Strona główna · Wskazówki dla jąkających · Autoterapia jąkania · Forum · Jak pomóc osobie jąkającej? · FAQ · Kontakt
Kluby J
Czat
Czatuje: 0 użytkowników
Materiały archiwalne
Pod powierzchnią: leczenie emocjonalnych aspektów jąkania - C. Woody Starkweather
Obrazek

Pod powierzchnią: leczenie emocjonalnych aspektów jąkania - C. Woody Starkweather

Dla większości jąkających uczucia powiązane z ich zaburzeniem są ważną częścią problemu. Dla niektórych są najważniejsze. Są one przynajmniej mocno niepokojące, często bolesne. Jako terapeuci zajmujący się jąkaniem, patolodzy mowy wiedzą niewiele lub nic o emocjach. Dlatego naturalne jest to, że odczuwają niepewność, gdy jąkała prosi ich o pomoc w tym zakresie. Mogą i wielu tak postępuje, nawiązać kontakt z zaufanym psychologiem i kierować klientów do niego, blisko współpracując i wymieniając się informacjami. Taki układ może się sprawdzić, ale nie zawsze łatwe jest znalezienia psychoterapeuty, który będzie chętny do takiej współpracy. Co więcej, nieuchronnie ciągłość w leczeniu zostaje zaburzona, gdy więcej niż jeden specjalista pracuje z daną osobą.

Ten artykuł opisuje emocje powiązane z jąkaniem i określa, choć fragmentarycznie, elementy strategii, które są pomocne w radzeniu sobie z nimi.

Powszechnie akceptowany jest pogląd oraz istniejące dowody wydają się go wspierać, że wczesne zachowania w jąkaniu rozpoczynają się w wyniku neurologicznych słabości, wad lub rozwojowych niedociągnięć. Typowo te wczesne zachowania są zwyczajnie powtórzeniami całych słów lub całych sylab w większości przypadków. U mniejszości jąkających najwcześniejsze zachowania to blokady głosowe. Wkrótce po wystąpieniu tych zachowań, zaczynają się one zmieniać na różne sposoby, indywidualnie dla każdego dziecka, chociaż zostało zidentyfikowanych wiele powszechnych motywów (Bloodstein, 1960). Te wczesne zmiany to: (1) skracanie (obcinanie) powtarzanych elementów, tj. "Jak, jak, jak to działa?" do "Ja-, ja-, jak to działa?" do "j-, j-, j-, jak to działa?"; (2) zwiększanie tempa powtarzanych elementów; (3) podnoszenie wysokości głosu podczas zająknięcia, i (4) pojawienie się napięcia, zmagania i unikania. Wszystkie te wczesne zmiany są najprawdopodobniej wynikiem reakcji występujących prawdopodobnie poniżej poziomu świadomości, które pojawiają się u dziecka na doświadczenia jąkania. Z pewnością żadne inne wiarygodne wyjaśnienie tych wczesnych zmian nie zostało opublikowane.

Pierwszą reakcją wydaje się frustracja. W psychologii, frustracja definiowana jest jako specyficzna reakcja na doświadczenia niemożności uzyskania wzmocnienia zachowania, które wcześniej było wzmacniane regularnie i niezawodnie. Główną charakterystyką frustracji jest zwiększony wysiłek wkładany w wykonywanie niewzmocnionego zachowania (Amsel and Roussel, 1952). Nietrudno przenieść to pojęcie na jąkanie. Dziecko mówiło już od jakiegoś czasu i przywykło do nagradzania za mówienie: jego potrzeby były spełnione, dorośli byli zachwyceni słysząc głos i być może te bardzo wczesne akty komunikacji były przyjemnością. Następnie, najczęściej nie od razu, powtarzane elementy i bloki zaczynają opóźniać otrzymywanie tych nagród przez dziecko. Podczas tych opóźnień w mowie wzmocnienie nie następuje i obecne są konieczne i wystarczające warunki do pojawienia się frustracji. Dziecko zaczyna wkładać większych wysiłek w akt mowy. Typowo ten zwiększony wysiłek przyjmuje formę prób przyspieszania przejścia jąkanych zachowań, aby zostawić je za sobą, a to może powodować narastanie ciśnienia powietrza w podgłośni, zwiększenie nacisku na artykulatory, glottal hypervalving (w cyklu wibracyjnym fałdy głosowe dłużej pozostają zamknięte, co skutkuje zwiększoną piskliwością) i uboczne przyruchy ciała, z których wszystkie mogą być kategoryzowane jako przejawy reakcji frustracji na doświadczenia opóźnionej mowy. Zwiększone ciśnienie powietrza w podgłośni może prowadzić do zwiększonej głośności mowy, ale gdy krzykliwy głos zostanie pohamowany przez rodzica lub samodzielne opanowany, co jest naturalne, może wystąpić podniesienie tonu głosu podczas bloków. Dlatego większość z tych wczesnych reakcji wydaje się być przejawem frustracji.

