Strona główna · Wskazówki dla jąkających · Autoterapia jąkania · Forum · Jak pomóc osobie jąkającej? · FAQ · Kontakt
Kluby J
Czat
Czatuje: 0 użytkowników
Materiały archiwalne
Marzenia, Cele i to ''cholerne'' jąkanie...
Obrazek

Marzenia, Cele i to ''cholerne'' jąkanie...

U mnie jąkanie zaczęło się... hmm nie pamiętam kiedy. Ale wiem, że już w zerówce występowało. A skąd wiem? Stąd, że jakiś czas temu spotkałem koleżankę, z którą nie widziałem się od kilkunastu lat i tak rozmawiając z nią z jej ust padły słowa: "Ty już się nie jąkasz!"

...a ja całą zerówkę chodziłam za Tobą i Cie poprawiałam :) Ja odpowiedziałem, że się jąkam, ale mniej. No i tak u mnie jest, że czasami w rozmowach ze znajomymi jak jestem wyluzowany jąkanie występuje w 10 procentach, ale jak już widzę, że cała uwaga ludzi skupia się na mnie, to jąkanie automatycznie wzrasta do 50%.

Jako mały chłopiec jeździłem do logopedy. Trwało to może 2 lata, a miałem wtedy 7-8 lat. Pamiętam tylko urywki z tych ćwiczeń. I pamiętam też, że w podstawówce wygrałem mini konkurs z czytania (z płynności czytania). Ja, osoba jąkająca się wygrała konkurs z płynności czytania i pamiętam do tej pory słowa nauczycielki: "Marcin, Ty najlepiej, najpłynniej czytałeś z całej klasy, ja słuchając Ciebie wiedziałam gdzie się kończy jedno zdanie, a gdzie zaczyna drugie, ponieważ zawsze z nowo rozpoczętym zdaniem brałeś głęboki oddech." Oczywiście jąkałem się w tym czasie, podczas odpowiedzi w szkole itd.

A dlaczego to wszystko piszę, a no dlatego ze potrzebuję pomocy, wskazania drogi, gdyż teraz mając 20 lat nie chcę już uciekać od problemu jakim jest jąkanie. Od podstawówki, przez gimnazjum, aż po szkołę średnią unikałem czytania, odpowiedzi w szkole, często znałem odpowiedź na pytanie które mi zadano ale wolałem udawać, że nie wiem. Było dużo sytuacji, w których wiedziałem, że będę odpowiadał na następny dzień. Więc stwierdzałem, że się nie będę uczył bo i tak nic nie odpowiem ze względu na jąkanie. Na lekcjach zamiast słuchać co mówi nauczyciel, cały czas miałem w głowie ''co to będzie jak mnie o coś spyta'' i przez to często ''nie wynosiłem'' nic z tych lekcji. Nie należę do osób, co siedzą ciągle przy książkach, ale po pewnym czasie kompletnie nawet do nich nie zaglądałem, gdyż nie widziałem w tym sensu. Co z tego, że się nauczę, jak i tak na zadane mi pytanie nie odpowiem i wyjdę na nieuka. Tak z roku na rok sie to nasilało i nadal nasila. Podejrzewam, że to tez przez to, że cały czas o tym myślę. Jeżeli chodzi o kontakty ze znajomymi, to tak jak już wspomniałem, gdy coś mówimy w grupkach, to jest w miarę ok. Gorzej, gdy coś opowiadam, a wszyscy mnie w skupieniu słuchają.

Zdałem maturę, ustny polski wypadł bardzo dobrze, zaliczyłem go na 80%. Na maturę poszedłem z nastawieniem ''co będzie to będzie, jak będę się jąkał, to przecież nie zabiją mnie za to, a jak się będą śmiać, to są niedorozwinięte''. I co się stało? Wpadam do gabinetu, stres był, ale z takim nastawieniem był on zminimalizowany. Prezentacje mówiłem na stojąco, czasami się zacinając, ale uważam, że w dość znośnym stopniu. Może 1-2 zdania pominąłem ze względu na ''trudność'' wypowiedzenia. Skończyłem omawiać prezentację, byłem tak z siebie dumny, że jak przyszło do odpowiadania na pytania, to sobie usiadłem i na każde odpowiadałem obszernie, bez najmniejszego zająknięcia.

A a co do tytułu mojej historii, to mam 20 lat, wiem że jeszcze całe życie przede mną, jeżeli wezmę się w garść. Mam zdaną maturę, niestety jakiś czas temu rzuciłem studia ze względu na to, co powiedziałem wcześniej. Siedziałem na lekcji, nie słuchałem tylko zastanawiałem się, czy mnie wykładowca o coś nie spyta. Wkurzało mnie, że chciałem o coś spytać ale i tak nie pytałem z wiadomego względu. Jak doszły prezentacje wygłaszane przed całą klasą, to już w ogóle...

