Strona główna · Wskazówki dla jąkających · Autoterapia jąkania · Forum · Jak pomóc osobie jąkającej? · FAQ · Kontakt
Kluby J
Czat
Czatuje: 0 użytkowników
Materiały archiwalne
Jąkanie na wesoło! - kawały
Jąkanie na wesoło - kawały

Jąkanie na wesoło! - Kawały

Opracowane przy współudziale społeczności serwisu Demostenes.eu

Siedzi dwóch sąsiadów i sobie zdrowo popijają. Nagle Zdzichu mówi do Janka:
- Czemu u ciebie na ścianie wisi metalowa miska?
- Nie, to zegar z kukułką.
- Zegar z kukułką? Jak to?
- Sam zobacz.
Janek wziął pustą flaszkę po wódce, zamachnął się i rzucił w ścianę, a tu głos zza ściany:
- Ku-Kurde! Jest 4 rano!
Nauczycielka pyta się klasy:
- Dzieci kto w waszej rodzinie jest najstarszy?
- U mnie dziadek
- W mojej rodzinie babcia
- Pra-pra-pra-pra babcia
- To niemożliwe!
- Dla-dla-dla-czego?
Idzie sobie chodnikiem jąkała i widzi na ulicy zdechłego konia. Wyjął komórkę i dzwoni na policję:
- Komisariat policji słucham
- Pppro-ooszę papana tututu na ulli-icy le-le-żży za-zabbii-iity kkoń
- A jaka to ulica?
- Mi-mi-mi
- Mickiewicza?
- Niee, mi-mi...
- Mikołaja?
- Niee!
- No to niechże pan zadzwoni za 10 minut jak pan będzie mógł to powiedzieć!
Jąkała dzwoni za 10 minut
- No i wie Pan już na jakiej ten koń leży ulicy?
- Noo na mi-mi-mi.
- Mickiewicza?
- Niee, mi-mi...
- Mikołaja?
- Niee!
- To proszę zadzwonić później
Facet zadzwonił za pół godziny:
- tten kkkooń leleży na ul-uliccy mi-mi
- Mickiewicza!?
- Taak! Prze-przenioosłłem sk-kukur-cz-czybybyka!
Jąkała u terapeuty:
- S..Sł..Sysz.. Słyszałem, że, że .m ..mo.... może... możesz mi po po.. pomóc?
- Tak, oczywiście. Rozłóż się wygodnie w fotelu,
spójrz mi prosto w oczy i licz powoli i spokojnie do dziesięciu.
- Je..jed jeden, d.., dw.. dwa.., trzy.. trzy.. osiem, dziewięć, dziesięć. Zadziwiające! Już się nie jąkam!
Terapeuta:
- Widzisz, a nie mówiłem? Należy się 3000 dolców.
- Ż...ż...że.. i.. i... il.. ile?!

Ksiądz chciał podziękować ministrantom za służbę przy ołtarzu. Nie miał pieniędzy, ale miał dużo egzemplarzy Pisma św. Powiedział do ministrantów:
- Weźcie po 10 egzemplarzy, a pieniądze za sprzedane egzemplarze są Wasze. Te, których nie sprzedacie, przynieście z powrotem.
Wśród ministrantów był jeden jąkający się. Po dwóch tygodniach ministranci przyszli do księdza. Większość prawie nic nie sprzedała. Jedynie jąkający się ministrant sprzedał wszystkie egzemplarze. Ksiądz nie mógł wyjść z podziwu i spytał:
- Jak to zrobiłeś?
Ministrant odrzekł:
- Normalnie, chodziłem od drzwi do drzwi i pytałem: "Mam Pismo św. Kupicie, czy mam przeczytać?"
Koledzy wraz z jąkałą poszli ukraść chłopowi jabłka z sadu.
Jeden mówi do jąkały:
- Jak będzie iść chłop krzycz!
Mija kilkanaście minut, a nagle jąkała krzyczy:
- chłop, chłop, chłop...
Koledzy uciekli. A jąkała kończy:
- chłopcy zostawcie mi parę jabłek.
Jąkała-misiek pyta się napotkanego faceta:
- prze prze przepraszam, któ-któ-która gogodzina?
Facet milczy, więc jąkała odszedł.
Starsza pani, słysząca tę rozmowę interweniuje:
- Jak pan mógł, przecież ten człowiek jest chory, nieszczęśliwy itd. Na to facet:
- Ja-jak bybym mu-mumu odpowiedział toto by mimi chy-chyba nonos przesta-tawił....
Andrzej, Jąkała i Szymon jadą na motorze.
Andrzej prowadzi, Jąkała siedzi za Andrzejem, a Szymon za Jąkałą.
W pewnym momencie Jąkała mówi:
- Szy...szy...
Andrzej myśli, że Jąkała chce jechać szybciej więc przyśpiesz do 120. Jąkała:
- Szy-szy-szy...
Andrzej przyśpiesza 130.
Aż wreszcie dojechali do celu i Jąkała mówi:
- Szy, Szy... Szymon spadł
Dwóch jąkatych założyło się o zgrzewke piwa, który pierwszy kupi fajki w sklepie.
Wchodzi jeden do sklepu, drógi mierzy mu czas stoperem:
- Popopoporoooszee Wwwwwaaaallletyyyy...
Sprzedawczyni sprzedała jąkale Walety. Ten wychodzi ze sklepu, drugi jąkała czas stop.
No niezły czas - 37 sec. Do próby podchodzi drugi jąkała:
- Popopoporoooszee Llllll&MMmmmy...
- Czerwone czy niebieskie? - pyta sprzedawczyni.
- Tttttyyyyyy ****!
Idzie Jasiu z Jąkałą obok torów. Jąkała mówi:
-Ja-ja-siu nie-nie i-idź przez toto..
-Jąkała nie zdążył, Jasia przejechał pociąg.
Jąkała biegnie do mamy Jasia i mówi:
-Ja-ja-sia-sia..
Mama Jasia przerwała mu mówiąc:
- Jąkało, szybko, do rzeczy!
Na to Jąkała:
- Szyna, szyna, na szynach maszyna, świzdu pizdu, nie ma Jasia
Trędowatego i jąkałę wsadzili do tej samej celi w więzieniu.
Trędowatego strasznie wkurzało to, jak tamten się jąkał, więc któregoś dnia,
chcąc aby jąkała się zamknął, oderwał sobie nogę i wyrzucił za kratę - jąkała nic.
Wiec trędowaty urywa drugą nogę i za kratę - jąkała nic.
Wkurzony trędowaty urywa rękę, wyrzuca - na to jąkała:
- Cccoooo sssppapadamy ppoowooluttkuu?
Jedzie garbaty i jąkała w pociągu do Warszawy, każdy w jakimś celu.
Jąkała pyta garbatego:
- Aaa pszszepraszszam pppanna aa poco ppan jjeddzie dddo wwarszszawy?
- Jadę zrobić sobie zdjęcie do dowodu a pan?
- Jja jjadde wwyyglossic rerereeferrat zzz jeeezyka popollskiego.
- Przepraszam, że zapytam, jak pan wygłosi ten referat skoro pan się jąka?
- Ty chaachamie. uwaważaj llelepiiiej zebby ci fofofototograf zdjjecia z prrrofilu nie zzrobil,
bobobo ci sie dodowód nie zamknie!
Szkot spotyka Szkota, jeden pyta:
- Kiedy przestałeś sie jąkać?
- Jak zamawiałem międzynarodową rozmowę do syna....

