Strona główna · Forum · Wskazówki dla jąkających · Autoterapia jąkania · Jak pomóc osobie jąkającej? · FAQ
Kluby J
Czat
Czatuje: 0 użytkowników
Materiały archiwalne
Jak żyć z jąkaniem? - Światowy Dzień Osób Jąkających się
Obrazek

Jak żyć z jąkaniem?

22 października to Światowy Dzień Osób Jąkających się. Korzystając z tej okazji, chcemy zwrócić uwagę na panujące w społeczeństwie, błędne opinie na temat tego zaburzenia mowy, a także przestrzec jąkających się przed pochopnym wydawaniem pieniędzy na drogie terapie jąkania.

Mit 1. Jąkasz się? Idź do logopedy!
Takie słowa najczęściej padają jako naczelna "dobra rada" dla osób jąkajacych się. Nic bardziej mylnego! Większość osób w dorosłym wieku którzy się jąkają, mają za sobą kilka wizyt u logopedów. Logopeda nie wyleczy z jąkania, gdyż jąkający się nie mają problemów z mową w warunkach sterylnych, a do takich należy gabinet logopedyczny. Logopeda leczy fizyczne zaburzenia mowy, natomiast jąkanie ma podłoże w psychice. Po wyjściu z gabinetu problem wraca a osoba jąkająca czuje się zrezygnowana. Rozmawiasz z jąkającym? Wysłuchaj go do końca i staraj się nie zwracać uwagi na problem. On dobrze wie, że się jąka. Tylko tak potrafi rozmawiać.

Mit 2. Mów wolniej!
To typowa "rada" wypowiadana przez rodziców do dziecka. Dziecko czuje się nieakceptowane, gdyż rodzic nie zwraca uwagi na to CO dziecko chce powiedzieć, tylko JAK to mówi. Brak akceptacji najbliższych prowadzi do wyrobienia w małym człowieku braku akceptacji do siebie, w efekcie czego dziecko zamyka się w sobie i nie chce w ogóle rozmawiać. Znane są przypadki, że jąkanie słabło z chwilą wyprowadzki z domu rodzinnego. Rodzicu, Twoje dziecko wie, że ma problem, nie przypominaj mu o tym na każdym kroku. Wspieraj je w tym co robi, kochaj. Wielu osobom udało się wyjść z jąkania z wiekiem.

Mit 3. Osoby jąkające są mniej inteligentne
Co można pomyśleć o osobie, która ma problem z wymówieniem swojego imienia czy odpowiedzeniem "dzień dobry"? Gdy taki problem wystąpi w szkole, na uczelni, podczas rozmowy kwalifikacyjnej, to taka osoba jest często skreślana "na starcie". Zapewniamy, że jeśli średnie IQ wśród Polaków wynosi 106, to średnie IQ wśród jąkających się Polaków wynosi tyle samo. Apelujemy do pracodawców, nauczycieli i profesorów o wyrozumiałość i nie traktowanie jąkania jako cechy skreślającej kandydata czy ucznia. Niech zdecydują umiejętności.

Przestroga dla jąkających się
W ostatnich latach powstało wiele firm, ośrodków i klinik leczących jąkanie tzw. Metodą Arutiunian. Za taką terapię trzeba zapłacić od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Masowo spływają do nas skargi osób, które po ukończeniu drogiej i czasochłonnej terapii nadal się jąkają a wina za niepowodzenie jest zrzucana na nich. Ich historie można poczytać na forum.

Jąkam się, co mam robić?
Akceptacja jąkania to kluczowy element do odzyskania pewności siebie, szczęśliwego życia i płynności w mowie. Pomogą Ci w tym spotkania w klubach "J" w całej Polsce. Lista klubów "J" jest na stronie Demostenesa: link Jeśli nie masz środków na podjęcie terapii, zapraszamy do przeczytania polskiego tłumaczenia książki M.Frasera pt. "Autoterapia jakania" (Self-therapy for the stutter). Książka została napisana w 1978 roku i przetłumaczona na 8 języków (niestety bez polskiego). Od niedawna książkę można pobrać w formie e-booka: link

Zapraszamy do czytania i dzielenia się swoimi doświadczeniami!
Komentarze do artykułu: "Jak żyć z jąkaniem? - Światowy Dzień Osób Jąkających się"
Dergod
avatar
Dodane dnia 22-10-2013 10:28 #1
Gówno prawda z tą akceptacją jąkania się. Jąkałem się i się sam wyleczyłem. To prawda, że różnego rodzaju sposoby to to tylko naciąganie. Jąkanie się to nie wada wymowy, a często fizyczne zmiany w mózgu które powodują rspięcier1;. Jedyny sposób to wytworzenie alternatywnych ścieżek układu nerwowego omijające miejsce uszkodzone. Tutaj bardziej od logopedy pomocni są neurolog oraz psychoterapeuta. Psychoterapeuta ponieważ, często osoby jąkające się mają straszliwe blokady emocjonalne które trzeba zwalczyć. Neurolog aby wykryć przyczyny w obrębię układu nerwowego skutkujące jąkaniem się.

