Strona główna · Wskazówki dla jąkających · Autoterapia jąkania · Forum · Jak pomóc osobie jąkającej? · FAQ · Kontakt
Kluby J
Czat
Czatuje: 0 użytkowników
Materiały archiwalne
Komunikacyjny kryminał - historia Przemka
Obrazek

Komunikacyjny kryminał - historia Przemka

Mam na imię Przemek. Jestem studentem III roku politologii na UKSW. Mam 21 lat.

Chciałbym się z wami podzielić moją historią, a właściwie moim życiem z jąkaniem. Na początku myślę, że najważniejsze pytanie: Czy jąkanie można wyleczyć? Chciałbym w to wierzyć, ale życie weryfikuje moją wiarę.

Z jąkaniem zmagam się od wczesnego dzieciństwa. Nie pamiętam kiedy mówiłem normalnie jak wszyscy. Nigdy nie miałem problemów z tym, że ktoś mnie nie akceptuje, wyśmiewa się czy mnie prześladuje. Ludzie traktują mnie normalnie, z empatią, życzliwością. Mimo to mam ogromny problem z pozytywnym myśleniem o sobie. Nie potrafię siebie zaakceptować. Uważam, że jąkanie jest złe, ono niszczy wszystko. Cały czas tylko się boję, czuje się zestresowany. Wstydzę się jąkania. Ciągle o nim myślę.

Przez 2 lata i 2 miesiące leczyłem się z jąkania u Pani Galewskiej. O terapii myślę codziennie. Zaczynając ją byłem pełny wiary, że pokonam jąkanie. Wierzyłem, że można je wyleczyć. Najpierw była bardzo wolna mowa, ale nie było żadnego jąkania, później ta mowa była szybsza, szybsza, aż w końcu zacząłem mieć bloki, najpierw się nimi nie przejmowałem, jednak w końcu doszło do tego, że nie poszedłem na lekcje do szkoły, płakałem, że znowu się jąkam. O tym zdarzeniu powiedziałem Pani Galewskiej, ona przydzieliła mi program naprawczy, powrót do wolnej mowy. Było dobrze, dobrze, mowa była znowu po jakimś czasie szybsza i co... znowu to samo, znowu te cholerne jąkanie. To było za dużo, przerwałem terapię. Od tamtego momentu minęło 2,5 roku. Pamiętam to wstawanie przed szkołą, ćwiczenia, później pytania na mieście, telefony, przemówienia. Starałem się jak mogłem, ale jąkanie okazało się silniejsze.

Jak teraz sobie radzę?
Na studiach miałem różne wystąpienia, prezentacje. Radziłem sobie w nich, mówiłem mową terapeutyczną. Umiałem ją zastosować. Czułem taki spokój, luz. Jednak do tych przemówień się przygotowywałem. To było wyuczone, co oczywiście nie umniejsza tego, czego nauczyłem się w terapii.
Staram się żyć normalnie, ale nie potrafię, myślę o jąkaniu, o terapii, o tej szansie, którą miałem. Słucham moich znajomych, którzy mówią o swoich planach życiowych, a ja na wszystko patrzę przez pryzmat jąkania. Ono rządzi moim życiem. Teraz moim problemem jest jeden wykład. Wykładowca wyciąga do odpowiedzi, do czytania slajdów, różnych artykułów. Dla osoby normalnej, nie mającej problemu z jąkaniem, to śmieszne, a dla mnie straszne. Boje się zwykłego wykładu, a wcześniej miałem różnorakie przemówienia, zadania. I co teraz mi zostało?

Przez jąkanie mój udział w dyskusjach jest niewielki. Oczywiście rozmawiam ze znajomymi, z kolegami, koleżankami. W tym pomogła mi terapia, w pewnym otworzeniu się na innych. Tylko co z tego, jak w głowie mam jąkanie, te myśli, że nie mam przyszłości, że co bym nie robił to jąkanie i tak będzie.

Rozmawiam z ludźmi, ale dla mnie moja mowa to kompromitacja. Komunikacyjny kryminał.