Wkładając dodatkowy wysiłek w mowę, dziecku nie udaje się wyeliminować czy nawet zmniejszyć jąkania, ale w rzeczywistości zwiększa nasilenie poszczególnych bloków. Aparat mowy jest zbyt zrównoważony i dynamiczny, a przez to te strategie jedynie zaostrzają jąkanie. Oczywiście to podwaja frustrację. Właśnie dlatego przedstawianie osobom łagodniejszych sposobów jąkania zmniejsza frustrację.

Wraz z tą nasiloną formą jąkania dziecko może zacząć napotykać na emocjonalne reakcje ze strony rówieśników, rodzeństwa i rodziców, co może sprawić, że zacznie się ono obawiać mówić, a z całą pewnością zacznie się bać jąkania. Później jąkający mogą zacząć obawiać się o to, czy wypowiedzą dane słowo, czy będą w stanie oddychać, czy obawiać zakłopotania. Te obawy prawdopodobnie doprowadzą do kolejnych zmian: (1) odkrycia unikania jako strategii radzenia sobie z trudnościami w mowie i (2) tendencji do częstszego pojawiania się jąkania w pewnych sytuacjach.

Pierwsza ze strategii jest ochoczo stosowana przez dzieci. Mogą po prostu nie mówić. Nieodzywanie się czy nieśmiałość są bardzo powszechne wśród dzieci (Starkweather, Gottwald, and Halfond, 1990) i niewielu rodziców zmartwiłaby taka przemiana ich dzieci w wieku przedszkolnym. Inne aspekty unikania, jak wyraźne ruchy głowy, ramion lub nogi, które mogą położyć kres jąkanym zachowaniom, opóźnianie, startery itd., mogą również nieoczekiwanie zostać odkryte przez dziecko. Odkrycie tych sztuczek prowadzi do, jak wszyscy wiemy, włączenia ich do repertuaru jąkania dziecka, gdzie stopniowo tracą one swoją skuteczność jako zachowania powiązane z unikaniem, ale pozostają obecne we wzorcu jąkania. Jednak nie zostałyby one nabyte w pierwszej kolejności, gdyby u dziecka nie pojawiła się frustracja z powodu jąkania i strach przed jąkaniem.

W późniejszym stadium rozwoju jąkanie jest wiązane ze specyficznymi sytuacjami, również w rezultacie strachu, a ściślej mówiąc obawy przed pojawieniem się jąkania. Przykładowo dziecko jąkało się rozmawiając z ojcem i doświadczyło frustracji z tego powodu, i możliwe, że również reakcji powiązanej ze strachem ze strony ojca, może w większym stopniu obawiać się, że zdarzy się to ponownie, co prowadzi do zwiększenia napięcia mięśniowego w takich samych lub podobnych sytuacjach. W ten sposób strach przed autorytetami i występowanie częstszego i/lub bardziej nasilonego jąkania podczas rozmów z autorytetami, zostaje ugruntowany. Podobnie to wygląda w innych sytuacjach. Zwykłe doświadczenie jąkania w specyficznych mówionych sytuacjach prowadzi do zwiększenia poziomu strachu przy kolejnych podejściach, jak również komplikuje motoryczny akt mówienia w wyniku napięcia mięśniowego, które zostało wywołane przez strach. Jeśli dziecko będzie starało się unikać sytuacji, których się obawia, jego strach przed tymi sytuacjami będzie się zwiększał. Unikanie zawsze doprowadza do zwiększania strachu, jak wyraźnie zademonstrował to Bandura (1969).

Dlatego frustracja i strach są obecne już na wczesnych etapach jąkania i przyczyniają się do zwiększania nasilenia zaburzenia i zmiany jego behawioralnych przejawów.