Z jąkaniem nie można się godzić, z nim trzeba walczyć.
Można to zrobić na kilka sposobów i sam na sobie to przetestowałem. Głośne mówienie i śpiewanie najpierw na pustkowiu lub w pustym mieszkaniu. Krzyczenie nawet i przeklinanie. Nagrywać to i odsłuchiwać. Sprawdzić jakie wyrazy, słowa sprawiają trudność. I je często na siłę wypowiadać. Częstą przyczyną jest stres, denerwowanie się bo się inni będą śmiać, przezywać. Olać to. Najpierw nabyć pewność siebie, metodą głębokiego oddechu odrzucić zdenerwowanie . Nie unikać ludzi, mówić, mówić i ćwiczyć samemu. Żadnych specjalistów szarlatanów, nie pomogą a będą kosztować tylko.

Nigdy do końca nie przestaniemy się jąkać. Możemy jednak to zminimalizować i uczynić prawie niezauważalnym. Ja wyćwiczyłem w sobie na tyle, że nie zauważają ludzie, ze się jąkałem kiedyś i to bardzo. Są jednak dni pewne co jakiś czas, że się zacinam. Ale długą pracą nad sobą zwalczyłem najgorsze. Ta praca nigdy nie ustaje. Cały czas trzeba być aktywnym

Powtarzam.
a) krzyczeć
b) śpiewać
c) przeklinać
d) nie unikać ludzi
e)pomagać sobie gestami
f) nakręcić się emocjonalnie, włożyć w słowa pasję i przekonanie i pewność, ze się ma rację,
g) zwalczyć w sobie poczucie bycia gorszym r11; jesteś inny a nie gorszy.

Zorganizujcie warsztaty plenerowe. Jeśli zapewnicie nocleg i wyżywienie to przekażę własne sposoby walki z jąkaniem się innym.
dru
avatar
Dodane dnia 22-10-2013 11:28 #2
Czyli tak jak wcześniej osią życia było jąkanie, teraz jest ustawiczna walka z nim? Nie, Dergod. Doprawdy bez różnicy.

Ale każdy wybiera swą drogę, jeśli to Ci pasuje, to ok. Dla mnie osobiście ważniejsza jest wolność - wolność umysłu, a nie skrępowanie, które w zamian proponujesz. Pobrzmiewa w tym (dla mnie) nieznośny zapał neofity.

Do akceptacji, dodam na koniec, trzeba przede wszystkim dojrzeć. Także wiekiem, niestety.
monopix
avatar
Dodane dnia 22-10-2013 11:32 #3
Dergod dnia 22-10-2013 10:28, napisał/a:
Częstą przyczyną jest stres, denerwowanie się bo się inni będą śmiać, przezywać. Olać to. Najpierw nabyć pewność siebie, metodą głębokiego oddechu odrzucić zdenerwowanie . Nie unikać ludzi, mówić, mówić i ćwiczyć samemu.


Czyli jednak akceptacja ;)

Chyba trzeba zrobić jakiś artykuł, co oznacza słowo akceptacja, bo często jest mylnie interpretowane.

P.S. Dru ma racje z tą walką.
virino
avatar
Dodane dnia 22-10-2013 11:38 #4
Dergod dnia 22-10-2013 10:28, napisał/a:

g) zwalczyć w sobie poczucie bycia gorszym r11; jesteś inny a nie gorszy.

Dla mnie to jest właśnie akceptacja siebie. A ty to też jąkanie. Twoje sposoby 'radzenia sobie' wyglądają mi na radzenie sobie z negatywnymi emocjami.
Wątpię, żeby ktoś miał ochotę opłacać ci pobyt gdzieś;), nikt cię nie zna, a osób, które radzą sobie z jąkaniem jest na forum sporo. Ale podoba mi się, że chcesz pomóc innym:)
monopix
avatar
Dodane dnia 22-10-2013 11:41 #5
Ale podoba mi się, że chcesz pomóc innym:)

