Strona główna · Wskazówki dla jąkających · Autoterapia jąkania · Forum · Jak pomóc osobie jąkającej? · FAQ · Kontakt
Kluby J
Czat
Czatuje: 0 użytkowników
Materiały archiwalne
Wypowiadam wojnę płynności - William Perkins
Obrazek

Wypowiadam wojnę płynności - William Perkins


Kolejny odcinek z cyklu "Obalamy mity" pt. "Płynność". Poniżej znajduje się tłumaczenie listu napisanego przez dra Williama Perkinsa.
William Perkins wraz z Richardem Curlee opracowali pierwszą metodę terapii kształtowania płynności. To właśnie na tej terapii opiera się najpopularniejsza w Polsce metoda leczenia jąkania Lilii Arutunian, która jest drobną modyfikacją kształtowania płynności, niemal identyczna jak ISTAR stworzona przez Einera Boberga.
William Perkins poświęcił się badaniom nad jąkaniem. Otrzymał nagrodę Distinguished Emeritus Award za 15 lat swoich badań. Jest również laureatem prestiżowej Honors of the American Speech and Hearing Association. Jego ostatnia książka to "Tongue Wars: Recovery from Stuttering"

List Perkinsa został opublikowany w biuletynie informacyjnym National Stuttering Association.

Wypowiadam wojnę płynności

Kto jest winny, kiedy Twoja terapia płynności nie uwolniła Cię od jąkania? Byłem pionierem teorii DAF bazującej na kontrolowaniu tempa mowy w celu osiągnięcia płynności w latach 1964-1980. Pracowałem ulegając iluzji, że możliwe jest opanowanie mowy płynnej w miarę normalnie brzmiącej i następnie posługiwanie się nią przez odpowiednio długi czas, aż w końcu stanie się ona automatyczna. Umiejętności, jak np. chodzenie, początkowo są w pełni kontrolowane, a potem stopniowo automatyzują się. Podobnie umyślnie kontrolowana płynność powinna stać się automatyczna, jeśli będzie praktykowana odpowiednio pilnie i odpowiednio długo. Myślałem, że oczywiste jest to, że płynność jest problemem. To był wabik, czyli terapia płynność. To było założenie, które chroniło mnie od winy przez dwie dekady. Wydaje się być jasnym, że jeśli płynność byłaby utrzymywana odpowiednio długo to stanie się naturalną, automatyczną mową i problem zostałby rozwiązany. Tymczasem pojawiły się zastrzeżenia: "czuję się jak narrator, jestem tak zajęty byciem płynnym." "Nie mogę myśleć o tym, co mówię!"
Niepowodzenie związane z utrzymywaniem płynności było najwyraźniejszym dowodem niezadowolenia jąkających się tracących nadzieję, że ta terapia kiedykolwiek doprowadzi do naturalnej mowy wolnej od jąkania.

Niepowodzenie terapii i wina
Dopiero kiedy na poważnie zacząłem słuchać co ci, którzy się jąkają mają do powiedzenia, wreszcie uświadomiłem sobie, że nie oni są winni tych niepowodzeń w terapii kształtowania płynności. To ja uczyłem się za wolno. Dlatego potrzebowałem prawie dwudziestu lat niepowodzeń i stopniowego zwiększania uskarżających się, aby wywnioskować (lepiej późno niż wcale), że coś było fundamentalnie złego w założeniu, że to płynność jest problemem. Dla słuchaczy to założenie wydaje się być niezaprzeczalne. Ale dla jąkającego się, całkowicie mijało się z celem, jego doświadczenia pokazywały, że bloki są czymś, czemu nie można zapobiec.

A zatem wina leży po stronie specjalisty, który nie rozpoznał, że płynność nie jest prawidłowym celem terapii. Kontrolowana płynność mogłaby być pomocna, gdyby kiedykolwiek stała się automatyczna, ALE TAK NIGDY NIE BYŁO. Przyczyną okazało się być to, dlaczego jąkający się jest bezradny w zapobieganiu bloków. Odkryłem, że nerwowe (neuronowe) mechanizmy naturalnie płynnej mowy nie mogą został przeniesione przez umyślną kontrolę bez względu na to jak długo się próbuje. Oczekiwanie, że mowa będzie naturalna ze świadomie kontrolowaną płynnością jest jak przyklejenie piór do swoich ramion i oczekiwanie, że będzie się w stanie latać. Płynność jest po prostu naturalnym produktem ubocznym systemu mowy funkcjonującego automatycznie. Kiedy zdałem sobie z tego sprawę, wszystko stało się jasne. To wyjaśnia dlaczego moi koledzy i ja byliśmy obwiniani za niepowodzenia w płynności. Z tego powodu czuje się zobowiązany wypowiedzieć wojnę płynności. Świadomie kontrolowana płynność jest błędnym celem naukowym, nie mówiąc już o niewłaściwym celu leczenia. Rzeczywiście, większość grup wsparcia obwinia za niepowodzenia właśnie specjalistów błędnie określających potrzeby jąkających, w których nie chodzi o to, aby mowa stała się akceptowalna dla słuchacza. Chodzi o poradzenie sobie z odczuciami, które tworzą jąkanie i zrozumienie w jaki sposób blokują one ścieżkę do pełnego wyzdrowienia.



Miałem dodać jeszcze wyjaśnienia, ale jednak stwierdziłem, że jeśli ktoś nie zrozumiał to moje wyjaśnienia i tak na nic się zdadzą. Napiszę tylko, że żal mi tych, którzy wzięli udział w terapii met. Arutunian, ale tonący brzytwy się chwyta. Gardzę też logopedami, którzy obiecują wyleczenie oraz skupiają się na płynności, chociaż wiedzą doskonale, że jest to niemożliwe.

Małe sprostowanie: obecnie przekreślone podsumowanie dodałem celowo. Chciałem sprowokować burzliwą dyskusję i cel osiągnąłem, o czym napisałem w jednym z ostatnich komentarzy. Na pewno nie jest tak, że chciałem wyżywać się na byłych uczestnikach tej terapii, bo doskonale wiem jak dużym obciążeniem może być jąkanie. Zdesperowany człowiek spróbuje wszystkiego, aby tylko doznać choć chwilowej ulgi, i przykre jest to, że wielu "terapeutów" to wykorzystuje. Chciałem tylko zwrócić uwagę na to, że mamy wybór, pokazać alternatywne rozwiązania. Nie jesteśmy skazani na jedyną słuszną terapię, w której obiecuje się złote góry, a potem zostawia nas z niczym. Na Demostenesie znajdziesz wiele różnych poradników. Zapoznaj się z nimi, a będzie Ci łatwiej podjąć decyzję, co robić dalej ze swoim jąkaniem, ze swoim życiem.
Komentarze do artykułu: "Wypowiadam wojnę płynności - William Perkins"
malgoska1991
avatar
Dodane dnia 25-02-2012 08:02 #1
Z tego co ja wiem to ta metoda wymaga duzej odpornosci psychicznej .
A tak naprawde to nie ma zlotego srodka dla wszystkich .Jednemu pomaga to a innemu co innego .Ale zawsze warto sprobowac .A nie sugerowac sie opinia innych .Nawet lekarza bo czesto tak jest ze cos oglasza a potem sie z tego wycofuje .