Również inne emocjonalne reakcje mogą się pojawić, najczęściej w późniejszej fazie rozwoju. Gniew jest po prostu częścią frustracji. Właściwie można powiedzieć, że frustracja jest typem gniewu skierowanego na samego siebie. Dlatego również gniew może być wczesną reakcją na jąkanie. Może rozwijać się również później, przynajmniej u niektórych jąkał, jako reakcja na prawdziwe lub wymyślone postawy rozmówców. Czasami pojawia się gniew na samo jąkanie, gdy osoba podejrzewa lub wierzy, oczywiście błędnie, że rodzic lub ktoś inny jest odpowiedzialny za jej jąkanie. Dokuczanie ze strony rówieśników jest innym powszechnym czynnikiem w rozwoju gniewu. Dokuczanie zawsze powinno być traktowane poważnie i takie sytuacje powinny być skutecznie rozwiązywane przez rodziców i władze szkoły.

Wraz z rozwojem jąkania czasami mamy do czynienia z narastającym strachem, szczególnie gdy podstawową strategią wykorzystywaną przez osobę jest unikanie. Unikanie buduje strach, natomiast konfrontowanie się obniża go. Najlepszym przykładem tego jest ukrywający się jąkający, który przyjął unikanie za główną strategię radzenia sobie z jąkaniem. Ukryty jąkała żyje w strachu przed tym, że zostanie zdemaskowany lub przed "potknięciem się", tj. przed jawnym zająknięciem. Z moich doświadczeń wynika, że ukryte jąkały żyją w większym strachu niż pozostali. A jednak jedną ze znanych charakterystyk zachowań powiązanych z unikaniem jest zmniejszający się strach, jeśli w reakcji na bodziec wywołany strachem ktoś regularnie z powodzeniem będzie stosował zachowania powiązane z unikami (Bandura, 1969). W pewien sposób dla ukrytego jąkały zachowania związane z unikami muszą rzadziej kończyć się powodzeniem. Opisując to zjawisko, Bandura podkreśla, że strach jest stłumiony, ale wciąż znajduje się pod powierzchnią i jeśli jest jakiś powód, dla którego osoba wierzy, że strategia unikania może się nie powieść w danych okolicznościach, strach natychmiast gwałtownie wzrośnie. Dobrą analogię dla tej sytuacji można zauważyć podczas zatrzymywania się samochodem na skrzyżowaniu. Nie odczuwamy obawy, ponieważ w przeszłości hamulec zawsze działał prawidłowo i zatrzymywał samochód. Jednak jeśli ktoś podjeżdżając do skrzyżowania, użyje hamulca, który nie zadziała poprawnie, spotka się z bardzo gwałtownym przypływem strachu. Przypuszczam, że podobnie jest z ukrytymi jąkałami. Często czują, że jawne jąkanie jest naprawdę blisko, podobnie jak z hamulcem, który może zawieść w każdej chwili. Jeśli tak się dzieje, zrozumiałe jest, że nieustannie obawiają się możliwości pojawienia jąkania.

W późniejszym okresie życia u wielu jąkających rozwija się depresja z powodu jąkania. Mogą ubolewać nad utraconymi sposobnościami - wielu mierzy się z tym, kim mogliby zostać. Jąkanie samo w sobie jest utratą funkcji, chociaż częściową i sporadyczną, i w konsekwencji może doprowadzić do dobrze znanych reakcji z cyklu żalu. Jednak właśnie dlatego, że jąkanie jest częściowe i sporadyczne, jąkałom może być bardzo trudno wydostać się z cyklu żalu i odczuć komfort rezygnacji. Utykają w zaprzeczaniu przyszłości (np. "pewnego dnia to po prostu odejdzie") lub minimalizacji problemu ("tak naprawdę nie jest aż tak źle") lub szczerej niechęci nawet myślenia o jąkaniu podczas płynniejszych okresów. Mogą również utknąć na etapach gniewu lub spierania się w cyklu żalu, obwiniając siebie, obwiniając innych, lub obwiniając mityczne neurologiczne i genetyczne przyczyny, co skutecznie powstrzymuje ich od wykonania pracy koniecznej dla poprawy. Uczestniczenie w grze obwiniania jest niezawodnym sposobem odwracania uwagi od siebie, a bez koncentrowania się na sobie, poprawa najczęściej jest niemożliwa.