Zgadza się, fajnie, że napisałeś.
ewerthon
avatar
Dodane dnia 23-10-2013 17:47 #6
Mądrze napisane, Parsi.
neokid
avatar
Dodane dnia 24-10-2013 20:27 #7
Logopeda leczy fizyczne zaburzenia mowy, natomiast jąkanie ma podłoże w psychice.
No właśnie tak się składa, że jąkanie jest fizycznym, neurologicznym zaburzeniem. Kiedyś się zastanawiałem, jak można tego nie wi(e)dzieć jąkając się. Jednak teraz już mnie ani trochę nie dziwi to, że zdecydowana większość osób nie jest i nigdy nie będzie w stanie odróżnić emocjonalnych aspektów jąkania od nieprzewidywalnych, mimowolnych, sporadycznych przerw w automatycznym, swobodnym przepływie mowy. Pisanie, że jąkanie ma podłoże w psychice jest totalną bzdurą. Jednak takie niedoinformowanie jest właśnie wynikiem tego, że nie ma specjalistów w naszym kraju. Bo kto ma przekazywać takie informacje swoim klientom, jak nie logopeda specjalizujący się w jąkaniu? Jeśli brakuje ludzi wykształconych, którzy dysponują odpowiednią wiedzą, to automatycznie reszta społeczeństwa też nie ma się od kogo dowiedzieć i musi polegać na własnych przypuszczeniach.

A co do leczenia, to logopeda wystarczy, tylko tak jak pisałem już setki razy: taki logopeda musi na własną rękę opanować teorię, bo teoria to podstawa i od tego trzeba zacząć. U nas aż roi się od praktyków, którzy popełniają wciąż te same błędy, a teorii nie ma opanowanej nikt. Jąkanie nie jest intuicyjne.

Kolejnym idealnym potwierdzeniem tego, co napisałem, jest pierwszy komentarz, w którym człowiek zaleca krzyczeć, śpiewać i przeklinać... Pisze takie rzeczy i potem jeszcze mówi, żeby mu sponsorować "warsztaty plenerowe". Z jednej strony śmieszy, z drugiej ręce opadają.
dru
avatar
Dodane dnia 25-10-2013 00:49 #8
No właśnie tak się składa, że jąkanie nie jest fizycznym, neurologicznym zaburzeniem. Kiedyś się zastanawiałem, jak można tego nie wi(e)dzieć jąkając się.

Tyle z mojej strony.
monopix
avatar
Dodane dnia 25-10-2013 00:54 #9
Neokid, a co jest powodem tego neurologicznego zaburzenia ? Co jest przycyzną tych zmian fizycznych które zaszły ?
Domyślam się, że nie sądzisz, że były od narodzin, bo wtedy pewnie jąkał byś się od pierwszych wypowiadanych słów.
dru
avatar
Dodane dnia 25-10-2013 22:49 #10
A tak btw, to po kija jąkającym się logopedzi, psycholodzy (vel psychologowie). Przecież styknie neurolog!
zdzislaw
avatar
Dodane dnia 27-10-2013 12:23 #11
Cieszę się, że w tym roku obchody Światowego Dnia Osób Jąkających się były obchodzone w różnych miejscach i na różny sposób. Dziękuję Wszystkim, którzy zaangażowali się w obchody tego Dnia. Nie sposób wymienić wszystkich w obawie, abym kogoś nie pominął. Dziękujemy.
Zostałem również poproszony o odniesienie się do dyskusji, która toczy się wokół konferencji w Toruniu. Niestety, nie miałem przyjemności w niej uczestniczyć, natomiast czytane komentarze nie wprawiły mnie w dobry nastrój. Uważam, że jeżeli podejmujemy z kimś polemikę i ujawniamy jego personalia, jak to miało miejsce na Demostenesie, należałoby się podpisać, inaczej nikt nie będzie się autorytatywnie odnosił do takich komentarzy, a i ranga portalu może stracić. Musimy wiedzieć, że jąkanie z medycznego punktu widzenia nie zostało jeszcze jednoznacznie zdiagnozowane, stąd w każdym założeniu przedstawianym przez różnych specjalistów, możemy zawsze znaleźć elementy do polemiki. Dobrze się dzieje, że taka polemika ma miejsce np. na różnego rodzaju spotkaniach i konferencjach, gdzie każdy ma możliwość odnieść się i wyrazić swoje zdanie. Ważne, aby wszystkie strony słuchały się i przykładały do wzajemnych argumentów należytą uwagę. Dla terapeuty miarą sukcesu będzie dobre samopoczucie pacjenta i płynność jego wymowy w różnych sytuacjach życiowych. Dla osoby jąkającej się ważna jest pomoc doświadczonego terapeuty, który może ukierunkować działania i wskazać wachlarz możliwości jakim na dzień dzisiejszy dysponujemy. Bardzo wartościowym z punktu widzenia terapeutycznego i naukowego jest pomoc, wiedza i doświadczenie osób, które oprócz zdobytej i stale aktualizowanej wiedzy teoretycznej same zmagają się z problemem niepłynności wymowy i są w stanie weryfikować również na sobie pewne teoretyczne założenia niektórych specjalistów. W oczekiwaniu na medyczne dowody i diagnozy uzasadniające założenia różnych teorii nie możemy zapominać o wdzięczności dla wszystkich, którzy trudzą się nad rozwiązaniem tej zagadki i niosą niecenioną pomoc osobom z niepłynnością wymowy oraz ich rodzinom, bliskim i społeczeństwu, które dzięki takim działaniom uzyskuje coraz większą wiedzę o tej specyficznej dysfunkcji organizmu.
Z wyrazami szacunku Zdzisław Gładosz
Robert L
avatar
Dodane dnia 27-10-2013 18:02 #12
Pozwolę sobie zabrać głos w tej dyskusji. Jak widzę najwięcej kontrowersji wzbudza zagadnienie akceptacji problemu jąkania. Wcale się nie dziwię. Mi ze dwa lata zajęło "rozkminienie" tego tematu. Pierwsze odruchowe myślenie było: "Jeśli mam to zaakceptować tę wkurzająca przypadłość, to jaką będę miał motywację by pracować nad poprawą swojej mowy?!". Teraz uważam, że akceptacja nie wyklucza zmiany. Czasem może być nawet punktem wyjścia do zmiany. Bardzo dużo zależy od naszej osobowości, naszej psychiki, naszego nastawienia. A oczywistym jest, że każdy z nas jest inny i też każde jąkanie jest inne.

