Strona główna · Wskazówki dla jąkających · Autoterapia jąkania · Forum · Jak pomóc osobie jąkającej? · FAQ · Kontakt
Kluby J
Czat
Czatuje: 0 użytkowników
Materiały archiwalne
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą - historia Bartka.
Obrazek

Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą - historia Bartka

Witam forumowicze :)

Jestem członkiem owego forum od prawie dwóch lat, a do tej pory nie podzieliłem się z wami swoją historią. Uważam, że czas najwyższy napisać kilka słów o sobie i jak to ja traktuję o swojej walce.

Kiedy byłem małym dzieckiem byłem wesoły i ponoć bardzo wygadany co do dziś mi pozostało mimo jąkania. Wszystko było w jak najlepszym porządku dopóki nie skończyłem 6-7 lat i wtedy zaczęły się pierwsze kłopoty z jąkaniem.

Trzeba przyznać, że pierwsze błędy przez rodzinę były już wtedy zrobione. Najpierw była ignorancja, a potem byłem karany za to, że się jąkam, no i zamiast wyleczenia poszło w całkowicie inną stronę, to znaczy jąkanie się pogłębiło.

Mimo wszystko byłem radosnym dzieciakiem i nie miałem kłopotów z poznawaniem kolegów i koleżanek ani ze szkołą. Wszystko było w porządku dopóki nie skończyłem 10 lat, kiedy tragicznie zmarł mój ojciec. Przeżyłem ogromną traumę gdyż pamiętam, że wszyscy dookoła mnie płakali, a ja jedyny nie mogłem, choć bardzo chciałem... Zamiast tego, przez calutki rok nie odezwałem się ani słowem. Chodziłem do psychologa, potem do psychiatry ale nic nie skutkowało. Po roku czasu coś we mnie pękło i po przepłakaniu tygodnia zacząłem mówić, chociaż mową tego nazwać nie można, był to totalny bełkot spowodowany bardzo nasilonym jąkaniem.

Czas mijał, a moje jąkanie powiedzmy wracało do normy i pomimo tego, iż po śmierci ojca ledwo z mamą i siostrą wiązaliśmy koniec z końcem ja czułem się świetnie, na jąkanie w ogóle nie zwracałem żadnej uwagi, byłem duszą towarzystwa, ogromnie gadatliwy mimo, że moje gadki to ciągłe zacięcia ;)
Problem zaczął się na nowo kiedy wyjechaliśmy na stałe do Anglii gdy miałem 14 lat.
Byłem ogromnie zżyty z całą moja klasą i podwórkiem i nie mogłem się zasymilować i przez to był wielki konflikt domowy, do tego doszły problemy w nowej szkole.
Polskie dzieci nie były za bardzo akceptowane i takie rzeczy jak pobicia po szkole za narodowość to była normalka. Przez to ja się strasznie buntowałem zacząłem być "Dzieckiem ulicy" (dzisiaj gdybym zobaczył siebie w wieku 14-15 lat sam bym sobie wpieprzył) miałem przygodę z narkotykami jako gówniarz, ucieczki z domu etc.
Przez to wszystko jąkanie znowu nasiliło się niezmiernie i dopiero w wieku 16 lat kiedy zdałem do ogólniaka postanowiłem zaprzestać ze wszystkim i odejść z tego złego świata.

Ogólniak był zupełnie inny niż tamta szkoła, zacząłem mieć znajomych, wychodziłem z normalnymi ludźmi, w końcu zacząłem normalnie żyć. Niestety zacząłem strasznie zwracać uwagę na swoje jąkanie. Można powiedzieć, że wpadłem w ogromny dół, boję się nazwać tego depresją, ale może coś w tym jest... Bałem się mówić, nie chciałem nic mówić, zamknąć się w czterech ścianach na zawsze to było moje marzenie, a mimo to nie miałem problemów z załatwianiem spraw na poczcie, spraw bankowych, wygłaszania referatów w szkole czy życia z rówieśnikami. Moją mękę przeżywałem w swojej samotni.