Dlaczego jąkający są najlepszymi kochankami?
Bo często wydłużają i powtarzają...

Poszedł jąkała do piekarni. Kiedy nadeszła jego kolej zaczął:
- Chhhhhhhhhh.... A cholera, niech będą BUŁKI!
Przez wieś jedzie motorem: Jasio, Bartosz , który strasznie się jąka i Szymek. W pewnym momencie Bartosz mówi:
- Szy... szy... - na to Jasio:
- Co? Szybciej? Okej, jedziemy szybciej!
- Szy... szy...
- Co? Jeszcze szybciej? Dobra, jedziemy jeszcze szybciej!
- Szy... szy...
- Jeszcze szybciej??? Człowieku, na liczniku setka i ty się nie boisz???
- Szy... Szy... Szymek SPADŁ!!
Na szlaku turystycznym w Puszczy Świętokrzyskiej do podziwiającej piękno natury młodej kobiety podchodzi jąkała i się pyta:
- Cz-czy pa-pani się pu-puszcza...
Dostał z całej siły po twarzy, ale niezrażony kończy:
- pu-puszcza świętokrzyska po-podoba?
Policjant do kolegi:
- Nie wiesz przypadkiem co to jest kurtyzana?
- Nie, ale tam stoi facet wyglądający na profesora, spytaj się go.
Policjant, podchodzi i pyta:
- Przepraszam, czy nie wie pan co to jest kurtyzana?
- To taka rokokowa kokota.
Drugi policjant pyta:
- I co ci powiedział?
- Eee tam, to jakiś jąkała.
Jąkała spotyka zmartwionego kolegę i pyta go o powód zmartwienia.
- Coooooo tyyyy taaaaaki zmarttttwwwionyyy?
- Bo muszę być operowany na prostatę.
Jąkała się zamyślił i po chwili pyta kolegę:
- Momomożesz mi popowieedziec co to jest tata prooostata?
- Nie wiem jakby Ci to powiedziec.. ale słuchaj, ja tak sikam jak ty mówisz.
Leci sobie samolot, w kabinie siedzi kapitan, nagle przybiega stewardesa i mówi:
- Pppanie kkkapitanie sa... samolot ssie ppali!
- To idź to powiedziec pasażerom!
- A... ale ja nnie mo... moge bbo kkkiedy sie de... de...denerwuje to sie ja.. jąkam.
- A kiedy się nie jąkasz?
- Kie... kkiedy śpie... śpiewam.
- To idź im zaśpiewaj, że samolot się pali.
Stewardesa wyszła więc do pasażerów i zaczyna śpiewać:
- Samolot się pali...
A pasażerowie:
- Sialalalala!


Zobacz też:
Śmieszne filmiki
Różności

Znasz podobne kawały? Podziel się z innymi!
Napisz na forum: Jąkanie na wesoło
lub na email: demostenes.ubf.pl@o2.pl

Komentarze do artykułu: ""
avatar
waldi dnia 19 lipiec 2010
Jąkała wchodzi do baru i zamawia drinka, kelner odpowiada mu też jąkając się, co w pierwszej chwili dziwi Jakałę, ale w końcu spotkał kolegę, jest ok. Lecz słyszy, jak za chwilę jakiś "laluś" zamawia drinka i kelner odpowiada mu tym samym tonem, ale beż zająknięcia ! Więc zaraz z pretensjami do kelnera : Dddlaczego mnie p-pan ppprzedżeźniał ! A kelner na to : Nnnie PPana ppprzedżeźninałem tttylko jego !
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.