Przekonuje mnie koncepcja Charles'a Van Ripera, który dzieli jąkanie na pierwotne i wtórne. Jąkanie pierwotne to często obserwowane w dzieciństwie drobne zacięcia, powtórzenia, zwykle jeszcze nawet nieuświadomione. I to zapewne wynika z jakichś zaburzeń pracy mózgu, problemów neurologicznych. Jąkanie wtórne natomiast to wszystko to, co robimy, aby się nie jąkać, aby mówić normalnie - np. "wyciskanie" wyrazów na siłę. Do tego uświadomionego już jąkania dochodzi lęk, wstyd, stres, różnego rodzaju uniki. I to wszystko to już są bardziej negatywne efekty psychologiczne, które dodatkowo potrafią pogorszyć naszą wymowę.

Stąd nasza akceptacja - pogodzenie się z tym, że jesteśmy osobami jąkającymi, przyznanie się do tego przez innymi, może zmniejszyć nasze lęki, poczucie wstydu, stres itp. Bo na co nam ten dodatkowy ciężar? W czym on nam pomaga? Mi osobiście bardzo przeszkadza.
No i teraz, jak już uda nam się pozbyć tego dodatkowego zbędnego napięcia towarzyszącego naszemu mówieniu, stoimy przed wyborem naszej dalszej postawy:
1. Ok, jąkam się, trochę mniej, bo już mnie to aż tak nie wkurza, jak wcześniej, pewnie będę się tak jąkał do końca życia, trudno, są większe nieszczęścia, mam większe zmartwienia...
2. Ok, jąkam się, ale są pewne sposoby, które może mnie z tego nie "wyleczą", ale sprawią bym mówił lepiej, płynniej, by mi to sprawiało jeszcze mniej trudności.. to dlaczego mam ich nie spróbować?

Tak ja to w tej chwili czuję.

O czym jeszcze chcę napomknąć to to, że specyfika przypadłości, jaką jest jąkanie się, czyli to, że nie wiadomo jeszcze dokładnie, skąd to się bierze, jakie są przyczyny, jak to "wyleczyć", sprzyja wyrastaniu różnego rodzaju praktyk "szarlatanów", którzy chętnie powiedzą nam to, co chcemy usłyszeć, czyli, że nas wyleczą, że mają uniwersalną metodę, która pomoże każdemu, że oni mają cudowne lekarstwo, o którym marzymy i za odpowiednią opłatą zaopiekują się nami. Takich lepiej unikać.
Natomiast uczciwi terapeuci nie będą ukrywali przez nami tego, że przyczyny nie są jeszcze dobrze rozpoznane, że każde jąkanie się i każdy jąkający się jest inny, że mogą nam trochę pomóc opierając się na swojej wiedzy i doświadczeniu, ale nie mogą zagwarantować całkowitego pozbycia się utrwalonego jąkania do końca życia. Częsty problem w tym, że to nie jest coś, co życzymy sobie usłyszeć.
dru
avatar
Dodane dnia 27-10-2013 23:33 #13
Zdzisławie Gładoszu - czy w tej chwili ujawniam Twoje personalia? Nie sądzę. Ale sądzę, że Ty powinieneś je kryć. Dlaczego, spytasz?

Personalia referentów były i są, podobnie jak i Twoje, publicznie dostępne, na życzenie samych zainteresowanych. Nie ma czego bardziej ujawniać.

"Ważne, by obie strony się słuchały", piszesz. Piszesz - ale czy czytasz? Te strony się przecież nie słuchają. Zwłaszcza jedna z nich.

Wspomniany przez Ciebie "wachlarz możliwości" jest zdecydowanie - złożony. Wachlowałeś się kiedyś złożonym wachlarzem?

