Strona główna · Wskazówki dla jąkających · Autoterapia jąkania · Forum · Jak pomóc osobie jąkającej? · FAQ · Kontakt
Kluby J
Czat
Czatuje: 0 użytkowników
Materiały archiwalne
...chyba niezbyt wesołe - historia Diany
Obrazek

...chyba niezbyt wesołe - historia Diany

Witam Was serdecznie.

Moja historia jest bardzo podobna do Waszych. Zapewne nie wniesie nic nowego, ani "nie odkryję też Ameryki."
Mam 37 lat i jąkam się od... baaaaardzo dawna. W zasadzie nigdy nie przechodziłam żadnej terapii.

U mnie w rodzinie jąka się mój ojciec i moja starsza siostra. Oni także nie leczyli się nigdy. W domu panowała zawsze zmowa milczenia, co było strasznie głupie. Wszyscy udawali, że nie ma "problemu," że to tylko zacinanie (taka tam wada wymowy). Najgorsze chyba co może być, to brak rozmowy na ten temat.

Pisząc tutaj, chciałabym po części otworzyć w końcu tę puszkę Pandory i pomóc sobie, może siostrze i porozmawiać w końcu o tym z tatą.

Edukację w szkołach "przeżyłam" podobnie jak Wy - raz było lepiej, raz gorzej. Bywały okresy, że w ogóle się nie jąkałam. Zresztą w domu i ze znajomymi rozmawiałam normalnie.
Oczywiście męki były w sklepach, urzędach itp. Boże, ile to kosztowało stresu - ale to znacie.

Oczywiście podejmowałam próby leczenia sama. Byłam raz, chyba w szkole średniej, na spotkaniu klubu J w Krakowie, ale mowa natychmiast się pogorszyła. Przestraszyłam się i nie poszłam już więcej. Byłam u psychologa, nawet u psychiatry i NIC. Opowiadając im swoją historię nie zająknęłam się ani razu.
Jak były spotkania w Krakowie organizowane przez "klinikę z Warszawy" też starałam się przychodzić. Byłam na konsultacji i dostałam orzeczenie o tym, że się jąkam. Na tym koniec.
Nawet pojechałam kiedyś do Mikołowa na rozmowę konsultacyjną. Wydawało mi się to najrozsądniejsze rozwiązanie. Niestety rozmyśliłam się i nie podjęłam terapii. Cha, cha... chyba jestem ciężkim zawodnikiem do wyleczenia.

Mam dom, dwójkę dzieci, męża, pracę - nie jest mi łatwo wydać kupę kasy na leczenie, które nie wiem, czy da efekty. Jeszcze zorganizowanie czasu na to wszystko.
Idealne byłoby coś w Krakowie, żebym nie musiała wyjeżdżać. Fajnie by było też nawiązać kontakt z kimś z Krakowa. Idealnie w zbliżonym wieku.

Czytałam tutaj trochę wypowiedzi na temat tych terapii i niektórzy opisują dokładnie to czego się obawiałam. Czyli terapia nie jest dostosowana indywidualnie, no i nie gwarantuje wyleczenia :( Wiem, cuda się nie zdarzają.
Po skończeniu terapii za rok może dwa, jąkanie może znowu wrócić.

Zresztą ja bez terapii tak mam. Bywają okresy, że w ogóle się nie jąkam. A czasami nie mogę podać swojego nazwiska albo imienia córeczki, co strasznie żenujące i smutne :( Dochodzą też sytuacje na placu zabaw, sytuacje w szkole u starszego dziecka. Ten problem nie dotyka już tylko mnie, ale rzuca cień na moje dzieci, męża. Nie chcę, żeby tak było. Troszkę za dużo tego do udźwignięcia.

Chciałabym tylko dodać jeszcze jedną rzecz, ktoś tutaj na forum pisał, że z wiekiem jest lepiej, że nie zwraca się uwagi na jąkanie. Absolutnie nie mogę się z tym zgodzić. Owszem, człowiek nauczył się z tym żyć, stosować różne triki, itp.
Po sobie i obserwacji bliskich mi osób mogę powiedzieć, że tak w zasadzie oszukuje samą siebie. W którymś momencie dopada bezsilność i beznadzieja. No to troszkę alkoholu w te gorsze dni, papierosik, może jakaś neospazminka... i znowu jest "cool."
Z wiekiem jest coraz gorzej, nie ma się już takiej wiary w wyleczenie i przede wszystkim psychika jest "zryta" strasznie. Widzę po sobie, że z wiekiem jestem coraz mniej odporna na "niepowodzenia" w mowie.

Przepraszam Wszystkich z góry, że bynajmniej nie pocieszam w tym co piszę, ale tak to teraz odczuwam.