Próbowałem różnych terapii, od hipnozy po terapie wolnej mowy i skutki miały tylko charakter chwilowy... Jąkanie znikało na chwile po czym wracało z powrotem i niestety dawało to strasznie bolesne skutki, ponieważ takowa depresja jeszcze się pogłębiała.
Jak można się jąkać po tym jak gwarantują Tobie całkowite wyleczenie?
Pozostawmy odpowiedź w milczeniu...
Od tamtej pory jestem bardzo sceptyczny co do jakichkolwiek terapii i staram się zaakceptować swoją mową i nie zbaczać na nic, starać się żyć normalnie i eliminować logofobie jak najbardziej się da.

Dzisiaj studiuje, mieszkam w akademiku. Nie mam problemów z życiem, wychodzę ze znajomymi regularnie, rozmawiam, śmieje się, opowiadam dowcipy pomimo jąkania. Na wykładach zgłaszam się, przedstawiam prezentacje i referaty oraz nie mam jakichkolwiek problemów przy pójściu do banku czy iść na rozmowę o prace.
Mam obecnie cudowną dziewczynę i jest dobrze.

Jednak niestety coś mam w sobie takiego, że mam obsesje na punkcie mowy. Potrafię być bardzo sfrustrowany, jeżeli osoba która de facto mówi płynnie zatnie się czy przejęzyczy. Nie rozumiem tego ale oczekuje wręcz, że mowa innych ludzi musi być całkowicie płynna, a tylko ja jestem tym dennym jąkałą. Poza tym muszę się przyznać, wciąż po dziś dzień w samotni przeżywam katusze tego, że nie zaakceptuję jąkania, chcę walczyć, chcę mówić normalnie, chcę być kimś w życiu, ponieważ bardzo się boję, że przez jąkanie nie uda mi się spełnić marzeń, nie uda mi się znaleźć dobrej pracy, a w końcu nie uda mi się mieć szczęśliwego życia. Musze się przyznać, że strasznie się tego obawiam i czasami po prostu siedzę sobie w swoim pokoju i gapię się w ścianę, ponieważ nie chcę mi się żyć, jestem na skraju wytrzymania...
Ale potem podnoszę się mówiąc sobie, że trzeba walczyć i trzeba pokazać na złość temu "KATU", że ja potrafię, że ja będę kimś!
Jest to dla mnie bardzo dziwne, że publicznie i kiedy mam coś załatwić to nie dotyka mnie logofobia, ale w zaciszu domowym umieram z bólu. Ale dopóki walczę to wiem, że jestem zwycięzcą i nigdy jąkaniu się nie poddam!



Jeżeli doczytaliście do końca moja wypowiedź to jestem wam bardzo wdzięczny.
Wiem, ta historia jest bardzo osobista ale pomyślałem sobie, że ufam ludziom z forum, w końcu jestem tu już prawie dwa lata i nikt inny jak wy nie będzie potrafił mnie tak zrozumieć, więc dziękuję wam za uwagę i pozdrawiam gorąco :)

-----
Podziel się swoją historią jąkania
Wyślij tekst poprzez formularz.
Komentarze do artykułu: "Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą - historia Bartka."
nieodkryta
avatar
Dodane dnia 03-05-2012 20:32 #1
a ja dziękuję Ci za ten artykuł :) doskonale wiem co masz na myśli pisząc "ale w zaciszu domowym umieram z bólu", mam dokładnie tak samom ale no cóż trzeba żyć dalej..Trzymaj się ciepło! :)
neokid
avatar
Dodane dnia 03-05-2012 22:12 #2
Faktycznie fajnie przedstawiłeś swoją historię. Dobrze, że nie wiążesz jąkania z jakimś pojedynczym zdarzeniem. Dobrze, że zdajesz sobie sprawę z tego, że trudne sytuacje mogę wpływać na nasilenie się jąkania, a stabilizacja na ewentualne osłabienie.