Wstyd, jak wszyscy wiemy, jest często główną częścią jąkania. Wstyd nie jest tym samym co zakłopotanie. Kiedy osoba jest zakłopotana, czuje, że zrobiła coś źle lub popełniła błąd. Przestaje tak postępować i zakłopotanie szybko się rozpływa. Kiedy osoba odczuwa wstyd, czuje się jakby ona sama była pomyłką. Dlatego w przypadku jąkania oznacza to, że jąkała uważa siebie za wadliwego. To straszne uczucie. Wielu jąkających się powiedziało mi, że nie do końca czują się ludźmi, że są wadliwi w poważnym stopniu i dlatego nie są pełnoprawnymi członkami rasy ludzkiej. Chociaż dla osoby niejąkającej może wydawać się to skrajną reakcją, to jednak usłyszałem te słowa wystarczająco wiele razy, aby zdać sobie sprawę, że to nic rzadkiego. Oczywiście Charles Van Riper, Joseph Sheehan i inni również opisywali bardzo obszernie to uczucie.

Racjonalne uzasadnienie leczenia emocjonalnych aspektów jąkania

Po pierwsze i przede wszystkim, emocjonalne aspekty jąkania są warte leczenia. Nie ma żadnego powodu, dla którego osoby jąkające się musiałyby cierpieć z powodu frustracji, gniewu wymierzonego w siebie, depresji, strachu czy wstydu. Załagodzenie tych uczuć może znacznie podnieść komfort ich życia.

Po drugie, wiele z tych odczuć prowadzi do napięcia, dodatkowego zmagania i unikania, co zaostrza wzorzec jąkanych zachowań, a poprzez zmniejszanie ich, terapeuci mogą sprawiać, że mowa jąkały będzie swobodniejsza i płynniejsza.

W końcu, jest dla mnie jasnym, podobnie jak dla wielu innych patologów mowy, że najczęściej emocjonalny aspekt jąkania przetrwa terapię skierowaną na zachowania. Nawet jeśli leczenie sprawia, że osoba całkowicie przestaje się jąkać, to nadal prawdopodobnie będzie obawiać się tych samych sytuacji, nadal będzie zła na osoby, które odwracają wzrok lub same są niepłynne, będzie odczuwać zawstydzenie z powodu swej postrzeganej wadliwości i wpadnie w depresję z powodu utraty jej dzieciństwa przez jąkanie. Tymczasowa płynność wywołana poprzez zastosowanie czysto behawioralnego leczenia rodzi poczucie euforii, które może na jakiś czas przesłonić wszystkie te stare emocjonalne reakcje, ale w pewnym momencie euforia przemija i stare odczucia ponownie się ujawniają. Kiedy to nastąpi, często prowadzi do nawrotu zachowań związanych z unikaniem, zwiększeniem mięśniowego i emocjonalnego napięcia i odradzaniem się jąkanych zachowań. Dlatego też leczenie emocjonalnych aspektów jąkania jest jednym ze sposób zapobiegania nawrotom.

Moim zdaniem, żadna z obecnych terapii nie radzi sobie zadowalająco z emocjonalnymi aspektami jąkania. Terapie kształtujące płynność najczęściej nie przywiązują do nich żadnej uwagi, część z nich zaledwie porusza temat. Terapie modyfikujące jąkanie poświęcają dużo uwagi strachowi, czasami wstydowi (chociaż tylko częściowo), ale autorzy poruszający te tematy rzadko wspominają o jakichkolwiek innych reakcjach emocjonalnych charakteryzujących to zaburzenie. Oczywiście psychoterapeuci są wyszkoleni w tego typu leczeniu i kiedy taki psychoterapeuta słucha uważnie, co jego klient mówi o jąkaniu, może on zaoferować bardzo efektywne leczenie, o czym może zaświadczyć liczba anegdot. Jednak niestety psychoterapeuci nie nauczyli się niczego o samym jąkaniu i nawet jeśli czytali cokolwiek o nim w czasopismach psychologicznych, to istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że informacje te były błędne. Dlatego w wielu przypadkach psychoterapeuci podchodzą do leczenia jąkania, mając fałszywe teoretyczne pojęcie nt. problemu, które może przesłonić informacje przekazywane im przez ich klientów. Chociaż może się to zdarzyć, udane leczenie jąkania w psychoterapii jest prawdopodobnie nawet rzadsze niż w logopedii.