Pozdrawiam
Diana

-----

Podziel się swoją historią jąkania.
Wyślij tekst poprzez formularz.
Komentarze do artykułu: "...chyba niezbyt wesołe - historia Diany"
neokid
avatar
Dodane dnia 08-08-2012 23:47 #1
Co do tego, że z wiekiem jest lepiej, to ja kilkukrotnie pisałem coś w tym stylu, ale chyba nie zrozumiałaś co miałem na myśli. Z czasem rzeczywiście jest lepiej, ale tylko jeśli człowiek nieustannie pracuje nad sobą, wciąż na własną rękę szuka nowych rozwiązań dopasowanych do jego indywidualnych potrzeb, do jąkania (o tych indywidualnych potrzebach zresztą napisałaś). Tylko wtedy jest łatwiej i można zauważyć poprawę. Natomiast Ty przez wiele lat robiłaś coś zupełnie przeciwnego, tj. udawałaś, że się nie jąkasz, że to nie jest poważnych problem, wciąż brnęłaś w sztuczki, uniki itp. Postępując w ten sposób, z wiekiem może być tylko gorzej. Mam nadzieję, że teraz już widzisz różnicę.
Ralph
avatar
Dodane dnia 10-08-2012 15:50 #2
W moim przypadku zdecydowana poprawa nastąpiła w wieku 27-29 lat. Na pierwszą terapie trafiłem w 16-tym roku życia i od tego czasu w większym lub mniejszym stopniu poruszałem temat jąkania z osobami mi bliskimi (rodzice, rodzeństwo, dziewczyny czy przyjaciele). Jestem zwolennikiem takich szczerych rozmów do których zachęcam.
Monika Kowalska
avatar
Dodane dnia 10-08-2012 18:37 #3
Ja też jestem zwolenniczką szczerych rozmów na temat jąkania. Wcześniej nie umiałam rozmawiać z innymi o swoim jąkaniu. Jednak na spotkaniach z psychologiem nauczyłam się, że warto rozmawiać o tym problemie z innymi. Teraz potrafię rozmawiać o tym nie tylko z rodziną, ale nawet komuś obcemu potrafię się przyznać, że się jąkam. Taka postawa sprawia, że jestem mniej zdenerwowana w czasie rozmowy z tą drugą osobą (bo ona już wie, że się jąkam). Uważam, że ten problem nie zniknie jeśli będziemy go ukrywać i udawać, że nic się nie dzieje.
Diana
avatar
Dodane dnia 16-08-2012 23:48 #4
Dziękuję Wam bardzo za komentarze.
.... Neokid, chyba się będę z Tobą kłócić :) Ćwiczenia, praca nad sobą ..... zgoda, ale cały czas wydaje mi się (przynajmniej w moim przypadku), że głównie dobry psycholog, który ma gruntowne pojęcie o jąkaniu - byłby idealny. To wszystko siedzi u nas w głowach.
A tak w ogóle to zaczynam się już wściekać, że jąkanie jest na szarej liście chorób i nic się z tym nie robi, że człowiek musi sam na własną rękę szukać leczenia i sam się leczyć - to mam żal nie do Was tylko do służby zdrowia. Pozdrawiam
neokid
avatar
Dodane dnia 17-08-2012 21:50 #5
Wszyscy początkowo tak myślą. Jednak to jest błędne myślenie. Najważniejszą rzeczą w jąkaniu jest jego zrozumienie i to jest właśnie praca jaką musisz wykonać. Ćwiczenia to raczej marny dodatek. W zrozumieniu nie pomoże Ci płynny specjalista, bo on zwyczajnie nie wie jak to jest i nie jest w stanie tego pojąć. Jeśli nie zmienisz tego błędnego postrzegania jąkania, to do końca swoich dni będziesz jąkać się tak samo jak do tej pory.
ania111
avatar
Dodane dnia 19-09-2012 21:52 #6
Czytając Twoją historię poczułam się jakby po części była napisana o moim życiu.Jestem ponad rok po terapii, oczywiście że cudów nie ma i na 100% nie wyleczymy sie z jąkania, ale dla mnie terapia dała bardzo dużo i nigdy nie bedę żałowała czasu i pieniędzy które wydałam.:@:)Myślę,że gdybyśmy umieli wyleczyć jąkanie z naszej głowy byłoby nam o 90% lżej ze wszystkim,ja cały czas nad tym pracuje przede mną jeszcze długa droga,ale wierzę,że mi się uda.Do Krakowa mam bardzo daleko,ale gdybyś chciała porozmawiać daj znać.POZDRAWIAM:)
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Świetne! Świetne! 100% [1 Głos]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [Żadnych głosów]
Dobre Dobre 0% [Żadnych głosów]
Przeciętne Przeciętne 0% [Żadnych głosów]
Słabe Słabe 0% [Żadnych głosów]
Logowanie
> Nazwa Użytkownika

> Hasło

Zapamiętaj mnie
Zaloguj jako ukryty



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Ostatnie Komentarze
slawek_w
dnia 24-10-2017 20:15
Po dłuższej przerwie zapraszam na kolejną wideokonferencję. Temat: co robimy aby ukrywać jąkanie. Pi...
Przejdź do komentarza
virino
dnia 02-10-2017 11:29
Przyznam, że z zaskoczeniem, skonstatowałam, że Demostenes był dla mnie bardzo inspirującym miejscem...
Przejdź do komentarza
Ralph
dnia 02-10-2017 08:18
Tylko nie wybieraj opcji "nigdy" ... czekamy na pozytywne wieści ;)
Przejdź do komentarza
slawek_w
dnia 24-07-2017 06:59
Unikanie wypowiadania się tematem najbliższego spotkania. Data: środa (26. lipca), godzina 20:00. ...
Przejdź do komentarza

> Więcej komentarzy <
Popularne artykuły w ostatnich 6 miesiącach
Katowice - otwarte forum dyskusyjne oraz wykład...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...
W oczekiwaniu na nową odsłonę strony...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...

Użytkowników Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 2,585
Najnowszy Użytkownik: Mateusz31
Ostatnio na stronie
podomka03:02:04
Mateusz3105:19:38
jimmy 1 dzień
HubertMU 2 dni
duszek97 3 dni
bonio12345 3 dni
rampage 4 dni
bigosik 4 dni
Open 5 dni
zumbi 5 dni
juliarozicka 5 dni
tirirum 5 dni
SCOOTER 5 dni
Oraz 2 ukrytych