Jednak próby leczenia jąkania opisałeś tak, jakbyś nie szukał pomocy w Anglii. Jeśli tak jest to moim zdaniem popełniasz duży błąd. Trochę się orientuję jak wygląda u nich sytuacja, głównie za sprawą BSA (British Stammering Association), i moim zdaniem w porównaniu do Polski to jest zupełnie inny świat. Przede wszystkim wydaje mi się, że kształcenie SLP jest u nich na o wiele wyższym poziomie. Przykładowo znanym na całym świecie specjalistą w dziedzinie jąkania jest prof. Peter Howell z Uniwersytetu w Londynie. Możliwości leczenie jąkania jest także wiele (chyba nikt nie "uprawia" wolnej mowy ;) ). Dwa bardzo znane kursy to McGuire Programme czy Starfish Project. Zresztą co ja się będę rozpisywał, wszystko znajdziesz na stronie BSA http://www.stammering.org/a...dther.html . Zawsze też możesz skorzystać z pomocy tego stowarzyszenia.

Naprawdę, u większości z nas jąkanie można załagodzić do poziomu, kiedy nie będzie ono stanowiło wyraźnej przeszkody. Tylko trzeba wstrzelić się w podejście, które będzie działać na nas efektywnie. Ja ślęczę miesiącami nad książkami, bo nie mam wyboru, siedzę w Polsce i ruszać się na razie nie zamierzam. Efekty są, ale wkładam w to mnóstwo czasu i pracy... Szczególnie tego czasu za dużo. Nie polecam tego podejścia. Ale Ty mieszkając w Anglii masz dużo większe możliwości i możesz popracować z SLP z prawdziwego zdarzenia nad swoją mową. Fakt, że to są koszty, ale z tego co kiedyś szukałem to np. program McGuire nie wygląda aż tak tragicznie. Odpuścisz sobie jedne wakacje czy te festiwale, o których wspominałeś i jakoś nazbierasz :) Czegoś byś nie wybrał to na pewno będzie to duży krok w kierunku poradzenia sobie z jąkaniem.
Bartosz922
avatar
Dodane dnia 03-05-2012 22:23 #3
Wiesz neokid...masz racje. Mój podstawowy błąd? Zawsze pod czas wakacji i ferii spędzanych w Polsce próbowałem "leczyć" się właśnie tutaj i pewnie dlatego mam teraz taką skaze do terapii. Słyszałem o McGuire programme... koszt to 900 funtów no ale jest się dożywotnim członkiem tego programu i zawsze można uzyskać pomoc. Faktycznie, muszę raz zrezygnować z wakacji w Gdańsku i jeżdzenia po Polsce (do tej pory tego nie robie bo uwierz mi, wakacje w pociągu i namiocie przy muzyce to moje hobby ) ale w końcu trzeba będzie to zrobić.
Do angielskich metod no a może nie metod do końca zraziłem się po "terapii" u logopedy z państwowego szpitala.
Rezultat był taki, że teraz wydaje mi się, iż jąkam się w znaczniejszym stopniu niż przed wizytami ponieważ zwracam dużo większą uwage na swoje jąkanie.
Jednak w końcu będe musiał jak napisałeś, zrezygnować z festiwali i zrobie to. :)

Co do reszty to orientuje się troszke w temacie i nie będe mówił, że jąkanie mam napewno przez to a nie przez co innego, że "zacinam się" a nie jąkam^^ i przecież wiem, że osiągnięcie totalnej płynności poprzez "super, mega, extra terapie" to bajka. :)
Bartosz922
avatar
Dodane dnia 03-05-2012 22:23 #4
Dziekuje za ciepłe słowa nieodkryta :)
neokid
avatar
Dodane dnia 03-05-2012 22:49 #5
Koszt to 700 funtów http://www.mcguireprogramme...s.php?id=3
IMO w tym programie dobrą rzeczą jest ta "sieć" trenerów i ludzi po kursie. Masz pewność, że jak nagle jąkanie nasili to zawsze będzie ktoś, kto fachowym okiem oceni co się dzieje i pomoże Ci przeczekać ten okres gorszej mowy. Jednak z drugiej strony sama przeponowa technika oddychania to IMO za mało, ale trudno mi się wypowiadać nie znając dokładnie planu kursu. Widziałem skrajne opinie na temat tego programu. Jak zawsze, części osób pomoże, innym nie. Przeważają jednak pozytywne. Ostatnio na stronie BSA pojawił się artykuł właśnie o programie McGuire i NHS http://www.stammering.org/m...revnhs.pdf