"Nie możemy zapominać o wdzięczności dla wszystkich, którzy trudzą się nad rozwiązaniem tej zagadki i niosą niecenioną pomoc osobom z niepłynnością wymowy oraz ich rodzinom, bliskim i społeczeństwu" - srx, ale Ty tak na poważnie? Jeśli tak, to nie mam o czym pisać. Jeśli dla jaj - to tym bardziej...
zdzislaw
avatar
Dodane dnia 28-10-2013 06:01 #14
Dobrze to Robercie ująłeś, ja też nie wyobrażam sobie żadnej terapii, żadnych zmian bez akceptacji samego siebie, bez wiary w to, że jestem w stanie coś zrobić. Nie można równocześnie ukrywać i eksponować swojej mowy. Człowiek musi być w stosunku do siebie szczery i mieć poczucie własnej wartości. Myślę, że temat akceptacji , motywacji i obustronnej komunikacji w terapiach logopedycznych zasługuje na głębszą dyskusję. Może być kluczem do sukcesów.
neokid
avatar
Dodane dnia 29-10-2013 22:55 #15
monopix dnia 25-10-2013 00:54, napisał/a:
Co jest przycyzną tych zmian fizycznych które zaszły?
Przyczyna... Nie wiem na jakiej podstawie myślisz, że przeciętny Kowalski będzie w stanie zrozumieć "początek" złożonego zaburzenia, kiedy nawet nie jest w stanie zrozumieć podstaw tego, jak rozwija się jego jąkanie? Zresztą tego drugiego pytania nawet sobie nie zadaje, chociaż jest ono nieporównywalnie ważniejsze w jego obecnej sytuacji.

monopix dnia 25-10-2013 00:54, napisał/a:
Domyślam się, że nie sądzisz, że były od narodzin, bo wtedy pewnie jąkał byś się od pierwszych wypowiadanych słów.
Właśnie o tym wyżej napisałem. Typowa myśl. Tobie się wydaje, że w głowie rodzi się myśl i bach, w następnym kroku są słowa... Proste nie? Właśnie nie. A jąkanie postrzegasz jako przerwy w mowie lub negatywne emocje i nic więcej. No właśnie tak większości się wydaje, ale to dlatego, że ludzie nie zdają sobie sprawy jak skomplikowanym procesem jest produkcja mowy. Ja w sumie jestem niewiele dalej, tj. poznałem wyłącznie podstawy i nic więcej, ale teraz przynajmniej wiem, że taka dyskusja na poziomie dwóch Kowalskich przy pojmowaniu na "chłopski rozum" jest zupełnie, ale to zupełnie pozbawiona sensu. Poczytaj, zainteresuj się tym, a na pewno przyznasz mi rację.

No, ale dobra skoro już piszę, to poświęcę jeszcze trochę mojego cennego czasu :) Przykładowo jedna z teorii, która już teraz ma solidne podstawy, ale wiadomo trzeba czasu, kolejnych badań, pewnie postępu technologicznego, żeby coś z tego było więcej. W dużym skrócie. Badania wykazują u dzieci jąkających się mniejszą ilość substancji szarej w lewym zakręcie czołowym dolnym i w zakręcie skroniowym dwustronnym w porównaniu do dzieci mówiących płynnie. Co ciekawe u dorosłych jąkających się występuje już zwiększona ilość substancji szarej w lewym zakręcie czołowym dolnym (kompensacja) i w lewym i prawym zakręcie skroniowym górnym. Oczywiście tych różnic jest dużo więcej, ale te pokazują opóźniony rozwój substnacji szarej. I teraz cytat (Beal, 2011): "Zredukowana ilość istoty szarej może sugerować, że dzieci jąkające się mają ograniczone dostępne zasoby nerwowe potrzebne do dokładnego i skutecznego przetwarzania dźwięków mowy i generowania neuronowych reprezentacji potrzebnych do wytwarzania płynnej mowy. Wynika z tego, że u dorosłych jąkających się taka nieprawidłowa trajektoria rozwojowa może być kontynuowana, co skutkuje mniejszą efektywnością organizacji neuronowej dla produkcji mowy". A tak trochę prościej: te deficyty sugerują, że dzieci mają problemy w formowaniu nerwowych reprezentacji do wytwarzania dźwięków mowy, tzn. formowanie jest nieefektywne. Do tego zmniejszona ilość substancji szarej jest o tyle kłopotliwa, że te regiony są mocno zaangażowane w generowanie i wykonywania poleceń motorycznych w mowie. Oczywiście różnice dotyczą także substancji białej... Trzeba czasu. Badania niestety są bardzo kosztowne i czasochłonne, ale ja jestem dobrej myśli.
monopix
avatar
Dodane dnia 30-10-2013 11:11 #16
Nie sprecyzowałem, oba pytania były do Ciebie, neokid. Chociaż nie widzę powodu dla którego miałby ktoś czegoś nie wiedzieć.

