Strona główna · Wskazówki dla jąkających · Autoterapia jąkania · Forum · Jak pomóc osobie jąkającej? · FAQ · Kontakt
Kluby J
Czat
Czatuje: 0 użytkowników
Materiały archiwalne
Proprioceptywne sprzężenie zwrotne - George G. Helliesen
Obrazek

Proprioceptywne sprzężenie zwrotne - George G. Helliesen


Bardzo ważną częścią programu (terapii modyfikacji jąkania opracowanej przez Charlesa Van Ripera) jest nauczenie jąkającego się jak monitorować własną mowę z użyciem proprioceptywnego sprzężenia zwrotnego, na które składa się kinestetyczne i dotykowe sprzężenie zwrotne, w dążeniu do podtrzymania ostatecznej kontroli i najlepszej możliwej płynności. Z całą pewnością jest to część stabilizacyjnej fazy terapii, ale na tyle ważna, że zostanie omówiona osobno.

W latach sześćdziesiątych poprzedniego wieku i wcześniej, eksperci myśleli, że ludzie są w stanie utrzymywać płynną mowę, głównie przez kinestetyczne i dotykowe sprzężenie zwrotne pochodzące z artykulatorów i innych części ciała, natomiast słuchowe sprzężenie zwrotne odgrywa drugorzędną rolę. Zostało to wyjaśnione w wielu cybernetycznych teoriach produkcji mowy. Nie jest to prawdą dla jąkającego się. Próbuje on nasłuchiwać samego siebie w celu monitorowania własnej mowy. Chwilami te doznania słuchowe są tak przykre i nieznośne, że nie jest w stanie zwracać uwagi na własną mowę. Aby uciec od tej przykrości, jąkający się ignoruje produkcję własnej mowy i ogranicza do minimum jakiekolwiek sprzężenie zwrotne.

Używając kinestetycznego i dotykowego sprzężenia zwrotnego w celu utrzymania płynności, jak wydaje się robią ludzie płynni, jest być może najważniejszym narzędziem dostępnym dla jąkających się. Istnieje kilka technik, które mogą pomóc jąkającemu nabyć tę umiejętność. Chcielibyśmy aby zminimalizował nasłuchiwanie jak tylko jest to możliwe, kiedy uczy się tej nowej umiejętności, jednakże wyeliminowanie słuchowego sprzężenia zwrotnego jest bardzo trudne w rzeczywistych sytuacjach. Istnieje wiele badań dotyczących osób normalnie słyszących i mówiących, które kompletnie utraciły słuch, ale utrzymały bezbłędną artykulację i mowę. Jak to możliwe? Przez używanie innych kanałów sprzężenia zwrotnego!

Kiedy byłem na terapii, Wydział Patologii Mowy zakupił urządzenie opóźnionego sprzężenie zwrotnego (DAF, przyp. jakiś czas temu pojawił się artykuł o echokorektorach na system Android, istnieją także podobne programy komputerowe), które opóźniało słuchowe sprzężenie zwrotne od ułamków sekundy do kilku sekund. Im krótsze opóźnienie słuchowe tym łatwiej jest utrzymywać płynność. Zacząłem używać tego urządzenia początkowo z niewielkim opóźnieniem i kiedy opanowałem płynną mowę na tym ustawieniu, stopniowo zwiększałem opóźnienie, w tym samym czasie zwiększając kinestetyczne i dotykowe sprzężenie zwrotne artykulatorów. Im krótsze opóźnienie słuchowe, tym łatwiej jest utrzymać płynność.

Kiedy zostanie opóźnione słuchowe sprzężenie zwrotne osoby płynnej, staje się ona niepłynna, a czasami nawet bardzo niepłynna. Widziałem ludzi płynnych, którzy byli tak sfrustrowani tym, że stali się niepłynni, że właściwie zaczynali się wrogo zachowywać, ściągali słuchawki i rzucali nimi o podłogę. Inni załamywali się i zaczynali płakać z powody frustracji. Nie byliby w stanie zrobić drugiego podejścia.