Zarzuca sie osrodkom ,ze reklamuja sie ze gwarantuja 100% wyleczenie bo to jest oszustwo i tylko wyludzenie pieniedzy .

Pomysl NEONID czy ty chcialbys wyzdrowiec gdyby lekarz ci powiedzial ,ze jest pan chory ja przepisze leki ale one prawdopodobnie i tak nic niepomoga .
To sie nazywa dzialanie na podswiadomosc .Jezeli ktos ci cos mowi i to dotyczy bezposrednio ciebie to zaczynasz dopuszczac w swojej podswiadomosci taka ewentualnosc ,ze byc moze ma racje po co mam sie leczyc skoro to i tak to mi nic niepomoze .

Przeczytaj ksiazke POTEGA PODSWIADOMOŚCI -autor JOSEPH MURPHY a zrozumiesz o czym mowie .

Nawet niezdajesz sobie sprawy jaka robisz zla robote piszac takie rzeczy bo odbierasz nadzieje innym na to ze ich mowa chociaz troche po przejsciu tej terapii bedzie inna
neokid
avatar
Dodane dnia 25-02-2012 17:45 #2
@malgoska1991 jesteś bardzo męczącą osobą... Wyobraź sobie, że nie kieruję do wszystkich tych tekstów. Po prostu są one dosyć trudne i wymagają od czytelnika hmm... otwartego umysłu i umiejętności wnioskowania oraz filtrowania śmieci. Najzwyczajniej w świecie Ty tego nie masz i mieć nie będziesz, podobnie ja wiele innych osób. Ale wiem, że na forum jest grupa osób, które jakby są na tym poziomie i one potrafią skorzystać z tego co wrzucam. Tylko te osoby nie są tak krzykliwe jak Ty i wiedzą, że jeśli wytyka się komuś błędy to trzeba umieć uzasadnić, dlaczego ten ktoś się myli. U Ciebie to wygląda na zasadzie: "nie, bo nie". Naprawdę żal mi Ciebie, bo z takim podejściem nie masz właściwie żadnych szans na zrobienie postępu. Najgorsze jest to, że nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale to jest chyba związane z tym co napisałem wcześniej.

Poza tym mylisz się co do odbierania nadziei. Robię dobrą robotę, ale tak jak napisałem wcześniej, tylko część potrafi z niej skorzystać i doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Grupa docelowa tych tekstów jest dosyć wąska i Ty z całą pewnością do niej nie należysz. Dlatego też nie powinnaś nawet wypowiadać się na te tematy, tym bardziej, że nie masz nawet podstawowej wiedzy nt. jąkania... Wiem, że to co piszę, nie jest może miłe, no ale na Twoje nieszczęście tak po prostu jest i chyba nie można tego zmienić.
Następnym razem lepiej się zastanów jak udowodnić mi, że się mylę (a właścwie, że osoby, które cytuję się mylą), bo moja wyrozumiałość też ma swoje granice.
avocado
avatar
Dodane dnia 25-02-2012 17:52 #3
Ja jestem w trakcie terapii opracowanej na podstawie metody dr Arutunian i mi pomaga, toze Tobie nie pomogło i dalej sie jąkasz to nie znaczy ze ta metoda jest do dupy. Wiadomo, ze po turnusie trzeba duzo pracowac, ale to pomaga.
Do terapii podszedłem bardzo sceptycznie, nie robiłem sobie nadzieji, ale chciałem spróbowac i nie żałuje, fakt, ze dopiero zacząłem i jeszcze czeka mnie długa droga, ale nie zamierzam sie poddac, jasne ze zdazają mi sie bloki, zacięcia, ale zamiast sie poddac i obwiniac osrodek ze wciskają kit staram sie to zmienic.
Tonący brzytwy sie chwyta tak... tylko ze ta brzytwa wielu osobą pomogła.
Parsi
avatar
Dodane dnia 25-02-2012 19:56 #4
Serwis Demostenes jest otwarty na opinie i nie podlega cenzurze. Dlatego jeśli ktoś był/jest na jakiejś terapii , ktora mu pomogła to może śmiało napisać artykuł w formie newsa i przesłać - opublikujemy :) A co do tekstów Neo, to kolega nie pisze swoich wywodów naukowych tylko opisuje tendencje światowe. Które jak widać nie zawsze są zgodne z polskimi ;)
malgoska1991
avatar
Dodane dnia 25-02-2012 20:16 #5
Dziekuje avokado ze nie jestem osamotniona w moich stwierdzeniach co do skutecznosci metody dr Arutunian
Pewnie ze ma duzo przeciwnikow ale to nieznaczy ze jak pomogla choc garstce osob to niewarto jest zachodu .
Kazde jakanie jest inne .A wiec i nie wszystkim ta metoda pomoze

Duzo tez zalezy od wytrwalosci a niewszyscy sa na nia gotowi nawet jezeli im sie wydaje ze jest inaczej .
Ja tez jeszcze rok temu niebylam gotowa pojsc na terapie .A teraz chce to zrobic .I nawet jezeli po terapii moja mowa bedzie chociaz troche lepsza to wiem ze bylo warto .A jezeli sie nie uda to trudno .Widocznie bede nalezec do tej grupy osob u ktorych terapia nie jest skuteczna .

Zycze ci avokado by tobie sie udalo.
neokid
avatar
Dodane dnia 26-02-2012 01:05 #6
W ogóle skąd założenie, że brałem udział w takiej terapii? I dlaczego do mnie kierujecie swoje komentarze, kiedy jak zauważył Parsi jest to wyłącznie tłumaczenie? To, że ten tekst was przerósł nie jest moją winą; to, że jąkanie was przerosło i zdecydowaliście się na terapię, która daje tylko chwilową ulgę, także nie jest moją winą. Nie jest również moją winą, że jesteśmy "sto lat za murzynami" w leczeniu jąkania. Ja tę różnicę częściowo nadrobię samodzielnie, ale staram się także pomóc przejrzeć na oczy innym, chociaż powoli zaczynam wątpić w sens tych starań... Jeśli chcecie być nadal ogłupiani to ok, wasz wybór. Jednak sam autor metody kształtowania płynności pokazał klasę i po 20 latach przyznał się do tego, że popełnił błąd zakładając, że po jakimś czasie kontrolowana płynna mowa stanie się naturalna i automatyczna. Wasza sztuczna płynność nigdy nie da pełnej swobody, którą ja osiągnę jąkając się. No, ale to jest właśnie kwestia zrozumienia, że tak naprawdę brak płynności nie jest problemem. Nie dopuszczacie do siebie myśli, że można poradzić sobie z problemem jąkania nadal się jąkając. Trudno, będziecie musieli zadowolić się cząstkowym sukcesem i udawać, czy oszukiwać samych siebie, że jest on pełny. Podobnie jak bezpośrednio po terapii, udajecie, że jest lepiej, chociaż mówicie jak osoby opóźnione w rozwoju...

