Strona główna · Wskazówki dla jąkających · Autoterapia jąkania · Forum · Jak pomóc osobie jąkającej? · FAQ · Kontakt
Kluby J
Czat
Czatuje: 0 użytkowników
Materiały archiwalne
"Posługiwanie się sobą", czyli Technika Alexandra
"Posługiwanie się sobą", czyli Technika Alexandra

"Posługiwanie się sobą", czyli Technika Alexandra

Usłyszałam o niej na jednym z wystąpień. Wspominali o niej studenci kolegium językowego. 27-28 marca będę brała udział w zajęciach tą metodą. Dziś objaśnienie techniki.





Technika Alexandra jest metodą świadomego przywracania naturalności i swobody psychofizycznej organizmu. Nazywa się ją również techniką reedukacji psychofizycznej, ponieważ uczy eliminowania nieprawidłowych nawyków nadwerężających organizm lub ograniczających swobodę jego działania, a dotyczących codziennych ruchów i zachowań. Nadmierna gotowość do działania i ciągłe dążenie do tego, aby wypaść dobrze, połączone z nieprawidłowymi nawykami w samym sposobie deklamowania, prowadziły do tak niekorzystnego zespołu napięć w całym ciele, że swobodna recytacja stawała się niemożliwa.


W 4. rozdziale swej książki "The Use of the Self" ( Posługiwanie się sobą), wykorzystując przykład jąkającego się mężczyzny F.M. Alexander opisuje przebieg swej pracy z osobami z trudnościami wymowy. Oto przedstawione tam podstawowe spostrzeżenia i zasady postępowania:

Człowiek, który zgłosił się do Alexandra, od dłuższego czasu uczęszczał na zajęcia mające na celu skorygowanie problemów wymowy, ale mimo iż radził sobie z wykonywaniem zadawanych ćwiczeń, to nie był jednak w stanie zastosować ich do mowy na co dzień. Już pierwsze obserwacje sposobu poruszania się, stania i siedzenia pacjenta wyraźnie wskazywały na ogólne zaburzenia koordynacji ruchowej całego ciała. Było to również zauważalne w sposobie używania ust, języka, warg oraz trzymania głowy i szyi (wyraźny ucisk na krtań, napięte mięśnie twarzy i szyi).

Według Alexandra jąkanie jest jednym ze specyficznych symptomów ogólnie nieprawidłowego wykorzystywania mechanizmu psychofizycznego, jakim jest organizm. Z tego też względu osoba jąkająca musi najpierw poprawić swoje nawykowe nieprawidłowości posługiwania się własnym organizmem jako całością i w pełni ugruntować nowe, lepsze wzorce, zanim będzie w stanie wykorzystać te nowe doświadczenia do poprawy swych trudności z wymową. Pacjent zgodził się, aby jego praca z F.M. Alexandrem polegała na takim właśnie, całościowym podejściu do problemu.

Charakterystycznym faktem u omawianego ucznia było wprowadzanie nadmiernego napięcia mięśniowego podczas mówienia, przy czym było to widoczne w różnych partiach ciała, pozornie nie związanych z mówieniem (jak np. nogi, stopy, ramiona, kark). Napięcia te znacznie wzrastały wraz z rosnącą chęcią wypowiedzenia się. Im bardziej zależało mu na powiedzeniu czegoś, im bardziej pragnął uczynić to prawidłowo i wyraźnie, tym bardziej wzmacniał istniejące już napięcia różnych partii ciała.

Alexander zwrócił uwagę swemu pacjentowi, że ten nauczył się i przyzwyczaił, nie mówić, dopóki nie wprowadzi wystraczająco dużego napięcia mięśniowego w całym ciele, takiego, które daje wrażenie napięcia niezbędnego dla wydobycia głosu. Rzeczywiście jego uczucie, że teraz może zacząć mówić związane było z odczuwaniem bardzo znacznego napięcia mięśniowego w całym ciele, ( również i w gardle, języku i wargach). A to, powodując kurczenie się całej sylwetki i ucisk różnych organów, w dużym stopniu utrudniało swobodne wydobywanie głosu. Tak więc stan napięcia mięśniowego całego ciała, który od lat postrzegany był przez pacjenta jako niezbędny do tego, aby mówić, w rzeczywistości uniemożliwiał artykulację dźwięków bez jąkania się.

Tak jak w pracy z wszystkimi uczniami, tak i w tym przypadku należało więc zacząć od uświadomienia sobie, że uczucia, którymi się kierujemy, i na których w dużym stopniu polegamy, często są przez nas błędnie interpretowane, to jest niezgodnie z informacją, jaką rzeczywiście przekazują. Jednocześnie jednak pacjent nie mógł znać uczucia towarzyszącego prawidłowemu napięciu mięśni, niezbędnemu do swobodnego funkcjonowania organów głosu, ponieważ od wielu lat takiego stanu nie doświadczał. Zadaniem F.M. Alexandra było umożliwienie mu takiego doznania.