Jak kiedyś znajdę się nagle gdzieś za granicą to myślę, że zdecyduję się na jakieś leczenie. Na razie jestem sam na placu boju.
Btw. słowo "walka" w kontekście jąkania jest używane dosyć niefortunnie, chociaż sam często to robię. Walka kojarzy się z siłowymi rozwiązaniami, a do jąkania trzeba podejść jakby od drugiej strony. Trzeba zachować spokój, być wytrwałym i konsekwentnym w swoich działaniach, nie ulegać emocjom oraz presji czasu. Przede wszystkim nie tracić głowy, kiedy pojawiają się bloki.
Bartosz922
avatar
Dodane dnia 04-05-2012 00:29 #6
Myślę, że nazywamy to "walką" poniewż nieważne jakie mamy opinie na temat jąkania to jestem pewien, że dla każdego to jest coś co się traktuje jako skaze, coś co się nie nawidzi. Pojawia si mocne uczucie, że chce się tego pozbyć za wszelką cene i przez to pojawia się stwierdzenie, iż jest to walka.
davidstw
avatar
Dodane dnia 04-05-2012 13:15 #7
Chciałbym coś mądrego podpowiedzieć ale pewnie o tym wiesz. Oczywiście jak każdy mam podobne problem ale od jakiś 5 lat zmieniłem nastawienie i idę jak burza nie patrząc na innych. Przez 5 lat z stanu paniki zbudowałem w sobie ogromną pewność siebie determinacje i opanowanie. Odkryłem w głowie innego siebie który nie ugina się przed nikim i automatycznie jąkanie jest przez ta cześć zwalczane. Kiedyś nie moglem powiedzieć 8 a teraz porostu to mowie i 99% wychodzi super a jeśli nie wyjdzie to ,,olać to '' . Moim zdaniem żadna terapia nie pomoże jeśli nie znajdziesz w głowie siebie i nie docenisz tego kim jesteś, nie znam Cie ale sam fakt walki utwierdza mnie że potencjał i siła w Tobie jest tylko spokojnie odkryj te cechy. Mi pomaga również sport pływanie , jazda na rowerze i siłownia. Staram sobie stawiać wyzwania podnosić poprzeczkę. Oprócz pracy zawodowej jestem dodatkowo prywatnie masażystą mam nieustany kontakt z pacjentami, ale żeby było mało rozpocząłem proces rekrutacyjny do Policji i obecnie czekam na wyznaczenie terminu egzaminów. Czekam na słynny multiselect - testy psychologiczne. Rada im więcej i trudniej tym lepsze efekty. Pozdrawiam
Truskawkowy
avatar
Dodane dnia 05-05-2012 18:37 #8
Bartku, nie będę się rozpisywał jak poprzednicy aczkolwiek podziwiam cię bo ja choć chciałbym dobrze mówić po angielsku jeszcze bardziej się jąkam niż po polsku i chyba nie odnalazł bym się za granicą. A historia naprawdę fajnie opisana ;)
Pozdro
Bartosz922
avatar
Dodane dnia 05-05-2012 19:51 #9
Dzięki wielkie. :)