Inna sprawa, że niemal wszyscy, którzy bronią metody kształtowania płynności, zwyczajnie nie znają innych metod radzenia sobie z jąkaniem, a mimo to uważają ją za najlepszą, co moim zdaniem jest śmieszne i niedorzeczne. Jeśli uważacie metodę kształtowania płynności za skuteczną to ok, w takim razie jesteście mądrzejsi od jej twórcy i nie dla was przygotowałem to tłumaczenie. Ja chcę pokazać ludziom, że są inne możliwości, które m.in. mi bardzo pomagają i które są preferowane w innych krajach, gdzie ludzie myślą trzeźwo i gdzie jąkałami zajmują się sami jąkający się. Ale spoko, koncentrujcie się na płynności pomijając jąkanie, kiedy ja będę pracował nad modyfikacją i akceptacją jąkania oraz "znieczulaniem" i zobaczymy kto lepiej na tym wyjdzie. Już teraz mogę was zapewnić, że jestem kilka kroków przed wami i jedyną możliwością wyprzedzenia mnie jest wypracowanie przez was w ciągu kilku lat naturalnej i automatycznej płynności. Jeśli nie uda wam się tego osiągnąć to zwyczajnie przegracie swoje życie. To wszystko.
malgoska1991
avatar
Dodane dnia 26-02-2012 08:08 #7
Kazdy z nas na swoj sposob walczy z jakaniem i niezarzucaj wszystkim tym ktorzy zdecydowali sie na terapie metoda ARUTUNIAN ze uczepili sie mysli ze moga mowic plynnie .Bo wielu z nas zdaje sobie sprawe ze tak nie bedzie .
Ty sobie radzisz sam bo znalazles swoja metode .Niektorzy musza skozystac z porady specjalistow .Bo sami sobie nie poradza.Przykladem jest moja corka .Gdyby nie logopeda
dzis czekal by ja ten sam los co mnie .

Co do jakosci leczenia ta metoda to zgadzam sie z toba w jednym ,ze sa logopedzi ktorzy nie pomoga bo skupiaja sie rzeczywiscie tylko na zyskacha albo na samym procesie plynnosci mowy ktorego wielu z nas nigdy nieosiagnie .A w procesie leczenia ta metoda powinni brac udzial nie tylko logopedzi ale i inni specjalisci tacy jak :

neurologopeda,
pedagog - terapeuta ruchu,
psycholog,
specjalista od emisji głosu,
rehabilitant,

Poza tym jezeli poczytasz o specjalistach pracujacych w osrodkach w POLSCE to przekonasz sie ,ze nie wszyscy stosuja sie scisle do wskazan metody ARUTIUNIAN a opracowali wlasna metode oparta o metode ARUTUNIAN ale jednak zmodyfikowana .W osrodku w ktorym ja bede sie leczyc juz na wstepie dowiedzialam sie ze terapia nieskupi sie na plynnosci mowy bo to jest prawie niemozliwe ale na zaakceptowaniu jakania .


Piszesz ze zarzuca ci sie , ze ty brales udzial w takiej terapii i tobie sie nie udalo a jak mozna zrozumiec TWOJE slowa :

Miałem dodać jeszcze wyjaśnienia, ale jednak stwierdziłem, że jeśli ktoś nie zrozumiał to moje wyjaśnienia i tak na nic się zdadzą. Napiszę tylko, że żal mi tych, którzy wzięli udział w terapii met. Arutunian, ale tonący brzytwy się chwyta. Gardzę też logopedami, którzy obiecują wyleczenie oraz skupiają się na płynności, chociaż wiedzą doskonale, że jest to niemożliwe.

Tylko tak ze ty rowniez brales udzial w takiej terapii.

To dobrze ,ze starasz sie pokazac ,ze sa rozne metody walki z naszym jakaniem albo inaczej nauczenia sie z nim zyc i zaakceptowania tego ale tak jak mowilam nie wszyscy znajda wlasna metode .Potrzebuja do tego kogos kto im w tym pomoze .Moze to bedziesz ty a moze ktos inny .
Ale wyboru musimy dokonac sami .
avocado
avatar
Dodane dnia 26-02-2012 13:09 #8
Tak, a Ty starasz sie narzucic wszystkim ze terapie są złe, bo pomagają tylko na chwile.
Jeśli wolisz sie przyzwyczaic do jąkania, wmawiac sobie ze w niczym nie przeszkadza Ci ono, to ok, ale za kilka lat nadal bedziesz jąkałą, a ja (moze) bede juz mówił płynnie, a jeżeli nie całkiem płynnie to napewno duzo lepiej niz przez terapią.
A co do tego mówienia jak opózniony w rozwoju to śmiać mi sie z tego chce. Wolne tempo trwa rok, potem jest normalne, ale skoro ty wolisz sie zacinac, blokowac czy co tam robisz niz mówic wolniej niz normalnie ale płynnie to Twój wybór.
moni
avatar
Dodane dnia 27-02-2012 01:19 #9
@Neokid "To, że ten tekst was przerósł nie jest moją winą; to, że jąkanie was przerosło i zdecydowaliście się na terapię, która daje tylko chwilową ulgę, także nie jest moją winą. Nie jest również moją winą, że jesteśmy "sto lat za murzynami" w leczeniu jakania "

Jesli sie myle popraw mnie, ale wydaje mi sie, ze na razie nie mozna mowic o leczeniu jakania. Wszystkie terapie na razie chyba działaja na zasadzie prob i bledów, gdyz tak na prawde nadal nie wiadomo jaka jest przyczyna jakania.
Moim zdaniem to dyskusja wyzszości świąt Wielkanocnych nad swietami Bozego Narodzenia.
Owszem znam parę osób po terapii Arutunian i ani jednej wyleczonej:), za to wiekszość jest z niej wbrew pozorom zadowolona.
Co zlego widzisz nawet w chwilowej uldze? dla kogoś, kto ma bardzo nasilone jakanie jest to na prawde jakiegos rodzaju wybawieniem, choc czesto wlasnie chwilowym. Twoja mowa jest bardzo dobra, oczywiscie nie wiem czego jest to zasługą, może tylko i wyłącznie Twojej pracy, determinacji i korzystania z "nowinek logopedyznych" i to jest super pozytywne, ale kurcze rezczywiście troche podcinasz ludziom skrzydła. Pewnie masz duzo racji w swoich poglądach, ale zastanów się, czy nie za pewnie je wyrażasz:)
neokid
avatar
Dodane dnia 27-02-2012 01:52 #10
> Wolne tempo trwa rok, potem jest normalne
@avocado hmm... chyba naprawdę nie przeczytałeś tekstu z artykułu powyżej. Właśnie w tym cały problem, że ten końcowy etap terapii zawodzi. Zacytuję ten fragment: "Odkryłem, że nerwowe (neuronowe) mechanizmy naturalnie płynnej mowy nie mogą został przeniesione przez umyślną kontrolę bez względu na to jak długo się próbuje." Do etapu, w którym właśnie jesteś wszystko idzie zgodnie z planem, ale za chwilę dotrzesz do muru, którego nie przeskoczysz, dlatego powinieneś wstrzymać się z oceną i wypowiadać się na temat Twojej płynnej-"normalnej" mowy dopiero za ten rok, czy ile potrzebujesz. Mogę zrozumieć Twoją frustrację, którą wyraźnie można wyczuć w ostatnim komentarzu, bo już poczułeś, że jesteś o mały krok od realizacji celu, ale niestety, będziesz musiał poszukać innej drogi i nie jest to ani Twoja, ani moja wina. Tak po prostu jest.
I to nie jest tak, że ja mówię, że wszystkie terapie są złe. Akurat ta jest zła i to przecież są słowa jej twórcy, a nie moje! Też chciałbym, żeby to działało, bo to by oznaczało, że jąkanie można wykreślić z listy chorób/zaburzeń, ale czasami same chęci to za mało. Nie zawsze to co wydaje się na pierwszy rzut oka logiczne, sprawdza się w praktyce.