Urządzenie stosuje się do dwóch celów. Pierwszym jest pozwolenie na doświadczenie niepłynności niejąkającej się osobie. Drugi, urządzenie pomaga jąkającemu się zmniejszyć jego zależność od słuchowego sprzężenia zwrotnego i zmodyfikować proces monitorowania samego siebie. Posiadanie jakiegokolwiek własnego sprzężenia zwrotnego jest bardzo trudnego dla jąkającego się, a sprawienie, że będzie robił to we właściwy sposób jest nawet jeszcze trudniejsze.

Osoba uczy się "pokonywać" urządzenie lub utrzymywać płynność przez używanie na początku przesadzonych (bardzo wyraźnych) ruchów podczas mowy. U większość jąkał zakres ruchów artykulatorów jest bardzo mały i ograniczony. Zwróć uwagę na dziennikarzy czytających wiadomości w telewizji. Oni są bardzo płynni. W jaki sposób utrzymują taką płynność? Zwróć uwagę na ruchy ich ust i obserwowalnych artykulatorów: wydają się one być wyolbrzymione i przesadzone. Teraz wycisz dźwięk i możesz łatwo zaobserwować te przesadzone ruchy.

Zacząłem tę terapię od używania przesadzonych ruchów i stopniowo zmniejszałem ich zakres w miarę jak doświadczałem sukcesu. W tym samym czasie, wprowadziłem te techniki do mojej codziennej mowy. Im więcej ćwiczyłem, tym było to łatwiejsze, i w coraz większym stopniu stawało się częścią mojego wzorca normalnej mowy.

Ostatecznym celem tego etapu terapii jest zmniejszenie ruchów na tyle, aby nie były wyraźnie przesadzone i zauważalne dla słuchacza, i istniały tylko w świadomości jąkającego się. Zwracanie uwagi na ruchy artykulatorów może być zostać opanowane do takiego stopnia perfekcji, że ta technika samodzielnie czasami pozwoli na produkcję całkowicie płynnej mowy, której jąkający potrzebuje i pragnie. Może to zostać zaadaptowane w bardzo prosty sposób do każdej sytuacji. Podobnie jak z nauką gry na instrumencie muzycznym, trening czyni mistrza. Wielu jąkających się, włączając mnie, używa tego narzędzia jako podstawowego w kontroli mowy, aby wytwarzać i utrzymywać płynną mowę. W terapeutycznych programach dla jąkających się, to narzędzie nazywane jest "monitoringiem". Jak zaznaczył Thomas Kehoe (2004) w swoim badaniu dotyczącym zmienionego słuchowego sprzężenia zwrotnego, "zwiększanie opóźnienia i/lub zmiana wysokości tonu, nie poprawi płynności, jeżeli jąkający nie zmieni aktywności motorycznej mowy (ang. speech motor activity)." Van Riper dodaje, "uczymy jąkających się monitorować ich mowę przez kładzenie nacisku na propriocepcję, w ten sposób w pewnym stopniu pomijając system słuchowego sprzężenia zwrotnego. Myślimy, że jeśli możemy sprawić, że skoncentruje się na proprioceptywnym sprzężeniu zwrotnym możemy omijać te trudności." Miał na myśli trudności związane ze słuchowym sprzężeniem zwrotnym.

George G. Helliesen, "Therapy for the Severe Older Adolescent and Adult Stutterer: A Program for Change", 2006.


Kilka słów wyjaśnienia. Mój komentarz do przetłumaczonego rozdziału.

Powyżej zostało przedstawione tłumaczenie rozdziału dziewiątego książki "Therapy for the Severe Older Adolescent and Adult Stutterer: A Program for Change," której autorem jest George G. Helliesen. Jak zostało napisane powyżej, jest to technika, która pomaga jedynie podtrzymać płynność zdobytą we wcześniejszych fazach terapii. Z oczywistych względów nie jestem w stanie przygotować tłumaczenia całej książki, ale postaram się w kilku słowach opisać terapię z praktyczno-technicznego punktu widzenia, co może pozwoli komuś wdrożyć z powodzeniem technikę proprioceptywnego sprzężenia zwrotnego. Jeśli nawet nie teraz to być może w przyszłości. Nie jestem przekonany czy nakreślenie wyłącznie narzędzi może pozwolić zrozumieć samą metodę, ponieważ jest to w dużej mierze psychoterapia...