Widzę, że lepiej wiesz ode mnie jak postrzegam jąkanie ;))))

Może masz racje z tym, że predyspozycje są fizyczne, ale równie dobrze możesz się mylić. Chyba, że są badania które jednoznacznie wskazują, że z tym o czym wyżej napisałeś rodzimy się, bądź nabywamy to z przyczyn nie leżących w psychice. Jeśli takowych nie ma, to równie dobrze może być to efekt działań psychiki, a zmiany fizyczne w mózgu są rezultatem.
Parsi
avatar
Dodane dnia 30-10-2013 14:26 #17
Neo nie miej pretensji że nie śledzimy na bieżąco wyników badań zagranicznych naukowców. Może gdyby te były dostępne na polskich portalach zamiast informacji o rozwodach celebrytów, to więcej osób by je znało. Ten cytat z Beal, 2011 to z jakiego źródła?
dru
avatar
Dodane dnia 30-10-2013 15:08 #18
neokid dnia 29-10-2013 22:55, napisał/a:
Badania wykazują u dzieci jąkających się mniejszą ilość substancji szarej w lewym zakręcie czołowym dolnym i w zakręcie skroniowym dwustronnym
[...]
ale ja jestem dobrej myśli.


Wobec tego ja jak najgorszej. Wszelkie terapie są diabła warte, wszelka poważna (tzn. jakakolwiek poza minimalną) zmiana niemożliwa. A ludziom, którzy jąkać się przestali, najwidoczniej odrosła istota szara. Czyż nie?

Zachowajmy jakieś granice rozsądku. Tego zdrowego, choćby kowalskiego. Ten ślepy, bezmyślny zachwyt nad nauką i badaniami kogoś bardzo znanego bowiem mi przypomina. Tarkowskiego.
monopix
avatar
Dodane dnia 30-10-2013 18:33 #19
najwidoczniej odrosła istota szara.

No to teraz już wiem, co mi rośnie na głowie... A chciałem usuwać. Uff, mało brakowało ;)
neokid
avatar
Dodane dnia 30-10-2013 18:53 #20
Parsi dnia 30-10-2013 14:26, napisał/a:
Neo nie miej pretensji że nie śledzimy na bieżąco wyników badań zagranicznych naukowców.
Przecież ja nie mam do nikogo pretensji. Chcę tylko pokazać, że dyskusje na takie tematy na tym forum są pozbawione sensu, bo to zwyczajnie nie jest proste. Nie ma co ukrywać, że takie zagadnienia są poza zasięgiem zdecydowanej większości ludzi. Trzeba to zostawić ludziom, którzy dysponują odpowiednimi możliwościami (w tym przede wszystkim zasobami intelektualnymi).

dru dnia 30-10-2013 15:08, napisał/a:
A ludziom, którzy jąkać się przestali, najwidoczniej odrosła istota szara. Czyż nie?
Odrosła... Myślałem, że to będzie skrajnie trudne, ale wygląda na to, że poziom dyskusji jeszcze bardziej się obniżył. No dobra... gdybyś zrozumiał kolejne zdanie, to dowiedziałbyś się o kompensacji. Może na dobry początek dowiedz się coś o neuroplastyczności i przestań już się kompromitować i robić z siebie błazna, bo to aż żal patrzeć.
Parsi
avatar
Dodane dnia 30-10-2013 20:40 #21
Neo skoro udaje Ci się dojść do takich informacji (bo nie odp na moje pytanie o źródło) , to może podzieliłbyś się wiedzą, np. wklejeniem linka albo newsem , bo przecież teza o fizyczności jąkania nie jest znana powszechnie. Zwłaszcza że podałeś rok 2011, czyli całkiem niedawno. Kwestię szukania złotego środka na jąkanie faktycznie lepiej zostawić naukowcom, ale dyskutować o ich pracach i wnioskach wolno, zwłaszcza że naukowcy często się ze sobą nie zgadzają ;)
neokid
avatar
Dodane dnia 30-10-2013 22:51 #22
Parsi dnia 30-10-2013 20:40, napisał/a:
...np. wklejeniem linka...
Oczywiście, że wklejałem. I to nie jednego. I to nie raz. Tak bardzo się domagałeś przywrócenia szukajki, a teraz nawet jej nie używasz. Jakbyś wpisał nazwisko Beal, to dowiedziałbyś się, że pojawia się dwukrotnie i to w tym samym temacie. Wśród wielu innych odnośników, znajdziesz linka do tego artykułu, a nawet rozprawę doktorską Deryka Beala. Wszystko jest, trzeba szukać :)

Parsi dnia 30-10-2013 20:40, napisał/a:
...bo przecież teza o fizyczności jąkania nie jest znana powszechnie.
Ale ja właśnie o tym wyżej pisałem. Chociaż nie widzę sensu w dyskusjach na te tematy, kiedy wiem, że dominować w nich będą takie wpisy, jak tutaj dru lub np. ostatni monopiksa. Szkoda na to czasu. Można go lepiej wykorzystać.
dru
avatar
Dodane dnia 31-10-2013 00:12 #23
neokid dnia 30-10-2013 18:53, napisał/a:
wygląda na to, że poziom dyskusji jeszcze bardziej się obniżył.