Zazdroszczę ludziom płynnej mowy, "czystej głowy". Ja czuje się psychicznie brudny.

Chciałbym jeszcze nawiązać do wiary, bo być może są tu osoby wierzące. Ja jestem wierzący, nigdy u mnie nie było obwiniania Boga o to, że się jąkam. Przed terapią modliłem się tylko, żebym jak najmniej mówił i żebym się nie jąkał. Od początku terapii modlę się nie o brak jąkania, a o to, żeby mówić swoją dobra mową, chociaż właściwie teraz to jestem zrezygnowany.

Swoje dotychczasowe życie dzielę na 2 etapy. Pierwszy do momentu rozpoczęcia terapii w Klinice Leczenia Jąkania i drugi od momentu rozpoczęcia terapii. Terapia była w moim życiu bardzo ważna, mowa jest bardzo ważna. Gdybym jeszcze raz miał podejmować decyzję o podjęciu terapii to bym ją podjął, bo uważam, że bez niej by było gorzej.

W okresie gimnazjum przez około rok byłem też w terapii w Ad Verbum w Warszawie. Jednak to kompletna amatorszczyzna. Nie ma ona dla mnie żadnego znaczenia, bo nic się w niej nie nauczyłem.

O samej terapii u pani Galewskiej i o jej przebiegu mógłbym chyba napisać książkę, tak samo jak o samym życiu z jąkaniem. Ta historia to tylko pewna część tego co mógłbym napisać.

Serdecznie pozdrawiam i wszystkim osobom, które zmagają się z tym problemem szczerze mówiąc nie wiem co życzyć. Życzenia o tym, żeby być silnym, nie poddawać się, być uśmiechniętym może są i ważne, ale wg mnie też trochę puste, bo każdy z nas wie, jak jąkanie uprzykrza życia. Jedno mogę jednak powiedzieć. Gdybym nic nie zrobił z mową, gdybym nie podjął terapii u pani Galewskiej to bym miał pretensje, że byłem bierny, że nic nie zrobiłem. A tak przynajmniej mam czyste sumienie, że walczyłem, że zrobiłem bardzo dużo, żeby się nie jąkać, więc walczcie o swoją mowę ;)

Dziękuję za przeczytanie mojego wpisu. Pozdrawiam wszystkich :)
Komentarze do artykułu: "Komunikacyjny kryminał - historia Przemka"
virino
avatar
Dodane dnia 22-11-2015 10:40 #1
Wadą wszelkich terapii jest to, że chodzi w nich o zmianę mowy, a nie o akceptację tego jaka jest. Cokolwiek by się nie mówiło. Bo mówi się "nieważne jak mówisz ważne co", a potem dziecku daje nagrodę za mówienie bez jąkania. Czy to poprawienie płynności mowy (tak jak u Galewskiej), czy modyfikacja (van Riper, Johnson). Celem jest zmniejszenie jąkania. Główny nacisk jest na ZMIANĘ mowy. Zawsze na tym ucierpi spontaniczność i satysfakcja z mówienia. Taka terapia dodaje winy, wstydu i niepokoju, odbiera dobrą samoocenę. Ignorowanie jąkania i karmienie się nadzieją to też za mało.
Charlotta
avatar
Dodane dnia 22-11-2015 22:15 #2
Trzeba dokonać wyboru. Czy akceptujemy siebie takimi jakimi jesteśmy, czy chcemy coś zmienić. Tak jak z otyłością. Możemy polubić swoje kilogramy lub próbować się ich pozbyć. Oczywiście nic nie da się zmienić bez wysiłku. Ja jestem prawie rok po terapii w Gdańsku prowadzonej przez logopedki z Piły. Kontynuacją są comiesięczne konsultacje w Poznaniu. Korzystają z metody Arutynian, ale nie tak jak ma to miejsce w Mikołowie. Nie ma presji, że musisz, nie ma "terroru". Nikt do Ciebie nie wydzwania. Jeśli chcesz sobie pomóc, to są duże szanse. Ja jestem bardzo zadowolona, oczywiście muszę wciąż pracować nad sobą, ale nikt mi nie powie, że nie było warto. Może zabrzmi to górnolotnie, ale zmieniło się moje życie.
dzidzia
avatar
Dodane dnia 09-12-2015 17:24 #3
Każdy z nas wie czym jest jąkanie...Podobnie jak Ty jestem osobą wierzącą i to mi pomogło w różnych chwilach.
Przypomniałeś mi o tym, jak bałam się mówić przed kimś, bałam się wyśmiania, odrzucenia... Też dużo czasu poświęciłam na modlitwie, a raczej na rozmowach z Bogiem, do Boga.
Zrobiłeś dużo i nikt tego odebrać Ci nie może, ja sama kiedyś chciałam skorzystać z pomocy p. Galewskiej, ale nie mogłam: brak zaufania do rodziców, brak funduszy i pomocnika- tak mi się wydawało. Pamiętam, że widziałam rozmowę z dziewczyną, której ona pomogła.
Teraz jestem po studiach pedagogicznych i pracuję w zawodzie- co kiedyś ( czyli nie tak dawno:)) wydawało się czymś nieosiągalnym.
Czego Ci życzę? Mówienia.
Zapraszam również do zapoznania się z moją dosłownie opowiedzianą historią ( K-Kilka słów ode mnie). Pozdrawiam. Powodzenia.
Ps. Fajny tytuł:)
virino
avatar
Dodane dnia 28-12-2015 20:59 #4
Charlotta dnia 22-11-2015 22:15, napisał/a:
Trzeba dokonać wyboru. Czy akceptujemy siebie takimi jakimi jesteśmy, czy chcemy coś zmienić. Tak jak z otyłością. Możemy polubić swoje kilogramy lub próbować się ich pozbyć.