Celem terapii jest przejęcie kontroli nad własną mową, co pozwoli jąkającemu się na swobodną komunikację, z którą nie będzie kolidować jąkanie. Jąkanie nie będzie również wpływać negatywnie na zdolność odbioru komunikatów przez słuchacza. Celem nie jest płynność! Płynność może pojawić się jako ewentualny "produkt uboczny."

Zanim możliwe będzie zmodyfikowanie nieprawidłowych zachowań, należy je poznać. Odbywa się to na etapie identyfikacji przez analizę. Analizowane są wszystkie objawy jawne i ukryte związane z jąkaniem, w celu identyfikacji tych złych zachowań. W czasie trwania bloków wielu z nas traci kontakt z otaczającym ich światem i analiza własnych zachowań w takich momentach jest prawie niemożliwa. Dlatego należy stworzyć sobie okazje do świadomego przeprowadzania takich analiz.

Odbywa się to przez całkowite zaniechanie stosowania uników oraz wprowadzenie umyślnego jąkania do własnej mowy. Na szczęście temat umyślnego jąkania pojawił się ostatnio, dlatego należy przeczytać ten artykuł autorstwa Petera Reitzesa. Stosowanie tej techniki często przyczynia się do pojawiania się prawdziwych bloków, a to daje okazję do lepszego poznania własnego wzorca jąkania. Z czasem należy się skupić na tym, aby celowe zająknięcia przypominały jak najbardziej te rzeczywiste. Nie można zapominać, że jest to proces identyfikacji i powinno zależeć nam na jak najlepszym poznaniu własnego jąkania, zidentyfikowaniu wszystkich anomalii, aby w późniejszych etapach móc je modyfikować. Jasnym jest, że im więcej zachowań zostanie poprawnie zidentyfikowanych tym łatwiej będzie osiągnąć zadowalające efekty w kolejnych fazach.

Kiedy umyślne jąkanie przerodzić się w prawdziwy blok należy automatycznie zastosować technikę anulowania.
Zaniechania, anulowania (ang. cancellations) - "Kiedy jąkający się anuluje blok, po prostu blokuje się na danym słowie i anuluje ten blok przez powtórne wypowiedzenie tego słowa, jednak tym razem w bardziej prawidłowy i normalny sposób. W tym momencie powinien mieć zdolność do analizowania swoich zacięć (poprzedni etap) i wiedzieć dokładnie co robi i jak się zachowuje w czasie zająknięć. Dysponując szczegółową wiedzą co robi, kiedy utyka na określonym słowie lub dźwięku, powinien być w stanie przeformułować artykulację lub fonację danego słowa lub dźwięku bardziej prawidłowo przez użycie odwrotnej artykulacji lub różniej od tej, której użył, kiedy zająknął się na słowie. Jąkanie było dla niego w przeszłości tak negatywnym zjawiskiem, że nie był w stanie tego zrobić." (George G. Helliesen)

Oczywiście po anulowaniu bloku potrzebujemy trochę czasu na przeanalizowanie, co zrobiliśmy źle, że się zacięliśmy. Początkowo może trwać to nawet kilka sekund i będzie jasne dla słuchacza, że coś jest nie tak, ale właśnie dlatego terapia tą metodą jest tak trudna. Z czasem i w miarę praktyki, czas potrzebny na określenie tego co zmienić, będzie się zmniejszał, jednak nie powinien spadać poniżej jednej sekundy.