Leczenie specyficznych emocjonalnych reakcji

Nie muszę nawet mówić, że ta dyskusja jest zbyt krótka, aby zrobić cokolwiek poza przedstawieniem zarysu tego, jak leczyć emocjonalne aspekty jąkania. Jak w każdej formie terapii, wskazówki podczas doświadczeń związanych z nadzorowaną praktyką są najlepszym sposobem na nauczenie się, jak robić to właściwie. Ograniczanie się wyłącznie do czytania stanowi marny substytut. Tym, co mogę tu przedstawić, są rodzaje aktywności, które pomagają jąkałom zmniejszyć poziom zaangażowania emocjonalnego otaczającego ich zaburzenie. Być może pomoże to terapeutom zdać sobie sprawę z tego, że nie ma nic tajemniczego w procesie pracowania nad emocjami. Wszystko, czego potrzebują to trochę treningu, który pomoże zacząć. Następnie terapeuci będą, jak to zawsze ma miejsce, uczyć się od klientów.

Frustracja

Frustracja, która charakteryzuje niemal wszystkie epizody jąkania, jest po prostu zwiększonym wysiłkiem, jaki jąkający wytwarza w celu kontynuowania wypowiedzi. Jednak zwiększony wysiłek prowadzi, a właściwie JEST jednoznaczny ze zwiększeniem nasilenia jąkania. Dlatego też wszystko, co powinni zrobić terapeuci, aby pomóc zredukować frustrację, jest nauczenie klienta jak jąkać się w łagodniejszy sposób, bez tego wysokiego poziomu napięcia i zmagania. Jest to powszechna praktyka wśród logopedów i nie wymaga dalszych wyjaśnień (przyp. oczywiście powszechna w Stanach Zjednoczonych).

Strach

Podobnie jak strach jest zwiększany przez stosowanie uników, tak jest zmniejszany przez mierzenie się z nim. Dlatego leczenie strachu towarzyszącego jąkaniu pociąga za sobą konfrontowanie się z trudnymi sytuacjami i doświadczanie w pełni ich wpływu. Często ta strategia leczenia nazywana jest "odczuwaj strach, ale rób to tak czy owak". Zbyt często terapeuci pomijają lub nie poświęcają wystarczającej uwagi pierwszej części tego hasła. Ważne jest, aby klient pozwolił sobie na odczuwanie strachu. Istnieje wiele sposobów, opierających się na procesach zaprzeczania, tj. manipulacji poznawczej (ang. cognitive manipulation), które osoby mogą wykorzystać, aby znieczulić się na strach. Jeśli klient zastosuje jedną z tych poznawczych strategii i przystąpi do sytuacji, której się obawia, nie będzie mógł w pełni skorzystać z konfrontacji. Dlatego terapeuci muszą pomóc klientom poprzez wsparcie i uspokojenie, być w pełni świadomym tego, że odczuwają strach, zanim pomogą im stanąć w obliczu sytuacji, której się obawiają. Przy pełnym doświadczeniu strachu konfrontacja będzie maksymalnie skuteczna w redukowaniu go. Czasami trudno jest przekonać klienta, aby zaczął podążać tą ścieżką. Są oni, jak by na to nie patrzeć, przestraszeni. Jednak dzięki wsparciu większość jest w stanie zacząć, a kiedy to zrobią, proces ten będzie wysoce samonapędzający, a lęki będą zmniejszane szybko i wyraźnie.

Kiedy klient będzie odczuwał coraz mniejszych strach, pierwszą zmianą, jaką powinien dostrzec terapeuta, jest zmniejszenie napięcia mięśniowego, co najczęściej objawia się samą redukcją nasilenia jąkania. Może to również być zmniejszenie w częstotliwości zająknięć, ponieważ w niektórych łagodniejszych epizodach jąkania napięcie mięśniowe nie jest na tyle duże, aby zachowania mogły być jednoznacznie sklasyfikowane jako jąkanie.

Wartościowym środkiem w pracy nad zmniejszaniem strachu jest hierarchia sytuacji lękowych. Prawie zawsze lepiej jest zacząć pracę nad redukcją strachu w sytuacjach, które są w jakimś sensie łatwiejsze. Czasami ktoś może zacząć od sytuacji leżących nieco wyżej w hierarchii, ale najczęściej takie sytuacje nie będą podatne na zmiany, zanim nie zostaną zmodyfikowane te łatwiejsze. A zatem hierarchia stanowi ogromną pomoc w zmniejszaniu strachu.