Mógłbym tu jeszcze pisac o wielu sytuacjach z życia, ale wiem ze już wiecie jaki mam problem.

Nie chcę już od tego problemu uciekać, bo wiem ze muszę go pokonać i wiem że tego chcę. Wiem, że jak tego nie zrobię to nic w życiu nie osiągnę. Tylko nie wiem od czego zacząć, gdzie się udać? Mieszkam we Wrocławiu.

I mam do Was kilka pytań:

1. Czy jąkanie da się wyleczyć do tego stopnia, abym mógł spokojnie bez jąkania wygłaszać prezentacje, albo np. będąc kierownikiem zwołać zebranie i bez problemu mówić do pracowników?
2. Czy komuś z tego forum sie to udało ?
3. Czy jak ktoś wyleczył się z jąkania i wyjechał za granicę i mówi w innym języku, to na nowo zacznie się jąkać?
Komentarze do artykułu: "Marzenia, Cele i to ''cholerne'' jąkanie..."
Open
avatar
Dodane dnia 26-03-2014 08:36 #1
O tak tak :), wiele razy tak miałem, że rozmawiam z kimś, jąkam się dość znacznie, za chwilę idę do lekarza i z panią lekarzem rozmawia mi się super, lekarka mówi wtedy - bardzo ładnie mówisz. Wcześniej odpowiadałem na takie stwierdzenia tak, że o zdarza mi się, jest różnie, ale to nie ma sensu :), więc teraz mówię przeważnie - dziękuję :).

Do jakiejś 5 klasy podstawówki również czytałem zupełnie płynnie. Też pamiętam maturę z polskiego i też poszło mi nadspodziewanie dobrze. Też wolałem się nie odzywać mimo, że znałem odpowiedź.

W gruncie rzeczy nic konkretnego Ci nie doradzę, bo sam wciąż szukam tej drogi.

Ale w odpowiedzi na Twoje pytania.
ad. 1 Tak da się. Masz doskonały przykład pana Owsiaka. Sam znam kilka osób, które jąkały się bardzo, a teraz praktycznie tego nie widać i wypowiadają się swobodnie.

ad. 2 Nie wiem

ad. 3 Różnie z tym jest. Jedni jąkają się zarówno jak mówią polskim jak i innym językiem, a drugim mówi się łatwiej w języku obcym.
Parsi
avatar
Dodane dnia 26-03-2014 11:41 #2
Cóż, mi się zdarza zająknąć ale doszedłem do takiego etapu, że nie przeszkadza mi to nawet gdy ktoś to zauważy. Rozmowa na temat tego problemu nie stanowi problemu. Ja np mam większy problem gdy rozmawiam w grupce znajomych i gdy trzeba się przebić do rozmowy, aniżeli gdy wygłaszam coś sam i nikt mi nie przerywa. Zdarza mi się pracować za barem czy sprzedawać przez telefon, więc jak widzisz jąkanie nie zawsze musi być ogranicznikiem. Warto przyjąć je jako część siebie i coś, co stanowi Cię osobą wyjątkową.

Jeśli zostałbyś kierownikiem to na pewno jąkanie stałoby się mniejszym problemem, gdyż dochodzi pewność siebie, szacunek otoczenia itp. Powodzenia
Open
avatar
Dodane dnia 26-03-2014 11:56 #3
Parsi napisał: "Jeśli zostałbyś kierownikiem to na pewno jąkanie stałoby się mniejszym problemem, gdyż dochodzi pewność siebie, szacunek otoczenia itp."