Przykładowo dla słowa praktyka: prak ... (blok) p-p-prak...tttyk...a (zaniechanie i przeanalizowanie co zrobiliśmy źle, trwa to ok. 3 sek.) ... praktyka (misja zakończona powodzeniem. Należy pamiętać, że bardziej prawidłowy sposób wcale nie oznacza, że słowo musi zostać wypowiedziane płynnie! Jeśli natomiast pojawi się kolejny mocny blok to należy powtórzyć proces od początku, do skutku)

Teraz pokażę jak przykładowo analizować nieprawidłowości (to jest tylko przykład!). Po raz kolejny użyję słowa "praktyka." Blok pojawia się już na początku na spółgłosce "p", która należy do grupy zwarto-wybuchowych. Z jakichś powodów zaciskam mocno usta, a następnie próbuję z całych sił zwolnić to ciśnienie powstałe w jamie ustnej. Właściwie to zachowuję się jakbym miał walczyć o przetrwanie, a nie zwyczajnie coś powiedzieć. Modyfikacja polega na tym, że przed powtórnym wypowiedzeniem tego słowa, biorę normalny wdech (najlepiej przeponowy), następnie wypuszczam mały strumień powietrza, w czasie wykonywania ruchu zwarcia warg, który jest nieznacznie spowolniony. Potem następuje lekkie i bardzo krótkie zwarcie warg (lekki kontakt), a w tym samym czasie zwiększa się strumień powietrza wewnątrz jamy ustnej i powstaje ciśnienie, które jest natychmiast uwalniane przy rozwarciu. Ruchy są krótkie, płynne i precyzyjne. Tak przygotowany, po anulowaniu bloku, mogę przystąpić do kolejne próby wypowiedzenia słowa "praktyka." Tym razem początek nie stanowi już problemu, ale następuje blok, gdzieś w okolicach "kt". Blok jest po raz kolejny anulowany i tym razem dochodzę do wniosku, że przy wypowiadaniu "t", niemal cały język przykleja się do podniebienia i nie chce sam odejść, powstaje niepotrzebne napięcie na języku. Przy kolejnej produkcji tego dźwięku muszę się skupić na lekkim i krótkim kontakcie języka z podniebieniem lub nawet na samym uderzeniu w zęby, dokładniej mówiąc w siekacze. Aby zminimalizować ryzyko pojawienia się bloku na "k", mogę przy wypowiadaniu sylaby "pra" wykonać dosyć wyraźny ruch żuchwą w dół. Uruchomienie żuchwy jest bardzo ważne i pozwala uniknąć wielu bloków, ponieważ spowalnia samą produkcję mowy i co za tym idzie więcej czasu zostaje na proces planowania lingwistycznego. Od logopedów można usłyszeć radę typu: "otwieraj szeroko buzię," która jakby nie pomaga, ponieważ większość z nas obierze to jako: "ruszaj wyraźnie szczęką," kiedy szczęka jest elementem nieruchomym, dlatego należy skupić się wyłącznie na ruchach żuchwy. Po wprowadzeniu tylu zmian, mogę kolejny raz spróbować wypowiedzieć to słowo i tym razem "praktyka" brzmi całkiem dobrze, nawet jeśli nie jestem w 100% płynny.
Nie da się nie zauważyć, że jest to na początku proces bardzo żmudny.

Gdy zaniechania zostaną opanowane do perfekcji można przejść do "wyciągnięć" czy "wyrwań" (ang. pull-outs). Jest to technika trudniejsza od wcześniejszych, ponieważ jąkający musi zareagować natychmiast na wystąpienie bloku. Nie ma czasu na pełną analizę, dlatego tak ważne jest opanowanie wcześniejszych technik i przećwiczenie zaniechań na naprawdę wielu słowach i dźwiękach.
Jąkający się wyrywa się z bloku, kiedy on już następuje. Jednak nie pozwala mu uciec, utrzymuje blok, zaczyna go analizować i modyfikować podobnie jak to zostało przedstawione wcześniej, ale odbywa się to w czasie rzeczywistym, stąd tak duża trudność. Istnieje wiele sposobów wyciągania z bloku, np. przeciągnięcie p-p-p-p-p-ppraaaktyka, lub wykonanie wolnego przejścia (powolne ruchy artykulatorów) między "p" i "r". Nie ma jednego poprawnego sposobu. Właściwy to taki, który odpowiada nam i sprawdza się. Kluczowe jest skupienie się na robieniu przejść do kolejnych dźwięków. Utknięcie na dobre w miejscu nie przyniesie żadnych korzyści, bez względu na to ile razy zostanie powtórzony dźwięk. Jeśli kolejne próby wyrwania nie przynoszą pozytywnych rezultatów, należy użyć poprzedniego narzędzia, czyli anulować blok.