Ba! O to chodziło. Dyskusja zjechała z kosmosu na bardziej ludzkie (rozumne) pułapy.

neokid dnia 30-10-2013 18:53, napisał/a:
dowiedziałbyś się o kompensacji. Może na dobry początek dowiedz się coś o neuroplastyczności


Och... uznany specjalisto w tym zakresie, o(d)powiedz mi zatem (już o to pytałem), jak tam wygląda sprawa kompensacji (przejęcia funkcji uszkodzonych obszarów przez obszary nieuszkodzone) w przypadku wylewów, udarów i uszkodzeń mózgowia? Proszę raz drugi, odpowiedz. Poczytaj - i odpowiedz. Zechcesz może odpowiedzieć, że rozmawiamy o dzieciach, o nich wszak pisałeś/cytowałeś. OK. Jak rekompensuje się, dajmy na to, dziecięce porażenie mózgowe?

Kompensacja mało zależna od terapii, dodam marginesem. Po cholerę zatem tłumaczysz te poradniki, a?

neokid dnia 30-10-2013 18:53, napisał/a:przestań już się kompromitować i robić z siebie błazna, bo to aż żal patrzeć


Argumentum ad personam? No przecież że znam, znam i cenię! Tyle że stosuję nieco subtelniej, bejb. Ucz się. Zresztą zaczynam się obawiać, że błaznem jestem głównie, jeśli nie jedynie, w twych oczach, co dość mało obecnie wiarygodne.

"So many babes, so little time..." (Duke Nukem)
dru
avatar
Dodane dnia 31-10-2013 00:17 #24
monopix dnia 30-10-2013 18:33, napisał/a:
najwidoczniej odrosła istota szara.

A chciałem usuwać. Uff, mało brakowało ;)


Usuwać?! A niech Cię Budda broni! :p
Open
avatar
Dodane dnia 31-10-2013 11:18 #25
Czyli jak dla mnie wygląda to tak:
Dziecko ma początkowo trudności z produkcją mowy natury neurologicznej. Później jednak te trudności neurologiczne są niwelowane "samoczynnie" i generalnie mózg potrafi już produkować mowę normalnie. Potrafi, ale nie umie tego zastosować bo już "przyzwyczaił" się produkować mowę ułomnie. Czyli praktycznie u dorosłego człowieka wszystko zależy już od psychiki, czy zdoła uwierzyć w to, że jest w stanie mówić płynnie, stąd pewnie przypadki (dość częste zresztą) łagodzenia lub niemal zanikania jąkania z wiekiem.
dru
avatar
Dodane dnia 01-11-2013 23:06 #26
Każde dziecko ma początkowo trudności z produkcją mowy. Klasyczne niepłynności jednak (zwane rozwojową niepłynnością mowy) występują, wedle szacunków, u 40-60% dzieci. Ten procent, jak wiemy, z wiekiem drastycznie spada. Skutkiem kompensacji?... Wątpię.
Robert L
avatar
Dodane dnia 02-11-2013 17:17 #27
neokid dnia 29-10-2013 22:55, napisał/a:
ludzie nie zdają sobie sprawy jak skomplikowanym procesem jest produkcja mowy.
(...)
I teraz cytat (Beal, 2011): "Zredukowana ilość istoty szarej może sugerować, że dzieci jąkające się mają ograniczone dostępne zasoby nerwowe potrzebne do dokładnego i skutecznego przetwarzania dźwięków mowy i generowania neuronowych reprezentacji potrzebnych do wytwarzania płynnej mowy. Wynika z tego, że u dorosłych jąkających się taka nieprawidłowa trajektoria rozwojowa może być kontynuowana, co skutkuje mniejszą efektywnością organizacji neuronowej dla produkcji mowy".


Chcę zwrócić uwagę na dwa słowa z przytoczonego cytatu: "może sugerować". To ostrożne sformułowanie. I słusznie, bo chyba zgadzamy się, że nauka jeszcze niewiele (ale coraz więcej) wie o pracy naszych mózgów, jak również o samych przyczynach i przebiegu jąkania się.