Moim zdaniem wybór jest niemożliwy. Jąkanie to część Ciebie. Możesz kontrolować zająknięcia, ale czy to znaczy, że się nie jąkasz? Jąkanie to nie otyłość. Nie zależy od Twojej woli i nie możesz zrobić operacji, wycinając pół mózgu, tak jak pół żołądka. Brak akceptacji tylko szkodzi.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Świetne! Świetne! 100% [2 Głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [Żadnych głosów]
Dobre Dobre 0% [Żadnych głosów]
Przeciętne Przeciętne 0% [Żadnych głosów]
Słabe Słabe 0% [Żadnych głosów]
Logowanie
> Nazwa Użytkownika

> Hasło

Zapamiętaj mnie
Zaloguj jako ukryty



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Ostatnie Komentarze
slawek_w
dnia 24-10-2017 20:15
Po dłuższej przerwie zapraszam na kolejną wideokonferencję. Temat: co robimy aby ukrywać jąkanie. Pi...
Przejdź do komentarza
virino
dnia 02-10-2017 11:29
Przyznam, że z zaskoczeniem, skonstatowałam, że Demostenes był dla mnie bardzo inspirującym miejscem...
Przejdź do komentarza
Ralph
dnia 02-10-2017 08:18
Tylko nie wybieraj opcji "nigdy" ... czekamy na pozytywne wieści ;)
Przejdź do komentarza
slawek_w
dnia 24-07-2017 06:59
Unikanie wypowiadania się tematem najbliższego spotkania. Data: środa (26. lipca), godzina 20:00. ...
Przejdź do komentarza

> Więcej komentarzy <
Popularne artykuły w ostatnich 6 miesiącach
Katowice - otwarte forum dyskusyjne oraz wykład...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...
W oczekiwaniu na nową odsłonę strony...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...

Użytkowników Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 2,585
Najnowszy Użytkownik: Mateusz31
Ostatnio na stronie
podomka03:07:53
Mateusz3105:25:27
jimmy 1 dzień
HubertMU 2 dni
duszek97 3 dni
bonio12345 3 dni
rampage 4 dni
bigosik 4 dni
Open 5 dni
zumbi 5 dni
juliarozicka 5 dni
tirirum 5 dni
SCOOTER 5 dni
Oraz 2 ukrytych