Dwa słowa o artykulatorach. Narządów artykulacyjnych jest naprawdę wiele, jednak my powinniśmy zwracać szczególną uwagę i kontrolować wargi, język i struny głosowe. Oczywiście nie możemy bezpośrednio poczuć strun głosowych (chociaż możliwe jest wyczucie palcem ich drgań), ale jesteśmy w stanie wyczuć napięcia i naprężenia tych mięśni. Należy unikać tych napięć. Innym bardzo ważnym narządem jest wspomniana wcześniej żuchwa.

Opanowanie tej techniki do perfekcji pozwoli na pokonywanie bloków w ułamku sekundy. Początkowo może to trwać nawet dziesięć sekund, jednak jest możliwe osiągnięcie poziomu, kiedy kontrola będzie na tyle precyzyjna, że jąkanie nie będzie zakłócało naszej komunikacji ze słuchaczem. W rezultacie technika stanie się automatyczna.

Kolejną techniką, która jest jeszcze wyżej w hierarchii trudności, są zbiory przygotowawcze (ang. preparatory sets). "Na zbiory przygotowawcze składa się przewidywanie wystąpienia bloku zanim się pojawi i przygotowanie się na przejęcie kontroli nad nim oraz wyartykułowanie słowa w łatwiejszy, łagodniejszy i bardziej płynny sposób, jeszcze zanim podejmiemy próbę wypowiedzenia tego słowa. Jąkający się nie unika jąkania, ale raczej próbuje przejąć na nim kontrolę zanim się ono pojawi. Zaniechania stosowane są już po wystąpieniu zająknięcia, wyciągnięcia są używane w momentach jąkania, a zbiory przygotowawcze zanim pojawi się jąkanie, w oczekiwaniu na wystąpienie bloku i trudności z wypowiedzeniem słowa. Używając zbioru przygotowawczego, korzystałem z tego, co nauczyłem się w fazie identyfikacji, z informacji zebranych, kiedy anulowałem blok, i w szczególności z tego co się nauczyłem używając wyciągnięć.
[...]
Podczas mowy, używam swojego radaru, aby przeskanować frazę, ponieważ wiem jak ona się rozwinie na długo przez artykulacją.
[...]
Jak przygotowuję się do kontrolowanej produkcji [s] (na którym zawsze się blokuję) w bardziej płynny sposób, zanim nawet dojdę do słowa w zbliżającej się frazie? Oczywiście, mogłem po prostu zapomnieć i mieć mój stary blok na [s], zakłócający komunikację ze słuchaczem i zdolność do odbioru komunikatu. Mogłem też zastąpić to słowo innym bez [s], lub użyć "startera", który czasami działał w przeszłości, ale zadecydowałem o użyciu zbioru przygotowawczego i podjąłem decyzję o próbie kontrolowania bloku zanim nawet się pojawi. Dlatego też, nauczyłem się z moich doświadczeń, że muszę zrobić kilka rzeczy na bardzo świadomym poziomie. Po pierwsze, muszę celowo wytworzyć lekki strumień powietrza i wydychać go z użyciem artykulatorów, które świadomie ułożyłem we właściwej pozycji dla dźwięku [s]. Na to składa się: zęby są osobno i język jest ułożony lekko naprzeciw podniebienia twardego, ale z zachowaniem takiej przestrzeni i otwarcia, aby powietrze mogło swobodnie uciekać. Mięśnie artykulatorów nie mogą być zesztywniałe, ani zbyt napięte, ale usta powinny być nieco zaokrąglone i język oraz szczęka utrzymywane w pozycji gotowej do wytworzenia [s]. [...] Dlatego też, na mój zbiór przygotowawczy kontrolujący blok na [s], składa się właściwe ustawienie artykulatorów, inicjowanie prawidłowego przepływu powietrza dla tego dźwięku, oraz koordynacja ruchów żuchwy z artykulatorami w celu przejścia do kolejnego dźwięku lub pozostałej części słowa."
(George G. Helliesen)