Ciężko mi jest się chwalić ale po prawie 6 latach w Anglii z przerwami na lato i święta mówię perfekcyjnie po Angielsku, a jąkam się tak samo czy to polski czy angielski. Ale zawsze dawałem sobie rade i żyje z tym normalnie.
Pozdro :)
princesss
avatar
Dodane dnia 06-05-2012 22:15 #10
bardzo dobrze Cię rozumiem,też będącsama w domu przeżywam okropne katusze i bije się x myślami. No ale cóż.... Trzeba brać życie takim jakim jest chociaż wiem ze nam jest bardzo ciężko. Pozdrawiam:)
dzidzia
avatar
Dodane dnia 06-05-2012 22:42 #11
Właśnie dlatego princesss idź na tą maturę:)...
Bardzo fajnie przedstawiłeś nam swoją historię, ja również zauważam wiele podobieństw u siebie. Czasami mam takie dni, chwile kiedy z TYM walczę, chociaż nie lubię tego słowa a tym bardziej tego stanu, nio ale cóż trzeba nazywać rzeczy po imieniu.
Pozdrawiam i życzę sukcesów:)!
Bartosz922
avatar
Dodane dnia 06-05-2012 23:01 #12
Dziękuje bardzo za wszystkie pozytywne komentarze. :)
tomek2000
avatar
Dodane dnia 08-05-2012 09:24 #13
O swoje cele trzeba walczyć i pokazać ludziom że się jest coś wart. Ja się kiedyś bałem ale gdy się wziąłem w garść to teraz dużo osiągnąłem!!;)
Grunt to nie poddawać się!!!!^_^
Bash
avatar
Dodane dnia 08-05-2012 15:12 #14
Bardzo ciekawa historia! Trzymam za Ciebie kciuki :)
Kamilka93
avatar
Dodane dnia 19-05-2012 11:13 #15
Jak to jest, że po terapii wolnej mowy jąkanie wróciło? CHyba nie stosowałeś się do niej w 100% ? Ja będąc na takiej terapii widziałam jak niektórzy mają na wszystko zlew i nie chcą się stosować - potem mieli tylko pretensje że leczenie nie jest skuteczne... Mnie nie wychodziło wszystko i przyznam, że czasami sobie odpuszczałam bo nie miałam już sił, ale jestem mega zadowolona z leczenia. Niestety ale dało się zauważyć, że osoby któe miały wszystko w d... będą potem miały problemy w którymś momencie terapii...
Bartosz922
avatar
Dodane dnia 19-05-2012 23:00 #16
Nie, nie:) bardzo się przykładałem do terapii jednak jak w dużej większości przypadków jąkanie poprostu wraca.....zresztą spójrz na wypowiedzi róznych ludzi na tym forum a sama zobaczysz. :)
Kamilka93
avatar
Dodane dnia 19-05-2012 23:15 #17
Jestem nowa na tej str. i jedyne osoby jąkające się jakie poznałam, to właśnie na terapii. Nie mam aż takiego porównania, ale z tego co widziałam to na turnusie były osoby, które na zajęciach robiły wszystko pięknie, a np w pierwszych dniach milczenia jak tylko wyszli z zajęć to normalnie odbierali telefony i gadali sobie między sobą... nie dość, że psuli swoją terapię to jeszcze sprowadzali na manowce resztę towarzystwa. Potem w kolejnych miesiącach strasznie przyspieszali, albo nie mówili z ręką bo się wstydzili przy kolegach- myśleli, że oszukali terapeutkę, a oszukiwali siebie.. . Aż żal... Jeszcze nie przeszłam całej terapii, ale jak mam gorszy dzień, to wracam do całej ręki i wszystko jest ok...
neokid
avatar
Dodane dnia 20-05-2012 01:26 #18
A widzisz, Tobie jest żal ich, a mi jest żal takich jak Ty. A konkretnie żal mi jest ludzi, którzy ślepo komuś wierzą i nawet nie staraj zweryfikować na własną rękę czy ten ktoś mówi prawdę.
Zapamiętaj sobie, że terapie kształtujące płynność pozwalają osiągnąć wyraźny i trwały postęp tylko niewielkiemu procentowi z nas wszystkich. Dlatego też nie możesz oceniać pracy innych osób po rezultatach jakie one osiągają. Oczywiście żaden terapeuta Ci tego nie powie, bo gdyby przyznali się do tego, że są w stanie pomóc niewielu to automatycznie straciliby klientów, a biorąc pod uwagę ceny terapii, to straciliby mnóstwo pieniędzy.
Zanim cokolwiek odpiszesz postaraj się dowiedzieć czegoś o jąkaniu i o terapii, którą przechodzisz. Myślących w podobny sposób do Ciebie było tu już naprawdę wielu, jednak takie myślenie jest spowodowane wyłącznie nieznajomością tematu.
Kamilka93
avatar
Dodane dnia 21-05-2012 17:41 #19
Łatwiej jest oskarżyć terapeutę o nieskuteczność terapii niż samemu systematycznie ćwiczyć. Widzę, że podważasz wiedzę osób, które leczą jąkanie i osiągają w tej dziedzinie sukcesy. Skoro jesteś mądrzejszy i wykształcony w tej dziedzinie to pochwal się efektami. Jakoś nie słyszałam o Twojej "metodzie leczenia jąkania". Za to widziałam efekty u innych osób leczonych tą metodą... Fakt- nie jest ich wielu, ale w większości to oni sami rezygnują. Potem wylewają swoje żale na forum. To tak jak z odchudzaniem. Jedziesz na turnus odchudzający- masz dietę i musisz ćwiczyć. Potem w domu musisz regularnie trenować i utrzymywać wagę, ale niektórzy wolą na boku się napchać , nie ćwiczą a potem tylko narzekają, że dieta do d... i że nieskuteczna... Potem są mądrzejsi od samych dietetyków i maja swoje pomysły na odchudzanie. Pewnie z Tobą tak było- miałeś własne pomysły na "AUTORSKĄ " terapie tylko ciekawi mnie co jeszcze w takim razie robisz na tym forum? Z resztą ...ufam temu co widziałam a nie Tobie, bo nawet nie wiem kim jesteś, tak samo Ty o mnie też wiesz niewiele...
ewerthon
avatar
Dodane dnia 21-05-2012 18:36 #20
@Kamilka93 - w pełni rozumiem Twój entuzjazm. Też taki byłem w trakcie terapii. Porozmawiamy jednak jak ją skończysz i minie przynajmniej parę miesięcy. Niestety wielce prawdopodobne jest, że Twoja opinia na jej temat będzie trochę inna, choć oczywiście Ci tego nie życzę.
Bartosz922
avatar
Dodane dnia 21-05-2012 20:01 #21
Otóż to! i właśnie o to mi chodziło kiedy pisałem o swoim sceptycyźmie na temat owych terapii. :)
grzesiekk
avatar
Dodane dnia 25-05-2012 22:24 #22
Kamilka93, a ja Ci życzę powodzenia w terapii. Bardzo ważne jest pozytywne nastawienie. Natomiast do czytania forów trzeba podchodzić z dystansem:)
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Świetne! Świetne! 86% [6 Głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [Żadnych głosów]
Dobre Dobre 0% [Żadnych głosów]
Przeciętne Przeciętne 0% [Żadnych głosów]
Słabe Słabe 14% [1 Głos]
Logowanie
> Nazwa Użytkownika