Sporadycznie zdarzają się klienci, u których jąkanie przejawia się niemal w całości jako strach. Mogą nie być wyłącznie ukrytymi jąkałami, ale strach jest ich głównym problemem. Dla tych osób praca nad hierarchią rozpoczynając od najłatwiejszych sytuacji i kończąc na najtrudniejszych stanowi główną formę leczenia, która jest również bardzo skuteczna.

Gniew

Podobnie jak strach, gniew rozprasza się, kiedy go odczujemy, ale w tym przypadku dysponujemy również dodatkowym środkiem pomocniczym. Gniew może być w pełni doświadczany, gdy zostanie wyrażony zarówno werbalnie, jak i fizycznie. Większość z nas doświadczyła tego zjawiska. Odczuwamy gniew i gdy nawrzeszczymy na kogoś, gniew gwałtownie narasta. Następnie łagodnieje i się rozpływa. Terapeuci mogą pomóc jąkającym rozładować ich gniew przez stworzenie emocjonalnej i fizycznej przestrzeni, w której mogą zrobić to bezpiecznie. Oznacza to przede wszystkim, że klienci muszą czuć zaufanie i akceptację. Muszą wiedzieć, że terapeuta nie będzie oceniał ich za to, że są źli. Terapeuta może pomóc im wyrazić ich gniew poprzez krzyk, wyzwiska czy nawet wrzaski. Pomocnym może również się okazać posiadanie czegoś miękkiego, ale niełamliwego, co klient może uderzyć. Istnieją różne specyficzne sprzęty. Niektórzy klienci muszą również nauczyć się, że mogą rozładowywać gniew w stosunkowo małych ilościach. Dla niektórych osób doświadczenie pozwolenia sobie na odczuwanie złości jest przerażające. Mogą odczuwać brak kontroli i obawiać się, że kogoś skrzywdzą, jeśli tak potężne uczucie zostanie wyrażone. Terapeuci mogą być bardzo pomocni, pokazując klientom, że mogą rozładować niewielki gniew, następnie trochę więcej, później jeszcze więcej. To wcale nie musi być ogromny wybuch emocji lub całkowitej utraty kontroli.

Niemniej jednak, to moc gniewu i możliwość utraty kontroli stwarza trudności dla terapeutów. Gdy budowany jest gniew, klienci sporadycznie próbują uderzyć obiekt znajdujący się w pobliżu, możliwe, że ścianę, mimo że zostali poinstruowani, aby uderzać coś bezpieczniejszego. Innymi słowy, mogą stracić trochę kontroli i w procesie zranić siebie lub coś wartościowego. W miarę zmian w zachowaniach klientów, które mogą sugerować taką możliwość, terapeuta musi ich zatrzymać i przekierować ich gniew na inny obiekt. Gniew balansuje zawsze na krawędzi kontroli i terapeuci powinni chronić klientów, i sporadycznie siebie, przed tą energią. Profesjonalne szkolenie jest naprawdę niezbędne przy pomaganiu osobom z gniewem.

Depresja

Wszyscy doświadczamy tego, co Judith Viorst nazywa "nieuniknionymi porażkami". Mamy coś - relację z kimś lub zdolność do czegoś - i się dzieje coś, co nam to odbiera. Na początku zaprzeczamy, że mogło się nam to przydarzyć, następnie jesteśmy źli, potem zaczynamy obwiniać i targować się z Bogiem lub innymi siłami. Wreszcie jesteśmy smutni i akceptujemy tę prawdziwą stratę. Kiedy już odczujemy smutek w ten akceptujący sposób, potrzeba ubolewania na stratą odchodzi. Model ten opisany jako "cykl żalu" (ang. grief cycle) przez Elizabeth Kubler-Ross (1969) występuje przy wielu typach strat. W niektórych przypadkach i wierzę, że bardzo często w przypadku jąkania, osoba utyka w jednej z tych faz i nie jest w stanie osiągnąć pokojowego rozstrzygnięcia. W tych przypadkach terapeuta, który jest obeznany z tym cyklem, może pomóc klientom przejść przez kolejne fazy i odnaleźć ulgę.

