych "cudotwórców". Jakoś nie liczę się z ich zdaniem.

Na resztę Twojego komentarza nie będę odpowiadał, bo już przyzwyczaiłem się do tego, że nowi użytkownicy reagują bardzo emocjonalnie, kiedy wytykam im błędy, lub nawet pytam o źródło podawanych przez nich informacji. Dlatego to co napisałeś nie robi na mnie żadnego wrażenia.
malgoska1991
avatar
Dodane dnia 11-02-2012 20:45 #6
Musze sie zgodzic ze stwierdzeniem ze leczenie zaczete wczesnie pozwala na wyleczenie dziecka w prawie 100% .Sama jestem osoba jakajaca sie .Moja mama nie dala mi szansy .Kiedy zaczelam terapie z logopeda bylam w klasie 4 szkoly podstawowej moze to bylo juz zbyt pozno na rozpoczecie leczenia .Bo jakam sie od 3 roku zycia A moze terapia niepowinna zostac przerwana .Jednak moja mama pewnie jak wiekszosc rodzicow spodziewala sie efektow po 2 wizytach a ze efektow nie bylo to po 3 wizycie terapia zostala przerwana Dzis mama tlumaczy to tym ze niechcialam cwiczyc .A ja mam do mamy zal ze mimo wszystko niepowinna patrzec na to i nadal ja kontynuowac .Moze z czasem bylyby efekty I dzisiej majac 45 lat nadal sie jakam chociaz nauczyla sie z tym zyc i staram sie byc samodzielna ale jednak czuje sie inna .Chociaz to moze tylko moja psychika tak kaze mi sie tak czuc sa przeciez gorsze rzeczy na swiecie .Ludzie nie chodza sa przykuci do wozka niewidomi ,zalezni od innych a my mimo ze sie jakamy i wiele rzeczy jest dla nas niedostepnych to jednak jezeli chcemy i niechowamy sie za plecami innych to jakos sobie radzimy w zyciu Chociaz jest ciezko
Ale dzisiej to moje jakanie jest na tyle utrwalone ,ze moje leczenie na ktore zdecydowalam sie isc bedzie trudne .Ale majac tyle lat w koncu jestem gotowa podjac z tym walke .Szkoda tylko ,ze niedostalam tej szansy wczesniej kiedy zaczelam sie jakac .A wiem co mowie .Moja corka do polowy drugiej klasy szkoly podstawowej mowila normalnie nie jakala sie .Stalo sie to nagle prawdopodobnie przezyla jakis stres w szkole .Czekalam pol roku ale widzac ze nie ma zadnej poprawy tylko jest coraz gorzej poszlam z nia do logopedy .Leczenie trwalo 3 lata .Nie byly to zadne cwiczenia tylko zwykle rozmowy corka cos tam opowiadala ,czytala byly rozne formy zabawy .Ale widoczne efekty byly dopiero po okolo roku .Powolutku krok po kroku nastepowala poprawa .Dzisiej moja corka majac 21 lat niejaka sie prawie w ogole .Czasami sa to male potkniecia prawie niezauwazalne .
Oczywiscie kazde jakanie jest inne .Ale jezeli rodzice czekaja ze dziecku samo przejdzie to popelniaja duzy blad .
Im jakanie jest bardziej utrwalone tym jest ciezejsze do leczenia .
To samo dotyczy efektow leczenia .Jezeli ktos mysli ,ze kilka wizyt u logopedy wystarczy jest w wielkim bledzie .
neokid
avatar
Dodane dnia 11-02-2012 22:28 #7
> Musze sie zgodzic ze stwierdzeniem ze leczenie zaczete
> wczesnie pozwala na wyleczenie dziecka w prawie 100%

Piszesz tak wyłącznie na podstawie jednego przypadku, własnej córki, która i tak miała prawie 80% szans na wyzdrowienie... Skąd więc to prawie 100%? Z wami to jak z walką z wiatrakami.
Ja też miałem 80% szans, a mimo to znalazłem się w tej pechowej 1/5. Tak to już jest, większość dzieci na szczęście wyjdzie z tego, ale nadal będą się pojawiać kolejne jąkały. Zresztą popatrzcie na forum, jest wiele nastolatków, którzy chodzili do logopedy, a mimo to wiele wskazuje na to, że jednak wejdą w dorosłość z tym balastem.
malgoska1991
avatar
Dodane dnia 12-02-2012 09:02 #8
A czy niezauwazyles ,ze ja napisalam ,ze kazde jakanie jest inne .I napisalam tez ze nalezy dac dziecku szanse .
I nieoczekiwac szybko efektow .Dopiero kiedy wyczerpie sie wszelkie mozliwe srodki pomocy mozna powiedziec ,ze moje dziecko ma taki typ jakania ze jest ono ciezkie do leczenia .Nigdy wczesniej. I ktos powinien uzmyslowic rodzicom ,ze jezeli jest cos nie tak z mowa dziecka to powinni jak najszybciej reagowac .
Ty piszesz o ludziach ktorzy jakaja sie nadal mimo leczenia a ja pisze o tym ,ze rodzice czesto niedaja dziecku szansy na wyleczenie bo albo zaczynaja leczenie dziecka zbyt pozno albo przerywaja skoro niewidza szybkich efektow.
A to chyba dwie rozne sprawy.
avocado
avatar
Dodane dnia 16-02-2012 17:44 #9
"każde jąkanie można wyleczyć".
A nie jest tak??
Szeregowiec_Hani
avatar
Dodane dnia 21-02-2012 10:31 #10
fajna historia ;))):)
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
> Nazwa Użytkownika

> Hasło

Zapamiętaj mnie
Zaloguj jako ukryty



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Ostatnie Komentarze
slawek_w
dnia 24-10-2017 20:15
Po dłuższej przerwie zapraszam na kolejną wideokonferencję. Temat: co robimy aby ukrywać jąkanie. Pi...
Przejdź do komentarza
virino
dnia 02-10-2017 11:29
Przyznam, że z zaskoczeniem, skonstatowałam, że Demostenes był dla mnie bardzo inspirującym miejscem...
Przejdź do komentarza
Ralph
dnia 02-10-2017 08:18
Tylko nie wybieraj opcji "nigdy" ... czekamy na pozytywne wieści ;)
Przejdź do komentarza
slawek_w
dnia 24-07-2017 06:59
Unikanie wypowiadania się tematem najbliższego spotkania. Data: środa (26. lipca), godzina 20:00. ...
Przejdź do komentarza

> Więcej komentarzy <
Popularne artykuły w ostatnich 6 miesiącach
Katowice - otwarte forum dyskusyjne oraz wykład...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...
W oczekiwaniu na nową odsłonę strony...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...

Użytkowników Online
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 2,586
Najnowszy Użytkownik: nattie
Ostatnio na stronie
tirirum01:44:04
Merkury06:32:07
BlueDay11:10:56
Rafi2413:32:50
zumbi17:33:13
nattie 1 dzień
Ricardo 1 dzień
bonio12345 1 dzień
Bolo 2 dni
Rafal298 2 dni
Adrianjonkus 2 dni
Mateusz31 2 dni
podomka 2 dni
lyric1 3 dni
jimmy 5 dni
Oraz 0 ukrytych