Jeszcze jedno, dla Ciebie bycie jąkałą jest jednoznaczne z wegetowaniem, dlatego tak się tego boisz, a przecież tak nie musi być. I to nie jest tak, że ja wolę łapać bloki, po prostu zamierzam wykorzystywać naturalne mechanizmy jakie mamy wszyscy, aby zredukować je do minimum, a może nawet z czasem całkowicie wyeliminować. Pamiętaj, że to co daje "przyroda" zawsze będzie lepsze niż nawet najdoskonalszy sztuczny twór człowieka.
Oczywiście życzę Ci jak najlepiej, bo spontaniczne wyeliminowanie jąkania jest możliwe nawet u dorosłego człowieka, ale niestety są to bardzo, bardzo rzadkie przypadki i zastosowana metoda nie ma na to wpływu... Jeśli nie zdarzy się cud i płynność nie stanie się naturalna to zwyczajnie nie dasz rady jej umyślnie kontrolować przez dłuższy czas. Cały proces produkcji mowy jest zbyt skomplikowany, aby go kontrolować i jednocześnie skupiać się na treści rozmów. Połączenie tych dwóch rzeczy i zachowanie normalego tempa jest niemożliwe.

Btw. techniki zaczerpnięte z kształtowania płynności są nadal stosowane we współczesnych terapiach, ale służą one wyłącznie do wspomagania mowy, a nie kontrolowania jej non stop. Piszę to, żeby była jasność.
neokid
avatar
Dodane dnia 27-02-2012 02:18 #11
@moni nie podcinam nikomu skrzydeł. Po prostu pokazuję, że metody, na którą można natknąć się na każdym kroku w naszym kraju, wyrzekł się nawet człowiek, który ją wymyślił i przez 20 lat bronił. To musi coś znaczyć. To jest taka sugestia, że może warto spróbować czegoś innego. A są inne możliwości, tylko trzeba poszukać. Z tego co się orientuję to met. Arutunian krytykował m.in. dr Krzysztof Szamburski. Przecież można skontaktować się z klubem J w Warszawie lub nawet z doktorem Szamburskim bezpośrednio i zapytać o logopedów w rejonie, w którym mieszkamy. Nie jest tak, że jesteśmy skazani na jedyną właściwą terapię.

Co do leczenie to nie bardzo zrozumiałem, ale zajrzałem do słownika ( ;) ) i tam jest coś takiego jak leczenie objawowe i o takim leczeniu można chyba mówić. Ale zgadzam się, że dla każdego musi być zastosowany indywidualny program terapii jąkania, aby móc się wyleczyć. Dodatkowo w przypadku jąkania, każdy musi stworzyć własną definicję "wyleczenie".
Parsi
avatar
Dodane dnia 27-02-2012 11:42 #12
Chwilowa ulga jest w każdej terapii, począwszy od opartych Arutunian a skończywszy na wykorzystujących inne ruchy upłynniające i spowolnienie mowy. Inna jest tylko cena. Ja też nie jestem zwolennikiem akceptacji jąkania w sensie nie walczenia z nim, jak sugeruje NEokid, ale zdaję sobie też sprawę że metody "upłynniające" nie działają na długą metę i w niektórych sytuacjach. Pozostaje czekać aż genetyka/nauka pójdzie do przodu i będą szukać królików doświadczalnych :D
giulietta
avatar
Dodane dnia 27-02-2012 16:38 #13
Niestety, ale prawda jest taka, że wiele terapeutów nie stosuje czystej metody Arutunian, tylko modyfikuje ją według własnych widzimisię, co niestety jest ze szkodą dla pacjenta i ze szkodą ogólnej opinii o tej metodzie...
malgoska1991
avatar
Dodane dnia 27-02-2012 20:48 #14
Odnosnie metody ARUTUNIAN.To przeczytalam ostatnio jej wlasne slowa ze metoda jest skuteczna ale nie w 100% czyli sa ludzie ktorym ona napewno nie pomoze .Jednak osoby ktore decyduja sie na te terapie i ktorym ona w jakims stopniu pomoze musza bezwzglednie przejsc przez wszystkie etapy .A i tak nigdy nie ma pewnosci ze jakanie juz niepowroci w takiej formie jak bylo przed leczeniem . .Co wiecej sami terapeuci zalecaja zeby jezeli tylko czujemy nawrot jakania to nalezy powtorzyc caly etap od poczatku .Moze nie juz tak rygorystycznie jak za pierwszym razem .Ale jednak niektore elementy powtorzyc .Jak np wolniejsza mowe i pomaganie sobie reka .
Oczywiscie zalecaja to madrzy terapeuci a nie tacy nastawieni tylko na czysty zysk .

Kazde nasze jakanie jest inne stad tez pewnie tak duzo metod jego leczenia .Ale zgadzam sie z Parsim ze metody uplynniajace mowe niedzialaja na dluzsza mete .Ja powiedzialabym wiecej ze zaden sposob leczenia nie zagwarantuje nam nigdy ze nasze jakanie niewroci .
Ale jezeli nawet to bedzie chociaz lekka poprawa to warto
zaczac sie leczyc .