Być może jąkanie, ponieważ jest tylko częściową stratą, ponieważ ma tendencję do zmniejszania się wraz z dojrzałością, i ponieważ występuje tylko z przerwami, może nie być tak łatwe do zaakceptowania jako utrata funkcji. Z całą pewnością poznałem wielu jąkających, którzy utknęli w jednej z faz tego cyklu (zaprzeczaniu, obwinianiu, rozdarciu lub gniewie). Czasami interwencje terapeutyczne mające na celu osiągnięcie płynności sprawiają (poprzez ich retorykę), że osobie jest trudniej postrzegać jąkanie jako utratę funkcji. Oczywiście nie musi to być trwała strata. Efektywne interwencje terapeutyczne mogą poprawić lub wyeliminować jąkanie, tak aby nawroty się nie pojawiały. Taka nadzieja często utrudnia klientom postrzeganie jąkania jako utraty funkcji. Z chęcią pomagam im zobaczyć, że jest to utrata funkcji teraz. W późniejszym terminie, część lub nawet wszystkie straty mogą zostać zniwelowane, niemniej jednak ważne jest, aby być w stanie martwić się tym, czego brakuje w tej chwili. Podobnie dzieje się z więźniem, który chce uciec. Więźniowie, którzy nie uznają i nie akceptują tego, że naprawdę nie są wolni, nie zauważą u siebie skłonności do ucieczki. Jednak jeśli wiezień w pełni zaakceptuje to, że stracił wolność, będzie na dobrej emocjonalnej pozycji, aby użyć inteligencji i umiejętności w celu opracowania planu ucieczki. Prawdopodobnie najlepszym przykładem tego w jąkaniu są ci klienci - i tych widziałem więcej niż raz - którzy nie chcą iść do terapeuty, ponieważ robiąc to, sprawią, że oczywistym stanie się to, że mają problem. Marty Jezer w swojej książce Stuttering: A Life Bound Up in Words, (Jezer, 1997) opisuje ten proces dosyć szczegółowo. W tych sytuacjach osoba utyka w fazie zaprzeczania cyklu żalu i nie będzie w stanie posuwać się naprzód, dopóki nie zobaczy problemu, jakim jest, okresową, częściową i prawdopodobnie tymczasową utratą płynności.

Inną stratą, nad którą jąkały często muszą ubolewać jest utracone dzieciństwo. Dzieciństwo powinno być czasem spontaniczności, radości i rozwijania umiejętności społecznych. Dla zbyt wielu jąkających się dzieci spontaniczność jest zastępowana przez strach i onieśmielenie, radość przez przerażenie i wstyd, a rozwój umiejętności społecznych przez wycofanie i izolację. Później, kiedy jako dorośli spojrzą na takie dzieciństwo, odczuwają gorzkie poczucie straty. Terapeuci mogą pomóc im opłakiwać taką stratę, stwarzając atmosferę, w której odczują swobodę wyrażania swojego smutku poprzez płacz i inne jawne sposoby wyrażania żalu. W naszej pracy w Birch Tree Foundation, Janet Givens i ja pomogliśmy wielu jąkającym poczuć ten smutek, opłakiwać utratę dzieciństwa i przesunąć się ku wolności w dorosłym życiu.

Wstyd

Ponieważ wstyd jest uczuciem bycia mniejszym od innych, porzucanie wstydu przebiega najefektywniej w kontekście grupy. Nie ma nic bardziej pomocnego w pozbywaniu się wstydu, za którego powstanie odpowiada jąkanie, niż uczestniczenie w spotkaniach grupy wsparcia wraz z innymi jąkającymi. Dlatego klientom mówiącym mi o swoim poczuciu wstydu zawsze polecam przyłączenie się do National Stuttering Association (przyp. największe stowarzyszenie grup wsparcia w USA). Na spotkaniach NSA, lokalnych lub krajowych, wstyd przed jąkaniem jest zmniejszony lub nieobecny. Wielu uczestników tych spotkań odchodzi z poczuciem, że ich ciężar wstydu został zniesiony, przynajmniej na jakiś czas. A poprzez wielokrotne uczestnictwo w takich spotkaniach wielu jąkających zauważa, że zaczynają przestawać odczuwać wstyd, że potrafią dostrzec w sobie pełnowartościowego człowieka, nawet jeśli mają tę specyficzną trudność nazywaną jąkaniem. Nie ma potrzeby czuć się niepełnowartościowym tylko dlatego, że się jąkasz. Tak właśnie odczytuję główne hasło NSA, "jeśli się jąkasz, nie jesteś sam."

