Strona główna · Wskazówki dla jąkających · Autoterapia jąkania · Forum · Jak pomóc osobie jąkającej? · FAQ · Kontakt
Kluby J
Czat
Czatuje: 0 użytkowników
Materiały archiwalne
"Gość Demostenesa" - Marek Dubiński (cz.1)
Gość Demostenesa - Marek Dubiński

"Gość Demostenesa" - Marek Dubiński (cz.1)

Zapraszam na wywiad z prezesem wrocławskiego Klubu J (wcześniej Oddziału PZJ) - Markiem Dubińskim. Pan Marek odpowiedział na pytania związane z życiem osobistym, walce z jąkaniem i klubem J.





Marek Dubiński - od listopada 1999 r. jest prezesem Klubu J (wcześniej Wrocławskiego Oddziału PZJ). W 1997 r. ukończył bibliotekoznawstwo na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Wrocławskiego. Od 1997 roku pracuje w Bibliotece Głównej i OINT Politechniki Wrocławskiej, od 2008r w Oddziale Informacji Naukowej. Ukazało się pięć książek w jego opracowaniu: "Sentencje łacińskie na trzecie tysiąclecie" , "Sentencje z Bliskiego i Dalekiego Wschodu na trzecie tysiąclecie", "Sentencje orientalne", "Sentencje japońskie" i "Sentencje chińskie". Pisze artykuły naukowe nt. bibliotekarstwa wrocławskiego.


Parsi: Czym interesuje się prezes wrocławskiego oddziału PZJ?

Marek Dubiński: Moje zainteresowania i działania oscylują wokół dwóch spraw: prac na rzecz Klubu J we Wrocławiu, dawniej Polskiego Związku Jąkających się (PZJ) którego jestem prezesem i aforystyki - zbierania, opracowywania i wydawania w formie książek sentencji, przysłów i aforyzmów.
Moja przygoda z aforyzmami zaczęła się wiele lat temu. Zawsze lubiłem spisywać krótkie, trafne myśli, sentencje, przysłowia czy aforyzmy. Kupowałem także książki ze złotymi myślami do biblioteczki domowej. W 1998 r. od Anny Domagały-Palki, koleżanki ze studiów, dowiedziałem się, że prezes Wydawnictwa "Astrum" poszukuje osoby, która zna język łaciński i zechciałaby opracować książkę Sentencje łacińskie. Koleżanka poleciła mnie, gdyż pamiętała, że lubię łacinę, a także interesuję się aforystyką.
W 2000 r. wydano Sentencje łacińskie na trzecie tysiąclecie oraz Sentencje z Bliskiego i Dalekiego Wschodu na trzecie tysiąclecie. W 2004 r. ukazało się drugie wydanie Sentencji łacińskich, w 2005 r. Sentencje orientalne, w 2006 Sentencje japońskie, a i w 2008 r. Sentencje chińskie.
Praca nad wyżej wymienionymi książkami jest bardzo wdzięczna. Przysłowia są mądrością narodów, stanowią bezcenne zwierciadło poglądów danego środowiska na życie. Dotyczą codziennej egzystencji, relacji międzyludzkich, postaw człowieka wobec różnych zjawisk, czyli spraw bliskich nam wszystkim. Posługując się nimi, można w lapidarny i oryginalny sposób oddać czyjeś cechy charakteru, podsumować wypowiedź, ustosunkować się do rzeczywistości, a przy tym zyskać wiele w oczach naszego słuchacza. Dobrze dobrana sentencja wspaniale ozdobi wpis do pamiętnika, dedykację na zdjęciu, list, kartę pocztową, przemówienie, toast. Może stanowić kartę atutową w przypadku rozmowy kwalifikacyjnej, szkolnej czy akademickiej pracy pisemnej. Sentencje pomimo upływu czasu wciąż zachowują swoją aktualność.
Zarówno działalność w Polskim Związku Jąkających się, jak i praca z tekstami do książek z sentencjami, przysłowiami i aforyzmami dają mi ogromną satysfakcję. Działając społecznie, człowiek uświadamia sobie, co jest ważne w jego życiu, że nie należy się rozczulać nad sobą tylko pomagać, działać dla dobra innych osób. Największą nagrodą jest słowo: "dziękuję" lub słowa uznania: bardzo podoba mi się książka, którą opracowałeś.

Marku jak spędzasz wolny czas?

W wolnym czasie chodzę dwa razy w tygodniu na treningi gry w tenisa stołowego. Trenuje w Klubie "Start" Wrocław. Trzy razy uczestniczyłem w Mistrzostwach Polski Osób Niepełnosprawnych. Piszę też artykuły naukowe i popularnonaukowe poświęcone bibliotekarstwu wrocławskiemu oraz biogramy naukowe wybitnych bibliotekarzy. W weekendy lubię pójść do teatru.