.
grzesiekk
avatar
Dodane dnia 28-02-2012 00:23 #15
Metoda profesor Aurutunian to narzędzie. Jej autorka nie ma na to wpływu jak jest wykorzystywane w Polsce. W tym leży cały problem. Poznałem najbardziej skrajny sposób stosowania jej metody - od pierwszego dnia zerwanie z jąkaniem i stosowanie bardzo wolnego tempa, które stopniowo jest upłynniane. Poznałem też terapię, w której kładzie się nacisk tylko nie tylko na sam sposób mówienie, ale na to wszystko co można określić jako samopoczucie psychiczne. Ktoś powie dwie całkiem różne terapie, a jednak metoda jest taka sama:) List jest ciekawy i pokazuje, że nie ma jednej uniwersalnej metody, która wszystkich wyleczy z jąkania, tak samo nie ma jednego uniwersalnego przepisu - terapia powinna być dostosowana do pacjenta, nie odwrotnie.
neokid
avatar
Dodane dnia 28-02-2012 00:26 #16
@Parsi lepiej nie nastawiać się na czekanie, bo ten moment może nie nastąpić za naszego życia :)

@giulietta dobrze, że modyfikują, bo w tej metodzie techniki są ok, ale założenia są złe, dlatego konieczna jest modyfikacja. Jednak musi ona zostać przeprowadzona z głową, a trudno wymagać od niejąkającego się terapeuty, że wprowadzone zmiany będą pomocne. Po prostu on tego nie wie i może wnioskować wyłącznie na podstawie obserwacji pacjentów, co jest dodatkowym utrudnieniem.

@moni wczoraj pisałem komentarz bardzo późno i nawet nie odpowiedziałem na Twoje pytanie. W chwilowej uldze nie ma naprawdę nic złego, jeśli pacjent zdaje sobie sprawę, że taki będzie rezultat tej terapii i przede wszystkim nie jest ona dla niego dużym obciążeniem finansowym. Ale problemem jest, że wielu logopedów praktykujących met. Arutunian obiecuje wyleczenie i ludzie w to wierzą. Chyba nie było Cie na forum, kiedy ludzie z Nowejmowy mieli tu jeszcze aktywne konto i udzielali się. Dosłownie przy każdym ich poście (na dowolny temat), pojawiały się wiadomości różnych użytkowników, którzy z mieli żal do terapeutów. Ich terapia jest bardzo droga i wielu mówiło, że musieli wziąć kredyt, a wierzyli w wyleczenie, więc myśleli, że potem i tak ta inwestycja się zwróci. Oczywiście ludzie z Nowejmowy olewali swoich byłych klientów, potem zaczęło się to wymykać spod naszej kontroli i w końcu udało się ich "przekonać", że szkodzą wyłącznie sobie (sami na to nie wpadli, co też o czymś świadczy ;) ).

Inną sprawą jest to, dlaczego czasami ludzie są zadowoleni z tej terapii, mimo porażki. Oni po prostu nie znają alternatyw i myślą, że to jest najlepsza z możliwych terapii, dlatego zadowalają się cząstkowym sukcesem. Przykładowo tymi śmiesznymi pytaniami znacząco rozszerzają swoją strefę komfortu. Wcześniej nawet o tym by nie pomyśleli, ale na terapii to się udaje, co daje kopa na dłuższy czas. Jednak, kiedy jąkanie wraca to powoli ta strefa także się zmniejsza, ale wciąż mają w pamięci, że kiedyś dokonali wielkich rzeczy i to dzięki terapii. IMO to działa właśnie w ten sposób.
giulietta
avatar
Dodane dnia 28-02-2012 07:11 #17
neokid - z większości Twoich wypowiedzi wnioskuję, że wiesz (oczywiście według siebie) którą drogą iść, co stosować, co poprawiać. Czy mógłbyś mnie tak wprost uświadomić? Skonfrontuje to z sobą:)
roch021
avatar
Dodane dnia 28-02-2012 11:56 #18
Kochani i ja dorzuce tutaj moje "trzy grosze" posrednio i broniac komentarzy profesora Neokida. Jak na ten tytul przystalo, madry ,oczytany facio, no moze troche z mala doza skromnosci,ale braniac swojego tez trudno jej wymagac,a ktorz z nas jest idealem?
A bez naszego profesorka to forum jakze byloby ubogie:)
Naprawde pisze powaznie i ciesze sie ,ze jest miedzy nami i tak aktywny niemal kazdego dnia...
A swoim pierwszym zdaniem artykulu z dnia luty 26 2012 01:05:07 to myslalem , ze doslownie sie posikam ze smiechu, cos bylo ala...Co wy chcecie ode mnie, dlaczego to do mnie piszecie, ja nie bylem na tym kursie? Nie umialem przez 10 minut dalej czytac tego komentarza, co popatrzylem na poczatek ,powtornie parsknalem smiechem, mowiac Neokid Ty jestes klasa ! :)
Od 26-go oczekuje tylko na komentarze naszego profesorka i ciesze sie ,ze kolejne dalej nadchodza ,majac nadzieje ,ze nie raz jeszcze boki bede zrywal :):)
neokid
avatar
Dodane dnia 28-02-2012 23:12 #19
@giulietta pojedynczy komentarz to za mało. Przeczytaj te trzy poradniki z "Rady praktyczne" http://demostenes.eu/menu/f...atured.php mniej więcej o to właśnie chodzi. Zgadzam się z autorami tych wpisów (w mniejszym, bądź większym stopniu, ale się zgadzam). Oczywiście to nie jest wszystko, ale jak na dobry początek to i tak może nawet za dużo. Pod jednym z nich napisałaś, że mało jest praktycznych wskazówek i ćwiczeń, ale musisz zrozumieć, że w leczeniu jąkania nie chodzi o bezmyślne powtarzanie jakichś grup ćwiczeń i oczekiwanie poprawy naszej mowy. Przede wszystkim chodzi o zmianę nastawienia, zerwanie ze starymi i złymi przyzwyczajeniami, oraz stosowanie technik bezpośrednio w czasie rozmów. Nie mówię, że nie trzeba w ogóle ćwiczyć, ale od samego początku należy starać się modyfikować własny wzorzec jąkania, a to jest możliwe tylko podczas rozmów. No i akceptacja jąkania i zerwanie z unikami, otwarte jąkanie się bez wstydu. To jest najtrudniejsze, ale i najważniejsze. Nie obejdzie się bez wielu niepowodzeń.
Nie powinnaś dążyć do płynności za wszelką cenę, bo to jest trochę jak z waleniem głową w mur. Oczywiście są osoby, które mają twarde łby (najczęściej puste) lub ich mur jest zbudowany z płyty gipsowej, ale są to bardzo rzadkie przypadki.