Opisane narzędzia mają sprawić, że nabędziemy płynność, którą będziemy chcieli podtrzymać, w czym kluczową rolę odgrywa właśnie proprioceptywne sprzężenie zwrotne. Propriocepcja zwana także czuciem głębokim to "zmysł orientacji ułożenia części własnego ciała. Receptory tego zmysłu (proprioreceptory) ulokowane są w mięśniach i ścięgnach. Dostarczają mózgowi informacji o tonusie mięśniowym. Dzięki temu zmysłowi wiemy jak ułożone są nasze kończyny bez patrzenia." (źródło: Wikipedia)
Teraz należy przeczytać raz jeszcze tłumaczenie rozdziału "Proprioceptywne sprzężenie zwrotne." Ucząc się mówić "świadomie" należy skupić się na lekkich kontaktach artykulatorów, minimalizowaniu napięcia, nie dopuszczaniu do pojawienia się uników, ale to jakby wszystko wynika z wcześniejszych etapów i powinno być jasne.

Wyszło nieco więcej niż kilka słów komentarza, jednak w żadnym razie nie należy tego traktować jak opisu terapii modyfikacji jąkania. Zostały opisane pokrótce jedynie narzędzia stosowane w tej metodzie. To nie są nawet etapy czy fazy, ponieważ jak wspomniałem wcześniej, jest to w pewnym sensie psychoterapia i skupia się głównie na zmianie podejścia do samego jąkania, odczuć z nim związanych, a ten temat nie został nawet przeze mnie poruszony w tym opracowaniu. Jeśli ktoś po przeczytaniu pomyśli, że już wie czym jest terapia modyfikacja jąkania to jest w błędzie. Terapia zaproponowana przez Charlesa Van Ripera jest o wiele bardziej rozbudowana. Takie ostrzeżenie.
Komentarze do artykułu: "Proprioceptywne sprzężenie zwrotne - George G. Helliesen"
regli
avatar
Dodane dnia 13-04-2012 23:24 #1
Kurcze, nie kumam tego :( Tzn. mniej więcej wiem o co chodzi w Twoim komentarzu, ale za diabła nie wiem co to jest to proprioceptywne sprzężenie zwrotne.
dzidzia
avatar
Dodane dnia 14-04-2012 01:37 #2
heh też miałam z tym problem, teraz mniej więcej czaję o co chodzi- ale stwierdzam, że żadne na mnie techniki nie działają jak jestem wcięta:D... a tak poza tym zauważyłam, że w sumie od dawna stosuje "tą" technikę-czyli analizowania- nawet gdy moi znajomi "pomagają" mi dokończyć jakieś słowo, to ja i tak sama muszę je powtórzyć..., ale przedtem nie zdawałam sobie sprawy iż taka analiza jest "normalnie" używana
neokid
avatar
Dodane dnia 14-04-2012 23:36 #3
@regli jesteś w stanie wyczuć jak ułożone są Twoje usta bez patrzenia na nie, prawda? Podobnie z językiem, lub dowolnym innym mięśniem, dlatego że w mięśniach ulokowane są receptory (proprioreceptory), które wysyłają informację do mózgu. Mózg potrafi zobrazować to i nie ma potrzeby np. patrzenia na własne ręce, aby wiedzieć, że teraz użyłem kciuka, aby wcisnąć klawisz "space" na klawiaturze. To jest właśnie propriocepcja. Natomiast za hasłem "proprioceptywne sprzężenie zwrotne" kryje się po prostu sformułowanie "zwracaj uwagę na swoją płynność, poczuj ją. Poczuj ruchy wszystkich artykulatorów biorących udział w produkcji mowy." Nie trzeba się jąkać, aby tego spróbować. Wystarczy, że mówiąc coś będziesz się skupiała nieustanie na ruchach warg (kiedy się złączają i rozłączają), języka (w którym jest miejscu przy jakich głoskach, w co uderza, ile trwa kontakt itp.), strun głosowych (kiedy się napinają, kiedy są rozluźnione) i czego tam jeszcze możesz. Chodzi o to, aby ograniczyć "nasłuchiwanie" własnej mowy, a właśnie skoncentrować się ruchach artykulatorów. U nas często występują skurcze, czy jakieś dziwne drżenia, stąd jesteśmy w stanie wytworzyć ekstremalnie szybkie zająknięcia jak "t-t-t-t-t-t-t-t" czy inne. Przyglądanie się temu procesowi jakby umożliwia monitorowanie własnej mowy oraz pracy artykulatorów. Możemy świadomie zapobiec tym skurczom przez skupienie się na przejściach, ruchach, zwyczajnie "dbaniu" o własną płynność, która dominuje znacznie nad jąkaniem, ale to jednak jąkanie stanowi problem.