Podstawy postępowania w tym przypadku były takie same jak w pracy z innymi uczniami. Chodziło o przekazanie doświadczenia świadomego zastosowania myślowych kierunków zapewniających swobodę szyi, odpowiedne balansowanie głowy na kręgosłupie szyjnym oraz pełną przestrzeń całego kręgosłupa. Dzięki temu układ oddechowy oraz mechanizmy artykulacji głosu mogły funkcjonować bez ograniczeń.

Elementami, na które uczeń musiał przede wszystkim zwracać uwagę były: powstrzymanie pierwszej, nawykowej reakcji na myśl o działaniu (ponieważ na tym właśnie etapie wprowadzamy najwięcej tzw. "gotowości do działania", czyli napięć we fragmentach mięśni często nie biorących aktywnego udziału w danej czynności, które potem zamiast wspomagać, utrudniają dany ruch), świadome zastosowanie tzw. "podstawowej kontroli" czyli utrzymanie odpowiedniej, dynamicznej relacji pomiędzy głową, szyją i kręgosłupem, zapewniającej pełną przestrzeń całego ciała.

Jedną z podstawowych trudności tego ucznia, jak zresztą i większości innych osób była postawa tzw. "docelowicza" (ang. endgainer). W krytycznym momencie, kiedy usiłował wypowiedzieć trudne słowo, tak bardzo zależało mu na tym, aby w końcu wyartykułować wybrane dźwięki, że zapominając ostatnio poznane doświadczenia, doprowadzał się do stanu nadmiernego napięcia mięśniowego, dotąd znanego mu "jako normalne", co oczywiście utrudniało, a czasem wręcz uniemożliwiało wypowiedzenie danego wyrazu.

Dlatego tak ważnym był ciągły powrót do pierwszego etapu - tj. powstrzymania pierwszej reakcji na myśl o działaniu (w tym wypadku mówieniu) i nie rozpoczynania mówienia, zanim nie doprowadzi się do prawidłowej relacji głowa-szyja-kręgosłup, dającej możliwość swobodnego artykułowania dźwięków. Było to o tyle trudne, że wymagało wprowadzenia stanu pozornie "dziwnego" i niesprzyjającego mówieniu, jako że nie towarzyszyło mu dotychczasowe "znane", nadmierne napięcie mięśniowe.

W przypadku omawianego pacjenta nawyk "docelowiczostwa", wzmacniany był dodatkowo na skutek uprzednio stosowanych przez niego ćwiczeń wymawiania spółgłosek sprawiających mu szczególną trudność (w przypadku naszego pacjenta spółgłosek "T" i "D"smiley. Ćwiczenia w wymawianiu wyrazów rozpoczynających się na te spółgłoski jeszcze bardziej wspomagały jego nawyk wkładania nadmiernego napięcia mięśniowego szczególnie w okolice warg i języka.

W ten sposób pacjent zaczynał ćwiczenie w stanie nadmiernego napięcia, kiedy swobodna artykulacja dźwięku była znacznie utrudniona. Oczywiście nieudane próby prawidłowego wykonania ćwiczeń jeszcze bardziej podważały jego wiarę w siebie i tym wyraźniej wzmacniały przekonanie, że jego niekorzystny stan nigdy nie pozwoli mu na swobodne mówienie. Tym bardziej stanowczo uważał więc, że aby wyraźna artykulacja dźwięków była w jego przypadku w ogóle możliwa, musi włożyć w swą pracę jeszcze więcej wysiłku i starania.

W ten sposób wprowadził się w błędne koło niezadowolenia ze swej dotychczasowej pracy, prowadzącego do wkładania w nią nadmiernego wysiłku i dodatkowych napięć, czego wynikiem były kolejne nipowodzenia. Mimo, że wspomniane wyżej ćwiczenia, skierowane na wyeliminowanie konkretnych problemów mowy, mogą się czasami okazać skuteczne, to często jednak pozostawiają bez zmian główną przyczynę problemu, ogólny brak równowagi organizmu. Specyficzny problem wymowy zniknie wprawdzie, ale "zażegnany" symptom przejawi się w inny sposób, np. w postaci zacinania się, czy też głośnego wciągania powietrza lub tzw. tików nerwowych czy przyruchów.

Należy pamiętać, że istnieje coś takiego jak równowaga pracy poszczególnych partii organizmu. W związku z tym praca i sposób wykorzystania konkretnych partii ciała będą miały ciągły wpływ na stan pozostałych. Jeżeli nieprawidłowość przejawiająca się w funkcjonowaniu jednej partii organizmu zostanie usunięta bez zwracania uwagi na stan i pracę całego systemu, to zaburzy to dotychczasową równowagę pracy organizmu jako całości i prawdopodobnie spowoduje zmiany w innych partiach ciała.