@roch021 gdybym był na Twoim miejscu to nie byłoby mi do śmiechu. Ale na całe szczęście nie jestem.
giulietta
avatar
Dodane dnia 29-02-2012 20:23 #20
Ok, dzięki za linka. Poczytam i przemyślę. Wiesz, ja zdaję sobie sprawę, że w leczeniu jąkania w pierwszej kolejności powinniśmy się skupić na tym co " w środku", na naszej psychice itp., a nie na tym co na języku... To sprawa oczywista i nikt kto pomyli kolejności nie pójdzie na przód w walce z jąkaniem. Mam wrażenie, że wiele osób na tym forum o tym zapomina albo może po prostu nie za bardzo wie, jak zmienić siebie i swoje podejście do życia, do ludzi itp., bo niestety jąkanie "zaraża" większość sfer życia człowieka i są one często "chore"..... i właśnie tu jest zonk.
Piszcie, jak macie do polecenia jakąś ciekawą książkę, film czy coś, co może pomóc zmieniać siebie:)
neokid
avatar
Dodane dnia 01-03-2012 01:07 #21
Też nie do końca tak jest. Prawda jest taka, że łatwiej pracować, jak to określiłaś, nad tym co jest w środku, kiedy robi się zauważalne postępy w mowie. Czyli łatwiej o akceptację jąkania, kiedy jakieś techniki pozytywnie wpływają na mowę. Dlatego ważne jest, aby pracować na wielu płaszczyznach równocześnie. Przykładowo mogą to być trzy rzeczy: akceptacja, czyli otwarte jąkanie bez poczucia wstydu, pozbywanie się złych przyzwyczajeń i zachowań (wszelkiego rodzaju uniki) i metody bezpośrednio wpływające na mowę. Jeśli chodzi o te ostatnie to należy poznać ich jak najwięcej i wybrać te, które działają, lub wydaje się nam, że powinny działać. Przykładowo mój podręczny zestaw, którego używam głównie, kiedy pojawiają się problemy to: zwalnianie mechanizmu Valsalvy (czyli utrzymywanie stałego przepływu powietrza, zapobieganie zamykania się krtani), lekkie kontakty (świadome ruchy ust, języka), rzadko technika łagodnego startu (nie stosuję przedłużania), zwalnianie mojego szybkiego tempa mowy, kiedy wyczuwam pojawienie się bloku, celowe zająknięcia (u mnie to powtórzenia, np. po-po-poszedłem do do-do-do-domu), które są spokojne i w normalnym tempie bez przyspieszania, no i oddech przeponowy, który jest u mnie już niemal automatyczny. Jak widać mieszam techniki z terapii kształtowania płynności i modyfikacji jąkania. Mam wrażenie, że jakiejś zapomniałem. A co do celu to w moim przypadku mowa wymagała dużo wysiłku, a to było dla mnie męczące i denerwujące, więc moim celem było doprowadzenie do momentu, kiedy przestanie taka być. Wystarczyło przestać "dbać" o płynność mowy i pozwalać niespodziewanym blokom przechodzić automatycznie (tj. bez mojego udziału). Jasne jest, że taka mowa nie brzmi naturalnie i od razu słychać, że się jąkam, ale przynajmniej się z nią nie męczę. Tym samym ludzie mniej się męczą słuchając mnie. Nadal jest wiele sytuacji, gdzie wszystkie te triki zawodzą i trudno mi wydusić jakiekolwiek słowo, ale może z czasem to opanuję. Prace w toku ;)

Musisz sobie przygotować podobny plan przystosowany pod Ciebie i konsekwentnie go realizować. Trzeba czasu. Właściwa ocena postępów (lub ich braku) też jest ważna. Jeśli będziesz się oszukiwać to nic z tego nie będzie.
Bash
avatar
Dodane dnia 01-03-2012 12:43 #22
@neokid, bardzo Cię cenię za to, że tłumaczysz naprawdę ciekawe wypowiedzi dotyczące naszego problemu.

Mój kategoryczny sprzeciw budzi fakt, w jaki sposób owe wypowiedzi są prezentowane. przyjęło się, że wypowiedz publicystyczna (opinia) nie jest mieszana z suchym faktem prezentowanego wydarzenia. Jeżeli jest, powinna owa wypowiedz być wyraźnie zaznaczona. Niestety, obecny format prezentowanych "newsów" ma wszelkie znamiona manipulacji, a więc wpływania na odbiór publikowanej informacji - jeżeli jest taki cel, to OK.

Uważam, iż w newsach powinny być prezentowane suche dane bądz inne teksty nie mające znamion subiektywności (historie innych jąkających się w to nie wliczam, oczywiście). Miejscem na dyskusje i wyrażenie opinii, powinno byc forum.