> Hasło

Zapamiętaj mnie
Zaloguj jako ukryty



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Ostatnie Komentarze
virino
dnia 02-10-2017 11:29
Przyznam, że z zaskoczeniem, skonstatowałam, że Demostenes był dla mnie bardzo inspirującym miejscem...
Przejdź do komentarza
Ralph
dnia 02-10-2017 08:18
Tylko nie wybieraj opcji "nigdy" ... czekamy na pozytywne wieści ;)
Przejdź do komentarza
slawek_w
dnia 24-07-2017 06:59
Unikanie wypowiadania się tematem najbliższego spotkania. Data: środa (26. lipca), godzina 20:00. ...
Przejdź do komentarza
slawek_w
dnia 17-07-2017 08:06
Wpływ rodzaju wypowiedzi na płynność - o tym porozmawiamy w najbliższy piątek (21. lipca) o 20:00 na...
Przejdź do komentarza

> Więcej komentarzy <
Popularne artykuły w ostatnich 6 miesiącach
Katowice - otwarte forum dyskusyjne oraz wykład...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...
W oczekiwaniu na nową odsłonę strony...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...

Użytkowników Online
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 2,581
Najnowszy Użytkownik: Odeta
Ostatnio na stronie
maras k< 5 min
BlueDay04:09:12
Odeta22:50:25
damen 1 dzień
podomka 1 dzień
p_kulis 1 dzień
duszek97 1 dzień
Rafi24 2 dni
bigosik 2 dni
bonio12345 2 dni
Ralph 2 dni
Karol924 3 dni
moni 3 dni
lyric1 3 dni
Oraz 1 ukryty