Czyli chyba idę dobrą drogą :) Też tak to czuję i myślę, że o coś takiego właśnie chodzi przynajmniej w moim przypadku :)
virino
avatar
Dodane dnia 26-03-2014 12:29 #4
We Wrocławiu masz prężnie działający Klub J:) Niegłupie chłopaki tam są, może Ci to pomoże?:)
Sapientia
avatar
Dodane dnia 29-03-2014 22:58 #5
Z tak wieloma sytuacjami, które opisałeś ja również się utożsamiam i myślę, że niestety większość osób zmagających się z tym problemem. Nie da się opisać tego ogromu frustracji, które wywołuje sytuacja kiedy znamy odpowiedź, mamy coś ważnego i ciekawego do powiedzenia, a po prostu nie możemy się tym podzielić.. Ja również wielokrotnie myślałam o tym aby rzucić studia, ponieważ momentami było ciężko i nie widziałam sensu żeby to dalej ciągnąć. Za każdym razem kiedy przychodziła moja kolej aby się wypowiedzieć umierałam ze strachu, a kiedy tylko usłyszałam, że jakiś wykładowca wymaga prezentacji to miałam ochotę go udusić gołymi rękoma! Oczywiście nie mogę opisywać tego w czasie przeszłym, ponieważ nadal mam ten problem, nic się nie zmieniło, może poza trochę lepszym nastawieniem i dystansem do swojej przypadłości, dzięki czemu jakoś nadal egzystuje. Co do Twoich pytań, na początku miałam nadzieję że ucząc się innych języków moje jąkanie będzie miało inny wymiar, teraz już wiem że niestety złudne były moje nadzieje, wręcz mam wrażenie że mówiąc innym językiem problem się nasila, być może dlatego, że dochodzi do tego jeszcze stresik. Jeżeli komuś z tego forum udało się całkowicie wyleczyć z jąkania, to bardzo chciałabym poznać jego historię! Osobiście zaczynam coraz bardziej w to wątpić.. Również jestem niemal pewna, że gdybyś został kierownikiem jąkanie stałoby się mniejszym problemem, a wręcz uważam że dużo mniejszym! Nasza pewność siebie jest nieodłączną i całkowicie kompatybilną kwestią sukcesu, widzę to dobrze po sobie.. a kiedy tylko jej zabraknie i dochodzi stres, to w tym momencie wszystko się sypie. Dlatego życzę sobie i Wam wszystkim, abyśmy zawsze byli cholernie pewnymi siebie ludźmi, mimo wszystko.. Pozdrawiam i życzę dużo sił na każdy dzień. :)
elfiona
avatar
Dodane dnia 08-04-2014 18:06 #6
Cześć!
Studiuję polonistykę. Wiadomo, że kto jak kto, ale polonista jąkać się raczej nie powinien, a przynajmniej takie jest wyobrażenie wielu ludzi. Na tym kierunku są ustne egzaminy z literatury i na ćwiczeniach dużo treści przedstawia się w sposób ustny. Natomiast na moim drugim kierunku studiów - pedagogice - większość ćwiczeń zalicza się w postaci ustnych wystąpień czy prezentacji.
Powstaje zatem pytanie, jak sobie z tym radzę?
Ano czasami jest mi bardzo trudno, zwłaszcza, że niekiedy jąkam się w wyraźny sposób (wówczas dochodzą tiki i napięcie mięśniowe), a na polonistyce nie mam wyrozumiałej grupy. Chodzi mi konkretnie o osoby, z którymi przyszło mi studiować. Być może wiąże się to z wiekiem, gdyż są to ludzie 4 lata młodsi ode mnie, więc i mentalność jest inna. (Drugie studia podjęłam w trakcie magisterskich z pedagogiki, żeby była jasność. :)) Jednak należę do osób nieprzejmujących się zbytnio swoim jąkaniem, to znaczy nie jest dla mnie aż takim problemem mieć widoczne bloki, ja po prostu "idę dalej" :D w swojej wypowiedzi i to ma dla mnie znaczenie: by przekazać pewną treść, natomiast forma tego przekazu nie musi być idealna.
Oczywiście spokojniejsza jestem, gdy trafiam na wyrozumiałego wykładowcę/ćwiczeniowca, oceniającego mnie przez pryzmat wiedzy, a nie przez pryzmat jąkania. W sytuacji niezrozumienia problemu posługuję się orzeczeniem o niepełnosprawności.
Bardzo pomaga mi również pogłębienie relacji z Bogiem; wiara sprawia, że uświadamiam sobie, że nie ma aż tak wielkiego znaczenia to, jak mówię, gdyż Bóg przenika na wskroś całego człowieka, zna wszystkie jego myśli - cóż więc z tego, że czasami czegoś nie powiem (a nawet: że często czegoś nie powiem, choć odpowiedź nasuwa się sama) albo zrobię to w niedoskonały sposób? Ważne, że Bóg wie, że wiem, że potrafię, że mogłabym to powiedzieć, gdyby nie jąkanie. Być może to trochę pokrętne myślenie, ale bardzo mnie ono pociesza. :)
Wiadomo, że są też dni, kiedy mówi się lepiej. Pewność siebie i spokój korzystnie wpływa na nasze mówienie, dlatego bądźmy świadomi własnej wartości i relaksujmy się w każdej wolnej chwili. :)
Jedrek1640
avatar
Dodane dnia 14-05-2014 18:02 #7
Witam , mam 38 lat , zacinać zacząłem się gdzieś w okresie dojrzewania , wcześniej mówiłem płynnie , co rok to było gorzej , zakupy załatwianie spraw itp. Przerwałem naukę w technikum , poszedłem na ochotnika do wojska , ponieważ kochałem wojsko i tam też było mi ciężko , później obawiałem się że nie znajdę żony , ale się udało , zawsze chciałem być przedstawicielem handlowym co przy tych okolicznościach jest wyzwaniem, i jestem nim , w obecnej firmie 4 lata , a wcześniej w innej firmie pracowałem 2 lata . Nie ma co za bardzo się przejmować swoją wadą , po prostu należy ją zaakceptować nie myśleć o tym , a będzie nam lżej , bo nie liczy się jak mówisz tylko co mówisz , głowa do góry trochę pewności Siebie i pracy nad Sobą. Masz przykład na moim przykładzie , podjąłem walkę , zacząłem realizować swoje marzenia i jest OK. Dodam że rok temu zdałem maturę z j.polskiego ustną na 100% , a moi pracodawcy są ze mnie zadowoleni , a gdy się zwalniałem z jednej firmy to szef za wszelką cenę chciał mnie zatrzymać. Jeżeli będziesz sobą i dawał z siebie wszystko to nikt nie będzie zwracał uwagi na to ze czasami się zająkniesz! :)
okti717
avatar
Dodane dnia 22-05-2014 14:29 #8
To jest to ! tez tak mam, ze w luźnej atmosferze czy przy osobach, które znam moge sklejac normalne zdania, natomiast ja wszyscy na mnie sie skupiaja to "wolam o pomste do nieba" gdyz nawet czasem slowa nie mozna wypluć :D Wiekszosc tego co piszesz udziala sie tez u mnie wiec witaj bracie "bliźniaku" :D
artuwal
avatar
Dodane dnia 22-08-2015 23:43 #9
Open dnia 26-03-2014 11:56, napisał/a:
Parsi napisał: "Jeśli zostałbyś kierownikiem to na pewno jąkanie stałoby się mniejszym problemem, gdyż dochodzi pewność siebie, szacunek otoczenia itp."