Pozdrawiam Was serdecznie i mam nadzieję, że rzuciłem trochę inne światło na działalność Demostenesa.
roch021
avatar
Dodane dnia 01-03-2012 14:20 #23
Ostatnie dwa komentarze byly super, bo Neokid robi dla nas wspaniala robote i jesli jego praca nad soba powiedzie sie i dalej pozostanie wsrod nas sluzac dalasza pomoca, to wielu z Was (ja sie juz nie zalapie:)) bedzie moglo pojsc Jego droga!
Zyczymy wiec Tobie Neokid z calego serca aby Ci sie powiodlo !
Na zakonczenie wszyscy wiemy, ze jakanie nasze spowodowane zopstalo najczesciej przykrymi przezyciami w najwczesniejszym dziecinstwie i ze nam nie jest tak potrzebny logopeda, jak PSYCHOLOG bo mowic to my potrafimy (do siebie w samotnosci)!! Niestety podejrzewam ,ze dla psychologow takze temat jakania jest "tabu" i tu staraja sie, ale niewiele moga zrobic...Zastanawiam sie czy podczas studiow na psychologie, jest chocby ogolnie poruszany temat jakania i czy sa ku temu jakies nauki, jak w tym kierunku leczyc te wade? Czy sa wsrod Was studenci psychologi to poporosze o odpowiedz ! Ja osobiscie pomyslal bym jako psycholog o jakies szybkiej metodzie wyleczenia z jakania ,chocby krotkiej ,niczym duzym psychicznym wrztrzasem, trawajacym ok. minuty ? Nie wiemy tylko czy by pomoglo, czy basmy calkiem zaniemowili?
Ale proby i cala ta nauka chyba warta bylaby przyslowiowej swieczki ..? :)
grzesiekk
avatar
Dodane dnia 01-03-2012 22:51 #24
roch021 - studiuje psychologię i problem jąkania pojawia się :) Choć niestety nie ma przedmiotów poświęconych tylko jąkaniu. Psychologia jest baaaardzo szeroka i dopiero pod koniec studiów, albo po studiach można robić specjalizacje w wybranej dziedzinie.
roch021
avatar
Dodane dnia 01-03-2012 23:02 #25
Dzieki Grzesiekk, choc z taka odpowiedzia o spezjalizacji sie liczylem. Pewnie niestety ten kierunek specjalizacji nie cieszy sie popularnoscia, bo cos by sie juz chyba wiecej dzialo z pomoca w naszym kierunku. A tak zostaje nam ta niezawodna ciezka praca, do ktorej wytrwalosc maja tylko nieliczni.
neokid
avatar
Dodane dnia 02-03-2012 00:41 #26
> jeżeli jest taki cel, to OK.
@Bash jasne, że zrobiłem to w pełni świadomie. Dziwi mnie to, że tak późno ktoś zauważył. Natomiast nie dziwi mnie fakt, że tak wiele osób dało się wkręcić w dyskusję, w której ja rozdawałem karty i kierowałem ją dokładnie tam, gdzie planowałem. W końcu mój nick do czegoś zobowiązuje :) Nie byłem po prostu usatysfakcjonowany popularnością tych trzech tłumaczeń zawierających praktyczne rady i metody, które są świetne, ale miałem wrażenie, że wszyscy nadal wierzyli w płynność daną met. Arutunian. Pewnie nadal wielu w to wierzy, ale na pewno znajdą się też osoby, które się zastanowią, co może być dla nich lepsze. Swój cel osiągnąłem.
Nie nazwałbym tego manipulacją, bo ten przetłumaczony list jest prawdziwy, a że założenia terapii metodą Arutunian są takie same jak kształtowania płynności, więc logiczne jest, że ta terapia jest również nieskuteczna, tj. nie doprowadza do naturalnej i automatycznej płynnej mowy.
dzidzia
avatar
Dodane dnia 22-03-2012 23:13 #27
Moim zdaniem nekid przedstawił Nam bardo fajny i pomocny artykuł ( nie ważne po co, chociaż już to oznajmił:)).
Dlaczego?... Na pewno gdybym czytała ten tekst kiedy jeszcze miałam naście lat, uznałabym go za kompletne bzdury, dla mnie jąkanie musiało być do wyleczenia i tyle! z resztą tak mówiła mi moja pani logopeda- że dam radę;) i co nie dałam heh. Byłam zła, że moje codzienne ćwiczenia na początku przynosiły dużeee rezultaty lecz z czasem zauważyłam, ze chyba...jeszcze bardziej zaczęłam się jąkać. Tak więc zaprzestałam ich. Teraz żałuje - ale się nie obwiniam o to. Gdybym wiedziała i czuła to co teraz czuję byłoby zupełnie inaczej. Ale wiadomo jak to jest, nastolatkom trudno jest pokazywać innym swoje ułomności, jakim było dla mnie jąkanie.
Nie ukrywam, że moim aktualnym celem jest teraz pełna akceptacja mojej mowy, możliwe, że nie raz będę kląć z tego powodu:D...
Chociaż wiecie, nie musicie się ze mną zgadzać gdyż nie byłam na żadnej terapii B)
pawel wojciuk
avatar
Dodane dnia 05-04-2012 10:52 #28
Witam wszystkich. Wczoraj przeczytałem co tu wypisuje neokid nie przejdę obok tego obojętnie. Założyłem tu konto telefonem, męczyłemsię z pół godziny i piszę teraz z telefonu. Wszystko po to, żeby powiedzieć Wam, jąkającym się, o co w tym wszystkim chodzi.
Ale od początku, nazywam się Paweł Wójciuk, mam 24 lata, mieszkam w małej wsi Ornatowice niedaleko Zamościa. Jąkałem się od szóstego roku życia. Przeszedłem z tym przez szkołę średnią, przez studia, nawet dziewczynę znalazłem. Jak widać da się z tym żyć.
13 stycznia tego roku wyjechałem na terapię do Warszawy, do dr Anny Szerszeńskiej. Na terapii nauczyłem się mówić od początku i teraz ludzie, którzy mnie wcześniej nie znali nawet nie pomyślą, że kiedyś nie mogłem wydusić z siebie słowa. Polecam każdemu, kto ma już dość mówienia w taki głupi sposób. Jest tylko jeden warunek, trzeba naprawdę bardzo chcieć, bo to nie terapeuta leczy, to człowiek się sam leczy, terapeuta tylko mówi co robić. Terapia jest nic nie warta bez ćwiczeń i myślę, że gdyby nie moje codzienne ćwiczenia znów bym się jąkał.
Teraz kilka słów do neokida. Niewiem kim jesteś i ile masz lat, ale gadasz jak zazdrosny gówniarz. Gardzisz specjalistami, a ciekawe czy masz chociaż 1 % ich wiedzy. Może byłeś na terapii i olałeś ćwiczenia, może nie byłeś bo Ci szkoda pieniędzy i nawet nie potrafisz zarobić tych kilku tysięcy. Niewiem jaka jest przyczyna tego, że znalazłeś coś w książce i tak się tym podniecasz. Mało tego, napisałeś, że po terapii ludzie mówią jak niedorozwinięci, a ja wolę ten miesiąc czy dwa mówić jak inwalida i później żyć normalnie, niż stękac coś tak jak Ty przez całe życie. To jest mój numer telefonu 724566152 zapraszam Cię do rozmowy mądralo, o ile potrafisz mówić.
Do wszystkich jąkających się: nie przejmujcie się neokidem, to tępy gnojek, i do tego szkodliwy, bo usiłuje pozbawić ludzi wiary we własne możliwości.
Marek Dubois
avatar
Dodane dnia 05-04-2012 13:34 #29
@pawel wojciuk - sory gosciu, ale wydaje mi sie, że określenia tępy gnojek są obrazliwe. Prosze nie sprowadzaj rozmowy do poziomu premiera T.
mirek_p
avatar
Dodane dnia 05-04-2012 14:18 #30
Komentarz Pawła jest typowy dla osoby, która niedawno zaczęła terapię i nie da o niej powiedzieć złego słowa.
moni
avatar
Dodane dnia 05-04-2012 17:19 #31
@paweł wojciuk zeby moc wyglaszac tak ostre poglady na jakis temat trzeba miec na poczatku o tym pojecie chociaz teoretyczne, ale najlepiej miec wlasne doswiadczenia. Piszesz, ze zaczales terapie 13 stycznia, wiec nawet nie jestes w jej polowie, wiec o efektach terapii bedziesz mogl sie wypowiedziec, jak ja skonczysz i wrocisz do "normalnego zycia", czyli jeszcze bardzo dluuuuga droga przed Toba.
Powaznie myslisz, ze to takie proste? dwa miesiace pogadam, jak "inwalida", bede duzo cwiczyl a potem zapomne o jakaniu? duuuuzo bylo przed Toba z takim mysleniem:wacko:
Poza tym , co wiesz o czowieku do którego kierujesz ten post? z Twojej wypowiedzi wnioskuje, ze dokladnie tyle samo ile o terapii jakania;)
Moze skoncz terapie, wroc do normalnego tempa mowy i po pol roku wroc na to forum i opowiedz nam jak zapomniales o jakaniu, wtedy moze nawet ktos cieszac sie Twoim szczesciem wybaczy Ci te jak szalenie mile epitety...
pawel wojciuk
avatar
Dodane dnia 05-04-2012 19:46 #32
Miłe epitety padły, bo neokid użył słowa "niedorozwinięty". Zdaje sobie sprawę z tego, że to nie koniec terapii, ale jakoś nie wierzę w to, że ktoś mi odbierze "narzędzie", które dostałem na terapii. Każdy dzień przynosi nowe obserwacje i nowe chwasty do wyrwania z mowy. Spodziewałem się krytyki ze strony forumowiczów. Widzę, że tutaj też każdy ukryty jest za nickiem i każdy stara się być najmądrzejszy ze wszystkich.
moni
avatar
Dodane dnia 05-04-2012 21:17 #33
Ciesze sie, ze masz duza determinacje i to sie chwali.
napisales:" Widzę, że tutaj też każdy ukryty jest za nickiem i każdy stara się być najmądrzejszy ze wszystkich."
Lepiej Ci bedzie, jak kazdy podpisze sie imieniem i nazwiskiem?
To forum i takie sa jego zasady. Nie pomyslales o tym, ze wiekszosc z obecnych tutaj forumowiczow przeszlo jakas terapie, w tym duzo osob terapie Arutunian i poprostu wyraza swoje poglady na ten temat oraz dzieli sie doswiadczeniami nie tylko innych, ale takze wlasnymi.
Ile znasz osob osobiscie, ktore juz jakis czas temu zakonczyly taka terapie?
Odnosnie slowa "niedorozwiniety" powiem Ci tak: kiedys, kiedy jeszcze nie trafilam na to forum, oraz kiedy nie zaczelam miec do czynienia osobiscie z wieloma osobami jakajacymi sie zobaczylam jakis wywiad z osobami prowadzacymi i uczestnikami terapii wolnej mowy i przez dlugi czas wierzylam w to, ze moglo by mi to pomoc.
Nie zdobylam sie wtedy na to wlasnie dlatego, ze mialam swiadomosc, ze wiekszosc ludzi normalnie mowiacych nie ma pojecia co to jest wooooolna moooowa i ze beda patrzyli na mnie jak na osobe NIEDOROZWINIETA, bo co by nie mowic tak to wlasnie wyglada czy Ci sie to podoba, czy nie. Z perspektywy czasu wiem, ze to byla dobra decyzja;)
neokid
avatar
Dodane dnia 05-04-2012 23:09 #34
Jest taka kampania "Kocham, nie biję" tak samo ja muszę zareagować w sposób "Współczuję, nie obrażam się i staram się zrozumieć" :D
@pawel wojciuk Ty potrafisz wejść z dużym hukiem i totalnie się zbłaźnić. Wiem, że takie zachowanie, jak to zauważył Mirek, jest typowe, ale po co się pogrążać i podawać takie szczegółowe informacje o sobie? Chyba od wczoraj masz internet. Wpasowujesz się idealnie w charakterystykę typowego uczestnika tej terapii. Opiszę ją tutaj dla innych, bo jestem pewien, że nie będziesz jej teraz w stanie zrozumieć i raczej nigdy nie rozumiesz.