@dzidzia powtarzanie za kimś to nie jest do końca to o czym napisałem. Sam tak mam, że łatwo mi powtórzyć po kimś słowo, na którym się zawiesiłem, ale to nie jest modyfikacja jąkania. Nie masz naśladować kogoś, tylko zatrzymać, przełączyć się w stan wzmożonej świadomości, zastanowić się dlaczego pojawił się blok, zaplanować co należy zmienić i będąc świadomą nawet najmniejszych ruchów wypowiedzieć to słowo, tak aby zapamiętać dokładnie uczucie powiązane z płynną produkcją tego słowa czy tych dźwięków. Ta płynna forma musi trafić do Twojej "nieulotnej pamięci," abyś mogła ją w przyszłości odtworzyć. Jeśli np. masz jakieś słowa, których się boisz to oznacza to, że w tej chwili w Twojej pamięci istnieją wyłącznie niepłynne formy tych słów. Musisz zastąpić je płynnymi formami, więc nie wystarczy za kimś powtórzyć, trzeba znaleźć wiele lepszych sposobów produkcji każdego problematycznego słowa. Ten proces jest wymagający na początku i nie można go wykonać w jedną czy dwie sekundy...
regli
avatar
Dodane dnia 15-04-2012 00:44 #4
A widzisz, i teraz to ja już wszystko rozumiem :) Ale to chyba strasznie trudne jest? Człowiek mówiąc chyba nie zastanawia się nad tym co wykonują jego organy podczas mówienia. To jest w ogóle wykonalne, do nauczenia? Jutro z ciekawości popróbuję :)
dzidzia
avatar
Dodane dnia 15-04-2012 23:27 #5
nie o to mi chodziło, że ja powtarzam po znajomych- widocznie źle mnie zrozumiałeś, albo ja tak niezrozumiale piszę... chodziło mi właśnie o to, że staram się zawszę mówić słowa, na których się zacinam , raz jeszcze, do skutku pomimo tego, że Oni czasami starają się zrobić to za mnie, czyli dokańczają jakieś słowa.

np. często łapię blok na słowie " powiedziałam" i wygląda to mniej więcej tak "pooooo..." - i już nie mogę dokończyć. Wtedy przerywam, trochę zwalniam i wychodzi mi coś takiego- "po-wiedziałam" (oddzielam lekko pierwszą sylabę, przypominam sobie o zmianie w ułożeniu ust) lub stosuję takie łagodne przejścia i wtedy mówię " poowieedziałam". Do perfekcji jeszcze mi na pewno brakuje
neokid
avatar
Dodane dnia 16-04-2012 00:32 #6
@dzidzia jeśli łapiesz blok na takim słowie to skup się na zrobieniu przejścia do "w" i to nawet jeśli "fizycznie" będziesz musiała przymknąć usta. Poza tym zastanów się czy nie popełniasz błędu już przy "p" i ewentualnie opuść żuchwę w dół przy "o" i zobacz czy zrobi różnicę. Jasne, że wtedy to "o" będzie trochę dłuższe, ale jeśli wykonasz dobre przejście na "w" to powinnaś być z siebie bardziej zadowolona, niż rozmyślać ile trwało "o".