Oprócz spotkań grupowych terapeuci mogą zrobić wiele dla zmniejszania wstydu osoby, zwyczajnie słuchając jej w pełni ludzki sposób, akceptując ją taką, jaka jest, i w ten sposób pomagać w nauczeniu jak akceptować siebie, włączając w to jąkanie w danym momencie. Akceptacja nie oznacza rezygnowania z poprawy. Właściwie z moich doświadczeń wynika, że akceptacja siebie jako jąkały i jako spełnionej osoby jąkającej się jest potrzebnym, prawdopodobnie niezbędnym pierwszym krokiem do wyjścia z jąkania. Jeśli jąkający mają problem z zaakceptowaniem siebie jako pełnowartościowego człowieka, pomocnym może się okazać zastosowanie strategii znanej jako "zachowywanie się jakby" lub bardziej potocznie "udawaj, aż to osiągniesz". Poprzez zachowywanie się jakby akceptowali siebie bez skrępowania, jako spełnione istoty ludzkie, nawet jeśli się jąkają, klienci mogą zacząć zdawać sobie sprawę z tego, co by odczuwali, gdyby naprawdę czuli się w ten sposób. Gdy już zobaczą jak komfortowo czują się z tym wyobrażeniem, łatwiejsze stanie się przeniesienie tego bardziej autentycznego odczucia na grunt codziennej samoidentyfikacji.

Training Speech Language Pathologists to Deal with the Emotional Aspects of Stuttering

Pomijam trzy akapity dotyczące kształcenia logopedów w tym zakresie.

Podsumowanie

W tym krótkim artykule próbowałem pokazać, że logopedzi powinni poważniej podchodzić do emocjonalnej strony jąkania. Uważam, że potrzebują oni więcej szkoleń w tym zakresie. Ponieważ nie można oczekiwać, że już przepełniony program studiów zostanie dodatkowo rozszerzony, dlatego sugeruję, aby logopedzi poszukiwali tych informacji i umiejętności na własną rękę. Próbowałem również pokazać, czym jest emocjonalna strona jąkania, jak powinna być leczona i jak logopedzi mogą zostać przynajmniej wprowadzeni do tematu. Mam nadzieję, że te informacje będą przydatne zarówno dla jąkających, jak i tych, którzy zajmują się leczeniem jąkania.


20 września 2001 r.

Tekst w oryginale i przypisy dostępne są pod adresem: http://www.mnsu.edu/comdis/isad4/papers/starkweather4.html

Poprawki (literówki, błędy, itd.) można wysyłać na PW
Komentarze do artykułu: "Pod powierzchnią: leczenie emocjonalnych aspektów jąkania - C. Woody Starkweather"
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
> Nazwa Użytkownika

> Hasło

Zapamiętaj mnie
Zaloguj jako ukryty



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Ostatnie Komentarze
slawek_w
dnia 24-10-2017 20:15
Po dłuższej przerwie zapraszam na kolejną wideokonferencję. Temat: co robimy aby ukrywać jąkanie. Pi...
Przejdź do komentarza
virino
dnia 02-10-2017 11:29
Przyznam, że z zaskoczeniem, skonstatowałam, że Demostenes był dla mnie bardzo inspirującym miejscem...
Przejdź do komentarza
Ralph
dnia 02-10-2017 08:18
Tylko nie wybieraj opcji "nigdy" ... czekamy na pozytywne wieści ;)
Przejdź do komentarza
slawek_w
dnia 24-07-2017 06:59
Unikanie wypowiadania się tematem najbliższego spotkania. Data: środa (26. lipca), godzina 20:00. ...
Przejdź do komentarza

> Więcej komentarzy <
Popularne artykuły w ostatnich 6 miesiącach
Katowice - otwarte forum dyskusyjne oraz wykład...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...
W oczekiwaniu na nową odsłonę strony...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...

Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 2,588
Najnowszy Użytkownik: karol_ign
Ostatnio na stronie
ironwolf02:49:46
CRPW08:38:07
lyric112:12:02
Open14:43:47
Grzegorz 3 dni
Rafi24 3 dni
duszek97 4 dni
tirirum 4 dni
monopix 4 dni
Mystra 4 dni
maras k 4 dni
jimmy 5 dni
bigosik 5 dni
zumbi 6 dni
Oraz 1 ukryty