Moim zdaniem owe różnice w ilości istoty szarej w mózgu, będą co najwyżej tylko częścią wyśnienia. Mamy świadomość o istnieniu czegoś takiego, jak jąkanie rozwojowe, które u większości jednak dzieci ustępuje. Znam osoby, które widocznie zaczęły się jąkać w wieku 10, 20, czasem nawet 30 lat. Obserwuję siebie. Nigdy nie zapomnę jak podczas jednego badania logopedycznego kilka lat temu zjechałem od prawie płynnej mowy, do takich bloków i niepłynności jakich chyba nigdy nie doświadczałem w przeciągu pół godziny. Raczej nikt nie wmówi mi, że w półgodziny zmieniło się coś fizycznie w moim mózgu. Prędzej chemicznie.
Oczywiście nie polemizuję z wynikami badań i trzymam kciuki za postęp nauki.
A dostępne terapie jąkania, mimo wszystko, potrafią bardziej lub mniej pomóc. Chociaż być może rzeczywiste mechanizmy oddziaływania tych terapii nie są jeszcze dobrze zbadane.

Ps. A poziom naszej dyskusji tutaj chwilami rzeczywiście jest żenujący. :(
neokid
avatar
Dodane dnia 03-11-2013 21:46 #28
Robert L dnia 02-11-2013 17:17, napisał/a:
..."może sugerować". To ostrożne sformułowanie.
No jasne, do stwierdzenia (czy faktu naukowego) jeszcze daleka droga. Niewiele jest jeszcze takich badań przeprowadzonych na dzieciach. Potrzeba kolejnych, chociaż obecne są dosyć spójne.

Robert L dnia 02-11-2013 17:17, napisał/a:
Moim zdaniem owe różnice w ilości istoty szarej w mózgu, będą co najwyżej tylko częścią wyśnienia.
Tak jak napisałem, przytoczyłem tylko niewielki fragment. Różnic jest dużo. Ogólnie można wydzielić dwie główne kategorie: różnice strukturalne i funcjonalne. W internecie można znaleźć bez problemu inne artykuły dotyczące dzieci. Tylko jak napisałem, to są ciężkie zagadnienia, np. tu http://www.ncbi.nlm.nih.gov...MC2731627/

Robert L dnia 02-11-2013 17:17, napisał/a:
Znam osoby, które widocznie zaczęły się jąkać w wieku 10, 20, czasem nawet 30 lat.
To już są inne typy jąkania, neurogenne lub psychogenne. Właściwie wszystkie badania dotyczą jąkania rozwojowego.

Robert L dnia 02-11-2013 17:17, napisał/a:
...zjechałem od prawie płynnej mowy, do takich bloków i niepłynności jakich chyba nigdy nie doświadczałem w przeciągu pół godziny...
Jąkanie jest zmienne. Zmienność najczęściej zależy od naszych reakcji, ale też bywa, że nasilenie jest dosyć losowe (np. ktoś może mieć zaufanie do "narzędzi", które opanował na terapii i nagle okazuje się, że nie jest z nich skorzystać w danym momencie). Stąd też założenie o nieefektywnie uformowanych nerwowych reprezentacjach dla dźwięków mowy.

W sumie przez cały czas coś się pojawia, nawet ostatnio od dwóch głównych grup zajmujących się tym zagadnieniem u dzieci:
- http://www.ncbi.nlm.nih.gov...d/23140891
- http://brain.oxfordjournals...t275.short
Ogólnie jest tego dosyć dużo (chociaż głównie dotyczące dorosłych) i będzie jeszcze więcej, co jest bardzo pozytywne.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
> Nazwa Użytkownika

> Hasło

Zapamiętaj mnie
Zaloguj jako ukryty



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Ostatnie Komentarze
slawek_w
dnia 17-09-2018 16:26
Jak ludzie powinni reagować na zacięcia? - porozmawiamy o tym w czwartek, 20 września o 19:30. ...
Przejdź do komentarza
slawek_w
dnia 03-07-2018 21:11
Spotkania w szerszym gronie - o tym porozmawiamy w czwartek (5 lipca) o 19:00 Zapraszam ;)
Przejdź do komentarza
slawek_w
dnia 20-06-2018 12:22
Jąkanie a szkoła - ten temat poruszymy w piątek (22. czerwca) o 19:30. Zapraszam po dość długiej ...
Przejdź do komentarza
ofelka87
dnia 17-01-2018 18:53
To jak Demostenes funkcjonuje teraz, zależy przecież tylko od samych userów :D:D:D Jak piszesz ...
Przejdź do komentarza

> Więcej komentarzy <
Popularne artykuły w ostatnich 6 miesiącach

Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 2,613
Najnowszy Użytkownik: ewelinka2002
Ostatnio na stronie
Roza Sobocinska00:13:30
ReconKaper19:17:41
ewerthon 2 dni
BlueDay 2 dni
jimmy 4 dni
Adrianjonkus 5 dni
Ricardo 6 dni
Karol924 1 tydzień
Jerzy 1 tydzień
duszek97 1 tydzień
Poranny_Blask 1 tydzień
zumbi 1 tydzień
slawek_w 1 tydzień
Oraz 2 ukrytych