Czyli chyba idę dobrą drogą :) Też tak to czuję i myślę, że o coś takiego właśnie chodzi przynajmniej w moim przypadku :)


to nie jest tak że stanowisko determinuje zachowanie, a jeżeli tak to tylko na chwilę. Na pewność siebie i szacunek trzeba również ciężko pracować, a najmniejsze słabości w tej materii będą wytykane, przez ludzi którzy na ogól żyją prościej.

Mi się udało być kierownikiem produkcji/dyrektorem, ukończyć dobre studia. Lecz było i jest to obarczone dużym stresem, również stresem związanym z jąkaniem. Po prezentacjach na studiach czułem się jak po 0,5l wódki. Jedynie co mnie w chwili obecnej utrzymuje to że jestem merytorycznie do tego zadania przygotowany jak nikt inny, a na to pracowałem ciężko ponad 15 lat - a to jest już kwestia po za sferą jąkania.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
> Nazwa Użytkownika

> Hasło

Zapamiętaj mnie
Zaloguj jako ukryty



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Ostatnie Komentarze
slawek_w
dnia 24-10-2017 20:15
Po dłuższej przerwie zapraszam na kolejną wideokonferencję. Temat: co robimy aby ukrywać jąkanie. Pi...
Przejdź do komentarza
virino
dnia 02-10-2017 11:29
Przyznam, że z zaskoczeniem, skonstatowałam, że Demostenes był dla mnie bardzo inspirującym miejscem...
Przejdź do komentarza
Ralph
dnia 02-10-2017 08:18
Tylko nie wybieraj opcji "nigdy" ... czekamy na pozytywne wieści ;)
Przejdź do komentarza
slawek_w
dnia 24-07-2017 06:59
Unikanie wypowiadania się tematem najbliższego spotkania. Data: środa (26. lipca), godzina 20:00. ...
Przejdź do komentarza

> Więcej komentarzy <
Popularne artykuły w ostatnich 6 miesiącach
Katowice - otwarte forum dyskusyjne oraz wykład...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...
W oczekiwaniu na nową odsłonę strony...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...

Użytkowników Online
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 2,585
Najnowszy Użytkownik: Mateusz31
Ostatnio na stronie
podomka02:59:46
Mateusz3105:17:20
jimmy 1 dzień
HubertMU 2 dni
duszek97 3 dni
bonio12345 3 dni
rampage 4 dni
bigosik 4 dni
Open 5 dni
zumbi 5 dni
juliarozicka 5 dni
tirirum 5 dni
SCOOTER 5 dni
Oraz 2 ukrytych