Typowy uczestnik terapii typu met. Arutunian:
- nie akceptuje własnej jąkanej mowy, a co za tym idzie nie akceptuje siebie. Jak można przeczytać wyżej myśli, że mówi w "głupi sposób", a tym samym uważa, że inni postrzegają go jako osobę głupią i tak się czuje. Ma wielką motywację, aby przestać głupio się jąkać,
- kiedy ktoś deklaruje, że go wyleczy on w to wchodzi całym sobą, angażuje się całkowicie. Bezgraniczna wiara w sukces powoduje, że ustępują wszystkie negatywne emocje, liczy się tylko zmiana, co doprowadza do drastycznej poprawy płynności. Zjawisko zostało opisane przez Van Ripera jako "fałszywa (zdradliwa) płynność,"
- oczywiście uczestnik terapii nic nie wie o tym zjawisku i nikt go o nim nie informuje, wręcz utwierdza się go w przekonaniu, że to sama terapia, narzędzia i praca, jaką wykonał pozwoliły mu na wykonanie tego postępu. Oczywiście to przekonanie jest błędne,
- myśli, że skoro udało mu się wypracować taką płynność to pracując dalej będzie jeszcze lepiej, lub przynajmniej ją utrzyma. Dlatego ćwiczy ze zdwojonym wysiłkiem, zrobi wszystko, aby jąkanie nie wróciło. Dodatkowo wmawia się mu, że praca uczyni go wolnym, wolnym od jąkania (jak wiemy z historii, nie tylko w przypadku jąkania to się nie sprawdziło). Powtarza bezmyślnie ćwiczenia,
- staje się fanatykiem tej terapii. Przestaje myśleć racjonalnie i na każdą krytykę terapii reaguje wręcz agresją, gotów jest wyskoczyć na człowieka z widłami. Nie dopuszcza do siebie żadnych argumentów na nie, myśli "metoda przecież działa, jeśli zwątpię to wszystko przepadnie,"
- nie potrafił zaakceptować siebie, a co za tym idzie, inni także go nie akceptowali, wręcz gardzili. Teraz, kiedy zachłysnął się płynnością odczuwa silną potrzebę pokazania swoim "oprawcom" oraz "innowiercom", że to on jest panem własnej mowy i nic już go nie ogranicza (np. podanie numeru telefonu),
- teraz, kiedy ma chwilową płynność czuje się kimś lepszym od jąkających się, co można wyczytać ze sformułowań "niż stękac coś tak jak Ty przez całe życie" czy z komentarza avocado "ale za kilka lat nadal bedziesz jąkałą, a ja (moze) bede juz mówił płynnie". Oznacza to, że jąkając się czuł się kimś gorszym od innych, ludzi naturalnie płynnych,
- jeszcze nie zdaje sobie sprawy jak życie sprowadzi go na ziemię. Fałszywa płynność może się utrzymywać nawet kilka miesięcy, a potem nastąpi krach...

Potraktujcie to jako przestrogę. Oczywiście w większości nie są to moje przemyślenia. Po prostu je zebrałem i dostosowałem do naszych realiów.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Świetne! Świetne! 100% [2 Głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [Żadnych głosów]
Dobre Dobre 0% [Żadnych głosów]
Przeciętne Przeciętne 0% [Żadnych głosów]
Słabe Słabe 0% [Żadnych głosów]
Logowanie
> Nazwa Użytkownika

> Hasło

Zapamiętaj mnie
Zaloguj jako ukryty



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Ostatnie Komentarze
virino
dnia 02-10-2017 11:29
Przyznam, że z zaskoczeniem, skonstatowałam, że Demostenes był dla mnie bardzo inspirującym miejscem...
Przejdź do komentarza
Ralph
dnia 02-10-2017 08:18
Tylko nie wybieraj opcji "nigdy" ... czekamy na pozytywne wieści ;)
Przejdź do komentarza
slawek_w
dnia 24-07-2017 06:59
Unikanie wypowiadania się tematem najbliższego spotkania. Data: środa (26. lipca), godzina 20:00. ...
Przejdź do komentarza
slawek_w
dnia 17-07-2017 08:06
Wpływ rodzaju wypowiedzi na płynność - o tym porozmawiamy w najbliższy piątek (21. lipca) o 20:00 na...
Przejdź do komentarza

> Więcej komentarzy <
Popularne artykuły w ostatnich 6 miesiącach
Katowice - otwarte forum dyskusyjne oraz wykład...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...
W oczekiwaniu na nową odsłonę strony...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...

Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 2,581
Najnowszy Użytkownik: Odeta
Ostatnio na stronie
maras kOnline
BlueDay04:16:11
Odeta22:57:24
damen 1 dzień
podomka 1 dzień
p_kulis 1 dzień
duszek97 1 dzień
Rafi24 2 dni
bigosik 2 dni
bonio12345 2 dni
Ralph 2 dni
Karol924 3 dni
moni 3 dni
lyric1 3 dni
Oraz 1 ukryty