Twoja praca wymaga kontaktu z ludźmi. Jaki wpływ odegrała ona na Twoją mowę i odwagę?
Od września 1998 do końca października 2008 r. pracowałem w Sekcji Kontroli i Aktualizacji Zbiorów. Tam miałem kontakt tylko z pracownikami Biblioteki. Od 3 listopada 2008 r. awansowałem do Oddziału Informacji Naukowej. Kontakt z ludźmi działa na mnie mobilizująco. Użytkownicy przychodzą do nas po konkretną pomoc - poszukiwanie artykułów i książek naukowych. Jestem otwarty na ludzi, nie boję się rozmawiać, a jeśli przychodzi kryzys stosuje techniki upłynniające wymowę. Żadnego problemu nie stanowią dla mnie rozmowy telefoniczne, których kiedyś panicznie się bałem.

W młodym wieku dorabiałeś czy aktualna praca jest Twoją pierwszą?
W wakacje szkoły podstawowej i średniej dorabiałem sobie rozwożąc zawiadomienia o szczepieniach dzieci. Na piątym roku studiów pracowałem na 1/2 etatu w bibliotece publicznej.

Jaki wpływ miało jąkanie na Twoje kontakty z kolegami i koleżankami gdy chodziłeś do szkoły?
Raczej nie miało wpływu, choć zdarzały się przykre sytuacje, jak ktoś nieznajomy mówił: "nie jąkaj się, nie ma wiatru". Wtedy to bolało, ale teraz mam dystans do tego.

Czy próbowałeś wyleczyć się z jąkania i z jakim skutkiem?
Chodziłem z mamą do kilku logopedów, ale archaiczne ćwiczenia nie pomogły nic. Jak byłem w przedszkolu chodziłem do logopedki, aby wyleczyć seplenienie.

Jakie metody leczenia wypróbowałeś?
Nie pamiętam nazw metod. Ćwiczyłem dużo przed lusterkiem. Czy to metoda lusterkowa?;)

Zapraszam na drugą część wywiadu


--------

Zaproponuj osobę do programu "Gość Demostenesa"
Komentarze do artykułu: ""Gość Demostenesa" - Marek Dubiński (cz.1)"
Ralph
avatar
Dodane dnia 03-03-2010 15:05 #1
Czekam na ciąg dalszy :)
Adek
avatar
Dodane dnia 06-03-2010 19:14 #2
Czy istnieje jeszcze PZJ?
Ralph
avatar
Dodane dnia 08-03-2010 08:09 #3
Z tego co wiem PZJ już nie działa od paru ładnych lat. Osoby zaangażowane w działalność dawnego PZJ-tu w większości obecnie działają w Ogólnopolskim Stowarzyszeniu Osób Jąkających się "OSTOJA".
Adek
avatar
Dodane dnia 08-03-2010 15:24 #4
Ciekawi mnie kto zarządza klubami j. Czy to jest Ostoja czy może jakaś inna instytucja.
Dymitr
avatar
Dodane dnia 17-03-2010 22:15 #5
Na ile jest mi wiadomo;), kluby J nie są zarządzane centralnie przez jakąś jedną instytucję. Przynajmniej nasz Wrocławski Klub "J" zarządzany jest przez nas (członków klubu) na czele z naszym Prezesem Markiem, autorem tego artykułu.
Marek Dubois
avatar
Dodane dnia 17-03-2010 22:53 #6
Kluby J to są grupy wsparcia. Najważniejsze są spotkania co dwa tygodnie i możliwość rozmów, terapii, ćwiczeń. Jednak internet tego nie daje. Każdy członek Klubu J może należeć do Ostoi, jeśli tylko zechce
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Logowanie
> Nazwa Użytkownika

> Hasło

Zapamiętaj mnie
Zaloguj jako ukryty



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Ostatnie Komentarze
slawek_w
dnia 24-10-2017 20:15
Po dłuższej przerwie zapraszam na kolejną wideokonferencję. Temat: co robimy aby ukrywać jąkanie. Pi...
Przejdź do komentarza
virino
dnia 02-10-2017 11:29
Przyznam, że z zaskoczeniem, skonstatowałam, że Demostenes był dla mnie bardzo inspirującym miejscem...
Przejdź do komentarza
Ralph
dnia 02-10-2017 08:18
Tylko nie wybieraj opcji "nigdy" ... czekamy na pozytywne wieści ;)
Przejdź do komentarza
slawek_w
dnia 24-07-2017 06:59
Unikanie wypowiadania się tematem najbliższego spotkania. Data: środa (26. lipca), godzina 20:00. ...
Przejdź do komentarza

> Więcej komentarzy <
Popularne artykuły w ostatnich 6 miesiącach
Katowice - otwarte forum dyskusyjne oraz wykład...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...
W oczekiwaniu na nową odsłonę strony...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...

Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 2,585
Najnowszy Użytkownik: Mateusz31
Ostatnio na stronie
Mateusz3102:38:00
BlueDay02:49:44
lyric103:37:34
tirirum04:41:32
podomka05:09:12
jimmy 2 dni
HubertMU 2 dni
duszek97 4 dni
bonio12345 4 dni
rampage 5 dni
bigosik 5 dni
Open 5 dni
zumbi 6 dni
juliarozicka 6 dni
SCOOTER 6 dni
Oraz 0 ukrytych