Wracając do opisywanego przykładu jąkającego się pacjenta, ciekawy był fakt, że w sytuacji, kiedy w wyniku wspólnej pracy nauczyciela (F.M. Alexandra) i ucznia, pacjent powstrzymał pierwszą reakcję na myśl o wypowiedzeniu trudnego wyrazu oraz świadomie pozwolił na wprowadzenie prawidłowego stanu napięcia mięśniowego i takiej relacji głowy, szyi i kręgosłupa, która przez utrzymanie pełnej przestrzeni organizmu, dawała optymalne warunki dla wydobywania głosu, to wtedy uczeń nie decydował się na próbę wypowiedzenia wyrazu. Tak głębokie było jego stare, dotychczasowe przekonanie, że w ten sposób nie można mówić. Tego rodzaju reakcja jest początkowo charakterystyczna dla wszystkich uczniów z podobnymi problemami.

Z czasem powtarzające się doświadczenia większej swobody całego ciała, uzyskiwane dzięki prawidłowej koordynacji pracy mięśni, a dodatkowo przemawiające przyjemnym uczuciem przestrzeni i lekkości, powodują, że uczeń sam próbuje wykonywać różnorodne czynności, a także mówić z jednoczesnym utrzymaniem takiego stanu. Nowe doświadczenia, jeżeli wystarczająco często powtarzane, stanowią najlepszą motywację dla organizmu, by utrzymywać stan swobody i pełnej przestrzeni, dzięki któremu wykonywane ruchy są łatwiejsze i wymagają znacznie mniej wysiłku, a wymawianie wyrazów, dotąd sprawiających trudność, teraz następuje z lekkością i swobodą.

Od czasów pierwszych sukcesów F.M. Alexandra w pomocy osobom mającymi trudności z wymową minęły już dziesiątki lat. Podstawowe aspekty jego metody coraz częściej stosowane są w pracy logopedów i nauczycieli dykcji i głosu. Omówiany powyżej przypadek dotyczył oczywiście sytuacji ekstremalnej. Obecnie elementy Techniki Alexandra z powodzeniem wykorzystywane są również przy innych skazach i zaburzeniach mowy jak seplenienie, grasejowanie, trudności z wymową spółgłosek szeleszczących. Metoda ta uelastycznia aparat mowy, a jej wpływ na usprawnienie pracy oddechowej przyczynia się do rozwoju dźwięku podpartego i uelastycznienie mowy. Wyraźne efekty pracy widoczne są szczególnie w sytuacjach, kiedy podłoże problemu nie ma przyczyn organicznych, lecz jest wynikiem nawykowego wzmacniania niepotrzebnych napięć mięśniowych.

--------

Przeczytaj relację z zajęć: "Technika Alexandra - relacja"
Zapraszamy także na forum: "Technika Alexandra"
Komentarze do artykułu: ""Posługiwanie się sobą", czyli Technika Alexandra"
Parsi
avatar
Dodane dnia 16-03-2010 21:19 #1
Na początku kwietnia ukaże się relacja Kasi z zajęć tą metodą :)
Dymitr
avatar
Dodane dnia 17-03-2010 20:34 #2
Czekam na relację Kasi, ponieważ zainteresowała mnie ta informacja.
Chociaż jeszcze nie doczytałem do końca ten artykuł ;)

Dobra, czytam dalej...
:)
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Logowanie
> Nazwa Użytkownika

> Hasło

Zapamiętaj mnie
Zaloguj jako ukryty



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Ostatnie Komentarze
slawek_w
dnia 24-10-2017 20:15
Po dłuższej przerwie zapraszam na kolejną wideokonferencję. Temat: co robimy aby ukrywać jąkanie. Pi...
Przejdź do komentarza
virino
dnia 02-10-2017 11:29
Przyznam, że z zaskoczeniem, skonstatowałam, że Demostenes był dla mnie bardzo inspirującym miejscem...
Przejdź do komentarza
Ralph
dnia 02-10-2017 08:18
Tylko nie wybieraj opcji "nigdy" ... czekamy na pozytywne wieści ;)
Przejdź do komentarza
slawek_w
dnia 24-07-2017 06:59
Unikanie wypowiadania się tematem najbliższego spotkania. Data: środa (26. lipca), godzina 20:00. ...
Przejdź do komentarza

> Więcej komentarzy <
Popularne artykuły w ostatnich 6 miesiącach
Katowice - otwarte forum dyskusyjne oraz wykład...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...
W oczekiwaniu na nową odsłonę strony...
Terapia poznawczo-behawioralna od ASRC – ...

Użytkowników Online
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 2,586
Najnowszy Użytkownik: nattie
Ostatnio na stronie
tirirum01:44:48
Merkury06:32:51
BlueDay11:11:40
Rafi2413:33:34
zumbi17:33:57
nattie 1 dzień
Ricardo 1 dzień
bonio12345 1 dzień
Bolo 2 dni
Rafal298 2 dni
Adrianjonkus 2 dni
Mateusz31 2 dni
podomka 2 dni
lyric1 3 dni
jimmy 5 dni
Oraz 0 ukrytych