@regli jasne, że trudne. Jąkanie jest trudne, więc nic dziwnego, że wszystkie techniki, które mogą je łagodzić także są trudne. Czy to jest do nauczenia to jeszcze nie wiem :) Podobno tak. Mam też nadzieję, że mi się uda wyuczyć tego, bo na mnie naprawdę działa i w wielu momentach, w których wcześniej traciłem kontrolę, teraz potrafię się obronić. Zresztą ja już ją po trochę stosuję od roku i być może ona przyczyniła się do postępu. Ale oczywiście nie jestem w stanie określić w jakim stopniu.
dzidzia
avatar
Dodane dnia 20-04-2012 00:10 #7
dzisiaj doszłam w książce Self- therapy for the stutterer do rozdziału gdzie opisane są 3 blok korekty i opierają się na tych samych zasadach co w tym artykule i stwierdzam, że najtrudniejsze jest chyba pull- outs ( in-block). Podobają mi się te metody, chociaż naprawdę są ciężkie- a zwłaszcza ta jedna:)
neokid
avatar
Dodane dnia 21-04-2012 00:29 #8
Tak, terapie opisane w obu książkach są niemal identyczne, bo opierają się w głównej mierze (ale nie tylko) na modyfikacji jąkania, którą zapoczątkował Van Riper. Po prostu Fraser napisał książkę dla nas, a Helliesen dla terapeutów. Czyli grupy docelowe jakby się różnią, ale metoda jest taka sama. Inna sprawa, że ta druga została napisana prawie 30 lat później, a jednak książka Frasera nadal jest jak najbardziej aktualna.
Jeśli opanujesz w dobrym stopniu zaniechania (post-block) to wyciągnięcia (in-block) będą dosyć łatwe do wyuczenia. A z zaniechaniami jest o tyle trudniej, że trwają one dłużej i w ten sposób pokazujesz słuchaczowi, że się jąkasz, ale też, że pracujesz nad tym.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
> Nazwa Użytkownika

> Hasło

Zapamiętaj mnie
Zaloguj jako ukryty



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Ostatnie Komentarze
virino
dnia 02-10-2017 11:29
Przyznam, że z zaskoczeniem, skonstatowałam, że Demostenes był dla mnie bardzo inspirującym miejscem...
Przejdź do komentarza
Ralph
dnia 02-10-2017 08:18
Tylko nie wybieraj opcji "nigdy" ... czekamy na pozytywne wieści ;)
Przejdź do komentarza
slawek_w
dnia 24-07-2017 06:59
Unikanie wypowiadania się tematem najbliższego spotkania. Data: środa (26. lipca), godzina 20:00. ...
Przejdź do komentarza
slawek_w
dnia 17-07-2017 08:06
Wpływ rodzaju wypowiedzi na płynność - o tym porozmawiamy w najbliższy piątek (21. lipca) o 20:00 na...
Przejdź do komentarza

> Więcej komentarzy <
Popularne artykuły w ostatnich 6 miesiącach
Katowice - otwarte forum dyskusyjne oraz wykład...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...
W oczekiwaniu na nową odsłonę strony...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...

Użytkowników Online
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 2,581
Najnowszy Użytkownik: Odeta
Ostatnio na stronie
maras k< 5 min
BlueDay04:14:34
Odeta22:55:47
damen 1 dzień
podomka 1 dzień
p_kulis 1 dzień
duszek97 1 dzień
Rafi24 2 dni
bigosik 2 dni
bonio12345 2 dni
Ralph 2 dni
Karol924 3 dni
moni 3 dni
lyric1 3 dni
Oraz 1 ukryty